nic nie rozumiem

20.08.06, 17:26
Musze komus o tym opowiedziec, wiec wypadlo na Was. Poznalismy sie przez gg,
on pierwszy napisal. Oboje jestesmy w UK. Ja na poczatku traktowalam to jak
zwykla internetowa znajomosc. Mam meza (z ktorym roznie sie ukladalo) i
dzieci (w Polsce), wiec nic wiecej nie wchodzilo z gre, ewentualnie przyjazn.
Po tygodniu codziennych rozmow na gg mielismy sie spotkac. Nie przyszedl,
przyslal mi smsa, ze cos mu wypadlo. Ja wiec dalam sobie spokoj z ta
znajomoscia. Po nastepnych prawie 2 tyg zaczelismy znowu pisac, po czym on
wyjechal do Polski na urlop. Gdy tam byl codziennie otrzymywamam smsy
zaczynajace sie od slow: "kotku", "skarbie" itp. Prawie codziennie do mnie
dzwonil. Serducho zaczynalo mi mocniej bic. Spotkalismy sie w dniu, kiedy
wrocil z kraju, potem nastepnego dnia. W tygodniu byly czule smsy. Zaczelam
myslec, co by bylo gdyby.... Wiem, ze juz w tym momencie zachowywalam sie nie
fair w stosunku do mojej rodziny ale nie o tym tu chcialam napisac. Po 3
dniach znowu spotkanie on steskniony, ja tez. Bylismy u niego i w trakcie
tego spotkania zdawalam sobie sprawe i nawet gdybysmy byli para nasz zwiazek
nie utrzmalby sie dlugo, ze ten facet mi nie odpowiadalby jako partner. Oboje
mamy kolo 30-stki. Spedzilam u niego noc, nie spalismy ze soba. Dzis on mial
przyjechac do mnie. Nie przyjechal, nie odbiera ode mnie tel, nie odzywa sie
na gg. I dlatego nie wiem o co chodzi. Jestem w totalnej rozsypce. Nie
rozumiem takiego postepowania. Czytam po raz kolejny smsy od niego i
zastanawiam sie czemu to wszystko pisal. Mam metlik w glowie. Wiem, ze nigdy
nie bylibysmy dobra para a mimo to to tak straszliwie boli.
H.
    • hatroha Re: nic nie rozumiem 20.08.06, 17:34
      chyba jesteś dowodem na to, że kobiety są słabe.
      Sama sobie mieszasz i robisz wode z mózgu- zapłacisz za to słoną cenę.
      Chyba, że olejesz tego sms-go boya i zajmiesz się powazniejszymi rzeczami jak łechatanie hormonów.
    • paco_lopez Re: nic nie rozumiem 20.08.06, 20:03
      ja rozumiem to tak. kręci sie lisek koło lisiczki ale troche się boi pana lisa,
      ze jakby co to mu kota popędzi. pani lisiczka chciałaby, ale sie boi, no bo
      wiadomo. i teraz najbardziej jednak temu liskowi odpowiadałoby, że by to ona
      zaczęła, a zacząć mozna tylko w jeden sposób. zaczynacie ? chętnie poczytam
      ciąg dalszy.
    • tadeuszx Nic nie rozumiesz? A co Ty chciałaś zrozumieć? 20.08.06, 20:19
      haneczka2 napisała:
      cyt; "...Mam meza...wiec nic wiecej nie wchodzilo z gre..."
      -----------------
      Hahaha, napewno??? A to ciekawe, bo dalej piszesz, cyt: "...Serducho zaczynalo
      mi mocniej bic..." - Dlaczego?
      ------------------------
      Ej kobieto, i Ty wiesz i kazdy kto to przeczyta, bez trudu się domyśli, że o
      seks Ci chodzi. I nie wygłupiaj się, że niby to nie wiesz, bo nie dosyc, że
      można sobie wyrobic o Tobie opinię "spragnionej kobitki", to jeszcze gdy
      zadajesz tego typu pytanie - niezbyt inteligentnej. I jeszcze to,
      cyt:"...Spedzilam u niego noc, nie spalismy ze soba..." - No co Ty, jaja sobie
      robisz? Całą noc przesiedzieliście z tym Twoim drgającym serduchem i w dodatku
      druga się szykuje? Konfabulujesz albo szukasz "alibi", uzasadnienia dla zdrady?
      • omega28 Re: Nic nie rozumiesz? A co Ty chciałaś zrozumieć 20.08.06, 20:23
        tadeusz, nie podniecaj sie tak...
        kobietki spragnione to niby mialby byc epitet?
        a Ty skad sie tu urwales?
        • tadeuszx Eee-e Omega, nie ściemniaj. To nie ja założyłem 20.08.06, 21:07
          ten watek. Więc jeśli już ktoś ma się podniecać, to nie bardzo rozumiem dlaczego
          Ty na mnie wskazujesz? Ja nawet nie wymieniłem tego słowa, więc skąd taki
          wniosek? Bo widzisz, każdy sądzi według siebie. Słyszałaś o takim powiedzeniu?
          omega28 napisała:
          > a Ty skad sie tu urwales?
          --------------------------------
          Wydaje mi się, że jesteś bezczelnie zaczepna. Nie sądzisz, że takie pytanie na
          otwartym forum świadczy o głupocie?
          • omega28 Re: Eee-e Omega, nie ściemniaj. To nie ja założył 20.08.06, 21:17
            z ta zaczepnoscia niewatpliwie masz racje, Tadeuszu, ale z tym wytykaniem
            glupoty wszystkim wokol nie przesadzalabym na Twoim miejscu...
            < bo widzisz, kazdy sadzi wedlug siebie.>
            nie pytam glupio, czy o takim powiedzeniu slyszales...
            pozdroweczko, juz sie wiecej czepiac nie bede, ide spac;)
            • mgg555 Re:nic nie rozumiem 22.08.06, 13:56
              Ja po prostu dałabym sobie spokój z takim człowiekiem, może chodziło mu właśnie
              o to ze sie wtedy nie przespaliscie? A tobie wystarczaja tylko slodkie esemesy
              od prawie obcego faceta zeby 'serducho mocniej zabilo'? Pytanie : czy kochasz
              swojego meza? Ja osobiscie nie toleruje zdrady i naprawde wspolczuje twojemu
              mezowi tak rozchwianej zony ktorej niewiele wystarczy by juz przejmowac sie
              innym gosciem z ktorym predzej czy pozniej i tak by poszla do lozka. Na taką
              wlasnie wyglądasz. Rozwiedz sie i baw w internetowe znajomosci to cos dla ciebie
          • dmen123 Re: Eee-e Omega, nie ściemniaj. To nie ja założył 22.08.06, 16:41
            Coś Cię boli Tadeuszku X?
    • 3mocj4 Re: nic nie rozumiem 22.08.06, 18:28
      Znajomości przez gg lub czatach zawarte w większości jak szybko się zaczynają tak i szybko kończą. A nigdy nie ma się pewności, że jesteś tylko jednyną/jedynym poznanym takim sposobem. Zawsze można "ostudzić " się myślą.... <"ciekawe ile on/ona ma takich kotków, skarbów... oprocz mnie?">. I nie można sie dać ponieść słowom nie słysząc ich :( SMS czy rozmowy na gg robią wode z mózgu, a i diametralnie różnią się do rozmowy realnej. Na dzwonka SMSowego jak zaczynało Ci bić serducho powinnaś zdać sobie sprawę, że on mógł zburzyć Twoj związek z mężem, a i zachwiać na pewno relacje z dziećmi - w tym momenci dziwię Ci się, że spotkałaś się z tym mężczyzną kilka razy. Raz mogłaś ... z ciekawości ale to też jak dla mnie nie do przyjęcia.
      Dziś się nie odzywa.... a Ty nie znasz odpowiedzi??
      Najprawdopodobniej znalazł na jakimś czacie lub w wyszukiwarce gg innego "kotka" . Z dnia na dzień nie urywa się kontaktu... od tak sobie :( A jeżeli nie poznał, to przychodzi mi myśl o jego strachu... Ty masz dzieci, mężą.... a on 30 lat ..... pewnie sam :) wróci do Polski z zarobionym szmalem ....to tu znajdzie bezzobowiązań "Kotka"
      Nie masz co czytać po setki raz te same SMSy ... to był inny czas... wykasuj je. Pomyśl poważnie o sobie i rodzinie. I masz czas na zastanowienie się nad tym jakby to było gdyby... rozpadła się z Twojego powodu rodzina... jakbyś popatrzyła mężowi i dzieciom w oczy... i zostałabyś sama... bo "ten" z neta...też by Cię pewnie szybciej lub później zostawił... tak jak teraz :( Pisałaś, że nie stanowilibyście dobranej parą... pewnie dobrze się z nim bawiłas... ale to tylko zabawa... nie życie.


      A może się jeszcze odezwie ? ....Ale Ty go już olej ... nie ma sensu
      Bynajmniej ja tak to widzę
      Pozdrawiam :)
    • lune wydaje mi sie ze rozumiem 22.08.06, 19:30
      ale byc moze tylko mi sie wydaje ;

      tylko sie nie obraz :)
      obydwoje jestescie daleko od rodzin, partnerow ; taka sytuacja zawsze troche
      zbliza ; piszesz ze potrzebujesz kogos 'do pogadania' - ale to tylko czesc
      prawdy ; jestes mloda kobieta - to naturalne ze lgniesz do mezczyzny ktory ci
      okazuje zainteresowanie ; chcesz byc w porzadku - i odzywa sie w Tobie
      straznik, ktory mowi 'niu niu niu ! nie wolno !' ... ale straznik sobie - a
      serduszko /potrzeby emocjonalne/ lub cialo / choc pewnie Twoj straznik tego nie
      dopuszcza do swiadomosci :)/ - sobie ;
      to calkiem naturalne ze mezczyzni poluja, kraza, zarzucaja wedke ;)
      on 'zanecil' - chwycilo ... ale nie do konca - bo 'pojawil sie' Twoj straznik ;
      facet sie nie odzywa - bo sadze ze inaczej sobie wyobrazal Wasz kontakt ;

      no i dobrze sie stalo :)

      gdyby to potrwalo dluzej, tzn. gdyby byla dluzsza 'faza uwodzenia' - mialabys
      dopiero problem ... bo mieciutko sie poddajesz - co oznacza ze ...
      sorki, 'jestes do wyjecia' ;

      co bedzie dalej - zalezy od Ciebie ; ale powinnas byc swiadoma tego co sie z
      Toba i wokol Ciebie dzieje ; mozesz podjac ryzyko 'niewinnego flirtu' - ale
      taki kontakt szybko przestaje byc niewinny - i trzeba udzwignac konsekwencje ;
      czy jestes na to gotowa ?


      lune


      • duszek49 Re: wydaje mi sie ze rozumiem 22.08.06, 20:32
        prawdziwe :) i to bardzo :)
    • 3mocj4 Re: nic nie rozumiem 22.08.06, 22:19
      haneczka2 napisała:




      Spedzilam u niego noc, nie spalismy ze soba. Dzis on mial
      > przyjechac do mnie. Nie przyjechal, nie odbiera ode mnie tel, nie odzywa sie
      > na gg. I dlatego nie wiem o co chodzi. Jestem w totalnej rozsypce. Nie
      > rozumiem takiego postepowania. Czytam po raz kolejny smsy od niego i
      > zastanawiam sie czemu to wszystko pisal. Mam metlik w glowie. Wiem, ze nigdy
      > nie bylibysmy dobra para a mimo to to tak straszliwie boli.
      > H.


      A co ona ma robić? nie ma już co wybierać ....ON SIĘ NIE ODZYWA....
      a w postach dajecie jej "wolny wybór.......może robić jak uważa <jeżeli chodzi o niego".... a tu nie ma co robić....
      Czytajcie uważniej posty ;)
      Pozdrawiam:)
      • lune do zemocjonowanej 3x4 23.08.06, 00:31
        3mocj4 napisała:

        > A co ona ma robić? nie ma już co wybierać ....ON SIĘ NIE ODZYWA....
        > a w postach dajecie jej "wolny wybór.......może robić jak uważa <jeżeli cho
        > dzi o niego".... a tu nie ma co robić....
        > Czytajcie uważniej posty ;)
        > Pozdrawiam:)

        Owszem. Jest co robic. Mozna poddac sie fali ewentualnych przyszlych zadurzen
        lub zdecydowac sie na to ze 'jest sie z mezem'

        Tego wlasnie dotyczy wolny wybor.

        Mam nadzieje ze Haneczka czyta wszystkie posty bardzo uwaznie.

        lune
        • 3mocj4 Re: Emocja nie koniecznie do przesady :) 23.08.06, 20:56
          Masz dużo racji jeżeli chodzi o przyszłośc.....Ja odpowiedziałam jej na konkret, bo ona [autorka wątku] nie patrzy na przyszłość ale na konkretnego faceta. Jakby patrzyła w przyszlość to inny wątek by był np: "raz sie już nabrałam, pomóżcie nie chce drugi raz :)" a poza tym nie patrzy w przyszłość czytając SMSy z przeszłości ;) Pozdrawiam Cie Lune :)
          • lune Re: Emocja nie koniecznie do przesady :) 24.08.06, 00:28
            3mocj4 napisała:

            > Masz dużo racji jeżeli chodzi o przyszłośc.....Ja odpowiedziałam jej na
            konkret
            > , bo ona [autorka wątku] nie patrzy na przyszłość ale na konkretnego faceta.
            Ja
            > kby patrzyła w przyszlość to inny wątek by był np: "raz sie już nabrałam,
            pomóż
            > cie nie chce drugi raz :)" a poza tym nie patrzy w przyszłość czytając SMSy z
            p
            > rzeszłości ;) Pozdrawiam Cie Lune :)
            >

            Haneczka sie -ze tak powiem - miota emocjonalnie. Jest w zwiazku ale maz i
            dziecko sa daleko. Musi wiedziec czy chce byc w tym zwiazku czy nie. To juz
            malo wazne czy ten facet sie odezwie czy nie bo gdy Haneczka nie uswiadomi
            sobie czego chce naprawde to pojawi sie nastepny 'gostek' ktory bedzie ja
            zasypywal czulosciami. I problem wroci.

            Acha, wg. mnie facet /ten aktualnie milczacy/ szukal cieplej kobietki z ktora
            moglby konsumowac bezpiecznie mile chwile z dala od domu ; szukal
            niezobowiazujacej znajomosci ; Haneczka jest duza dziewczynka - wiec chyba
            zdaje sobie z tego sprawe ze 'wysylala mu' sygnaly niekoniecznie
            przyjacielskie ; doszlo do spotkania - bylo jak bylo wiec dla mnie jest
            oczywiste ze facet mogl stracic zainteresowanie ;

            w czym mamy problem ? wylacznie w Haneczce :) facet jest tu
            tylko 'tlem' /przepraszam wszystkich facetow ale tak wynika z sytuacji/

            pozdrawiam takoz, lune
    • misssaigon Re: nic nie rozumiem 22.08.06, 22:22
      haneczka, mialas wiecej szczescia niz rozumu...wybij sobie absztyfikanta z
      glowy i wroc skruszona na lono rodziny i najlepiej nie zaczepiaj obcych na gg
Inne wątki na temat:
Pełna wersja