life_is_good
24.07.06, 10:01
co na to powiecie?
kazdy zwiazek -ludzi mi blizszych i dalszych- oceniam 'on moze miec
lepsza' 'stac ja na lepszego faceta', zawsze ktos jest w moich oczach
niedoceniony w zwiazku, a druga osoba moim zdaniem stara sie za malo...
moje podejscie do mezczyzn jest podobne, nikt mi nie pasuje... albo facet
jest nieosiagalna zdobycza, albo kims o kogo nie warto sie starac... no i
przeciez wiadomo, ze z tego nic nie wyjdzie...