salamanka28
05.08.06, 20:23
Czuję jak moja matka mnie niszczy, juz prawie zniszczyła moje uczucie do
mojego Mężczyzny, a ślub za kilka miesięcy... Matka od 2 lat ( z przerwami)
sie do mnie nie odzywa. Wpada we wściekłość, wtedy krzyczy na mnie że znów
zrobiłam cos źle, że jestem wredna, że jestem idiotką, że się zmieniłam... że
ten kutas (to o moim narzeczonym) tak mnie zmienił.. że zrobiłam z niej matkę
potwora.. Zadne próby rozmowy nie dają efektu, moja matka stała jakby za
szyba i słyszała tylko to co chce usłyszeć. Jesteśmy normalnymi, młodymi
ludźmi, oboje pracujemy, żyjemy normalnie. Jej przykre słowa zostaja i
odbijaja się we mnie jak dzwon. " Twój XX wyglądał jak smieciarz, jaką on
miał koszulę!" "Zobaczysz jeszcze ci ku...rwa zrobię taki numer że na Twoje
wesele będę patrzeć z góry", "Mamo kocham cię" "Wyp..laj idiotko" a za kilka
dni jest dla mnie słodka i mówi "córeczko". Wiem ,że ona nie radzi sobie ze
sobą, dlatego tak się zachowuje, wiem ,że czuje sie przerazona i samotna (nie
mam ojca, matka jest sama) Czuję do niej złość, wściekłość i nie potrafię
przebaczyć.. a bardzo chcialabym.. Mieszkamy razem... boję sie jakie piekło
sie rozpęta gdy powiem jej że sie wyprowadzam.. ale jestem na to
gotowa...Przez pierwszych siedem lat zycia wychowywała mnie babcia, potem
mama wyszła za mąż, ojczym był alkoholikiem i kiedy teraz wszystko sie
poukładało... między nami nie ma bliskości... nigdy nie było.. Dlaczego matka
świadomie rani córkę? Czy przytrafiło się wam cos podobnego?