manieczka78
01.08.06, 11:53
Wczoraj przez przypadek zobaczyłam , że w mojej apteczce znikło kilka leków.
I gdzie je znalazłam? W kosmetyczce teściowej, po prostu wzięła sobie je bez
pytania i informowania o tym. Więc głośno zaczęłam ich szukać, zapytałam
grzecznie czy czasem czegoś sobie nie wzięła i ona zaprzeczyła !!! Potem
przyniosła mi 2 rzeczy że jakoby znalazła je gdzieś w kącie bo musiały
wypaść, resztę zostawiła. Niestety to nie jedyne rzeczy które
sobie ,,pożycza”, ubywa mi perfum, lakierów do paznokci itp. , pomimo że ma
swoje!
Na początku zamieszkania razem ustaliliśmy, że tylko jedzenie i środki
gospodarcze kupujemy razem. Jak tak można robić? Przecież można zapytać,
słuchaj skończyło mi się to i to, mogę pożyczyć itp. Brzydzę się takim
zachowaniem, niestety moja teściowa ma więcej cech negatywnych niż
pozytywnych, uwielbia myszkować w moich rzeczach, ubraniach , kosmetykach,
dokumentach ( używa czasem nawet mojego antyperspirantu w kulce ! ) Kłamstwo
przychodzi jej bardzo łatwo i bez zmrużenia oka jak widać.Myślimy z mężem o
kupnie mieszkania na kredyt, ale jak na razie mieszkamy razem, i nie wiem czy
zachowam zimną krew , a nie chcę wywoływać awantury. Mężowi też nic nie
powiedziałam, bo boję się jego reakcji. Raz była straszna awantura , bo
teściowa po kryjomu wypijała nasz alkohol ( !!! ). Po prostu jak na razie
udaję , że nic nie wiem i nie widzę. Ale czy to dobre wyjście? Poradźcie coś,
może ktoś też tak miał?