Powaliło mnie, co o tym sądzicie?

15.08.06, 22:23
Ustaliłam z moją 26-letnią siostrzenicą, że na tydzień zajmie się moim
domem,dziećmi w wieku 12-18 lat(samodzielnymi)i psem.Ponieważ od roku jest w
stałym związku, zaproponowałam, żeby przyjechała z chłopakiem.Oboje znam i
cenię.Ufam im, bo inaczej nie powierzyłabym opieki.
No i wczoraj matka dziewczyny(moja szwagierka) oświadczyła, że zabroniła
córce przyjechać do mnie z chłopakiem, bo cytuję:Ty może jeste głupia, ale ja
nigdy na to nie pozwolę, bo to nie jest mąż, po pierwsze, a po drugie ona zna
życie(!!!!) i na pewno młodzi będą uprawiać seks, co może stać się
traumatycznym przeżyciem dla moich dzieci.
Młodzi mieszkają razem długo, więc pobyt u mnie to nie jest szalona okazja(
co by ten seks bez opamientania), oboje są inteligentni,racjonalni i cudownie
otwarci.
Wkurzyło mnie, że własne, naprawdę cudowne dziecko, które znam od lat
dwudziestu, traktują jak panienkę, która myśli o jednym, a w uzasadnieniu
podają naszą głupotę(jesteśmy trochę młodsi) i przeżycia potencjalne naszych
dzieci.
Ja mam do mojej siostrzanki pełne zaufanie(dziewczyna po studiach, rozsądna
jak trzeba), a poza tym uważam, że to moja odpowiedzialność , kogo zapraszam
do domu.
I TERAZ PYTANIA
Czy pobyt samodzielnej finansowo siostrzenicy (jak dla mnie dorosłej)
mam ustalać z jej mamą?
Czy nie uważacie, że traktownie 26- letniej córki, która ma dopiero drugiego
faceta, jak osoby rozwiązłej(ślubu nie ma) jest dziwne?
Czy w przypadku takiej osoby muszę ustalać pobyt u mnie z jej rodzicami?
Czy ponieważ do głowy mi nie przyszł nawet zgorszenie moich dzieci(a jestem
bardzo opiekuńcza), to jestem dziwna?
Dlaczego ktoś ma ustalać moje domowe priorytety?
PYTAM SERIO!!!!
    • hatroha Re: Powaliło mnie, co o tym sądzicie? 15.08.06, 22:35
      Czy pobyt samodzielnej finansowo siostrzenicy (jak dla mnie dorosłej)
      > mam ustalać z jej mamą?
      NIE- niech ona sama dogada się z własną matka, jesli maja problem

      > Czy nie uważacie, że traktownie 26- letniej córki, która ma dopiero drugiego
      > faceta, jak osoby rozwiązłej(ślubu nie ma) jest dziwne?
      NIE- nie jest dziwne, każdy ma inne sumienie, moralność. To co dla mnie jest całkiem normalne dla moich przyjaciół jest wyuzdaniem...

      > Czy w przypadku takiej osoby muszę ustalać pobyt u mnie z jej rodzicami?
      NIE

      > Czy ponieważ do głowy mi nie przyszł nawet zgorszenie moich dzieci(a jestem
      > bardzo opiekuńcza), to jestem dziwna?
      NIE

      > Dlaczego ktoś ma ustalać moje domowe priorytety?
      Właśnie- dlaczego?

      > PYTAM SERIO!!!!
      serio...skoro się nad tym zastanawiasz...
      mówisz o tym, że masz pewność- jesli tak, to czemu tak bardzo powaliły ciebie wątpliwości innych?
      Jesli nie masz pewności, zawsze możesz sytuacje kontrolować...

      A teraz uwaga.
      Pamiętam jak mając lat 6..może 8 moi rodzice wyjechali na tydzień do Juraty na urlop. Dali do dyspozycji mieszkanie przyjaciołom - mieli się nami opiekowąć ( i moja siostra o 3 lata młodszą) Pamiętam jak kazdego ranka za cienkimi drzwiami w pokoju moich rodziców rżnęli się...byli cicho...
      Bardzo ciekawe doświadczenie....
      Pozdrawiam.
    • chwwd Re: Powaliło mnie, co o tym sądzicie? 15.08.06, 22:36
      Sadze, ze Twoje pytania byly retoryczne. Masz - delikatnie mowiac - dziwna
      szwagierke (jej corka to notabene bratanica, nie siostrzenica:-)...
    • jedenkruczek Re: Powaliło mnie, co o tym sądzicie? 15.08.06, 22:37
      Myślę, że jakkolwiek by nie było i ktokolwiek nie miałby racji nie warto pchać
      się pomiędzy matkę i córkę. Nic nie jest tego warte, a szczególnie tych
      negatywnych emocji ze strony tamtej mamusi. Musisz mieć świadomość, że te
      emocje mogą być między wami już na całe życie.
      • miang Re: Powaliło mnie, co o tym sądzicie? 16.08.06, 14:50

        taaa, sąsiedzi w tych wszystkich głośnych sprawach skatowanych dzieci tez ta
        pewnie uwazali

        > się pomiędzy matkę i córkę. Nic nie jest tego warte, a szczególnie tych

        dla mnie czyste sumienie to nie jest "nic".....
    • spojler21 Re: Powaliło mnie, co o tym sądzicie? 15.08.06, 22:40
      > Czy pobyt samodzielnej finansowo siostrzenicy (jak dla mnie dorosłej)
      > mam ustalać z jej mamą?

      :)
      bez komentarza

      > Czy nie uważacie, że traktownie 26- letniej córki, która ma dopiero drugiego
      > faceta, jak osoby rozwiązłej(ślubu nie ma) jest dziwne?

      Nie wywnioskowałem z treści, by matka określałą swoja córkę jako osobę
      rozwiązłą, a jedynie, że będzie uprawiać seks.

      > Czy w przypadku takiej osoby muszę ustalać pobyt u mnie z jej rodzicami?

      Z całą pewnością nie. To mogło by być obraźliwe dla córki. Za kogo byś ją
      (córkę)uważała, gdybyś pytała matkę 26letniej dziewczyny o zgodę.
      Jest to dopuszczalne w sytuacji, gdy najpierw porozmawiasz z córką i
      zaproponujesz, iż dla świętego spokoju (znając jej charakter) zapytasz się
      jeszcze matki.

      > Czy ponieważ do głowy mi nie przyszł nawet zgorszenie moich dzieci(a jestem
      > bardzo opiekuńcza), to jestem dziwna?

      Nie wiem jak 12, ale 18 letniego dziecko trudno jest zgorszyć seksem :)
      (uogulniając oczywiście). Skoro masz zaufanie do tej dziewczyny i jest ona osoba
      rozsądną, to jest to normalne, że zakładasz iż jej zachowanie nie będzie
      gorszące dla twoich dzieci, bo ona o to zadba. W przeciwnym wypadku można by
      podejrzewać paranoję :)

      > Dlaczego ktoś ma ustalać moje domowe priorytety?

      To chyba nie o twoje priprytety, ale o jakąś wymówkę chodziło. Przede wszystkim
      nie dopuścić do ich wspólnego przebywanie, o to chyba chodziło matce. Gdyby
      twoje dzieci były w wieku 20kilku lat, pewnie tez bała by się o ich zgorszenie :)
      • bemari Re: Powaliło mnie, co o tym sądzicie? 15.08.06, 23:54
        Moje wątpliwości wynikają z faktu, że podobny konflikt nie przyszedłby mi do
        głowy.Mając 26 lat byłam dzieciatą mężatką po studiach i na moje decyzje
        wpływal jedynie mąż, bo tak chciałam.To primo.Secundo - mam troje wlasnych
        dzieci, ktore uchodzą za dobrze wychowane i nigdy nie przyszłoby mi do głowy
        myśleć o nich jako o osobnikach, którym seks zaciera wzorce moralne.
        Dziewczyna, o której piszę, też takich namiarów nigdy nie dała.Świetnie
        prosperuje życiowo, a w kwestiach uczuciowych jest bardzo oględna - pierwszy
        facet w wieku 22 lat, drugi 25.Poza tym oceniam ją jako osobę odpowiedzialną i
        w sumie bardzo zasadniczą.Dlaczego rodzice bez żadnych realnych powodów mówią,
        że powodem ich decyzji jest fakt, że w tym wieku cytuję"myśli się d...,a nie
        mózgiem"?
        A trauma moich dzieci to wynik(wg ich opinii) badań amerykańskich - bo to jest
        balast na całe życie, kiedy nastolatek dowiaduje się , że rodzice robią te
        rzeczy.
        I KILKA WNIOSKÓW
        Moja brataniczko- siostrzeniczka(od strony męża, więc diabli wiedzą jak ją zwać)
        jest jak na mój gust zasadnicza i zachowawcza, poza tym uwielbia moje
        dzieciaki.Krzywdy im nie zrobi!)
        Moje dzieciaki domagają się przyjazdu słodkiej opiekunki.
        Mój mąż ufa swojej bratanicy,co ja podzielam.
        I TU DYSONANS
        Szwagier mówi, że wszystkie kobietki to wyrachowane panienki, którym jedynie
        kasa w głowie, a jego żona twierdzi, że liczy się tylko kasa.Uczucia są jedynie
        zbędnym balastem, życiowym, ale niepotrzebnym.
        A MY NA PRZEKÓR ŚWIATU MAMY W SWOBIE NAMIĘTNOŚĆ PO 20 LATACH,cHORZY CZY CO?
        NASZE DZIECI MÓWIĄ, ŻE TATA UWIELBIA CAŁOWAĆ MAMĘ,
        • miang Re: Powaliło mnie, co o tym sądzicie? 16.08.06, 14:49

          dziewczyna ma szczęście że ma chociaż ciotkę normalną
    • loltka Re: Powaliło mnie, co o tym sądzicie? 16.08.06, 14:55
      absolutnie nie ustalej tego z Matką siostrzenicy, bo sie dziewczyna smiertelnie
      na Ciebie obrazi-ma 26 lat, jest samodzielna, Matka nie powinna sie wtracac w
      jej zycie
      jesli jest rozsadna a dodatkowo wie, ze ebdzie miała pod opieka dzieci, to nie
      sadze zeby nagle zaczeła uprawiac seks na ich oczach! co to za bzdura!
      nie dziwie sie ze o tym nie pomyslałas, ja bym tez nie wpadła na tak genialny
      pomysł:))
      poza tym on moze nie ejst, ale mogłby byc meżem Twojej siostrzenicy-w koncu w
      tym wieku ludzie bywają juz po slubie-czy papier zmieniłby jej zachowanie-w
      sesie, ze jak małzenstwo, to bedą wiedzieli jak sie zachowac z dziecmi i mozna
      im ufac a jak nie to nie???
      to kompletny absurd:))
    • tadeuszx Re: Powaliło mnie, co o tym sądzicie? 16.08.06, 15:43
      A prawo do własnych poglądów? Masz Swoje, respektuj cudze. Nie musisz sie
      zgadzać, ale tolerowac trzeba?! Ta starsza pani ma swoje zasady i cześć. Skoro
      jej córka to uznaje, to co Ty masz do gadania? I niby co tak Cię ma powalać?
      Wypiłaś flaszkę na łeb?
      • chwwd Re: Powaliło mnie, co o tym sądzicie? 16.08.06, 18:10
        flaszke to ty masz intus, albo raczej dwie ?
    • wielki_czarownik Też mi problem 16.08.06, 21:00
      Zlewasz szwagierkę i załatwiasz wszystko z siostrzenicą/bratanicą. Dziewczyna jest dorosła i tyle.
Pełna wersja