Ile znacie dobrych małżeństw?

10.08.06, 09:34
Mam pytanie, ile (np. procentowo) jest wg Was dobrych małżeństw, tzn. takich,
które jeszcze się kochają, szanują etc. Ile jest takich sobie, przeciętnych i
ile kiepskich, a ile sie rozwodzi?

    • gszesznica Re: Ile znacie dobrych małżeństw? 10.08.06, 09:45
      justyna41 napisała:

      > Mam pytanie, ile (np. procentowo) jest wg Was dobrych małżeństw, tzn. takich,
      > które jeszcze się kochają, szanują etc. Ile jest takich sobie, przeciętnych i
      > ile kiepskich, a ile sie rozwodzi?
      >
      ale trudne pytanie..

      ja znam 60 %bardzo dobrych malzenstw ,ktore powinny sie rozwiesc..

      40% to takie ktore sa po rozwodach,20% z tych utrzymuje ze soba nienaganne
      stosunki,lepsze niz podczas malzenstwa.
      • szczelnosc Re: Ile znacie dobrych małżeństw? 10.08.06, 10:07
        tak naprawdę złe znam jedno,
        powinni się rozwieść(ale wiem , że nie rozwiodą się nigdy)
        inni, cyba jest dobrze ale nieznam ich zbyt dobrze mogą się ukrywać.
        dobre małżeństwo, tzn. że jest między nami miłość to moje-
        -jest dobrze naprawdę:-)
    • alfika Re: Ile znacie dobrych małżeństw? 10.08.06, 10:38
      tak naprawdę mozna ocenic dość obiektywnie tylko swoje małżeństwo - u innych
      bywa tak, że z reguły nie wie się wszystkiego
      i nie zna przede wszystkim samopoczucia tych dwojga
      (poza tym, co gadają w przypływie rozpaczy albo szczęścia :))
    • kohol Re: Ile znacie dobrych małżeństw? 10.08.06, 10:59
      W najbliższej rodzinie - 2 szczęśliwe, 1 po rozwodzie, 1 nie za bardzo
      szczęśliwe, ale szanujace się i okazujące sobie ciepło.
      Za dalsze związki nie mogę gwarantować.
      • koszalek_opalek1 Re: Ile znacie dobrych małżeństw? 10.08.06, 12:30
        Tylko jedno. I to może dlatego, że młode.
    • nostra_damus Re: Ile znacie dobrych małżeństw? 10.08.06, 12:31
      Żadnego
    • paco_lopez Re: Ile znacie dobrych małżeństw? 10.08.06, 12:50
      Ja znam jedno dobre i mnóstwo takich sobie, że zamieniac mi sie nie chce. O
      dziwo nikt sie nie rozwodzi, ale większośc nie ma nawet 10 lat.
    • 7zahir Re: Ile znacie dobrych małżeństw? 10.08.06, 13:08
      Znalam 1 małżeństwo , ale to było dawno i oboje już sa w niebie.
      Do wczoraj byłam pewna,ze takie szczęście ma kolezanka z pracy,
      ale dzisiaj mi powiedziała, że sie rozwodzą.
      Więc znam 1-no - moich rodziców - ale nie wiem czy szczęśliwe bo,
      Wg amerykańskiego psychologa Daniela Gilberta:

      "Wiemy, że w małżeństwie ludzie są bardziej szczęśliwi niż samotni. Ale gdy
      tylko przychodzą na świat dzieci, wszystko się zmienia: szczęście par
      małżeńskich znika. Ekonomiści i psycholodzy od dziesięcioleci znajdują
      potwierdzenie tego w swoich badaniach: posiadanie dzieci ma niekorzystny wpływ
      na odczuwanie szczęścia w codziennym życiu."

      Sciągnęłam stąd:

      wiadomosci.onet.pl/1351303,242,1,1,kioskart.html
      • greengrey Re: Ile znacie dobrych małżeństw? 10.08.06, 16:22

        Dzięki Zahirku siódmy za link do artykułu...

        To ciekawe,jaką zdolność mamy manipulując wyobrażeniami naszego szczęścia,
        szczególnie - wyobrażając sobie planowanie szczęścia w przyszłości..



    • waldek1610 Moje malzenstwo jest bardzo dobre :) 10.08.06, 13:12
      sprzeczamy sie tylko o male czesto bardzo glupiutkie rzeczy, to chyba swiadczy
      ze nie mamy zadnych powazniejszych problemow pomiedzy soba, na szczescie :)
    • justyna41 Re: Ile znacie dobrych małżeństw? 10.08.06, 14:41
      No to chyba nie jest za wesoło :)

      Ja chyba w sumie też znam tylko jedno tak naprawdę dobre.
      Dwa takie, które mi się kiedyś wydawały nadzwyczaj udane są już po rozwodzie.
    • lune moze mamy wyidealizowana wizje 10.08.06, 15:33
      malzenstwa ? nie przesadzajmy ;

      bywa ze ludzie uwazaja ze im jest 'tak sobie' dopoki nie stanie sie
      nieszczescie i ten 'taki sobie' maz lub 'taka sobie' zona ... odejdzie.Z kims
      lub w ogole. Wowczas nachodzi nas refleksja ze stanowczo nie docenialismy
      szczescia ktore przezywalismy.

      malzenstwo to nie jest nieustanna absolutna szczesliwosc :)

      to ciezka praca ;)))ale jesli tylko dla jednej strony - to fatalnie, jesli dla
      obu stron - to pewnie czuja ze dobrze im ze soba :)

      a my grymasimy ze sa zgrzyty, nieporozumienia, tapniecia ; no sa, bo jakze
      mialoby ich nie byc - skoro dwie rozne osobowosci nieustannie borykaja sie ze
      swiatem i z soba ?

      ale to przeciez cudowne ze pomimo tego 'borykania sie' - nadal kwicza ze
      smiechu z tych samych dowcipow, wyrywaja sobie ta sama strone gazety i
      podjadaja sobie z talerza ; ze chce im sie siebie, ze on czasem przelotnie
      cmoknie ja w policzek a ona poglaszcze go po ramieniu ;

      a poza tym - spieraja sie nieustannie ;)))

      czy to jest szczescie ?

      trzeba by ich zapytac ... ale pewnie inaczej powiedza gdy beda w stanie sporu -
      a inaczej gdy traficie na ich klimat 'rumbowy' :)))

      no i tyle ;

      poza tym - jesli ludzie przezyli z soba 10 lat szczesliwie - a potem dzieje
      sie 'cos' i postanawiaja sie rozstac ... to moze i tak jest OK :) w koncu mieli
      10 lat szczescia - czyz nie ?


      lune
    • kurka.mala Re: Ile znacie dobrych małżeństw? 10.08.06, 15:38
      Żadnego. Poważnie. Może patrzę zbyt sceptycznie na świat, albo to kwestia
      nastawienia, ale z tego co widzę, to jeśli nawet jakaś kobieta deklaruje
      obustronną miłość i zaufanie w jej związku, to zazwyczaj tylko ona tak uważa, a
      mężuś skacze na boki. Nieraz byłam świadkiem jak przykładni mężowie się
      zachowują w towarzystwie szanownej małżonki, a jak kiedy są sami w
      towarzystwie. A uchodzą za tak udaną parę. Szok.
    • anathema779 Re: Ile znacie dobrych małżeństw? 10.08.06, 15:44
      Takie, w którym oboje się kochają i jest im ze sobą naprawdę dobrze - 1.
      Takie, w których ludzie się szanują, okazują sobie ciepło, ale nie są
      szczęśliwi, i kontynuują małżeństwo ze względu na dzieci, czy sytuację finansową
      - mnóstwo.
      Takie, w ktorych drą koty, albo się rozwodzą - drugie mnóstwo.

      To bardzo smutne.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja