żona czy kochanka?

30.07.06, 22:34
Kim lepiej być: zdradzaną żoną czy pożądaną kochanką?
    • witch-witch Re: żona czy kochanka? 30.07.06, 22:35
      Kochanka..;=))))
    • wiarusik Re: żona czy kochanka? 30.07.06, 22:36
      Milionerem.
      • wiarusik Re: żona czy kochanka? 30.07.06, 22:40
        Na poważnie:
        Czy żoną,czy kochanką?
        Lepiej już być tym facetem:)
    • zielony_mroowek Re: żona czy kochanka? 30.07.06, 22:56
      Samo pytanie sugeruje odpowiedź.
      • dascha.semcov Re: żona czy kochanka? 30.07.06, 23:54
        zdecydowanie lepiej jest być kochanką, bo masz wtedy z faceta, wszystko, co
        najlepsze. Świetny seks, 2-3 razy w tygodniu, kiedy facet naprawdę :)),
        naprawdę się stara, by ci było dobrze.
        Tak więc zaspokaja twoje potrzeby seksualne i emocjonalne, wykorzystujesz go
        niczym pluszaka do poprzytulania się, do prowadzenia pseudo- i intelektualnych
        rozmów na każdy temat, a po paru godzinach wykopujesz go z powrotem do żony i
        możesz:
        1. w spokoju pooglądać telewizję, bo pilota ci z łapki nikt nie wyrwie
        2. całą noc moczyć się w wannie, popijając dobre wino
        3. bekać bez wyrzutów sumienia i przepraszania
        4. zjeść całą paczkę chipsów (i nie musieć się nią dzielić)
        5. oglądać całą noc filmy na dvd albo klikać na forum

        No i skarpetek prać mu nie musisz!

        ......
        Morgen wirst du sein was du heute denkst
      • gisella Re: żona czy kochanka? 02.08.06, 19:35
        ...hm...ja wiem jak jest po jednej stronie...
    • wiarusik Re: żona czy kochanka? 30.07.06, 23:58
      Kim być lepiej:mężem czy kochankiem?
      :)
    • naughtywoman Re: żona czy kochanka? 31.07.06, 18:33
      lepiej byc pozadana zona:)
    • gszesznica Re: żona czy kochanka? 31.07.06, 19:21
      pozadna kochanka..a najlepiej w wyniku zdrady meza..
    • alfika Re: :))))) 02.08.06, 12:22
      zdradzaną żoną!!!!!!!!!!!! :)
      masz wtedy wystarczający powód, by głupka, który Cię zdradza, usunąć ze swojego
      życia i przekazać w inne ręce - i to bez wyrzutów sumienia :)))
      • scyllaiharybda Re: :))))) 02.08.06, 14:52
        Alfiko. Otóż to jest główny problem zdradzanych żon - zaburzenia percepcji,
        ograniczone zasoby poznawcze, lenistwo poznawcze...
        Myślę, że mimo wszystko lepiej być kochanką. Seks jest świętem. Jest zawsze
        rewelacyjny. Jest się pożądaną. Jakie to ważne dla kobiety! Pełen pożądnia
        wzrok, kobieta czuje się dopiero wtedy stuprocentową kobietą, gdy jest pożądana
        przez tego, którego sobie wybierze - bo cóż nam po tym, że pożąda nas mierny
        kolega z pracy lub hydraulik?
        Wiedza nt. mężczyzny jest nieporównywalna - kochanka wie wszystko, o problemach
        zawodowych, osobistych, jest nie tylko kochanką - jest przyjaciółką, służy
        wsparciem. Żona? Cóż. Okłamywana na każdym kroku... To takie upokarzające.
        Razem wymyślane w miarę wiarygodne historyjki, aby tylko chwyciły, aby tylko
        móc się spotkać i cieszyć soba, dobrze się rżnąc...
        • wiarusik Re: :))))) 02.08.06, 15:24
          Dzięki kochance i sex z żoną staje się cudowny.
          Rozmowy z nią też.I nawet prezenty dostaje.Męska wdzięczność
          nie zna granic.
          • wiarusik Re: :))))) 02.08.06, 15:28
            Różnice między kochanką,a żoną zaczynają się
            zacierać.
            Jedyne co,to to,że kochanka wie o tym czego nie wie żona;)
            Żona natomiast,pielęgnuje faceta i jego potomstwo,czego
            nie robi kochanka.
            • wiarusik Re: :))))) 02.08.06, 15:39
              Oczywiście mówię o różnicach w postrzeganiu obu kobiet przez
              tego faceta.
              • wiarusik Re: :))))) 02.08.06, 15:44
                Dzięki temu facet nie ma najmniejszej ochoty aby opuścić żonę.
                Taki stan rzeczy mógłby dla niego trwać i trwać do końca życia
                i jeszcze dalej:)
                • wiarusik Re: :))))) 02.08.06, 15:46
                  Tak więc dla facia wybór między żoną,a kochanką przypomina
                  bajeczkę "o osiołku,któremu w żłobie dano".
                  • wiarusik Re: :))))) 02.08.06, 15:59
                    Po cichu tylko dodam,że jakby co,najczęściej to starcie wygrywa żona.
                    Kochankę zawsze można mieć nową;)
                    • wiarusik Re: :))))) 02.08.06, 16:30
                      A wiesz czemu żona wygrywa?
                      Bo to sprawdzony przyjaciel.
                      Nie boi się moich brudnych i śmierdzących skarpet.Daje żreć i nie trzeba
                      o to prosić.Nadal jest,choćby powiedzieć coś bardzo głupiego.Nie trzeba
                      się przy niej już silić na bajer i udawać "czym to się nie jest".Rodzi moje
                      dzieci,a to przepustka do mojej nieśmiertelności.


                      Dodam,że nie jestem żonaty i nie byłem.Mimo,że może to wynikać z wypowiedzi:)
                      • wiarusik Re: :))))) 02.08.06, 16:34
                        Moje posty snute na podstawie obserwacji.
                  • wiarusik Re: :))))) 02.08.06, 16:10
                    Albo inaczej:kolo jest między scyllą a harybdą:)))))))
        • lilajka Re: :))))) 02.08.06, 16:19
          scyllaiharybda napisała:
          > kobieta czuje się dopiero wtedy stuprocentową kobietą, gdy jest pożądana
          > przez tego, którego sobie wybierze - bo cóż nam po tym, że pożąda nas mierny
          > kolega z pracy lub hydraulik?

          Przecież może sobie wybrać kolegę z pracy albo hydraulika :))
        • alfika Re: :))))) 02.08.06, 21:56
          jeśli już bawimy się w uogólnienia...
          problemem podstawowym zdradzanych żon jest niewierny małżonek
          i na tym koniec obiektywnych problemów

          natomiast jeśli dla kobiety jest nobilitujące, że jest pożądana i warto być z
          tego powodu kochanką - to niech sobie będzie i tyle
          babką, która dba o siebie (a czasem nie, bo i taka musi czasem siku zrobić) -
          po to, by sypiać z żonatym facetem, którego nie stać na zwykłą honorową
          uczciwość :)))))
          tak wiec - każdemu według potrzeb, kochanie :)
        • wanilia1 I po cóż ten temat wywoływać... 03.08.06, 18:27
          O rany. Temat stary jak świat. Ale cóż, "punkt widzenia zalezy od punktu
          siedzenia". Zwłaszcza, że zaglądają tu jedne i drugie: żony i kochanki. Bycie
          kochanką ma swoje zalety, ale też do czasu. Nawet najbardziej gorący
          kochankowie się sobą nudzą. Chemia przestaje działać. Pewnie, że w małżeństwie
          to następuje szybciej. Kochanki też się starzeją i nudzą, a pilot od telewizora
          i brak skarpetek do prania mogą im wyjść bokiem. Kradzione szczęście jest
          fajne, ale naprawdę tylko na jakiś czas. O ile ma się uczucia i pracujący mózg,
          oczywiście. Nigdy nie chciałabym być zdradzaną żoną, ale namiętną kochanką
          żonatego faceta, który wysyła mi SMSy z garażu, kłamie żonie prosto w oczy i
          usprawiedliwa to wyższym uczuciem - też już nigdy, przenigdy nie.
        • facettt widze, ze dlugie lata mojej ciezkiej pracy 03.08.06, 18:51
          operacyjno-uswiadamiajacej nie poszly na marne i mam wreszcie godnych
          kontynuatorow :)
      • gszesznica Re: :))))) 02.08.06, 23:17
        alfika napisała:

        > zdradzaną żoną!!!!!!!!!!!! :)
        > masz wtedy wystarczający powód, by głupka, który Cię zdradza, usunąć ze
        swojego
        >
        > życia i przekazać w inne ręce - i to bez wyrzutów sumienia :)))
        >
        nie tak szybko..

        nieraz ludzi lacza materialne wiezy..

        tak szybko sie nie da rady zdradzajacego pozbyc..a zreszta ..po co..

        zeby ten drugi chcial sie zenic?
        • alfika Re: :))))) 03.08.06, 20:05
          a niech chce
          nie trza mu ulegać :)
          no, chyba że się ma chęci szere obopólnie sycące ;)))
    • patrycja033 Re: żona czy kochanka? 03.08.06, 19:00
      scyllaiharybda napisała:

      > Kim lepiej być: zdradzaną żoną czy pożądaną kochanką?

      A teraz odwrotna sytuacja: mąż czy kochanek?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja