wifewife
29.08.06, 22:16
Nie chcę Wam opisywać całego mojego 25-letniego małżeństwa. Skupię się zatem
na tym, co dzieje się z nim ostatnio.
Jakiś czas temu dowiedziałam się o kolejnym romansie mojego męża. Dziewczyna
napisała do mnie e-mail, w którym podała kilka szczegółów z naszego życia.
Zapytałam o to mojego męża. Przyznał się, powiedział mi o wszystkim.
Jednocześnie zapewnił, że to już skończone. Zafascynowała go, jest rzekomo
bardzo piękna i seksowna, ale to skończył (kolejna studentka na parę razy), a
ona zaczęła się mścić. Z zemsty poinformowała mnie o wszystkim.
Uwierzyłam, że to koniec. Nie jestem na tyle głupią żoną, aby z tego powodu
niszczyć moje małżeństwo i zabierać ojca dzieciom. Było mi przykro, ale
chciałam o tym zapomnieć.
Jakiś czas temu podsłuchałam męża rozmowę przez komórkę. Zauważyłam, że się
dziwnie zachowuje, nagle wychodzi, ciągle ma komórkę przy sobie. Nie
sprawdzam go, nie jestem zazdrosna. Wiem, że mnie zdradza i będzie zdradzał,
wiem, że ma duży temperament, a pożycie między nami od dawna nie istnieje.
Mamy piękny dom, dużo pieniędzy, swoje satysfakcjonujące życie zawodowe, i
dzieci, które są dla męża całym światem.
Usłyszałam, co robi przez komórkę. Onanizuje się. Z nią. Robią to razem.
Któregoś dnia sprawdziłam jego telefon. Był to numer tej dziewczyny, z którą
miał zerwać. Numer znam, pisała do mnie krótkie e-maile z telefonu
komórkowego. Pomijam już fakt, że wydaje na te "rozmowy" kilkaset złotych
miesięcznie.
Spotykają się nadal, ale z tego, co wiem, bardzo rzadko, gdyż ona mieszka
stosunkowo daleko.
Zrozumiałabym, gdyby poszedł do domu publicznego, ale wydawanie tylu
pieniędzy na onanizowanie się z tą dziewczyną przez telefon?
Dlaczego on to robi? Czy ona go aż tak fascynuje? Nie kocha jej, tego jestem
pewna, on kocha przede wszystkim nasze dzieci (jego GENY) oraz siebie.
Seks, rozumiem. Ale dlaczego w taki sposób?
Czy powinnam go namówić na wizytę u seksuologa albo psychiatry?