są gorsze zmartwienia i problemy,ale...

27.08.06, 20:23
Temat może sie wydawać idiotyczny i niedojrzały, ale tak na prawde potrzebuję
jakiejś pomocy, żeby mi ktoś "przetłumaczył".
Mam 22 lata. Jestem z chłopakiemm 2 lata, bardzo go kocham, i wiem ze jestem
jego pierwszą poważną miłością. Wcześniej prowadził życie "rozrywkowe"
zdarzyloo mu się przespać z koleżankami kilka razy. Twierdzi ze to nic dla
niego nie znaczyło, ze nie pamieta i nie chce pamiętać. Ale co z tego?Nie
mogę tego przezyć-dosłownie-staje sie to obsesją. Pamietam kazde imie tych
dziewczyn bo przyjaźniliśmy sie dość długo. Nie moge zrozumiec jak mogl taki
byc, nie moge sie pogodzić ze nie bylismy dla siebie pierwsi, nie ma tygodnia
zeby mi sie nie przypomniało i płacze, przeżywam.To nie jest normalne.
Sama byłam wczesniej w 3letnim zwiazku, ale to był moj pierwszy partner,
wiecc zrozumiale ze kiedys doszło do seksu, ale jak mozna wejsc w taka sfere
zycia zkims przypadkowym? Jak sobie wyobrazam jak je mogl dotykac calowac
kochac sie...I wiem ze za duzo mysle, ze nie jest to normalne, ale nie moge
zapanować. Chciałam dodać ze nie jest głupią gó..arą co nie ma wiekszych
problemow. Dziele sie z tym bo az glupio komus powiedzieć o takich
paranojach. Nie wynika to z mojej niskiej samooceny, badz zazdrosci fizycznej
ze ktoras mogla byc ladniejsza, lepsza, bo jestem atrakcyjna dziewczyną i
wiem ze On kocha mnie bezgranicznie, ale co z tego? To działa samo i odrazu
wyobraznia idzie w ruch. Jesli ktos chce mnie wyśmiać i powiedzieć o mojej
niedojrzałosci- to z góry dziekuje. Powtarzam- mam gorsze zmartwienia na
glowie, ale potrzebowalam sie wygadać i o tej pozornej "bzdurze" opowiedzieć
i przeczytać ewentualne rady. Pozdrawiam.
    • cossa Re: są gorsze zmartwienia i problemy,ale... 27.08.06, 20:31
      jesli nad tym popracujesz
      i odzielisz czas "przed Toba"
      od czasu jak jestescie razem
      to minie :)

      rozmawialas z nim o tym?

      pozdr.cossa
      • aniiatka Re: są gorsze zmartwienia i problemy,ale... 27.08.06, 20:37
        rozmawiałam nieraz. Ale juz tyle sie znamy, tyle razy o tym rozmawialismy,
        mezczyzni wogole maja inne podejscie do tego i tyle,no taka jest prawda. Jego
        boli np to ze bylam z tamtym emocjonalnie zwiazna(choc wcale tak nie bylo),
        ale to juz za nami, poiwedizał ze juz sie pogodził. Ja nie potrafie- i nie
        potrafie tez oddzielic nic, bo wyobraznia jest silniejsza. On mi wiele
        tłumaczył, mowil, i wiem ze madrze mowi, ale co z tego...
        • malutki_kwiatusek Re: są gorsze zmartwienia i problemy,ale... 27.08.06, 20:39
          moze powinnas pojsc do psychologa?
        • cossa Re: są gorsze zmartwienia i problemy,ale... 27.08.06, 20:48
          uczucia to jedno
          a rozsadek to drugie
          masz prawo, by Cie to bolalo
          masz prawo wyobrazac sobie jesli chcesz

          ale rozsadek mowi "po co?"
          jestesmy inne od mezczyzn
          inaczej np. to przezywamy

          nie kazda emocja jest dobra i wlasciwa
          czasem trzeba sie z nia zmierzyc

          pozdr.cossa
    • alfika Re: są gorsze zmartwienia i problemy,ale... 27.08.06, 23:32
      to zazdrość, która po dłuższym czasie bycia razem, przy normalnej miłości
      między dwojgiem, mija
      minie
      • wiarusik Re: są gorsze zmartwienia i problemy,ale... 27.08.06, 23:41
        Czy mogę w Twojej wizytówce dopisać się do przyjaciół?:)
        • wiarusik Re: są gorsze zmartwienia i problemy,ale... 27.08.06, 23:58
          Oczywiście Twojej Olu;)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja