anutka1
24.02.03, 20:05
Ostatnie wydarzenia wskazują na owy fenomen sportu - który tkwi gdzieś
bardzo głęboko , i wyzwala się w takich momentach jakie przeżywaliśmy w
ostatnim tygodniu (i zapewne będziemy przeżywać w tym).
Mam na myśli tutaj oczywiście wspaniałe zwycięstwo Adama Małysza , i remis
Wisły z Lazio.
Pojawia się wiele tematów związanych z osobą Adama Małysza-i ciężko
analizować jego myślenie gdyż nikt nie jest w stanie tego uczynić -otóż ta
część człowieka jest najbardziej skomplikowana - i jedynie w niewielkiej
części może sie to udać psychologom ,czy rodzinie. Kibic widzi zewnętrzną
część czyli jego gesty,wypowiedzi ,radość na twarzy(która widac że jest
szczera i cieszy to tym bardziej).
Adam z pewnością wygrał dla siebie - wyzwalając przy tym wspaniałe emocje
wśród niezliczonej rzeszy kibiców - wygrał też dla nas - dla nas Polaków -
dla nas ludzi.W czym tkwi właśnie fenomen sportu-jeden człowiek a tak wiele
potrafił zdziałać w sercach Polaków - to jest niesamowite.Sądze że nie tylko
on czuł wzruszenie odbierając medal i słuchając Mazurka Dabrowskiego ale i
wszyscy którzy widzieli to w telewizji.(Osobiście widziałam