witch-witch
10.08.06, 19:30
Przeglądając prasę i patrząc na miłe usmiechnięte z wszyskimi zębami, miny
znakomitości kina i manpulacji fimu dygitalnego...dziwi mnie jedna sprawa. A
wiec, ludzie ci jak Tom Cruze, albo Angelina Jolie, czy też inne znane
nazwiska, od lat mają adoptowane dzieci, zwłaszcza T.C miał adoptowane dzieci
z Nikole Kidman, jednak o tych dzieciach zawsze było cichutko w prasie, mało
przywiazywano do nich wagi...o Nikole Kidman mówi się, ze dzieci prawie nie
widuje...taki los w tym aktorskim fachu.Albo, że adoptowane dzieci dobrze
mówią o aktorce, taka ludzka niby....
I nagle rodzą się tym ludziom dzieci. Własne, biologiczne dzieci, WŁASNA
KREW I MIĘSKO,....o jakie swięto, zdjecia KOSZTUJĄ 100 MILIONÓW!!!.. za co?
Za małego pyszczka niemowlaka, który spi najedzony i przewinięty, a którego
wszyscy traktują jako, no właśnie jako kogo?
Jak wtedy czują się te adaptowane dzieci, czy tez są szczęśliwe? Bo tak
jakoś cicho wokół nich....I nikt nawet marnego miliona nie zapłcił za ich
podobizny....Po co płacić za pupilków....