Oziembłość...

IP: *.com 04.02.03, 02:03
Witam!
Od pewnego czasu znalazłem się w dość mało komfortowej dla mnie sytuacji...
Bez wyraźnych powodów, moja kobieta stała się dla mnie mocno "chłodna".
Nie ma już miedzy nami tej czułości, bliskości, nie wspominając o seksie,
który powiedzmy zdarzył się. Czasem boli, bo czuje się naprawdę
odrzucony...
Trwa to już blisko 3 tygodnie i przez ten czas staram się jak mogę być
wyrozumiały na wymówki typu : jestem zmęczona; źle się czuję; cos mnie boli...
Wiem, wiem - kobieta zmienna jest i ma czasem swoje humory, ale powoli kończą
mi sie pomysły. Każde spotkanie kończy się tak samo. I powoli mam już dość!
Ile można to wszystko wytrzymywać i robić do tego dobrą minę?
Niedawno poruszliśmy ten temat i sama stwierdziła, że jest jakaś zimna...
Hmm... Jeśli chodzi o przyczyny, bo jakieś muszą być?
Wykluczam innego faceta, to nie to napewno.
Zastanawiam się nad tym, czy przyjmowanie tabletek antykoncepcyjnych może
wywoływać taki stan? Bo tak się dziwnie składa, że od momentu kiedy zaczęła
je brać - tak się zmieniło (praktycznie do drugiego dnia przyjmowania zrobiła
się "inna"). Dodam, że dopiero od tego miesiąca zaczęła je stosować.
Inna sprawa, to kwestia uczuć, może się zmieniły, ale mam nadzieje, że nie.
Wiem, czeka mnie zapewne rozmowa, bo nie wydaje mi się żeby to jakoś samo
się rozwiązało... Ale może powinnienem jeszcze trochę poczekać?
Poobserwować... Macie jakieś pomysły?

Z gory dziękuje
Pozdrawiam
    • Gość: Wenus Re: Oziembłość... IP: *.lodz.dialog.net.pl 04.02.03, 02:24
      Wiesz, wydaje mi sie, ze idziesz dobrym torem - tabletki antykoncepcyjne nie sa
      obojetne dla organizmu, dla ukladu hormonalnego i moze to byc jak najbardziej
      wlasciwa przyczyna oslabienia libido u twojej zony. Tym bardziej, ze sam
      zauwazyles wyrazny zwiazek miedzy rozpoczeciem przyjmowania przez nia owych
      tabletek, a jej stanem, ktory opisales. Mysle, ze bez rozmowy z zona tu sie
      faktycznie nie obejdzie. Moze wizyta u ginekologa, czy seksuologa to tez nie
      glupi pomysl? Zycze powodzenia w rozwiazaniu klopotow.

      pozdrawiam
      • Gość: Malwina Re: Oziembłość... IP: 193.250.96.* 04.02.03, 09:12
        a mi pigulki zwiekszaja libido
        • miauczynska Re: Oziębłość... 04.02.03, 09:37
          Sądzę że Wenus ma rację.U przeważającej liczby kobiet przyjmujących pigułki
          antykoncepcyjne libido obniża się i to mogło zaistnieć u Twojej partnerki.
          Porozmawiaj z nią o tym i nie unikajcie wizyty u ginekologa. Na pewno
          wyjaśni Wam wiele spraw i zmieni rodzaj środka antykoncepcyjnego.
          Wkrótce wszystko wróci do normy.
          Podoba mi się sposób w jaki myślisz o swoim związku i swojej kobiecie.
          Fajny z Ciebie gościu.
          • Gość: Malwina Oziębłość... IP: 193.250.96.* 04.02.03, 09:43
            ja tak tylko dla rownowagi napisalam o tym zwiekszeniu libido
            W rzeczywistosci tylko pigulki 1 generacji maja taki wplyw (a juz nikt ich nie
            przepisuje, chyba ze na dolegliwosci hormonalne )
            Obecne, minidozowane nie maja zadnego wplywu ani na libido ani na cokolwiek. Sa
            to durne wiesci krazace po kraju aby zniechecic kobiety do antykoncepcji.
            Tak samo jest i z ich rakotworczoscia i innymi bzdurami.
            • Gość: pikuś Re: Oziębłość... IP: *.com 04.02.03, 10:33
              Witam ponownie i dziekuję za odpowiedzi :)
              Dla sprostowania - nie jest moją żoną i nie mieszkamy jeszcze razem, ale to
              może mało istotne.
              Malwino, czy Twoja opinia jest na podstawie wlasnych doswiadczeń, czy jakiś
              badań naukowych? A pozatym czy tak wszystkie tabletki można wrzucić do jednego
              worka i powiedzieć, że są obojętne dla organizmu każdej kobiety? W końcu to
              jednak hormony... To takie moje wątpliwości.

              Pozdrawiam

              Ps. Dzięki miauczyńska :)
            • alfika Re: Oziębłość... 04.02.03, 10:44
              Jak zwykle strasznie oryginalna :-))))))))))))))))
              Odnośnie działania pigułek najpierw poczytaj, a potem pleć bzdury.
              Nawet mikropigułki mogą mieć wpływ na libido. Skoro na tyle zmieniają równowagę
              w organizmie, że nie dochodzi do jajeczkowania, tym bardziej mogą wpływać na
              nastroje czy libido.
              Pigułki ponadto zmniejszają możliwość pojawienia się nowotworów macicy i
              jajników, ale zaobserwowano nieznacznie zwiększoną zachorowalność u kobiet je
              przyjmujących na guzki piersi. Różne guzki.
              U kobiet palących takie ryzyko jest większe, a poza tym u takich bardzo
              zwiększają możliwość zachorowania na choroby układu krążenia.
              • Gość: Malwina Re: Oziębłość... IP: 193.250.96.* 04.02.03, 11:13
                jak ja ci bzdury poplote to zobaczysz ! ;-)))

                w ciagu jednego glupiego cyklu zmiany hormonalne naturalne u kobiety sa takie
                (i to az do menopauzy) ze mozg staje.
                I cala masa kobiet bez pigulki na hustwce caly czas jedzie - z libido- bez
                libido- w gore - w dol.
                Mini dozowana pigulka duzo tu nie zmienia.
                M.
                A hormony produkujemy same - czego sie tu obawiac ?
                bardziej sie aspiryny boje...
                • alfika Re: Oziębłość... 04.02.03, 11:19
                  No, miałaś rację: zobaczyłam jak znowu poplotłaś :)
                  Ale masz rację i w tym, że libido jeździ, tylko czasem zjazdy przeważają i w
                  wyniku tego mamy takie wątki ;)
                • Gość: Pikuś Re: Oziębłość... IP: *.com 04.02.03, 11:55
                  Gość portalu: Malwina napisał(a):
                  > w ciagu jednego glupiego cyklu zmiany hormonalne naturalne u kobiety sa takie
                  > (i to az do menopauzy) ze mozg staje.
                  > I cala masa kobiet bez pigulki na hustwce caly czas jedzie - z libido- bez
                  > libido- w gore - w dol.
                  Ja tego wcale nie neguje. Chodzi mi tylko o diametralną zmiane po zaczęciu
                  przyjmowania pigułek. Wcześniej jak to określiłaś była huśtawka, a teraz cały
                  czas dół. Dla mnie nie jest to normalne. A wnioskując z Twoich postów przyczyny
                  powinienem szukać gdzie indziej...
                  Pozdrawiam
            • mary_ann Re: Oziębłość... 04.02.03, 12:53
              Gość portalu: Malwina napisał(a):

              > > W rzeczywistosci tylko pigulki 1 generacji maja taki wplyw (a juz nikt ich
              nie
              > przepisuje, chyba ze na dolegliwosci hormonalne )
              > Obecne, minidozowane nie maja zadnego wplywu ani na libido ani na cokolwiek.
              Sa
              >
              > to durne wiesci krazace po kraju aby zniechecic kobiety do antykoncepcji.
              > Tak samo jest i z ich rakotworczoscia i innymi bzdurami.

              Ja probowalam róznych "najnowszej generacji" i wszystkich z tym samym
              skutkiem - libido w granicach zera. Jak masz naturalnie wysoki poziom
              estrogenów, to żadna pigułka ci tego nie zapewni na tym samym poziomie
              (syntetyczne estrogeny sa dośc niebezpieczne i producenci maksymalnie starają
              się obniżyć dawkę - stąd m.in nazwa "mini")))
    • alfika Re: Oziembłość... 04.02.03, 10:51
      Pigułki mogą mieć wpływ na libido (wbrew przekory Malwiny).
      Porozmawiaj o tym ze swoją ukochaną.
      Jeśli nie ma jakiegoś innego istotnego powodu tej oziębłości, możecie zaradzić
      takiemu stanowi rzeczy przez zmianę pigułki - odrobinę inny skład może
      przywrócić równowagę, choć czasem trzeba cierpliwości, by dobrać najmniej
      ingerującą pigułkę. Nie robi to zbyt dużego bałaganu w organizmie, jeśli
      zmienia się po skończeniu jednego pełnego listka (nigdy w połowie cyklu).
      Wiem to z literatury medycznej, z rozmów z lekarzami (mój ojciec był lekarzem,
      więc raczej nie naciągał) i własnego doświadczenia.
      Pozdrawiam.
      • ziereal Re: Oziembłość... 04.02.03, 13:04
        alfika napisała:

        > Pigułki mogą mieć wpływ na libido (wbrew przekory Malwiny).


        oj, mają cholery, mają :(. U mnie ten wpływ zaznaczył się po któryms
        opakowaniu z rzedu (akurat pigułki, które biorą, tak dziwnie działają..-ze
        skutki uboczne pojawiają sie czasami dopiero po roku). 9 opakowanie i spadek-
        maksymalny :(.Az przykre.. NO i trzeba zmienić:)
        podobno najlepsze sa trójfazowe, bo zawierają niewiele hormonów.ale..nie wiem.
      • Gość: Ona Re: Oziembłość... IP: proxy / 212.244.226.* 05.02.03, 12:04
        A wiadomo Ci coś naa temat szkodliwości tabl. Czy długie ich przyjmowanie (7
        lat) nie spowoduje negatywnych konsekwencji. Ja słyszalam rózne opinie i juz
        nie wiem komu wierzyć...
        • alfika Re: Oziembłość... 05.02.03, 12:53
          To naprawdę zależy od organizmu, jak zareaguje.
          Lekarze z reguły twierdzą, że po długim braniu hormonów nie powinno nic w
          związku z tym się dziać i są kobiety, które po 8.latach brania zaszły w ciążę
          od razu i bez problemów.

          Ale jeśli przed pigułkami miało się problemy z nieregularnymi cyklami czy
          innymi problemami hormonalnymi, to można się ich spodziewać i po odstawieniu.
          Bardzo, bardzo rzadko (naprawdę sporadycznie) można mieć przyśpieszoną
          menopauzę (czytałam o dwóch trzydziestoparolatkach, to się uważa naprawdę za
          ewenement).
          I jeszcze przy długim braniu może co jakiś czas pokazywać się grzybica pochwy,
          bo hormony trochę wyjaławiają jej florę bakteryjną.

          Tyle wiem, ale może ktoś ma jeszcze jakieś inne doświadczenia, to może się
          dopisze.
          Pozdrawiam :)
          • alfika Re: Oziembłość... 05.02.03, 12:59
            Ale generalnie te nowej generacji, z bardzo małą zawartością hormonów, mają nie
            szkodzić i nie szkodzą (to dla wyjaśnienia, jakby mój poprzedni post
            wystraszał) :)

            • Gość: Ona Re: Oziembłość... IP: proxy / 212.244.226.* 05.02.03, 13:36
              Mnie nie przestraszył Twój post :)
              Problemów hormonalnych niegdy nie miałam, a tabl. toleruję nadzwyczaj dobrze.
              Dzięki za odpowiedź!
              Pozdrawiam
    • Gość: Malwina Re: Oziembłość... IP: *.abo.wanadoo.fr 04.02.03, 11:58
      no i od trzech tygodni ! to nie jest problem ! co tam o ozieblosci gadac !
      • Gość: Pikuś Re: Oziembłość... IP: *.com 04.02.03, 12:10
        Gość portalu: Malwina napisał(a):

        > no i od trzech tygodni ! to nie jest problem ! co tam o ozieblosci gadac !

        A po jakim czasie bedzie problem ?
        Może dmucham na zimne, ale...
        • Gość: Malwina Re: Oziembłość... IP: proxy / *.d1.club-internet.fr 04.02.03, 12:19
          po trzech latach ;-)
          szukaj w zyciu codziennym
          jezdzcie gdzies sami na week end
    • chateaux Re: Oziembłość... 04.02.03, 12:52
      Gość portalu: pikuś napisał(a):

      > Zastanawiam się nad tym, czy przyjmowanie tabletek antykoncepcyjnych może
      > wywoływać taki stan?

      Oczywiście że tak.
      • Gość: Malwina Re: Oziembłość... IP: *.abo.wanadoo.fr 04.02.03, 13:17
        no nie ujedziesz :-(
        znow baba zredukowana do funkcjonowania jajnikow
        ja sie zabije !
        • alfika Re: Oziembłość... 04.02.03, 13:38
          Nie mówi się baba, tylko kobieta...
          • Gość: anka Re: Oziembłość... IP: 195.205.42.* 04.02.03, 13:51
            Pikuś, z całą pewnością pigułki są przyczyną. Jak ja to znam!!! Niestety, mnie
            zmiana pigułek na inne niewiele dała. Musiałam z nich zrezygnować. Radzę
            jeszcze trochę poczekać, upewnić się i pójść z problemem do ginekologa. Nie
            będzie zdziwiony, bo to częsty przypadek.
          • Gość: Malwina Re: Oziembłość... IP: *.abo.wanadoo.fr 04.02.03, 13:56
            tak jest , prosze Pani ;-)
            • alfika Re: 05.02.03, 11:39
              Dziękuję :)
    • Gość: Pikuś Ocieplenie... IP: *.com 05.02.03, 23:46
      Witam ponownie!
      Chciałbym wszystkim podziękować za porady oraz uświadomienie wpływu pigułek na
      organizm kobiety. Pozwoliło mi to, wg mnie, w najbardziej sensowny sposób
      przeprowadzić rozmowę z moją ukochną tj. spokojnie, bez dziwnych domyśleń,
      oskarżeń, kłotni itp... A szczerze powiem, że zanim wpadłem na pomysł z
      pigułkami, zaczynałem wątpić w siłę uczuć. Rozmowa ta nawet nie była jakaś
      wielce poważna, ale skutek przyniosła praktycznie od zaraz. Może dlatego że
      moja kobieta nie do końca zdawała sobie sprawę jak ja to wszystko odbieram.
      W każdym badź razie myśle, że damy już sobie jakoś z tym problemem radę
      (wspomniałem o zmianie pigułek). Jeszcze raz dzięki!
      Pozdrawiam
      Ps. Malwino jednak chyba się mylisz :)
      • Gość: Malwina Re: Ocieplenie... IP: proxy / *.d1.club-internet.fr 06.02.03, 00:19
        aniolku, to rozmowa zmienila sytuacje a nie jakies pigulki :-)))
        • Gość: Pikuś Re: Ocieplenie... IP: *.com 06.02.03, 00:23
          Słoneczko, ale odpowiednia rozmowa. Trzeba było wiedzieć gdzie tkwi problem...
          Ps. Szybka jestes:)
          • Gość: J.S. Re: Ocieplenie... IP: *.tnt2.lafayette.in.da.uu.net 06.02.03, 02:38
            Gość portalu: Pikuś napisał(a):

            > Słoneczko, ale odpowiednia rozmowa. Trzeba było wiedzieć gdzie tkwi problem...
            > Ps. Szybka jestes:)
            ******
            Pikus,
            Zostan juz przy swojej kobiecie. Masz racje Malwina czasami bladzi ale ogolnie
            przewazaja plusy.
            Pozdrawiam,
            J.S.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja