cito1
26.08.06, 14:08
Jestem coraz bardziej zaniepokojona byłą koleżanką z pracy, która
wyemigrowała za granicę. Niezbyt jej się tam układa, tu popaliła mosty. Moje
pytanie brzmi: czy ktoś kto pisze list na A4 i zapełnia z 8 kartek li tylko o
Bogu, wierze w to, że się odmieni w domniemane malutkie wymodlone cuda lub
sms tego typu: " cieszę się, że masz urlop ja nie mam nawet pracy ale się
nie przejmuję mam plan - wygram w totolotka , wrócę , założę firmę a Ty
będziesz tam pracować, pamiętaj ja nie rzucam słów na wiatr, modlę się nie
tylko za siebie, myślę również o innych. Czekaj cierpliwie ja Ci to mówię, że
tak będzie... "
Czy jest już powód do niepokoju?