sama siebie nie rozumiem:(

31.07.06, 12:24
Głupio mi o tym pisać ale męczy mnie to już od pewnego czasu. Czlowiek
czasami jest taki głupi, że aż wstyd przyznawać się do tego co się gdzieś tam
w głębi czuje i myśli.
Ostatnio przeglądając opisy na gg zauważyłam, że każdy kogoś tam ma. Każdy
oprócz mnie. Jak miałam 18 lat i pewien chłopak zapytał się mnie czy kiedyś
już z kimś byłam , a ja odpowiedziałam ze "nie", był bardzo zdiwiony. Minęło
trochę czasu, zostałam studentką i w dalszym ciągu jestem sama. Zero
doświadczeń, pomimo, że dawniej koleżanki uważały, że to ja pierwsza sobie
kogoś znajdę, bo uważały mnie za najładniejszą. Teraz to one mają cudownych
chłopaków, planują wyjść za mąż, będą szczęśliwe. A ta ładna blondwłosa
dziewczyna jest sama.
Właściwie nie wiem czy o tym chciałam napisać. Potraktujcie ten wcześniejszy
akapit jako wstęp i zapoznanie się z moją osobą aby lepiej zrozumieć ciąg
dalszy.
Ostatnio wystarczyło jedno moje spojrzenie na pewnego kierowcę autobusu aby
nie móc przestać o nim myśleć. Ale w chwili kiedy na niego patrzyłam znów
wiedziałam, że fatalnie ulokowałam swoje uczucia. Wysiadłam na przystanku, on
pojechał dalej, ja umieram ze smutku, on nie wie, że ja istnieje. Przykro mi
strasznie i żal samej siebie, że mam takie głupie problemy. Kiedyś mówiłam,
że samotność jest piękna i wygodna teraz wiem, że człowiek nie jest stworzony
do samotności. Co z tego, że jestem młoda i niby mam czas ale patrząc na
znajomych, którzy nie raz ani nie dwa posmakowali szczęścia w miłości czuję
się jak jakiś ewenement.
Sama już nie wiem po co ja to w ogóle wypisuje... może dlatego, że wstydzę
się przyznać do tych bzdurnych myśli komuś komu trzeba spojrzeć w oczy, a w
internecie nikt mnie nie zna.
Strasznie zwątpiłam w siebie, kierowcę autobusu bez skutku próbuję wyrzucic z
glowy i tłumaczę sobie, że może jest we mnie jeszcze choć odrobinka
normaloności...
    • nikita696 Re: sama siebie nie rozumiem:( 31.07.06, 12:46
      myślę, że specjalnie wybrałś sobie za obiekt swych westchnień kierowce
      autobusu, ponieważ wiesz, ze jest on nierelny...więc mozesz sobie marzyć o nim,
      śnić, ale bez kontaktu fizycznego, wten sposób czujesz się bezpieczna a
      jednocześnie mozesz sobie wytłumaczyć swoją samotność- bo przecierz jest gdzies
      tam kierowca autobusu...
      uważam , że stworzyłaś sobie barierę psychiczną od której nie mozesz się teraz
      uwolnić..
      radze odstawić kierowce na bok i "otworzyć" się na ludzi, bez lęku poznwać nowe
      osoby...jeśli spotkasz odpowiedniego mężczyznę uczucie samo przyjdzie...
    • virusti Re: sama siebie nie rozumiem:( 31.07.06, 13:29
      Nie martw się, dzisiaj już pisałem, że ludzie marzą by byc pokochani, a Ty masz
      do zaoferowania najbardziej deficytoway towar na rynku - miłość i to taką
      czystą, w najlepszym wydaniu.

      ps. Załóż wizytówke ze zdjęciem na gazecie.pl. ;)
      • tanami Re: sama siebie nie rozumiem:( 01.08.06, 12:29
        Dzieki ludki za pocieszenie, to na prawdę dużo pomaga:) Staram się teraz stanąć
        na nogi. Do tej pory jak jeździłam gdzieś na miasto to się patrzyłam w autobusy
        jakbym miała jakąś obsesję. Dziś też jadę i postaram się patrzeć na ludzi, na
        samochody, budynki... W sumie to mam mnóstwo znajomych tylko, że praktycznie
        każdy kogoś ma. Wczoraj odwiedziła mnie moja przyjaciółka ze swoim chlopakiem i
        było bardzo sympatycznie, poprawili mi humor:) Mój dołek jeszcze nie zniknął i
        raczej długo jeszcze nie zniknie, ale przynajmniej podniosłam już lekko głowę
        do góry.
        PS Heh a jak się robi taką wizytówkę, bo nie mam pojęcia!?
        • virusti Re: sama siebie nie rozumiem:( 01.08.06, 14:48
          Jak klikniesz na czyimś nicku to po zalogowaniu możesz obejrzeć wizytówkę tej
          osoby, a po drodze na którejś z plansz będzie napisana małą czcionką informacja
          z propozycja założenia własnej wizytówki.
Pełna wersja