Czy to jest zaburzenie?

12.07.06, 17:02
Słuchajcie, mam taki problem. Jestem absolutnie znieczulona na ludzką
krzywdę, wręcz cieszę się, jak komuś dzieje się coś złego. Z miną łagodnego
baranka mówię, jak bardzo współczuję, natomiast myślę, dobrze ci tak i
nakręcam swoje myśli w kierunku, żeby temu komuś było jeszcze gorzej.
Co innego zwierzęta, kocham je bardzo i nie mogę patrzeć, jak dzieje się im
krzywda. Pomagam zwierzętom i jak widze, że się coś im dzieje, bardzo to
przeżywam i płacze.

Jak coś takiego nazwać?
    • virusti Re: Czy to jest zaburzenie? 12.07.06, 17:09
      może zoofilia? ;)
      • fuuuuj Re: Czy to jest zaburzenie? 12.07.06, 17:12
        Nie jest to zoofilia
        • maly.jasio Re: Czy to jest zaburzenie? 12.07.06, 17:18
          fuuuuj napisała:

          > Nie jest to zoofilia

          to moze...

          ludziofobia ? :)
          • fuuuuj Re: Czy to jest zaburzenie? 12.07.06, 17:24
            Ja uważam, że ludzi należy krzywdzić dla ich dobra, to zwieksza ich odporność,
            a zwierzęta są bezbronne
            • ty.jedz.jablka Re: Czy to jest zaburzenie? 12.07.06, 17:30
              swoich bliskich też uodparniasz?
              samobójców spychasz z bloków?
              ciekawa teoria
              • fuuuuj Re: Czy to jest zaburzenie? 12.07.06, 17:32
                ty.jedz.jablka napisała:

                > swoich bliskich też uodparniasz?
                > samobójców spychasz z bloków?
                > ciekawa teoria

                Bliskich tez, nie zawsze mówia to, co mi sie podoba. Udaje, ze nic sie nie
                dzieje, uśmiecham sie, pozdrawiam i zaraz knuje jak sie zemścić.

                Nie zrzucilam żadnego samobójcy z bloku bo nie spotkałam.
            • maly.jasio Re: Czy to jest zaburzenie? 12.07.06, 17:32
              fuuuuj napisała:
              > Ja uważam, że ludzi należy krzywdzić dla ich dobra, to zwieksza ich odporność

              To znamy z CALEJ (prawie) historii ludzkosci.

              Efekty takiej postawy - rzeklbym - byly mizerne, by nie rzec,
              odwrotne do zamierzonych :)
              • fuuuuj Re: Czy to jest zaburzenie? 12.07.06, 17:36
                maly.jasio napisał:

                > fuuuuj napisała:
                > > Ja uważam, że ludzi należy krzywdzić dla ich dobra, to zwieksza ich odpor
                > ność
                >
                > To znamy z CALEJ (prawie) historii ludzkosci.

                Chcialam poczuc sie Niemką, ale odmówiono mi tej mozliwosci. Nie wiem czemu ale
                zazwyczaj udaje kogos z zagranicy, jak rozmawiam wstawiam zwroty z innych
                jezyków, zeby pokazac jaka ja mądra.
                Wyśmiewaja mnie grupy, do ktorych zawsze sie przymierzam, wiec sie mszcze.

                > Efekty takiej postawy - rzeklbym - byly mizerne, by nie rzec,
                > odwrotne do zamierzonych :)
    • maureen2 Re: Czy to jest zaburzenie? 12.07.06, 17:36
      to objaw bogatego życia uczuciowego,tylko pozornie określany jako znieczulenie,
      • fuuuuj Re: Czy to jest zaburzenie? 12.07.06, 17:38
        maureen2 napisała:

        > to objaw bogatego życia uczuciowego,tylko pozornie określany jako
        > znieczulenie

        Zawsze wiedziałam, ze jak sie kocha zwierzęta, jest sie dobra, pomimo
        nienawiści do ludzi.

        Dzieki maureen, nie jestem zaburzona, hehe
        • maly.jasio Re: Czy to jest zaburzenie? 12.07.06, 17:41
          fuuuuj napisała:
          > Zawsze wiedziałam, ze jak sie kocha zwierzęta, jest sie dobra,
          pomimo nienawiści do ludzi.

          Zawsze, gdy wpadalem do pewnej panienki majacej kota,
          to wystawialem go na balkon, gdyz nie lubie konkurencji.

          Kot zawsze protestowal, ale jak raz spadl z balkonu (5 pietro.)
          to sie uspokoil i mnie polubil :)))
          • fuuuuj Re: Czy to jest zaburzenie? 12.07.06, 17:46
            Ja bym Cie przez balkon wyrzuciła, jakby przez Ciebie spadł kot.
            • maly.jasio Re: Czy to jest zaburzenie? 12.07.06, 17:48
              fuuuuj napisała:
              > Ja bym Cie przez balkon wyrzuciła, jakby przez Ciebie spadł kot.

              On spadl nie przeze mnie, tylko przez nieuwage :)

              A polubil mnie nie tylko kot, ta panienka takze :)))
              • fuuuuj Re: Czy to jest zaburzenie? 12.07.06, 17:54
                Jaka ona musi byc bezduszna, widząc jak kot leci, powinna Cie wyrzucic.
        • maureen2 Re: Czy to jest zaburzenie? 12.07.06, 17:42
          natomiast popisywanie się znajomością języków obcych też świadczy o bogatym
          życiu uczuciowym, szczególnie znajomością języka chińskiego,on wymaga dużej
          wrażliwości.
          • fuuuuj Re: Czy to jest zaburzenie? 12.07.06, 17:51
            maureen2 napisała:

            > natomiast popisywanie się znajomością języków obcych też świadczy o bogatym
            > życiu uczuciowym, szczególnie znajomością języka chińskiego,on wymaga dużej
            > wrażliwości.

            Dla takiego jednego, ktory to pisał mi jak to był w Chinach, zaczełam uczyc sie
            chińskich zwrotow. Niestety nie miałam jak sie pochwalić, bo nie odbierał ode
            mnie telefonów:(
    • maureen2 Re: Czy to jest zaburzenie? 12.07.06, 19:15
      to jest właściwe zdefiniowanie problemu,problem z identyfikacją z obiektem,
      duży opór w identyfikacji z ludżmi, nawet autoagresja, i identyfikacja
      ze zwierzęciem. Zdrowe to nie jest.
      • maureen2 Re: Czy to jest zaburzenie? 13.07.06, 02:31
        zniknął wcześniejszy post trolla,na ktory odpowiedziałem, a zawierający cieka-
        we pytanie. Cenzura jednak jest nadmierna.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja