facet z dzieckiem

13.07.06, 22:46
Powiedzcie mi ( pytanie kierowane do kobiet), czy wiązałybyście się z facetem
z dzieckiem? Ja i On jesteśmy razem juz rok.. ale ja nadal mam wątpliwości.
Oboje jesteśmy jeszcze młodzi, mamy po 23 lata.. Zsatanawiam się, czy może
nie warto dać sobie z tym spokój, poczekać jakiś czas na nową miłość, jeśli
przyjdzie. Bo jednak dziecko to nie jest rower, czy jakakolwiek inna rzec,
której można się pozbyć. Ono będzie towarzyszyło nam do końca życia. A ja nie
o takiej rodzinie marzyłam. Wychowano mnie w zupełnie innym domu,
gdzie "jasne" jest , że mój mąż powinien byc dobry, bez nałogów.. i
przeszłości..
    • shangri-la o tempora o mores!;( n/t 13.07.06, 22:51
    • vampirrr zyl kiedys taki facet, 13.07.06, 23:04
      ktory nazywal sie Erich Fromm. w malej, dzis rzadko czytanej ksiazeczce
      postulowal iz kobieta, ktora nie potrafi pokochac k a z d e g o dziecka, nie
      powinna miec wlasynch (dzieci). jak juz powiedzialem, byly to b. dawne czasy. Ty
      zas masz dopiero 23 lata i sporo czasu, aby sie nad tym zastanowic... :-))

      v.
      • facet57 Re: zyl kiedys taki facet, 13.07.06, 23:05
        Nie musi kochac, wystarczy, ze zaakceptuje, ze JA KOCHAM MOJE DZIECKO
      • viel Re: Ten slynny From to bzdury pisal. 13.07.06, 23:10
        Nie warto do kazdej jego wypowiedzi podchodzic serio. Ja mam dziecko i moje
        dziecko kocham ogromnie, natomiast wobec cudzych dzieci przychodzi mi to
        trudniej. Nie wiem, czy ty sam moglbys pokochac dziecko, ktore jest nieznosne
        krnabrne, agresywn, zlosliwe? Do tego nie twoje.
        • shangri-la Wszytkie dzieci są nasze;) n/t 13.07.06, 23:11
          • viel Re: Wszytkie dzieci są nasze;) n/t 13.07.06, 23:14
            Ja nie uwazam cudzego dziecka za swoje. Nigdy bym np. nie mogla adoptowac.
            Fakt,ze urodzila je inna kobieta, bardzo by mi przeszkadazal. Natomiast pobawic
            sie z cudzym milym maluchem, owszem, ale rzadko.
        • jezor_trolla Re: Ten slynny From to bzdury pisal. 13.07.06, 23:12
          To zalezy, czy kocha sie matke, a matka nie powinna wymagac milosci
        • vampirrr Re: Ten slynny From to bzdury pisal. 13.07.06, 23:14
          im bardziej "nieznosne krnabrne, agresywn, zlosliwe", tym wiecej milosci mu
          trzeba... :-)))

          v.
          • viel Re: Ten slynny From to bzdury pisal. 13.07.06, 23:18
            Mozliwe. Rozmawialam kiedys z wychowawca trudnych dzieci, silny psychicznie
            chlop. Nie dal rady pracowac z nimi dlugo, po cztrech latach zmienil zawod. Sa
            dzieci tak trudne, ze musi stac sie jakies nieszczescie, aby cokolwiek zmienilo
            sie w ich zachowaniu.
            • jezor_trolla Re: Ten slynny From to bzdury pisal. 13.07.06, 23:19
              Pewnie wywalili go i mieli racje
              • viel Re: Ten slynny From to bzdury pisal. 13.07.06, 23:20
                Nie, nie wywalili go. To wspanialy czlowiek. Po prostu nie dal rady. Nie mial
                sil.
                • jezor_trolla Re: Ten slynny From to bzdury pisal. 13.07.06, 23:20
                  viel napisała:

                  > Nie, nie wywalili go. To wspanialy czlowiek. Po prostu nie dal rady. Nie mial
                  > sil.

                  Pewnie tak mowil
                • vampirrr mial prawo nie miec sil... 13.07.06, 23:23
                  - tak, jak cocolina ma prawo nie umiec kochac cudzych dzieci.

                  v.
                  • shangri-la Fakt..... 13.07.06, 23:27
                    vampirrr napisał:

                    > - tak, jak cocolina ma prawo nie umiec kochac cudzych dzieci.
                    >
                    > v.

                    Każdy ma prawo NIE KOCHAĆ, NIE DBAĆ, NIE CZUĆ, NIE BYĆ CZŁOWIEKIEM....ech
                    Gdzie są prawa tych nielicznych "odmieńców"?
            • shangri-la I sa ludzie bezduszni..:( n/t 13.07.06, 23:21
              • jezor_trolla Re: I sa ludzie bezduszni..:( n/t 13.07.06, 23:22
                Bezduszni na zasadzie: nie awansuje go, bo wyruci wszystkich, nie wyrzuce go,
                bo strace wszystko:)
                • ragazzo11 kochasz go czy nie? 14.07.06, 00:41
                  problem nie w tym, że on ma dziecko.
                  problem nie w tym, że twoja rodzina nie zaakcetuje odrazu takiego stanu rzeczy.
                  problem w tym, że to dla ciebie problem.
                  a kto powiedział, że życie jest łatwe?
                  czy gwarantem na udane zycie we dwoje jest to, że żadne z nich nie ma
                  przeszłości, tym bardziej dzieci z poprzednich związków?
                  czy gwarantem udanego życia jest pośłubienie osoby krystalicznie czystej?
                  czy gwarantem udanego życia jest to, że będziesz z tym kogo pragnier twoja
                  rodzina?
                  czy czytałaś Moralność Pani Dulskiej?

                  Poczytaj.

                  To naturalne, że czujesz lęk.
                  A kto powiedział, że życia jest łatwe?

                  A może to nie miłość?

    • nattaszaa Re: facet z dzieckiem 14.07.06, 08:27
      Czyste, nieskazitelne lale, do tego z pewnością super białe, niezmącone obcą
      krwią Polki, jakże doskonałe. Coż za system wartości: bez nałogów, bez
      przeszłości, katolik.
      Zanim podejmiesz decyzję, sprawdź, czy regularnie uczęszcza do kościoła, czy
      jego rodzice, dziadkowie i pradziadkowie regularnie uczęszczali. Sprawdź całe
      jego drzewo genalogiczne. Zajmie Ci to z pewnością sporo czasu, ale warto.
      Z drugiej strony, raczej nie warto, ma dziecko. Pewnie jest rozwodnikiem i nie
      będziesz mogla stanąć w białej sukni na ślubnym kobiercu i co powie rodzina,
      znajomi, sąsiedzi. Ty taka porządna, a on taki z przeszłością. Daj sobie spokój
      dziewczyno, nie warto, żeby istota tak doskonała, z tak dobrego domu, gdzie
      wartością najwyższą jest brak przeszłości zawracała sobie głowę facetem z
      dzieckiem.
      • ela282 Re: facet z dzieckiem 14.07.06, 10:07
        Nattaszaa czy inni ludzie w tym dzieci nie mają prawa do szczęścia? Co ma
        kościół do tego? Ludzie są jacy są. Akceptuje się ich albo nie. Różne powody
        ludźmi kierują, że nie chodzą do kościoła, ale czy Twoim zdaniem taki człowiek
        jest przekreślony? Nic mu się od życia nie należy? Autorka ma obawy i dobrze,
        bo jest świadoma, że nie będzie łatwo wychowywać czyjeś dziecko. Gorzej jakby
        wyszła za mąż nie myśląc o dziecku. I właśnie dlatego uważam, że ona może byc
        dobra matką dla tego dziecka. Jęzeli poważnie podchodzi do sprawy to nie będzie
        jej interesować co ludzie powiedzą. Zrobi to i koniec. Nie ona pierwsza i nie
        ostatnia. Myślę, że nie pisałaś tego poważnie tylko z przymróżeniem oka. I tak
        to odbieram.
        • gustava Re: facet z dzieckiem 14.07.06, 10:15
          Kochasz tego faceta z dzieckiem?
        • nattaszaa Re: facet z dzieckiem 14.07.06, 10:23
          Jak taka katoliczka jak ja mogłaby cos takiego potraktować z przymróżeniem oka
          • ela282 Re: facet z dzieckiem 14.07.06, 10:32
            Nie można być fanatykiem, tylko pozwolić ludziom żyć tak jak oni chcą. Byleby
            drugiemu krzywdy nie czynić.
            • vampirrr Re: facet z dzieckiem 14.07.06, 11:15
              traktujac dziecko jako "przeszkode" j u z czyni sie mu krzywde.

              v.
              • gustava Re: facet z dzieckiem 14.07.06, 11:17
                to prawda
        • bszalacha Re: facet z dzieckiem 26.08.06, 17:17
          Nie gniewaj się na Nataszę.Co innego jest powiedzieć:będę miala problem,gdy
          zwiążę się z dzieciatym facetem,a co innego:ze facet nie jest ok.Bo to jest
          moim zdaniem naprawdę JEJ PROBLEM i to znaczy,że faceta nie kocha tylko chce
          wyjśc za mąż/a nie ma za kogo/.Ja miałam macochę od 8rż./mama zmarła/.Mój tato
          był świetnym męzem i ojcem ale siostra mamy zaczęła tak mieszać,ze ja
          wyprowadziłam się z domu wierząc,że mama jest zła,przekupuje mnie,że tylko
          ciocia mnie kocha.Złamałam ojcu serce,wiesz?Powiedz jej,żeby spieprzali,gdzie
          pieprz rośnie,daleko od dawnych znajomych i krewnych a wtedy,gdy go
          kocha,dziecko będzie szczęśliwe.Tyle,że ona ma mamę,to juz nie wiem.Poza tym
          ten facet może szukać nianki,nie kochac jej.Jezuniu!Pogadajmy z nimi jeszcze
          raz.Szkoda jej.
      • bszalacha Re: facet z dzieckiem 25.08.06, 22:52
        Nataszko,lepiej,że zapytała,niż miałaby dziecku skrzywić psychikę.Miałam
        macochę,cos o tym wiem.NIECH PAN BÓG BRONI!
    • cyberski Re: facet z dzieckiem 14.07.06, 11:45
      Z punktu widzenia faceta z dzieckiem...
      I to na dodaek faceta u którego mieszka to dziecko...
      Chyba troszeczkę Ciebie rozumiem i chyba troszeczkę się nie dzwię...

      Zastanów się nad tym czego się boisz tak naprawdę...
      Języków innych ludzi? Przecież to bez sensu, cokolwiek nie zrobisz zawsze się znajdzie ktoś kto to skomenuje... Nie żyjemy po to by kierować się opiniami innych. "Psy szczekają - karawana idzie dalej" jak mawia przysłowie...

      A może boisz się tgo, że facet zechce w którymś momencie byś zastapiła dziecku matkę? Jeśl i to mądry facet to nie musisz się bać, on wie, ze dziecko ma matkę i nie chce abyś ją zastapiła. Jeśli głupi to uciekaj jak najdalej...

      No a moze inne powody są?

      Ja osobiście przekonuję sie coraz bardziej, że dobrze zrobiłem nie chcąc wiązać się z nikim po rozwodzie, przynajmniej dopuki córka nie bdzie dorosła...

      Oszczędza to dziecku, mi i poencjalnej osobie sporej dawki problemów i dylematów :)
    • renebenay Re: facet z dzieckiem 14.07.06, 13:20
      To po co sie pytasz?
    • witch-witch Re:Dlaczego nie? 14.07.06, 17:03
      Z myślą,że coraz więcej ludzi, jednak się rozstaje i powstaje w ten sposób
      rodzina, gdzie jest dziecko, dzieci, a brak jest albo ojca, albo matki. Tobie
      moze to samo przytrafić się za parę lat. Też mozesz wziąć slub z 'wymarzonym'
      mężczyzną bez tzw. przeszłości, miec z nim dzieci, jednak po jakims czasie
      rozwieść się z 'potworem' i zostac samotną kobietą z dziećmi. Czy nie
      chciałabyś wtedy, aby ta druga osoba, którą pokochasz akceptowała również i
      twoje dzieci i traktowała je po przyjacielsku? Kiedyś było mniej rozwodów i ten
      temat był lekko obcy ludziom, dziś ludzie maja 1 albo 2 małżeństw za sobą
      średnio i z tych zwiazków biorą się też dzieci. Dziś raczej to nic wielkiego
      mieć dzieci z poprzedniego związku, najważniejsze jest, aby miedzy wami
      dorosłymi, wszystko układało się jak najlepiej. Nie musisz matkować dla jego
      dziecka, wystarczy,ze je zrozumiesz, zaakceptujesz i bedziesz szanować. A poza
      tym powiem ci coś super w tajemnicy....dzieci rosną bardzo szybko!!!! Tak,że
      czlowiek z wiekiem odpoczywa zarówno od swoich dzieci jak pasierbów....po
      prostu taka jest naturalna kolej rzeczy...:)))Później tylko dzwonią i
      przychodzą w odwiedziny... Moja rada dla ciebie...Nie rób z małych spraw
      WIELKICH po latach sama to zrozumiesz, jak już trochę pozyjesz...
      • coccolina TO ZNOWU JA 17.07.06, 14:11
        Bardzo dziękuję za wszystkie posty. Nie były mi one potrzebne po to, by podjąc
        decyzję. Raczej , aby zobaczyć co inni zrobiliby na moim miejscu.
        Bardzo kocham dzieci. Na ulicy, w kościele, w tramwaju i Bóg wie gdzie jeszcze,
        zawsze się do mnie usmiechają i zaczynamy małą pogawędkę. A takie małe dzieci
        nie uafją tak łatwo nieznajomym.
        Uważam , że racji nie miał Fromm, który mówił , że kobieta , która nie pokocha
        wszystkich dzieci, nie pokocha wlasnego.
        Nie kochamy wszystkiego, co należy do innych, lecz to, co jest nasze. Mogłabym
        nawet zaadoptować dziecko, sama wielokrotnie namaiwałam do tego rodziców. Tyle
        tylko, że tutaj sprawa wygląda zupełnie inaczej. Ja dla małej nigdy nie będę
        mamą, tylko kimś, kto odebrał rodzonej mamusi ojca. ( Co jest oczywiscie
        nieprawdą, bo to wlaśnie mamusia odeszła od jej taty). Ale tak czy inaczej ta
        mała tak myśli, nie pomagają rozmowy, próby odnalezienia się jakoś w tej
        sytuacji. na dodatek tatuś, którego badrzo kocham, uważa , ze to przeze mnie
        tak rzadko widuje się z małą. ( Bo jest z innego miasta, przyjeżdza tutaj raz/
        dwa razy na tydzien i musi wybierac: ja albo ona. Bo niestety, choć bysmy
        chcieli nie mzemy isc tam razem, bo mala nie chce mnie widziec). Czasem mam
        ochotę po rpostu zmienić numer telefonu, adres, zapomnieć o wszystkim i uciec.
        Ale kocham go. Po prostu nie mogę.
        I nie jestem "francuskim kotkiem", jak ktos tam mnie nazwał. Nie uważam się za
        lepsza od innych, bo rodzina chce dla mnie innego faceta. Tyle tylko, ze kazdy
        marzy o tym, by stworzyć dobrą, kochającą się rodziną, a w tej sytuacji to
        jakoś staje się już wszystko nienormlane.
        Mogłabym być matką dla tego dziecka, ale ono matkę już ma. I nie chce wcale w
        to ingerować. Tyle tylko, że to staje sie jednoczesnie zaporą do zbudowania
        więzi między mną, a Małą.
        • alfika Re: TO ZNOWU JA 26.08.06, 14:12
          tylko mądry facet umie zbudować normalny związek w takiej sytuacji - często
          wykorzystuje przewagę bycia tatusiem i usiłuje to wykorzystać dla przewagi w
          związku

          i taki zwiazek najnormalniej w świecie się prędzej czy póxniej w najlepszym
          razie rozpada, w najgorszym, oddala

          po pierwsze, dziwi mnie, ze dziecko ma siłę decydowania, czy będziesz przy
          spotkaniach czy nie
          po drugie, jeśli facet obwinia cię o rzadkie spotkania z dzieckiem, to daj mu
          szansę, niech jeździ do dziecka nie do ciebie - bo na czym tu budować???
          na tym, co nazywasz miłością???

          pół światu tego kwiatu, jak on nie dba o Wasz związek to niech spada
          do dziecka czy na drzewo, jak mu wygodniej
    • paco_lopez Re: facet z dzieckiem 17.07.06, 15:04
      No i widac , że ci to zaszkodziło. Idź szukaj przeczystego niech się przy tobie
      ubrudzi, a łatwe to będzie skoro jestes taka purytańska. Chociaż w tym wieku
      wolno ci.
      • coccolina Re: facet z dzieckiem 18.07.06, 13:12
        paco_lopez napisał:

        > No i widac , że ci to zaszkodziło. Idź szukaj przeczystego niech się przy
        tobie
        >
        > ubrudzi, a łatwe to będzie skoro jestes taka purytańska. Chociaż w tym wieku
        > wolno ci.

        Kompletnie nie rozumiem dlaczego "mowisz" takim tonem. Co tak strasznie Cie
        zrazilo, he??
    • k.kasia Re: facet z dzieckiem 20.07.06, 12:16
      Jesli jego dziecko i jego przeszlosc zaczyna przeszkadzac ci juz po roku
      znajomosci to zostaw go. Bo z czasem moze byc gorzej, u mnie tak bylo.
      Ja bylam w zwiazku z facetem z dzieckiem i na poczatku wszystko bylo ok. Ale
      potem sie okazalo ze nie mam prawa zwrocic mu uwagi, jak ide na rower czy
      pobiegac to powinnam go wziasc ze soba, jak gdzies jade to to samo - zeby
      dzieciak zobaczyl, pretensje ze malo z nim rozmawiam, jak sie nudzi to powinnam
      go zabawic itd. Im wiecej bylo nacisku ze strony faceta i jego rodziny tym
      wiekszy opor rosl we mnie.
      Generalnie bylo tak, ze dzieciak jest ze rozbitej rodziny wiec nalezy mu to
      wynagradzac we wszelki mozliwy sposob. I nie wazne ze chcesz gdzies jechac
      sama... ja slyszalam ze skoro zwiazalam sie z facetem to tez z jego dzieckim.
      Mimo tego ze malzenstwo mojego ex trwalo krotko i skonczylo sie rozwodem 10 lat
      temu, to temat byl wciaz jak zywy.

      Co za szczescie ze to juz sie skonczylo....










      • mezczyzna.prawdziwy Re: facet z dzieckiem 20.07.06, 12:17
        Kachna przyszła, nie wytrzymam
    • bszalacha Re: facet z dzieckiem 25.08.06, 22:43
      Kurcze,kazdy ma jakąś przeszłość!Sprecyzuj problem SWÓJ WŁASNY to pogadamy.
    • navojkaa Re: facet z dzieckiem 26.08.06, 10:17
      A ja czegoś nie rozumiem. Czy to dziecko i jego matka mieszka z wami?? Chyba
      nie. Więc nie musi cię akceptować. Oczywiście ze dla faceta to dziecko zawsze
      będzie jego i będzie z nim związany, podejrzewam że jest jeszcze małe i gdy
      dorośnie zacznie inaczej na to patrzec.
      Nie wiem jaką decyzję podjęłaś ale myślę że jeśłi wam na sobie zależy to nie
      powinno przekreslać waszego związku. Przecież będziecie mieć (chyba o to ci
      chodzi) włąsną rodzinę, włąsne dzieci. Jest masa facetów po rozwodach, z dziećmi
      i jakoś też układają sobie życie. Nikt nie obiecywał że będzie łątwo.
      • cito1 Re: facet z dzieckiem 26.08.06, 17:21
        Popieram przedmówczynię. Wystarczy się postawić w jego sytuacji , gdybyś to Ty
        miała dziecko a inni omijaliby Cię szerokim łukiem, żeś naznaczona.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja