mama mnie obwinia-poważny kryzys

27.07.06, 20:32
miałam dziś nieprzyjemną rozmowę z moją mamą. powiedziałam jej, że nie
dostałam się na lepszą uczelnię, a jakbym złożyła na inną (jeden z
najgorszych uniwersytetów w kraju) to by mnie przyjeli. w tej chwili
najbardziej żałuję, że jej powiedziałam właśnie tę drugą informację.
wydarła się na mnie, że nie składalam na ten drugi uniwerek, że mogłam dać
jeszcze jedno podanie, a mi było szkoda 80 zł.
czekałam cały dzień, żeby usłyszeć od niej jakieś słowa otuchy, a ona tylko
się wydarła i jeszcze miała do mnie pretensje.

co ja mam teraz zrobić? ona mnie w ogóle nie rozumie:(( ja nie wiem jak mam
dalej żyć w tym domu, ta sytuacja od lat jest chora. w ogóle tu nie ma rozmów
prawie, zero okazywania czułości. jak jest dobrze to ok, jak źle to tylko
awantury. nigdy nie mogę liczyć na swoich bliskich.

mama w ogóle nie rozumie, że ja wolę spędzić rok w domu i poprawić maturę niż
iść na byle jaki uniwerek, z którego i tak po roku zrezygnuję (pewnie by mnie
wtedy zabiła, że przez rok dawała mi kasę na studia, które chcę rzucić)
tym bardziej, że mam wysokie ambicje, zawsze czerwony pasek, wiele konkursów
i nagród, ale się nie dosałam i to w zasadzie jej wystarczyło, żeby mi
dzisiaj powiedzieć, że nawet w nauce nie jestem dobra:(((

czekam jeszcze na wyniki innej rekrutacji, ale też nie mam pewności, że tam
się dostanę. ja nie wiem co ja mam zrobić. dla niej to by był wstyd i hańba,
że ja taka dobra uczennica nigdzie się nie dostałam. nie wyobrażam sobie
dalszego życia w tym domu:((((

    • von_logoff a studia zagraniczne? 27.07.06, 21:31
      Sylwia,
      a moze sprobuj pojechac na studia za granice? Zwlaszcza jesli bylas dobra uczennica, nie powinno byc
      problemu. Jest mnostwo stypendiow itp. Troche sie trzeba porozgladac, ale warto. No i latwiej
      "wydoroslec", odkleic sie od rodzinnego gniazdka, sprawdzic sie samodzielnie.
      A za granica sa inne terminy rekrutacji.
    • sylwia_te Re: mama mnie obwinia-poważny kryzys 27.07.06, 22:03
      nie mam jakichkolwiek perspektyw na taki wyjazd:((
      • von_logoff perspektywy? 27.07.06, 22:30
        A czemu tak uwazasz? Co sa wg Ciebie te *perspektywy*?
        Jesli znasz jakis zachodni jezyk plus masz dobre wyniki w nauce to warunki konieczne sa spelnione.
        Nic nie spadnie z nieba - trzeba poszukac. Jest mnostwo informacji w internecie o roznych programach
        stypendialnych w Unii Europejskiej i USA. Robisz liste kierunkow/uczelni ktore cie interesuja na swiecie,
        po czym patrzysz jakie maja wymagania i krok po kroku wypelniasz formularze. Jak sie dostaniesz to
        szukasz kasy na studia. Czesto juz na wstepie zaoferuja ci stypendium. Wiem to z wlasnego
        doswiadczenia.
        • sylwia_te Re: perspektywy? 28.07.06, 00:41
          powiedzmy, że pewne sprawy z przeszłości nie pozwalają snuć takich planów, nie
          chcę nic więcej mówić, bo nie o to chodzi w tej sytuacji:( a jest naprawdę
          nieciekawie, mama się do mnie nie odzywa:((
    • 7zahir Re: mama mnie obwinia-poważny kryzys 28.07.06, 08:42
      Zapytaj siebie czzy chcesz żyć
      zadowalając mamę, czy realizując siebie?
      Rozumiem Cię, bo też tak miałam,
      pragnąc okruchów ciepla ze strony matki
      robiłam wszystko, żeby ją zdowolić
      i zapomniałam o sobie.
      Bardzo długo to trwało, zanim zroumiałam
      swój błąd, zanim uwolniłam się nareszcie
      od budowania swojego poczucia wartości
      na podstawie jej opinii.
      To Twoje życie i Twoja decyzja jak chcesz
      je realizować.
      Powodzenia!
    • mskaiq Re: mama mnie obwinia-poważny kryzys 28.07.06, 09:57
      Mysle Sylwio ze Mama ma wiele zalu, kiedy jest zal wtedy reagujemy w taki
      sposob. Twoja Mama po prostu sie boi o Twoja przyszlosc. Poczekaj, Twojej Mamie
      przejdzie i dogadacie sie.
    • monieka.15 Re: mama mnie obwinia-poważny kryzys 28.07.06, 22:44
      doskonale Cie rozumiem. moja mam zachowuje sie tak samo, w domu wyglada tak samo. wszystko jest ok, dopóki robie co do mnie należy, dopoki słucham i spełniam oczekiwania rodziców. jakiekolwiek własne inicjatywy zawsze musza byc skrytykowane przez mame, która 'wie lepiej'. nie wiem jakim sposobem,a le posłuchalam jej jakis czas temu i poszłam na studia na prywatna uczelnie, a teraz teo żałuje jak niczego innego. ale chce sie przenieść, bez wzgledu na zdanie mojej rodziny. wiem ze bedzie trudno, ale po prostu chce byc soba i swobodnie decydować o swoim życiu.
      uważam ze pomysł, by zaczekać rok, jest dobry, możesz przez ten czas przygotowac sie do matury ponownie i równoczesnie moze jeszcze pracoewać, zeby sie choć troche usamodzielnic. ja na twoim miejscu wybrałabyms tudia w innym miescie, daleko.
      powodzenia i pozdrawiam.
      • sylwia_te Re: mama mnie obwinia-poważny kryzys 29.07.06, 19:26
        co mam zrobić, żeby przestać się bać własnym życiem i zacząć brać je we własne
        ręce. tak bardzo się boję:(( mam dość obracania się na to co mówią inni,
        chciałabym podejmować swoje decyzje. jak odciąć tę pępowinę, która bez mojej
        woli wciąż mnie oplątuje? Ja chcę być sobą! nic ponad to.
Pełna wersja