"zabierasz dzieciom ojca"

13.08.06, 19:19
Witam, przydarzyła mi sie nietypowa sytuacja. Poznałam niedawno faceta,
wolny, 31 lat.
Co sie okazało, zanim mnie poznał byl w bliskim kolezenstwie z kobieta, która
czasem sponsorował za seks. Często się widywali, ale nie był to żaden
związek.
Co zrobiła ta sponsorowana... bezczelnie do mnie zadzwoniła z pretensjami, że
ja zabieram dzieciom ojca. Jakim prawem, przecież facet, z którym spotykam
sie niczego jej nie obiecywał a tym bardziej nie deklarował adpopcji jej
dzieci.
Mam wrażenie, że ona jest niespełna rozumu. Co Wy o tym sądzicie?
    • searena Re: "zabierasz dzieciom ojca" 13.08.06, 19:24
      Sądzę że Ty jesteś troche niespełna rozumu wiążąc się z kims kto sponsorował
      inna kobietę a więc traktował ją jak rzecz za która płacił aby zaspokajała jego
      zachcianki - taka żywa lala. Te dzieci jak rozumiem nie są jego.
      • jola639 Re: "zabierasz dzieciom ojca" 13.08.06, 19:26
        Nie zamierzam zyc jego przeszloscia, kazdy w tym wieku miał kogos wczesniej i
        nie wiadomo, kto to był.
        A dzieci nie sa jego
    • movisz Re: "zabierasz dzieciom ojca" 13.08.06, 19:26
      Ja bym to wszystko sprawdzila bo ktos tu klamie. I niekoniecznie musi sie
      okazac ze to ona. Badz ostrozna w osadach zanim nie spradzisz obu stron.
      • gszesznica Re: "zabierasz dzieciom ojca" 13.08.06, 19:32
        - a Ciebie jak traktuje ten ,Pan..

        -kupuje ladne prezenty?
      • olgaz2 Re: "zabierasz dzieciom ojca" 13.08.06, 20:44
        mowisz ma racje sprawdz to bo ktos tu klamie a ty z gory zakladasz ze to
        ona.dla swojego dobra przyjzyj sie lepiej tej sprawie bo mozesz potem cierpiec
        czego ci nie zycze
    • maly.jasio Re: "zabierasz dzieciom ojca" 13.08.06, 19:32
      jola639 napisała:
      > Mam wrażenie, że ona jest niespełna rozumu. Co Wy o tym sądzicie?

      sadzimy, ze jest calkowicie normalna.
      zabierasz jej sponsora...
      wiec chodzi o kase.
      a poza tym, gdy trwalo to juz dluzej, to pewne, ze bawil sie czasem
      z tymi dziecmi i mialy one kogos w rodzaju opiekuna...

      Jezeli on jednak tej kobiecie niczego nie obiecywal, to nie masz sie czym
      martwic.
      Nikt tu nikogo nie oszukiwal...
      Pewnie tylko te dzieci moga czuc sie oszukane, ale nic na tym swiecie za darmo.

      • jola639 Re: "zabierasz dzieciom ojca" 13.08.06, 19:35
        maly.jasio napisał:

        > sadzimy, ze jest calkowicie normalna.
        > zabierasz jej sponsora...
        > wiec chodzi o kase.

        Na pewno chodzi o kase, bo nie tylko moj partner ja sponsorował

        > a poza tym, gdy trwalo to juz dluzej, to pewne, ze bawil sie czasem
        > z tymi dziecmi i mialy one kogos w rodzaju opiekuna...

        Moze i sie bawił, pewnie tak było

        > Jezeli on jednak tej kobiecie niczego nie obiecywal, to nie masz sie czym
        > martwic.

        Wkurzyło mnie to, że obca baba do mnie dzwoni, rozmawia ze mna w sposóbwulgarny
        i jeszcze ma pretensje.

        > Nikt tu nikogo nie oszukiwal...
        > Pewnie tylko te dzieci moga czuc sie oszukane, ale nic na tym swiecie za
        > darmo.

        To, że dzieci moga czuc sie oszukane, to wina tylko ich matki.
        >
        • maly.jasio Re: "zabierasz dzieciom ojca" 13.08.06, 19:40
          jola639 napisała:
          > To, że dzieci moga czuc sie oszukane, to wina tylko ich matki.

          tylko z tym punktem sie nie zgodze...
          spobuj wytlumaczyc malym dzieciom, ze mezczyzna, ktory sie caluje
          z ich matka, nie jest ojcem, lub przynajmniej "wujkiem"...

          Nie odbieraj mojej uwagi jako krytyke , lecz po prostu naswietlam,
          jak to jest z dziecmi...
          Te sa zawsze PIERWSZE poszkodowane.
          • gszesznica Re: "zabierasz dzieciom ojca" 13.08.06, 19:43
            maly.jasio napisał:

            > jola639 napisała:
            > > To, że dzieci moga czuc sie oszukane, to wina tylko ich matki.
            >
            > tylko z tym punktem sie nie zgodze...
            > spobuj wytlumaczyc malym dzieciom, ze mezczyzna, ktory sie caluje
            > z ich matka, nie jest ojcem, lub przynajmniej "wujkiem"...
            >
            > Nie odbieraj mojej uwagi jako krytyke , lecz po prostu naswietlam,
            > jak to jest z dziecmi...
            > Te sa zawsze PIERWSZE poszkodowane.





            jaki ta deliktny..

            w tych czasach o sponsora i to mlodego ,jest trudno!!

            a ty tutaj z moralnymi wywodami..
          • jola639 Re: "zabierasz dzieciom ojca" 13.08.06, 19:43
            maly.jasio napisał:

            > jola639 napisała:
            > > To, że dzieci moga czuc sie oszukane, to wina tylko ich matki.
            >
            > tylko z tym punktem sie nie zgodze...
            > spobuj wytlumaczyc malym dzieciom, ze mezczyzna, ktory sie caluje
            > z ich matka, nie jest ojcem, lub przynajmniej "wujkiem"...
            >
            > Nie odbieraj mojej uwagi jako krytyke , lecz po prostu naswietlam,
            > jak to jest z dziecmi...
            > Te sa zawsze PIERWSZE poszkodowane.

            To prawda, ale to wina matki, nie powinna ze swoimi sponsorami spotykać sie w
            obecnosci dzieci.
            • maly.jasio Re: "zabierasz dzieciom ojca" 13.08.06, 19:47
              jola639 napisała:
              > To prawda, ale to wina matki, nie powinna ze swoimi sponsorami spotykać sie w
              > obecnosci dzieci.


              Jeszcze raz zaznaczam, z nie ma w moim poscie cienia krytyki pod twoim adresem.
              Bo te dzieci , to nie Twoj problem.

              Mysl jednak realnie: matka miala zostawic dwojke malych dzieci bez opieki
              i kochac sie z facetem w hotelu?

              To niemozliwe przeciez.




              • jola639 Re: "zabierasz dzieciom ojca" 13.08.06, 19:48
                maly.jasio napisał:

                > jola639 napisała:
                > > To prawda, ale to wina matki, nie powinna ze swoimi sponsorami spotykać s
                > ie w
                > > obecnosci dzieci.
                >
                >
                > Jeszcze raz zaznaczam, z nie ma w moim poscie cienia krytyki pod twoim
                adresem.
                > Bo te dzieci , to nie Twoj problem.
                >
                > Mysl jednak realnie: matka miala zostawic dwojke malych dzieci bez opieki
                > i kochac sie z facetem w hotelu?
                >
                > To niemozliwe przeciez.

                Sa mamy, które chodzą do pracy i jakos nie zabieraja ze soba dzieci.
                • maly.jasio Re: "zabierasz dzieciom ojca" 13.08.06, 19:56
                  dalej ci pomecze...
                  nierealnie myslisz.
                  jasne, ze kobieta pracujaca musi zaprowadzic dzieci do przedzkola, powiedzmy.
                  ten mezczyzna jednak pracowal, wiec bywal wieczorami w tym domu...

                  to dokad wtedy z dziecmi - do opiekunki?

                  Przeciez tak nikt nie robi...
                  powtarzam - nie moja to sprawa...
                  chce Ci tylko uswiadomic, ze tamta kobieta reagowala prawidlowo,
                  walczac o swoje.

                  a ze cie to nie musi obchodzic, to inna sprawa...


                  • jola639 Re: "zabierasz dzieciom ojca" 13.08.06, 19:58
                    maly.jasio napisał:

                    > dalej ci pomecze...
                    > nierealnie myslisz.
                    > jasne, ze kobieta pracujaca musi zaprowadzic dzieci do przedzkola, powiedzmy.
                    > ten mezczyzna jednak pracowal, wiec bywal wieczorami w tym domu...

                    To mogła kłaść dzieci spać
                    >
                    > to dokad wtedy z dziecmi - do opiekunki?
                    >
                    > Przeciez tak nikt nie robi...
                    > powtarzam - nie moja to sprawa...
                    > chce Ci tylko uswiadomic, ze tamta kobieta reagowala prawidlowo,
                    > walczac o swoje.

                    Ale jakim prawem dzwoni do mnie z pretensjami jakas kobieta lekkich obyczajów?

                    > a ze cie to nie musi obchodzic, to inna sprawa...

                    Po co dzwoniła?
                    • maly.jasio Re: "zabierasz dzieciom ojca" 13.08.06, 20:01
                      jola639 napisała:
                      > Ale jakim prawem dzwoni do mnie z pretensjami jakas kobieta lekkich
                      obyczajów?

                      - bo walczy o swoje interesy, juz to pisalem :)))
                      • jola639 Re: "zabierasz dzieciom ojca" 13.08.06, 20:02
                        maly.jasio napisał:

                        > jola639 napisała:
                        > > Ale jakim prawem dzwoni do mnie z pretensjami jakas kobieta lekkich
                        > obyczajów?
                        >
                        > - bo walczy o swoje interesy, juz to pisalem :)))

                        To niech sobie znajdzie innego sponsora, poza tym, zostaja jeszcze inni
        • witch-witch Re: Nie nerwuj się joleczko....:)))) 13.08.06, 19:54
          napewno ciebie i tylko ciebie kocha, nareszcie znalazł sobie słodką slicznotkę,
          która zrobi to z nim za darmo. Tam musiał z szacunkem zapłacić pani za jej czas
          moze nawet na beznzynie oszczędzał, aby sobie poseksić z nią. Z tobą ma
          wszystko za darmochę, a ty tak go kochasz,ze nawet szarych komórek nie chcesz
          przewietrzyć i spotkać się z jego ex na kawie, aby choć sprawdzić czy była
          warta tych jego oszczędności....

          Tu trzeba na głowę upaść aby zakochać sie w takim facecie, który płaci kobietom
          za seks, no chyba ze ty też profesjonalistka, to co innego....
          Umów się z jego ex bedzie podwojna frajda w tzw. trio. a za zamkniętymi
          drzwiami będą dzieciaczki budować domki z klocków.....oj jakie fajne jest
          życie....
          • maly.jasio stek bzdur witch 13.08.06, 19:58
            stek bzdur witch i nienawisci do mezczyzn - jak zawsze u ciebie :)
    • hieroglif1 Re: "zabierasz dzieciom ojca" 13.08.06, 19:49
      pewnie jest. z zwałszcza osoba wtrącająca się.
      • jola639 Re: "zabierasz dzieciom ojca" 13.08.06, 19:50
        hieroglif1 napisała:

        > pewnie jest. z zwałszcza osoba wtrącająca się.

        Ktoś, kto żyje ze sponsoringu seksualnego nie powinien mieć zadnych roszczen
        ani pretensji.
        • lalka-mi Re: "zabierasz dzieciom ojca" 13.08.06, 20:04
          Jolu masz 100% racji.Sytuacja okropna ,ale wszelkie dowodzenie tego,że tamta
          kobieta ma odrobinę rozumu jest bez sensu.Ani z niej matka ,ani kochanka-
          kretynka z pewnością.Nie dziwię się Twojemu wzburzeniu,zapewne też by mnie
          szlag trafił.I o czym tu dyskutować?!
          • jola639 Re: "zabierasz dzieciom ojca" 13.08.06, 20:06
            lalka-mi napisała:

            > Jolu masz 100% racji.Sytuacja okropna ,ale wszelkie dowodzenie tego,że tamta
            > kobieta ma odrobinę rozumu jest bez sensu.Ani z niej matka ,ani kochanka-
            > kretynka z pewnością.Nie dziwię się Twojemu wzburzeniu,zapewne też by mnie
            > szlag trafił.I o czym tu dyskutować?!

            Racja, nie ma o czym
            • lalka-mi Re: "zabierasz dzieciom ojca" 13.08.06, 20:16
              Jesteś bez winy,a jednak "kamień" uderzyl w Ciebie,bo tamta kobieta jest za
              slaba ,by to godnie znieść.Używa chwytów poniżej pasa, mieszając do tego dzieci-
              obrzydliwe.I wkurza mnie to okropnie,że jeszcze ktoś chce tu udowodnić ,że to
              dobra matka,że tak musi.Nie liczy się z dziećmi ,kiedy pozwala im się
              przywiązywać do kolejnych "tatusiów"czy "wujków".Jej konstrukcja psychiczna
              jest prosta jak konstrukcja cepa,dlatego musisz się spodziewać ,że nie będzie
              to jedyna przykrość jaka Cię spotka z jej strony.Porozmawiaj z Twoim
              chłopakiem,tylko on może poożyć temu kres przez zdecydowaną rozmowę z odtrąconą.
              • jola639 Re: "zabierasz dzieciom ojca" 13.08.06, 20:19
                Zdenerwował mnie ten telefon , wykłady o mojej niskiej moralnosci i pytania,
                czy ja sobie zdaje sprawe z tego, ze ona ma dzieci. To nie mój problem
                • lalka-mi Re: "zabierasz dzieciom ojca" 13.08.06, 20:25
                  To nie jest Twój problem,tylko jej.Sądzę jednak,że jej argumentacja zawsze
                  będzie dla Ciebie niezrozumiała,ponieważ po zachowaniu ,które
                  opisałaś ,wyraźnie widać,że nie jest do końca normalna.Dobrze,że o tym
                  napisałaś,tym samym wyrzuciłaś z siebie złość i gniew.Potem Ci przejdzie,ale na
                  pewno nie możesz się wdawać w jakiekolwiek dyskusje z nią.
                  Pozdrawiam ,nie przejmuj się i jutro się uśmiechnij:)
                  • jola639 Re: "zabierasz dzieciom ojca" 13.08.06, 20:26
                    Nie zamierzam wdawac sie z nia w żadne dyskusje, ani tym bardziej chodzić z nia
                    na kawe, jak ktoś mi sugerował.
        • witch-witch Re:A co te które dają dupsko za 'darmochę' 13.08.06, 20:04
          mają jakieś większe prawa? A ten twój fagas to co aniołek?

          To uważasz,ze jej to się nic juz nie należy?
          Prostytutka, moze być dobrą matką i warościowym człowiekiem, nie wiesz o tym.
          Moze kobieta wpadła w problemy finansowe, wiec radziła sobie jak mogła
          najlepiej....
          • jola639 Re:A co te które dają dupsko za 'darmochę' 13.08.06, 20:06
            witch-witch napisała:

            > mają jakieś większe prawa? A ten twój fagas to co aniołek?

            Dlaczego mnie atakujesz?
            >
            > To uważasz,ze jej to się nic juz nie należy?
            > Prostytutka, moze być dobrą matką i warościowym człowiekiem, nie wiesz o tym.
            > Moze kobieta wpadła w problemy finansowe, wiec radziła sobie jak mogła
            > najlepiej....

            Mieli pewien układ, głownie finansowy nic wiecej
            • witch-witch Re:Ja cię nie atakuję ale twoja złość na tę 13.08.06, 20:10
              kobietę to bezsens. I idealizując, go omijasz ważny aspekt chłop chodzi po
              babach,gdzie płaci pieniądze, obudź się zanim znudzisz mu się i znajdzie
              następną do sponsrowania. To nie są normalni ludzie...takim nie należy ufać.
              • jola639 Re:Ja cię nie atakuję ale twoja złość na tę 13.08.06, 20:12
                witch-witch napisała:

                > kobietę to bezsens. I idealizując, go omijasz ważny aspekt chłop chodzi po
                > babach,gdzie płaci pieniądze, obudź się zanim znudzisz mu się i znajdzie
                > następną do sponsrowania. To nie są normalni ludzie...takim nie należy ufać.

                Różnie może być. Skąd wiesz, czy on mi sie na przyklad nie znudzi i czy zawsze
                bedzie miał do kazdej to samo podejście.
                • witch-witch Re:Ja cię nie atakuję ale twoja złość na tę 13.08.06, 20:19
                  Różnie może być. Skąd wiesz, czy on mi sie na przyklad nie znudzi i czy zawsze
                  bedzie miał do kazdej to samo podejście.



                  ///

                  To tym bardziej nie powinnas miec cienia złości do tej kobiety. Widac ze oprocz
                  dawania jej pieniedzy, kobieta zaangazowala się uczuciowo. Pewnie była to
                  bardziej zaawansowana sytuacja, niz opisujesz. Ona szuka metody aby go odzyskać
                  spowrotem i te metody są ponizej pasa.
                  Jednak to jest ciągle człowiek i należy ją też zrozumieć,ze nie jest jej łatwo
                  z przegraną....
                  Natomist twojego faceta to omijałabym z daleka, jakiś zimny uczuciowo, skoro
                  dzieli uczucia na seks i miłosć....to nie jest zdrowe...dla nikogo..
                  tak jak alkoholik, wraca po jakims czasie do swojego starego zwyczaju, tak i on
                  moze powrócić.
                  • jola639 Re:Ja cię nie atakuję ale twoja złość na tę 13.08.06, 20:21
                    Wybacz, ale to do mnie należy decyzja, kogo mam omijac, a uczucia jakies
                    prostytutki, które moze zywic do wszystkich swoich sponsorów nie interesują
                    mnie.
                    • witch-witch Re:Ja cię nie atakuję ale twoja złość na tę 13.08.06, 20:27
                      jola639 napisała:

                      > Wybacz, ale to do mnie należy decyzja, kogo mam omijac, a uczucia jakies
                      > prostytutki, które moze zywic do wszystkich swoich sponsorów nie interesują
                      > mnie.

                      ///////////
                      gardzisz jolu ta kobietą i nie pzreszkadza ci ze jego penis był w niej? Tej
                      wstrętnej prostytutki!!!!całował ją pieścił, dostawał orgazm, płacił, tesknił
                      była coś tam warta...

                      Ja mam wiecej szacunku dla właśnie prostytutek niz dla takich ty
                      jolu ...zielonych i naiwnych....którym się wydaje, ze są aż tyle warte ze
                      jakiś facet zmieni się juz dla nich....Dużo było takich przed tobą i jeszcze
                      wiecej po tobie...
                      • jola639 Re:Ja cię nie atakuję ale twoja złość na tę 13.08.06, 20:29
                        Szanuj co chcesz, twoja sprawa, twoje zdanie mi zwisa, poza tym nic ci do tego.
                        • lilajka Re:Ja cię nie atakuję ale twoja złość na tę 13.08.06, 20:32
                          A czemu jej zdanie Ci zwisa, a innych nie?
                          • jola639 Re:Ja cię nie atakuję ale twoja złość na tę 13.08.06, 20:33
                            lilajka napisała:

                            > A czemu jej zdanie Ci zwisa, a innych nie?

                            Bo inni mnie nie atakują
                          • jola639 Re:Ja cię nie atakuję ale twoja złość na tę 13.08.06, 20:33
                            Ona zaczeła mnie obrażać, nie wiem dlaczego
              • maly.jasio Re:Ja cię nie atakuję ale twoja złość na tę 13.08.06, 20:20
                witch-witch napisała:

                > kobietę to bezsens. I idealizując, go omijasz ważny aspekt chłop chodzi po
                > babach,gdzie płaci pieniądze, obudź się zanim znudzisz mu się i znajdzie
                > następną do sponsrowania. To nie są normalni ludzie...takim nie należy ufać.

                jest duzo normalniejszy i uczciwszy, niz gdyby obiecywal tamtej kobiecie
                malzenstwo i mial bzykanko za pol ceny :)))
                • witch-witch Re słuchaj jasio nmy się nie dogadamy... 13.08.06, 20:21
                  zrozum...please,:))))
                  • maly.jasio a kto powiedzial, ze ja mam sie z Toba dogadac? 13.08.06, 20:34
                    ja sie tylko lubie z Ciebie posmiac :)))
                    • witch-witch Re: masz rację jasio... 13.08.06, 20:40
                      lepiej jezeli się ze mnie smiejsz, niz miałbyś się płakać!:)))
                      Thanks!
                • lilajka Re:Ja cię nie atakuję ale twoja złość na tę 13.08.06, 20:23
                  Facet biorący bardziej normalny od kobiety dającej. Typowe ; )
                  • maly.jasio Re:Ja cię nie atakuję ale twoja złość na tę 13.08.06, 20:35
                    tego nie powiedzialem.
                    przeciwnie.

                    dla mnie "sponsoring" jest zupelnie czysta sprawa
                    - jezeli jest jasno i uczciwie okreslony.
                    • jola639 Re:Ja cię nie atakuję ale twoja złość na tę 13.08.06, 20:36
                      No właśnie, jakim prawem jakas baba do mnie dzwoni, obraza mnie i śmie mi
                      proponować spotkania
                      • hatroha Re:Ja cię nie atakuję ale twoja złość na tę 13.08.06, 20:39
                        bo jest nudna...
                        • jola639 Re:Ja cię nie atakuję ale twoja złość na tę 13.08.06, 20:41
                          hatroha napisał:

                          > bo jest nudna...

                          Ja nie zamierzam sie z nia umawiac i wysłuchiwać na temat eks mojego partnera,
                          bo mnie to nie interesuje.
                          • hatroha Re:Ja cię nie atakuję ale twoja złość na tę 13.08.06, 20:42
                            i dobrze - bo to wyłącznie jej problem...
                          • witch-witch Re:Musisz wiedziec jedno ... 13.08.06, 20:43
                            Te panie, które pracują w tym zawodzie nie zawsze są całkiem zdrowe
                            psychicznie, dlatego robią więcej dziwnych rzeczy, niż możnaby się spodziewać...
                            tzw. choroba zawodowa, nerwy jej wysiadły...za duzo klientów...
                            • jola639 Re:Musisz wiedziec jedno ... 13.08.06, 20:44
                              witch-witch napisała:

                              > Te panie, które pracują w tym zawodzie nie zawsze są całkiem zdrowe
                              > psychicznie, dlatego robią więcej dziwnych rzeczy, niż możnaby się
                              spodziewać..
                              > .
                              > tzw. choroba zawodowa, nerwy jej wysiadły...za duzo klientów...

                              To niech sie leczy a nie dzwoni do mnie
                            • hatroha [...] 13.08.06, 20:44
                              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                              • witch-witch Re:Przyjaciel kobiet się odezwał czy 'artysta' w 13.08.06, 20:49
                                słowie, miałam większe od ciebie oczekiwania nicku hatroha.....
                                • hatroha Re:Przyjaciel kobiet się odezwał czy 'artysta' w 13.08.06, 20:54
                                  zamiast pisać zdanie które nie ma znaczenia
                                  mogłabys sie zapytać dlaczego tak uważam...
                                  • witch-witch [...] 13.08.06, 21:02
                                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • lilajka Re:A co te które dają dupsko za 'darmochę' 13.08.06, 20:11
              > Mieli pewien układ

              Zauważ, że piszesz w liczbie mnogiej. Widzisz to?
              • jola639 Re:A co te które dają dupsko za 'darmochę' 13.08.06, 20:12
                lilajka napisała:

                > > Mieli pewien układ
                >
                > Zauważ, że piszesz w liczbie mnogiej. Widzisz to?

                Zawsze taki układ jest dwustronny, zdaje sobie z tego sprawe
    • gszesznica zaraz..a skad ona ma Twoj telefon.. 13.08.06, 20:48
      moze oni nadal maja jais uklad:)))?
      • jola639 Re: zaraz..a skad ona ma Twoj telefon.. 13.08.06, 20:50
        gszesznica napisała:

        > moze oni nadal maja jais uklad:)))?

        Jak mnie poznał, powiedział jej o mnie, naiwnie uwierzył w przyjaźń, a takie to
        potrafia wykorzystać. Ja mam to gdzies
        • lilajka Re: zaraz..a skad ona ma Twoj telefon.. 13.08.06, 20:52
          Przyjaźń po sponsoringu?
          • jola639 Re: zaraz..a skad ona ma Twoj telefon.. 13.08.06, 20:53
            lilajka napisała:

            > Przyjaźń po sponsoringu?

            Nie znam tego, wiec dlatego napisałam watek, mam dopiero 24 lata
            • lilajka Re: zaraz..a skad ona ma Twoj telefon.. 13.08.06, 20:56
              Ja też tego nie znam, ale wydaje mi się, że przyjaźń to bardziej emocjonalny
              związek niż sponsoring... I wydawało mi się, że z końcem sponsorowania kończy
              się również znajomość. Mogę się oczywiście mylić.
              • jola639 Re: zaraz..a skad ona ma Twoj telefon.. 13.08.06, 20:57
                lilajka napisała:

                > Ja też tego nie znam, ale wydaje mi się, że przyjaźń to bardziej emocjonalny
                > związek niż sponsoring... I wydawało mi się, że z końcem sponsorowania kończy
                > się również znajomość. Mogę się oczywiście mylić.

                Ona nazywała to przyjaźnia, jak dzwoniła do mnie to prosiła, żebym nie
                niszczyła chociaż przyjaźni. Jest nienormalna
                • gszesznica Re: zaraz..a skad ona ma Twoj telefon.. 13.08.06, 21:00
                  jola639 napisała:

                  > lilajka napisała:
                  >
                  > > Ja też tego nie znam, ale wydaje mi się, że przyjaźń to bardziej emocjona
                  > lny
                  > > związek niż sponsoring... I wydawało mi się, że z końcem sponsorowania ko
                  > ńczy
                  > > się również znajomość. Mogę się oczywiście mylić.
                  >
                  > Ona nazywała to przyjaźnia, jak dzwoniła do mnie to prosiła, żebym nie
                  > niszczyła chociaż przyjaźni. Jest nienormaln


                  :)))podpucha:))
                  • jola639 Re: zaraz..a skad ona ma Twoj telefon.. 13.08.06, 21:01
                    Nie sadze, zeby podpuszczała, to fałszywa baba
                    • gszesznica Re: zaraz..a skad ona ma Twoj telefon.. 13.08.06, 21:04
                      jola639 napisała:

                      > Nie sadze, zeby podpuszczała, to fałszywa baba

                      :)))no dobra ,dobra...

                      nie mowilam o niej..tylko o Tobie:)
                      • jola639 Re: zaraz..a skad ona ma Twoj telefon.. 13.08.06, 21:05
                        Nie podpuszczam, wkurzyło mnie to
                • lilajka Re: zaraz..a skad ona ma Twoj telefon.. 13.08.06, 21:01
                  Aha, rozumiem.
                  A on co niby miałby z tej "przyjaźni"? Taki chętny...
                  • jola639 Re: zaraz..a skad ona ma Twoj telefon.. 13.08.06, 21:03
                    lilajka napisała:

                    > Aha, rozumiem.
                    > A on co niby miałby z tej "przyjaźni"? Taki chętny...

                    Właśnie nie, powiedział, że znajomość należy zakończyć, a ona szaleje. Mnie to
                    wyprowadza z równowagi.
                    • lilajka Re: zaraz..a skad ona ma Twoj telefon.. 13.08.06, 21:06
                      Znaczy z tą "przyjaźnią" to było, zanim Ciebie poznał, tak?
                      • jola639 Re: zaraz..a skad ona ma Twoj telefon.. 13.08.06, 21:08
                        lilajka napisała:

                        > Znaczy z tą "przyjaźnią" to było, zanim Ciebie poznał, tak?

                        Przeciez ona wszystkich nazywa przyjaciółmi. Nie da sie ze wszystkimi
                        przyjaźnic. Jak ktos ma za duzo przyjaciół i o tym mówi, to jest podejrzane
                        • lilajka Re: zaraz..a skad ona ma Twoj telefon.. 13.08.06, 21:12
                          Ale kiedy ta kobieta wyszła z propozycją przyjaźni? Znaliście się już?
                          • jola639 Re: zaraz..a skad ona ma Twoj telefon.. 13.08.06, 21:14
                            lilajka napisała:

                            > Ale kiedy ta kobieta wyszła z propozycją przyjaźni? Znaliście się już?

                            Mam żal do faceta, dlaczego chciał mnie pokazac? Po co chciał jej zrobic na
                            złosc moim kosztem
                            • lilajka Re: zaraz..a skad ona ma Twoj telefon.. 13.08.06, 21:35
                              O co masz żal? Co zrobił?

                              (Ponawiam pytanie o propozycję przyjaźni...)
                              • jola639 Re: zaraz..a skad ona ma Twoj telefon.. 13.08.06, 21:37
                                lilajka napisała:

                                > O co masz żal? Co zrobił?
                                >
                                > (Ponawiam pytanie o propozycję przyjaźni...)

                                Chciał pokazać jej moje cycki w staniku i czarnej koszuli
                                • fabriella Re: lilajka, to jakas podpucha. 13.08.06, 21:56
                                  To nie wyglada mi na autentyczna historie, choc mozliwe.
            • witch-witch Re: zaraz..a skad ona ma Twoj telefon.. 13.08.06, 21:01
              A on ma 31. twoje uprzedzenia wobec 'tych' kobiet i silne branie jego strony
              mogą ci narobić masę problemów. To co ON robił tobie nie przeszkadza.... Nie
              wszystko co jest białe jest białe, a to co jest czarne jest czarne. Ta kobieta
              nie zachowuje się 'standartowo', tak nie zachowują się kobiety, które sprzedają
              seks. czy ty wszystko wiesz o nim? On jest starszy, sprytny, omamił cię....

              Zrobisz to co zechcesz, twoja to sprawa, ale miej tego faceta na oku, bo on
              chyba nie jest uczciwy, skoro zostawia po sobie 'ogony' w postaci ex... o
              których o zgrozo mówi ze sponsrował.....Dziwne to wszystko...
              • jola639 Re: zaraz..a skad ona ma Twoj telefon.. 13.08.06, 21:02
                Znam kogos, kto zna go lepiej niz ta prostytutka
                • organika Re: zaraz..a skad ona ma Twoj telefon.. 14.08.06, 13:51
                  Ja bym na Twoim miejscu sprawdziła jego szczerość. Jesli ona powiedziała że
                  zabierasz dzieciom OJCA, to chyba miała ku temu podstawy. Obstawiam, że to jego
                  dzieci, a jak się bardziej wgłebisz w problem, to jeszcze może się okazać, że
                  ona jest jego żoną. Mało to się czyta historii dziewczyn, które o zonie i
                  dzieciach dowiadywały się po kilku miesiącach znajomości jak się juz zdążyły
                  zaangażować?
                  Następna sprawa - nie masz prawa robic z niej prostytutki, bo nic tak naprawdę
                  o niej nie wiesz. Znasz tylko ploteczki, które Ci powtarza partner. Skąd wiesz
                  że to był sponsoring a nie zwykły związek? Bo on Ci tak powiedział? Po jej
                  reakcji widać, że to było coś więcej. Niekoniecznie o kasę jej może chodzić,
                  przeciez pisałaś że sponsorował ją tylko czasem. A już tego, że ma też innych
                  sponsorów, to na pewno wiedzieć nie możesz.
                  Jesli tak brzydko mówi Tobie o swojej poprzedniej partnerce, to przygotuj się
                  na to, że po zerwaniu tak samo będzie now3ej pani opowiadal o Tobie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja