Co o tym myślicie?

15.08.06, 21:06
Zastanawiam się czy można stać się zupełnie obojętnym wobec osoby, którą
darzyło się jakimś zainteresowaniem z dnia na dzień. Od dłuższego czasu znam
pewnego faceta. Jest bratem mojej przyjaciółki. Do niedawna byliśmy tylko
znajomymi. Z grupą przyjaciół jechaliśmy na wakacje. W drodze coś zaczęło się
między nami dziać-przytulanie itp. Teraz on mnie unika. Nie odzywa się.
Wydaje mi się, że powinnam z nim porozmawiać, wyjaśnić co się stało. Utrudnia
mi to jego siostra, a moja przyjaciółka. Twierdzi, że on nie chce mieć ze mną
nic wspólnego. Od samego początku była przeciwna naszej bliższej znajomości,
więc nie jestem pewna czy to, co mówi jest prawdą. Jak myślicie powinnam to
sobie wyjaśnić z nim sam na sam? Trochę obawiam się niechęci z jego strony.
    • tatul Re: Co o tym myślicie? 15.08.06, 21:13
      mysle ,ze wpadł Ci zwyczajnie w oko-odpowiednio przeprowadzona rozmowa nie jest
      niczym złym, dlatego zachęcam do tego! Jeśli nie pogadasz być może nigdy nie
      dowiesz sie co bybyło gdyby...zastanów się i zbytnio nie podpalaj-do dzieła!!!
      • grzehuu Re: Co o tym myślicie? 15.08.06, 22:11
        pogadac zawsze mozna, nie koniecznie prosto z bomby ale tak powoli i
        spokojnie , az wszytko wyjdzie na jaw :)
    • 3mocj4 Re: Co o tym myślicie? 15.08.06, 22:17

      a znasz powód "niechęci" przyjaciółki do ewentualnego związku z jej bratem? moze to ona ma wpływ i jego zachowanie jest tylko następstwem tego co ona ma "do tego" [związku] być moze lepiej pogadać z nią najpierw.....potem jej powiedzieć że nie życzysz sobie pośrednictw....i jak on ma Ci do powiedzenia [nawet przykrego] to wolisz to od niego uslyszeć osobiście. pozdrawiam :)
      • inse Re: Co o tym myślicie? 15.08.06, 22:37
        rozmawiałam z nią o tym. Ona boi się, że jeśli zwiąrzę się z jej bratem to
        będzie to miało jakiś negatywny wpływ na naszą znajomość. Wprost
        powiedziała ,że nie chce być mniej ważna niż on. Nie chce stracić przyjaciółki.
        Może powiedziała mu o tym,a on nie chcąc jej krzywdzić woli mnie unikać. Dziwi
        mnie tylko to, że zachowuje się tak dopiero teraz, bo jej opinię znamy już od
        dawna i wcześniej mu ona nie przeszadzała.pozdrawiam ;)
Pełna wersja