Dziwny sen sprzed kilku lat

05.09.06, 23:01
Kilka lat temu - z 6, może 7 - przytrafił mi się sen, którego znaczenia do tej
pory nie udało mi się rozwikłać, mimo, iż już tyle czasu od tamtego momentu
minęło. Śniło mi się, że widzę osobę trzymającą na ręku bobasa. Nie wiem, czy
którąś z tych osób, tzn. dzieckiem albo osobą trzymającą je byłem ja - raczej
nie. Zarysów osoby trzymającej dziecko nie widzę, wiem tylko, że trzyma na
rękach niemowlę. Najdziwniejsze natomiast było samo dziecko: z wyglądu
niemowlak, tzn miało ręce, nogi i tułów jak u kilkumiesięcznego, może rocznego
dziecka, natomiast jego twarz miała rysy dorosłego człowieka. W ustach trzymał
papierosa, ale filtrem skierowanego do zewnątrz. Nie widziałem dymu, natomiast
"coś" mi mówiło, że papieros tli sie w ustach dziecka. Dziecko sprawialo
wrażenie, jakby mnie znało i patrzyło sie na mnie.
Kilka tygodni później przyśniła mi się na bardzo krótką chwilę kontynuacja
tego snu. Ten sam bobas siedział na rękach tej samej osoby, ale jego twarz
była cała czerwona, jakby poparzona. Gdy próbowałem mu się bliżej przyjrzeć,
sen zniknął. Nie przypominam sobie, aby cokolwiek do mnie to dziecko mówiło
lub próbowało mi przekazać.
    • illiterate Re: Dziwny sen sprzed kilku lat 05.09.06, 23:09
      A jakbys tak zalozyl, ze to dziecko jest Toba samym? Jakas czescia, jakas
      emocja, ukazana wlasnie w ten sposob? To co to by moglo byc?
      • kuba_wr Re: Dziwny sen sprzed kilku lat 05.09.06, 23:18
        Gdybym to wiedział, znałbym odpowiedź na to pytanie. Nasuwają mi się dwie
        możliwości:
        - jestem osobą bardzo nieśmiałą, i zamkniętą w sobie mimo, iż lubię kontakt z
        ludźmi. Nie mam kobiety, ale bardzo chciałbym mieć dziecko. Lubię dzieci. Tylko
        co wówczas miałaby oznaczać ta dorosła twarz ?
        - Może to jestem ja - takie mała, niewinna, zagubiona istota. Tylko co u licha
        miałby znaczyć ten papieros ?! Sam nie palę i nienawidzę papierosów!
        • illiterate Re: Dziwny sen sprzed kilku lat 05.09.06, 23:51
          W psychanalitycznej interpretacji snu przyjmuje sie, ze snione postacie
          wyobrazaja pewne czesci psychiki sniacego.

          Zadales sobie bardzo duzo fajnych pytan :)
          Na Twoim miejscu wolniutko poszukalabym na nie odpowiedzi.
          Mysle, ze to cos waznego, skoro pamietasz sen i pytasz o niego po tylu latach.
          Draz i szukaj, w koncu znajdziesz :)
          • kuba_wr Re: Dziwny sen sprzed kilku lat 06.09.06, 00:02
            Zamierzam w niedługim czasie odwiedzić psychologa, gdyż moje problemy pomału
            przestają być tylko problemami moimi, wewnętrznymi, a stają się problemami w
            kontaktach z innymi ludźmi, głównie w pracy, niestety ...
            Jak sądzisz, czy psycholog mógłby być takim snem zainteresowany i mógłby mi
            pomóc go rozwikłać? Może zadając mi jakieś pytania byłby w stanie dojść do tego,
            skąd taki sen się wogóle pojawił
            • illiterate Re: Dziwny sen sprzed kilku lat 06.09.06, 08:53
              Terapeuci sie specjalizuja w roznych metodach - szkolach psychologicznych.
              Przeczytalam oba Twoje posty - mi sie wydaje, ze powinienes poszukac kogos, kto
              w terapii stosuje psychoanalize (byc moze jako nie jedyna z metod, ale jednak).

              Taki terapeuta bylby snem bardzo zainteresowany. W sumie - to niezly
              sposob 'otwarcia' terapii.

              A ksiazke Kruczynskiego 'Wirus samotnosci', o ktorej pisze zahir, to tez
              radzilabym Ci przeczytac.
              • kuba_wr Re: Dziwny sen sprzed kilku lat 06.09.06, 09:26
                > mi sie wydaje, ze powinienes poszukac kogos, kto
                > w terapii stosuje psychoanalize (byc moze jako nie jedyna z metod, ale jednak).
                A znasz może kogoś takiego z Warszawy ?
            • croyance Re: Dziwny sen sprzed kilku lat 06.09.06, 15:51
              No to moze to oznacza wlasnie to;
              jestes postrzegany jako osoba dorosla (twarz), ale czujesz sie dzieckiem, ktore
              ktos podtrzymuje
              Papieros to destrukcja, skierowany do zewnatrz oznaczac moze wlasnie
              autodestrukcyjne sklonnosci, ktore po jakims czasie dadza taki efekt, o jakims
              wlasnie wspomniales:

              gdyż moje problemy pomału
              > przestają być tylko problemami moimi, wewnętrznymi

              Skierowane do wewnatrz rozpalaja Cie, coraz bardziej je widac (czerwona twarz),
              twarz moze oznaczac tez jakies kwestie na linii relacji miedzyludzkich

              Tak mi sie skojarzylo
              • jaqbek2 Re: Dziwny sen sprzed kilku lat 06.09.06, 19:01
                > jestes postrzegany jako osoba dorosla (twarz), ale czujesz sie dzieckiem, ktore
                > ktos podtrzymuje
                Chyba nawet wiem kto. Z jednej strony wie, że mam już swoje lata, z drugiej,
                przynajmniej takie odnoszę wrażenie, chciałaby, bym cały czas pozostawał małym
                chłopcem. Tylko dlaczego jej twarz jest ukryta ?

                Generalnie wydaje mi się, że Twoja interpretacja jest bardzo trafna. Mam jednak
                pytanie, co rozumiesz przez działania autodestruktywne ? Ciągłe umartwianie się
                i rozdrapywanie starych ran ?
                • croyance Re: Dziwny sen sprzed kilku lat 07.09.06, 21:28
                  Hey :-)
                  Tak mi sie jakos skojarzylo; najpierw opisywales papierosa, ktory pali sie
                  do "wnetrza" dziecka, az po jakis czasie jego twarz jest cala czerwona; potem
                  napisales, ze Twoje problemy przestaja byc wewnetrzne i zaczyna byc je widac na
                  zewnatrz ... dosyc jasna analogia, ale to tylko moje skojarzenia.
                  Tak to widze, jakby jakas negatywna emocja (agresja?) zamiast zostac
                  wypuszczana na zewnatrz, kumulowala sie w srodku, ze jak jej nie wypuscisz,
                  to "wybuchniesz", a w kazdym razie zacznie to byc widoczne coraz bardziej ...
                  Tak jakby cos mowilo "wyrzuc to z siebie". Albo "skanalizuj to na zewnatrz".
                  Nie wiem, dlaczego twarz trzymajacej Cie osoby jest zakryta; moze dlatego, ze
                  nie cchesz sobie uswiadomic wplywu, jaki ma na Ciebie?
                  • kuba_wr Re: Dziwny sen sprzed kilku lat 07.09.06, 22:25
                    Ta twarz nie jest zakryta. Trochę ciężko mi jest to opisać, ale widzę to
                    doskonale przed oczyma. Wiem, że ktoś trzyma to dziecko, ale nie mam pojęcia,
                    kto. Nie mogę tez powiedzieć, że nie widzę jej, bo jej rysy są rozmazane. Wiem,
                    że ta osoba tam jest, ale z drugiej strony jak próbuję się jej przyjrzeć, to tak
                    jakby jej nie było.
                    W każdym razie dziękuję za wskazówki. Muszę przyznać, że są bardzo trafne i cenne
    • czytaczcz [...] 05.09.06, 23:55
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • agunia_29 Re: Dziwny sen sprzed kilku lat 06.09.06, 13:59
      Może rzeczywiście to jakiś symbol - nie wiem
      albo może żeś się naoglądał "Jasia Fasoli" - tam była taka scena z dorosłą
      mordką u dziecka i fajką w zębach hahaha
      przepraszam za te skojarzenia ale tak mi się skojarzyło.
      • lakrimoza Re: Dziwny sen sprzed kilku lat 06.09.06, 14:24
        A musisz koniecznie wiedzieć, co ten sen oznaczał??? Może nic, po prostu. A Ty
        bedziesz siedział i drążył i doszukiwał sie drugiego dna, którego być może nie
        ma. I jeszcze ni daj Boże dojdziesz do jakis błędnych wniosków i zaczniesz tak
        kierować swoim życiem, żeby sen sie sprawdzał... jakkolwiek byś go nie
        zinterpretował...
    • paco_lopez Re: Dziwny sen sprzed kilku lat 06.09.06, 14:40
      żyj życie i żyj sny. to dwie przeciwbieżne iluzjorzeczywistości. nie doszukuj
      sie na siłe i nie przeceniaj ukrytych znaczeń. po co ci to. wrózka chcesz byc ?
      • illiterate Re: Dziwny sen sprzed kilku lat 06.09.06, 18:03
        Mozna rozbierac sny metoda wrozek, mozna je traktowac jako sposob na poznanie
        samego siebie. Dlaczego nie cenic ukrytych znaczen? Troche tak, jakbys zlizal
        lukier z ciasteczka, a reszte wywalil.
    • 7zahir Re: Dziwny sen sprzed kilku lat 06.09.06, 21:15
      Może znjadziesz coś tu:
      portalwiedzy.onet.pl/4868,11123,1355314,2,czasopisma.html
      albo tu:
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=32921
    • scept89 bzduractwo 06.09.06, 23:00
      Drogi Kubo,

      o ile Twoje sny nie sa wypelnione wizjami odbywania stosunkow z partnerami
      plci-z ktora-nie-sypiasz-na-jawie (ukryty home lub heteroseksualizm) to ich
      interpretacja ma w sobie naukowa rzetelnosc sennika egipskiego. Teoria snow
      Freuda gryzie piach od dawna, o wrozach i paranormalcach to nawet pisac nie warto.

      Zgas swiatlo nad tym snem.

      • illiterate Re: bzduractwo 07.09.06, 00:46
        Kazdy ma prawo do swoich pogladow.
        Jednak - o ile uzywa ich w dyskusji - nie ma prawa ustawiac pogladow w randze
        argumentow.

        Jakie masz dowody na to, ze praca ze snami nie ma sensu?
        Skad przypuszczenie, ze wspolczesna psychanaliza opiera sie na Freudzie?
        Itd itd. No?
        • scept89 Re: bzduractwo 07.09.06, 18:37
          illiterate napisała:
          > Kazdy ma prawo do swoich pogladow.
          Owszem. Tyle ze pewne poglady bywaja bardziej bzdurne niz inne.

          > Jakie masz dowody na to, ze praca ze snami nie ma sensu?

          Nie dowodzi sie stwierdzen negatywnych. To na zwolennicach teori snow spoczywa
          obowiazek sformulowania falsyfikowalnych stwierdzen. I doprawdy nie ma znaczenia
          czy jest to 'barana bialego snic bedziesz -> nie dostaniesz sie na studia' czy
          tez 'wazoniki, stawy i popielniczki to symbole kobiecych narzadow plciowych'.
          Rownie dobrze ja moge sobie twierdzic iz sen o baranie to znak utajonego
          pragnienia kontaktu z kosmitami z Aldebarana a sasiad iz jest to wspomnienie
          wycieczki gorskiej w dzicinstwie -> nic z takowych stwierdzen nie wynika poza
          slowotokiem.


          > Skad przypuszczenie, ze wspolczesna psychanaliza opiera sie na Freudzie?
          Yep. Darwinizm nie opiera sia na Darwinie, freudyzm na Freudzie... Jakies nowe
          'odkrycia' raczy Pani imputowac. Prosimy o doczytanie pierwszych linijek:
          en.wikipedia.org/wiki/Psychoanalysis

          Stoi jak wol:
          "Psychoanalysis is a family of psychological theories and methods based on the
          pioneering work of Sigmund Freud."

          Prosze doczytac takze:
          en.wikipedia.org/wiki/Psychoanalysis#Scientific_validity
          W ramach cwiczenia prosimy o przedstawienie rozpowszechnionej we _wspolczesnej_
          post-freudowskiej widac psychoanalizie teorii marzen sennych. Powodzenia!
          • illiterate Re: bzduractwo 07.09.06, 23:01
            scept89 napisał:

            ...
            > Nie dowodzi sie stwierdzen negatywnych.

            A dlaczego niby nie?
            W dyskusji wymienia sie nie poglady, ale argumenty. Samo 'bo ja tak uwazam'
            konczy dyskusje. Wiec czekam :)

            To na zwolennicach teori snow spoczywa
            > obowiazek sformulowania falsyfikowalnych stwierdzen. I doprawdy nie ma
            znaczeni
            > a
            > czy jest to 'barana bialego snic bedziesz -> nie dostaniesz sie na studia'
            > czy
            > tez 'wazoniki, stawy i popielniczki to symbole kobiecych narzadow plciowych'.

            Mam wrazenie, ze nie masz bladego pojecia, o czym piszesz.
            Dla mnie to, o czym pisze, to nade wszystko kwestia doswiadczenia. Pracowalam
            ze swoimi snami dwa lata. Dla mnie to nie jest kwestia strywializowanej teorii
            z trzeciej reki, ale empirii. I przekopania sie przez niemal calego Junga,
            Horney, Fromma, no i - jesli mowimy o uczniach Freuda - Adlera, dla rownowagi.

            Nie wiem, czy zauwazyles - ale pisalam o 'wspolczesnej psychoanalizie'. Nie
            slyszalam, aby ktos wspolczenie prowadzil terapie w oparciu o teorie i metody
            Freuda takie, jakimi byly niemal sto lat temu. Nauka poszla od jego czasow
            mocno naprzod. Wspolczesna psychoanaliza nie opiera sie na Freudzie, czy tez
            opiera sie w jakis 10%. Nie do konca powaznie traktuje Wikipedie jako zrodlo
            wiedzy - ale skoro Ty to lubisz: powrzucaj sobie nazwiska, ktore wymienilam.
            Mozesz dodac jeszcze Harry'ego Sullivana i Erika Eriksona. I, jesli interesuja
            Cie metody pracy ze snem, pobaw sie haslami typu 'transpersonal
            psychology', 'depth psychology', 'ego psychology', 'process oriented
            psychology'. Nie tylko psychoanaliza korzysta na pracy ze snem - szkol jest
            wiele. Glownie dlatego, ze jest to kapitalne zrodlo wiedzy o czlowieku i
            swietny punkt do otwarcia pracy terapeutycznej.

            > Rownie dobrze ja moge sobie twierdzic iz sen o baranie to znak utajonego
            > pragnienia kontaktu z kosmitami z Aldebarana a sasiad iz jest to wspomnienie
            > wycieczki gorskiej w dzicinstwie -> nic z takowych stwierdzen nie wynika po
            > za
            > slowotokiem.

            Jak wyzej - proponuje, zebys sie dowiedzial, o czym piszesz a dopiero potem
            bral sie za krytyke. Krytykowanie czy podwazanie wartosci tego, o czym ma sie
            pojecie rowne wadze brudu za paznokciem jest - no sam przyznaj - z lekka
            zenujace.

            > > Skad przypuszczenie, ze wspolczesna psychanaliza opiera sie na Freudzie?
            > Yep. Darwinizm nie opiera sia na Darwinie, freudyzm na Freudzie... Jakies nowe
            > 'odkrycia' raczy Pani imputowac. Prosimy o doczytanie pierwszych linijek:
            > en.wikipedia.org/wiki/Psychoanalysis
            >
            > Stoi jak wol:
            > "Psychoanalysis is a family of psychological theories and methods based on the
            > pioneering work of Sigmund Freud."
            >
            > Prosze doczytac takze:
            > en.wikipedia.org/wiki/Psychoanalysis#Scientific_validity

            No to jak wyzej: przeczytanie dwoch hasel w wikipedii nie czyni Cie ekspertem -
            pokazuje jedynie mape Twojej niewiedzy.

            > W ramach cwiczenia prosimy o przedstawienie rozpowszechnionej we
            _wspolczesnej_
            > post-freudowskiej widac psychoanalizie teorii marzen sennych. Powodzenia!

            'Prosimy'? To jest Was tam, ekspertow z bozej laski, wielu? A konkretnie ilu? :)
            I - nie zamierzam Ci niczego ulatwiac. Mnie poznanie i teorii, i praktyki
            kosztowalo wiele trudu i czasu. Nie ceni sie rzeczy, ktore przychodza latwo.
            Pomecz sie sam, proponuje. Przegryz sie przez pare ksiazek wymienionych powyzej
            autorow i pogadamy.


            • scept89 Re: bzduractwo 08.09.06, 11:41
              illiterate napisała:
              scept89napisla:
              > Nie dowodzi sie stwierdzen negatywnych.

              illiterate napisała:
              >A dlaczego niby nie?
              > Mam wrazenie, ze nie masz bladego pojecia, o czym piszesz.

              Ja nie mam 'wrazenia', ja wiem ze epistemiologia to dla Ciebie widac odmiana
              kuchni chinskiej a nie filozofia nauki.

              Syn mojego kuzyna twierdzi ze istnieja krasnoludki. Nijak ani ja, ani Ty, ani
              nawet armia ochotnikow z lupami nie jest w stanie udowodnic iz krasnoludkow nie
              ma. Wierzysz w krasnoludki? A moze w rozowe orbitujace wokol Neptuna niewidoczne
              jednorozce?
              Aby oddzielic plewy i kretynstwa od sensownych hipotez Karl Popper zaproponowal
              pojecie falsyfikowalnosci: hipoteza musi zawierac stwierdzenia ktore to da sie
              obalic w doswiadczeniu. Twierdzen z sennikow egipskich ani symboliki z
              _orginalnej_ teorii snow Freuda nijak obalic sie nie da, dlatego spoczywaja na
              wielkim stosie bzuractw razem z krasnoludkami.

              >Nie do konca powaznie traktuje Wikipedie jako zrodlo wiedzy
              Zdecydowanie nie jest to wiedza ostateczna i pelna, ale tez spore jej czesci sa
              wygodnym skrotem latwym do cytowania.

              >przekopania sie przez niemal calego Junga,
              > Horney, Fromma, no i - jesli mowimy o uczniach Freuda - Adlera, dla rownowagi.
              argument 'appeal to authority'
              en.wikipedia.org/wiki/Appeal_to_authority
              Chwali Ci sie wielce iz przez ksiegi uczone sie przekopalas, tyle ze ja z uporem
              maniaka powtarzam:
              - jakie sa zalozenia owych teorii snow?
              - jak sie owe zalozenia testuje?
              wreszcie cos nowego:
              - dlaczegoz to o superstrunach i kwarkach mozna sobie w tabloidach poczytac (nie
              oznacza to ze ja wiedze o nich z tychze czerpie) a o owych super-teriach snow
              nawet kognitolodzy (taki np Dennett) czy tez Scientific American milcza?

              > Krytykowanie czy podwazanie wartosci tego, o czym ma sie
              > pojecie rowne wadze brudu za paznokciem jest - no sam przyznaj - z lekka
              > zenujace.

              Zenujacy to jest takowy argument. Spedzilas 30 lat studiujac
              numerologie/tarota/kontakty z duchami? Zgodzisz sie chyba ze ani ja ani Ty wg
              numerologow i innych kretynow mamo o niej mniej wiedzy niz brudu za paznokciami?
              Nazwiesz numerologa kretynem tak jak IMHO na to zasluguje czy tez zamilkniesz
              powsciagliwie?

              > > W ramach cwiczenia prosimy o przedstawienie rozpowszechnionej we
              > _wspolczesnej_
              > > post-freudowskiej widac psychoanalizie teorii marzen sennych. Powodzenia!
              >
              > 'Prosimy'? To jest Was tam, ekspertow z bozej laski, wielu? A konkretnie ilu?

              Pisze ow post z niewidoczna, telepatycznie sterowana rybka ktora pletwami
              klawisze klawiatury naciska. Prosze nie nazywac tego bzduractwem dopoki zgodnie
              z przedstawionym przez Ciebie wyzej pogladem nie udowodnisz (ciekaw jestem jak?)
              iz owej rybki nie ma. Aha, rybka zdradzila mi telepatycznie oczywiscie iz ona
              takze nie dotyka klawiatury tylko robi to (byc moze..) mala, niewidoczna osmiornica.

              > I - nie zamierzam Ci niczego ulatwiac. Mnie poznanie i teorii, i praktyki
              > kosztowalo wiele trudu i czasu. Nie ceni sie rzeczy, ktore przychodza latwo.
              > Pomecz sie sam, proponuje. Przegryz sie przez pare ksiazek wymienionych powyzej

              Alez to jest wziete zywcem z arsenalu numerologa -> 'zajelo mi to qpe
              czasu'/'sam sie naucz numerologii'/ 'Numerologia tomow 40 i 4 dla wytrwalych'
              Bez tego nie pogadamy...

              Co ciekawe zwolennicy bo ja wiem teorii superstrun potrafia w 5-20 zdaniach
              przedstawic o co w niej chodzi a widac ze numerolodzy i zwolennicy teori snow
              jakby nie. Zastanawiajacy to sa eksperci nieprawdaz?


              • illiterate Re: bzduractwo 08.09.06, 21:35

                Oczekujesz ode mnie, ze Ci wyloze o czym chcesz dyskutowac, zebys mogl
                dyskutowac? Glupszego postulatu nie slyszalam. EOT, lebiego.
                • scept89 zejdz z wierzy 12.09.06, 01:45
                  illiterate napisała:
                  > Oczekujesz ode mnie, ze Ci wyloze o czym chcesz dyskutowac, zebys mogl
                  > dyskutowac? Glupszego postulatu nie slyszalam

                  Bo nie czytasz o podstawach metody naukowej. Zalozenie ze nie ma
                  krasnoludkow/zwiazku pomiedzy snami a przyszloscia etc. jest hipoteza zerowa,
                  przyjmowana domyslnie. To na zwolennikach krasnalizmu i
                  snow-jako-odzwierciedlenia-psychiki spoczywa sformulowanie hipotezy.

                  Doczytaj o eksperymencie zaproponowanym przez Roberta Stickgolda o dream splicing:
                  - zbierasz 10 snow, tniesz na polowe

                  - skladasz 5 snow we wlasciwy sposob dwa kawalki snu od osoby #1 sa po kolei i
                  tylko od osoby #1)
                  - pozostale piec snow to przypadkowo poskladana kawalki od pozostalych osobnikow

                  Czy jako Przeswietna Analizatorka Snow sadzisz ze potrafilabys odroznic ktore
                  sny sa orginalne a ktore poskladana z wycinkow roznych snow?

                  Taki Allan Hobson Profesor Psychiatrii z Harwardu zajmujacy sie snami nie
                  potrafi (podobnie jak doswiadczenie psychoanalitycy).

                  Using 453 dream reports from 45 volunteers, the Harvard researchers cut dream
                  reports into segments at discontinuity points
                  • scept89 Re: zejdz z wiezy b/t 12.09.06, 01:46
                    bt
    • mmax20 Re: Dziwny sen sprzed kilku lat 09.09.06, 08:03
      W ustach trzymał
      > papierosa, ale filtrem skierowanego do zewnątrz

      sytuacja bardzo bez wyjścia;) jakby pat,
      powiedziałbym, że ta rozpływająca się osoba może oznaczać, że ona nie chce mieć
      tak naprawdę z takimi excesami nic wspólnego, trzyma cię wprawdzie, ale w
      zasadzie oczekuje, że to ty przejmiesz inicjatywę- synu nie do mnie adresuj
      pewne sprawy... nawet jeżeli wygląda na to, że wszystko chcę wiedzieć, bo to
      jest mój cień, którego nie jestem w stanie przeskoczyć...

      przecinanie pępowiny jest trudne, i najczęściej jest tak, że matka jest w
      stanie dokonać tego fizycznego, ale nie jest w stanie sprostać - najczęściej
      nie pojmuje całości problemów, co jest wynikiem jakichś tam hormonów itp. -
      tego psychicznego...

      dlatego itd.
      powodzenia
Inne wątki na temat:
Pełna wersja