astra21
05.08.06, 10:50
Hej pracuje w budżetówce, wcale nie jest kolorowo.Zastępca szefowej szczują
ją na innych pracownikóe i mało tego szczuje pacowników na siebie.Za nim
został zastępcą był takim samym pracownikiem jak by teraz bawi się tym,
sprawia mu przyjemnośc fakt że ma władze.Ja właśnie przez niego trace swoje
stanowisko, jeszcze niedawno byłam tam najlepsza, lepsza od niego.Wszystko
się zmieniło jak facet dostał kosza po tym jak składał mi propozycje
łóżkowe.Kiedy odmówiłam zaczął się mścić , wynjdował moje najlepsze błędy,
błachostki i pod byle pretekstem leciał na skargę do szefowej.Zrobił ze mnie
ostatnią pierdołe i obiboka.Szefowa jest pod jego wpływem ufa mu.Pozatym to
typ kobiety bardzo męskiej w swoim zachowaniu i mnie chyba nie lubi.Ja z
kolej jestem miła, kulturalna i delikatna.Denerwuje się jak z nią rozmawiam i
ona to widzi.Nie mówiłam o jej o zachowaniu tego faceta bo jestem prewna że
by mi nie uwierzyła i jeszcze do tego napewno próbowała się pozbyć z pracy.