Gość: jaka
IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl
18.02.03, 10:19
nie wiem co mam robić
boję się obcowania z obcymi ludzmi , niewyobrażam sobie jak pójdę do pracy ,
robie wszystko tylko żeby jej nie szukać.
wczoraj mąż powiedział że się zemną rozwiedzie jak nie będę szukać pracy a
mnie poprostu paraliżuje - to jakaś fobia
skończyłam studia i zaraz po obronie dyplomu zaczelismy wykańczać nasze
mieszkanie , nie jestem w stanie zająć się dwoma rzeczami na raz
mąz całe dnie jest w pracy a cała reszta na mojej głowie , już nie mam nawet
czasu kiedy umyć głowe czy posprzątać w mieszkaniu
bardzo angażuje sie w wystrój mieszkania , mąz chce aby wszystko było ładnie
i tanio - ja też chce , ale to zabiera mnóstwo czasu
stresuje sie przy tym niemiłosiernie
dam taki przykład : kupiliśmy drzwi do kabiny prysznicowej (najtańsze ale
ładne) , powiedziałam mu że drzwi bedą niższe od ścianki prysznicowej a on na
to że nieszkodzi , że bedzie ładnie .
teraz drzwi są jeszcze niezamontowane , kiedy ja ustalałam z wykonawcą
szczegóły a mąż na to : będzie brzydko wyglądać jeśli drzwi będą niższe od
ścianki i z pretensjami do mnie...
nie było miło
a ja przeżywam wszystko
moja mama powiedziała mi ze ja nienadaję się na dzisiejsze czasy
wogóle nie wierzę w swoje możliwości
poradżcie prosze
może jakiś psycholog