czy to zdrada emocjonalna?

01.08.06, 11:34
Witam serdecznie, chcialabym poznac Wasza opinie, proszę jesli ktos ma ochote
o odpowiedz.
Znalazlam ost w tel mojego faceta smsa w ktorym m.in. zwrocil sie do jakiejs
panny skarbie, do mnie nie powiedzial tak przez 8 lat, nigdy tego od niego
nie uslyszalam, strasznie mnie to zabolalo, wyprowadzilam sie z domu, chce
zakonczyc ten zwiazek ale z drugiej strony okazalo sie ze to jakas 17 latka,
corka jego pracownika z ktora nie ma nic wspolnego, nie spotyka sie i nie
sypia z nia. Jednak dla mnie nie jest to normalne,niby zapewnia mnie ze nic
go z nia nie laczy, jednak nie potrafi mi wytlumaczyc dlaczego tak do niej
pisal. Blagal mnie zebym wrocila, prosil o wybaczenie, plakal jak wczoraj
wyjzezdzalam z torbami i pierwszy raz od 8 lat powiedzial, ze mnie
kocha....Cholera! nie wiem co robic:( Prosze powiedzcie co wy byscie zrobili
w takiej sytuacji, czy jest warte rozstania? Jest mi w tej chwili ciezko bo
jestem jeszcze naladowana tymi emocjami i nie potrafie logicznie myslec, czy
jest to na tyle powazne zeby zakonczyc zwiazek?
    • decat Re: czy to zdrada emocjonalna? 01.08.06, 11:45
      Może dobrze stało się, bo po 8 latach może czas coś zrobić z tym związkiem?
      Czasami potrzebna jest jakać zmiana i nowy cel dla którego warto iść razem
      dalej.
      On może zastanawiał się nad i dlatego zbliżył się do tej dziewczyny.
      17lat to jeszcze dziecko.
      Może właśnie tak ją potraktował, jako dziecko.
      Ale, dlaczego pisze sms'y z jakimś dzieckiem jego pracownika?

      • alfika Re: czy to zdrada emocjonalna? 01.08.06, 11:51
        ale skąd wiesz, że się zbliżył do tej dziewczyny???
        bez przesady

        ochłonąć, rozmawiać, patrzeć w swoje serce i nie brać pod uwagę opinii obcych
        ludzi z forum, tylko kierować się uczciwym własnym podejściem
        mam nadzieję, że wszystko się wyjaśni i ułoży
        • asitaa Re: czy to zdrada emocjonalna? 01.08.06, 11:57
          Hmmm no wlasnie nie sadze zeby sie zblizyl (nie mialby kiedy, w pracy nie ma
          czasu a po pracy zawsze jestesmy razem,sam nigdzie nie chodzi) ....moze to
          jakies slodkie dziewcze i tak poprostu bez powazniejszej przyczyny sobie do
          niej mowil, tylko najgorsze jest to, ze powiedzial to do jakiejs malolaty a ja
          8 lat czekalam na takie slowo i niestety widocznie to nie ja jestem dla niego
          tym skarbem :( wiem, ze decyzje musze podjac sama ale chcialam poprostu poznac
          wasze zdanie na ten temat bo byc moze to ja przesadzam...Dzieki:)
          • abasia471 Re: czy to zdrada emocjonalna? 01.08.06, 18:16
            A Ty się dobrze czujesz, ze robisz problem z takiego bzdeta? Zrozumiałabym, że
            możesz czuć się zaniedbywana przez męża i chcesz odejść, ale odcodzić z takiego
            powodu to jakaś głupota. No chyba, że nie masz prawdziwych problemów i w ten
            sposób je sobie stwarzasz.
            • asitaa Re: czy to zdrada emocjonalna? 02.08.06, 09:18
              Wiesz co? to nie byl jedyny powod, to byl tylko impuls ktory mnie pchnal do tej
              decyzji,a skad wiesz, ze nie czuje sie zaniedbywana? powiedzialam to w ktoryms
              momencie? nie opisalam tutaj dokladnie historii mojego zycia ze szczegolami...
    • aczemubynie Re: czy to zdrada emocjonalna? 01.08.06, 11:56
      a może by tak porozmawiac:) komunikacja to podstawa :)
      • asitaa Re: czy to zdrada emocjonalna? 01.08.06, 12:00
        Probuje...to stalo sie dopiero przedwczoraj, on mnie zapewnia ze nic zlego nie
        zrobil i nie wie dlaczego tak do niej napisal, ale na moje pytanie, czy ona mu
        sie podoba czy on jej, czy moze ktores sie zakochalo, w ogole co ich tak do
        siebie ciagnie nie dostalam odpowiedzi...Probuje jeszcze dzisiaj cos od niego
        wyciagnac.
        • haga4 Re: czy to zdrada emocjonalna? 01.08.06, 12:48
          To baaardzo podejrzane......Nie uwierzyłabym w to!Śle smsy z jakąs laską i to
          niby ma być takie "niewinne"???? dobrze zrobiłaś , jeżeli nawet z nią jeszcze
          nie spał , to niedlugo by się przespał.
          • asitaa Re: czy to zdrada emocjonalna? 01.08.06, 12:56
            No wlasnie tez tak myslalam...gdybym sie o tym nie dowiedziala to nie wiem jak
            dlugo by to jeszcze trwalo, mogloby sie rozwinac na calego a ja glupia, zylabym
            w takiej nieswiadomosci. 17 letnia panienka jest pewnie pociagajaca dla 30
            letniego faceta.A tydzien temu mi opowiadal ze chce miec ze mna dzieci i
            rodzine...moze wlasnie brakowalo mu dziecka i sobie przygarnal takiego obcego z
            ktorym w wolnej chwili mozna sie jeszcze "pobawic"...
            • haga4 Re: czy to zdrada emocjonalna? 01.08.06, 13:08
              Wiesz , nie wiem czy ta dziewczyna wygląda jak dziecko , czy wręcz
              odwrotnie.....( ????) . znam jednego takiego , ktory robi tak non stop. Po
              prostu ma jakies dziwne romanse na boku ( często bardzo poważne) dalej jest z
              żoną ( nie wiem po co). jak zadałam mu pytanie , dlaczego nie odejdzie skoro
              chyba tak mu z nią "źle" że ma cały czas jekieś panny , to odpowedział , że boi
              się być sam.Bo do żony zawsze można wrócic , no nie?
              nie ufaj mu , taka jest moja rada. smsowanie z 17 - latką to nie jest norma
              ogolnie przyjęta.
              • alfika Re: czy to zdrada emocjonalna? 01.08.06, 13:21
                pięknie się nakręcacie :))))))))))))))
                na forum humorum z takimi domysłami - no bez sensu :)

                haga, ty bądź uprzejma zwrócić uwagę, ze porównujesz sytuacje, w których nei
                bierzesz udziału, a wypowiadasz się, jakbyś wróżką była
                namieszasz komuś w życiu, oj, namieszasz...
    • kryzolia żartujesz???? 01.08.06, 13:13
      Dlatego, ze facet powiedział komus :"skarbie" TY się wyprowadziłaś?
      Tam gdzie pracuję faceci różnie zwracaja się do różnych kobiet i m.in. myszko,
      skarbie, króliczku, kochanie - słyszałam różne takie, a wątpię czy tak zwracają
      się do swoich żon. A przeciez to żony kochaja a nie te wymienione wyżej, które
      najczęściej prawie są obcymi osobami. Zastanów się .
      Z drugiej strony, ze strony kobiety, która wygrywa i walczy - Twój facet
      otrzymuje swoją lekcję, że nie należy Ciebie lekcewazyć i jakiś czas jesteś do
      przodu, bo od czasu do czasu trzeba dla porządku sie postawić i pokazać kto tu
      tak naprawdę rządzi........KOBIETA
      i wiesz co jeszcze? nie chciałabym żeby mój facet mówił do mnie skarbie
      • asitaa Re: żartujesz???? 01.08.06, 13:36
        Haga, wlasnie chcialam (zanim do niego moze wroce) wiedziec kto to jest, jak
        wyglada...wtedy bede wiedziala czy cos ich laczylo...bo albo to ona sie w nim
        zakochala albo on w niej, kazda opcja jest mozliwa.
        A wyprowadzilam sie nie tylko dlatego...ogolnie juz bylo kiepsko, to, to byl
        tylko impuls, pretekst. Ja tez tak czasem mowie do kogos i nie znaczy to ze cos
        mnie z tym kims laczy, zreszta najczesciej bylo to w zartach w obecnosci mojego
        faceta ale skoro on tak nie mowi w ogole i z tej znajomosci zrobil wielka
        tajemnice to cos nie tak...Tez bym nie chciala zeby to mnie tak mowil, w ogole
        mdla mnie takie slodkosci ale chodzi mi o sam fakt. Moze to go tak wystraszylo,
        ze zmieni sie i wiecej sie to nie powtorzy, bo widac bylo, ze mu zalezy, plakal
        i prosil, zebym zostala...:(
        • kryzolia Re: żartujesz???? 01.08.06, 13:45
          to troche sie jeszcze podąsaj i wywalcz cos dla siebie na przyszłośś...
          a tą dziwczynę może rzeczywiscie sprawdź
          • asitaa Re: żartujesz???? 01.08.06, 13:50
            No własnie, chce pojechac na wakacje, zostawic go troche samego i niech sie
            zastanowi...nie mowie, ze to koniec definitywny. Niech poczuje co stracil a
            moze co mogl stracic i uda mu sie to odzyskac.
            A ta panna jesli okaze sie ladna lala to jest szansa ze sie nia zuroczyl i
            mogloby by byc z tego cos powazniejszego a jesli jest zwykla, przecietna to
            raczej nie sadze...sprawdze to!
        • haga4 Re: żartujesz???? 01.08.06, 14:23
          Wrócic i zostać możesz w każdej chwili. poza tym .to skąd on ją wynalazł ( ja
          w pracy nie spotykam nastoletnich pociech moich kolegow i kolezanek)a tym
          bardziej nie posiadają oni mojego telefonu komorkowego( !!!).
          Poproś go ( skoro taki uczciwy , to nie powinno być problemu) o biling i zobacz
          ile bylo tych smsów i ewentualnych telefonów. Ale to i tak może nie być
          wszystko , sa jeszcze telefony służbowe itp......
          • asitaa Re: żartujesz???? 01.08.06, 14:31
            No wlasnie akcja z tel nie wypali bo ona jest w trasie ze swoim ojcem czyli tym
            pracownikiem mojego faceta i pisze z tel ojca...wiec bedzie to malo wiarygodne.
            Wlasnie stwierdzilam, ze zadzwonie do znajomej ktora jest tam księgowa i moze
            ja dyskretnie podpytam co wie...Moze zle robie i zachowuje sie sama jak
            malolata z takimi wywiadami gdzies po katach ale nie daje mi to spokoju.
            • alfika Re: jedno malutkie pytanie... 01.08.06, 14:51
              ...Ty tak do końca życia masz zamiar go sprawdzać czy tylko od czasu do czasu,
              jak zaufania zabraknie?
    • nostra_damus [...] 01.08.06, 14:33
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • asitaa Re: czy to zdrada emocjonalna? 01.08.06, 14:38
        przepraszam bardzo, a pro pos czego i do kogo to bylo?
        • haga4 Re: czy to zdrada emocjonalna? 01.08.06, 14:45
          Sprawdź to dla siebie samej , bo podejrzewam , że prędzej czy później
          wątpliwości wrócą. Jak będziesz miała pewnośc, że to nieważny wygłup , będziesz
          spokojnie spać i nie będzie Cię to gnębić.Powodzenia!!
          • alfika Re: czy to zdrada emocjonalna? 01.08.06, 14:54
            haga, a jeżeli on sypia również z tą księgową?
            • asitaa Re: czy to zdrada emocjonalna? 01.08.06, 14:56
              :) nie ma tekiej opcji, 45 lat, przytyta delikatnie i wlos na nodze:)
              • haga4 Re: czy to zdrada emocjonalna? 01.08.06, 15:02
                nie podejrzewam go o wszystko łącznie z terroryzmem , chodzi tylko o to , żeby
                dziewczyna miała pewność. Pozory mylą i to święta prawda.Mam nadzieję , że
                wszystko skończy się dobrze.
                • alfika Re: czy to zdrada emocjonalna? 01.08.06, 15:07
                  tym razem
                  a za pół roku, jak na ulicy się do kogoś uśmiechnie, to co? w zęby da?
                  czy się wyprowadzi?

                  w związku to się ufa
                  a jak się nie ufa, to się poznaje drugiego człowieka dotąd, by wiedzieć, czy
                  chce się z nim być
                  na pewno zaś nie jest sposobem na bycie razem zniżanie się do śledzenia i
                  podpytywania

                  a nad tą księgową trzeba się zastanowić, wszak do tej pory nie sądziłaś, że
                  moze do kogoś powiedzieć skarbie... może więc sypiać z KAŻDYM
    • witch-witch Re: Nie wiem co ci radzić... 01.08.06, 15:02
      Do mojego faceta też panienki takie jeszcze młodsze słaly SMS moze i ślą,
      niektóre nawet wydzwaniały w nocy.... ale ja mu ufam..choć licho nie śpi..:))))

      A skad to wiem, bo zgubiłam mój mobil, to dał mi swój...stąd to wiem...
      • asitaa Po rozmowie z księgową 01.08.06, 17:15
        Wlasnie odbylam rozmowe ze znajoma ksiegowa z firmy mojego Pana, ktora dobrze
        zna sytuacje,byla w szoku jak jej to powiedzialam...okazuje sie ze moj facet
        widzial to dziewcze jeden jedyny raz i to przez godzine a jak pisal do niej
        tego smsa byl delikatnie mowiac pijany, nic go z nia nie laczy, to jakas jedna
        wielka pomyłka. tylko szkoda,ze nie powiedzial mi tego on tylko obca kobieta.
        Zreszta sama chciala do mnie zadzwonic bo widziala jaki z niego cień czlowieka,
        domyslila sie ze cos jest nie tak.Ufff kamien z serca, wracam do domu:)chociaz
        i tak nie obedzie sie bez rozmow...ale dam rade:)jestem o jedno doswiadczenie
        bogatsza.Pozdrawiam i dziekuje wszystkim za opinie:) Asia
        • witch-witch Re: Po rozmowie z księgową 01.08.06, 17:18
          Oj ostra jestes..:=)))
          Podziwiam...
          • alfika Re: Po rozmowie z księgową 01.08.06, 17:34
            podziwiaj, podziwiaj, do następnego razu :)
            to takie normalne, księgową zapytać, a nie własnego, rodzonego faceta - i o to
            mieć pretensje do niego :))))))))))))))
        • haga4 Re: Po rozmowie z księgową 02.08.06, 09:35
          Bardzo dobrze się stało . Cieszę się , że to zrobiłas , prawda , że lżej???
          A swoją droga, to na przyszłośc na pewno 50 razu pomysli zanim wypika jakiegoś
          bezsensownego smsa....
          pozdrowienia
          • asitaa Re: Po rozmowie z księgową 02.08.06, 10:01
            No pewnie ze dobrze! :) przynajmniej mam jasna sytuacje, duzo lzej mi teraz
            wiedzac jak to bylo naprawde od osoby ktora stoi z boku i obiektywnie ocenia
            sytuacje...Zreszta to nie byl jakis cichy wywiad, powiedzialam jej ze jesli nie
            chce mi odpowiadac na moje pytanie to nie ma problemu,zreszta nie zrobie z tego
            tajemnicy i mojemu facetowi tez o tym powiem. No dokladnie, przemysli
            podejrzewam i milion razy...a byl tak rozstrzesiony i zaplakany (pierwszy raz w
            zyciu go takiego widzialam)ze jestem prawie pewna ze juz tego nie zrobi w
            ogole. Za duzo go to kosztowalo...przekonal sie ze moge naprawde odejsc
            chociaz nigdy w to nie wierzyl. Teraz bedzie bardziej uwazał. Dziekuje Ci haga
            za pomoc:)ppozdrowionka i milego dnia :)
            • haga4 Re: Po rozmowie z księgową 02.08.06, 10:26
              Nie ma za co i życzę Ci wszystkiego dobrego!!!
              • nostra_damus Re: Po rozmowie z księgową 02.08.06, 10:27
                Zyczenia i pozdrowienia cieplutkie to na czacie i to na privie. Nie kazdy ma
                ochote czytac twoje pozdrowionka
                • haga4 Re: Po rozmowie z księgową 02.08.06, 10:48
                  to nie czytaj.
          • lune no swietnie :) 05.08.06, 21:02
            jak mozna przeprowadzac takie sledztwo ! przeciez to kompletna porazka ...

            chwalicie takie postepowanie ?

            oczywiscie niektorym facetom nawet imponuje ze kobita jest O NICH zazdrosna az
            do glupawki ... z czasem wiedza jak ja kontrolowac, jak kombinowac by nie
            robila im awantur ...

            przeciez to jakas parodia zwiazku

            lune

Inne wątki na temat:
Pełna wersja