dlaczego on sie tak zachowuje?

10.09.06, 22:57
proszę was o rade. jestem z chlopakiem od 6lat, mieszkamy razem od roku, ale
nie zapowiada sie na legalizcje zwiazku. nie mam zbyt konserwatywnych
pogladów, ale czułabym sie dużo lepiej mając perścionek na palcu- jest to dla
mnie symbol, który daje mi poczucie poczucie stabilizacji i który sprawiłby mi
ogromną radość. w zadne sluby nie mam sie zamiaru na razie bawic, potrzebuje
tylko tej ozdobki na palcu dla lepszego samopoczucia (czyłabym się wyjątkowo).
moj mezczyzna z kolei nie uwaza ze to jest potzrebne, powiedzial mi ze fakt
zamieszkania razem oznacza dla niego chec spedzenia ze mna reszty zycia i
powinnam doceniać to co mam i co mi mówi, a nie "czepiać się" o pierscionek.
nie wiem dlaczego on tak unika tych zareczyn. frustruje mnie fakt, ze nie mam
ciągle tego pierscionka, dochodzi na tym tle do kłótni i on w efekcie kończy
rozmowę stwierdzając: jakbyś tak nie jęczała to juz dawno byś go miała
(zaczęłam mówić ze tego potzrbuję kilka miesięcy temu, wcześniej nie było tego
ematu z mojej strony). nie bardzo rozumiem to podejście. wyraźnie powiedziałam
mu że nie chce brać szybko ślubu, ale że potzrebuje do szczęścia tego
pierścionka. jak mu mówię że nie liczy się z moimi potzrebami ,to się obraża i
znowu się kłócimy. nie rozumiem: skoro chce ze mną byc do konca życia, co mu
szkodzi przynieść ten pierścionek i dać mi odrobinę szczęścia. czy wy też
macie podobne doświadczenia? proszę o jakieś rady. bo jak na razie widzę
jedno- rozstanie.pozdrawiam
    • lib Re: dlaczego on sie tak zachowuje? 10.09.06, 23:07
      Rozstanie - zdecydowanie. Ja niestety byłam głupia. Chciałam oświadczyn i
      ślubu, ale przecież po co? Skoro to i tak niczego nie zmieni. Przyjęłam
      niestety ten argument.

      >>fakt zamieszkania razem oznacza dla niego chec spedzenia ze mna reszty zycia i
      powinnam doceniać to co mam<<

      no właśnie. On wie, co to oznacza dla niego, a co dla Ciebie - to już go nie
      interesuje. Ja jakoś tego we właściwym czasie nie dostrzegłam. W końcu był ślub
      (bez oświadczyn oczywiście :-)), a potem wymarzone dziecko, a potem mąż sobie
      poszedł, bo z dzieckiem jest za ciężko, a ja przecież miałam się zajmować nim i
      jego potrzebami, a nie kimś innym, czyt. dzieckim.

      Z mojego doświadczenia wynika więc jednoznacznie: jak faceta nie interesują
      nasze potrzeby - spadamy. Spadamy póki czas!

      Myślę, że dobrze byłoby, żebyś w ogóle przeanalizowała, jak jest z jego
      zainteresowaniem Twoimi potrzebami. Łączę się z Tobą w tej rozterce :-)
      lib
      • karinaka Re: dlaczego on sie tak zachowuje? 11.09.06, 00:00
        dzięki za radę :) trzymaj sie mocno Lib
        • shachar Re: dlaczego on sie tak zachowuje? 11.09.06, 00:58
          tak, trzymajmy sie dziewczyny
          mocno
          w sprawie pierscionka nie ma zmiluj sie, dosyc juz tego wyzwolenia i
          wolnoamerykanki, trzeba miec jakies zasady
          liberalne ale konserwatywne
          bo mialo byc tak, ze jak nie bede taka, jak moja babcia, to on to doceni
          i wyceni na pierscionek z oczkiem


    • carton Re: dlaczego on sie tak zachowuje? 11.09.06, 07:26
      Facet powinien dawać pierścionek w żądanym przez kobietę momencie - na
      zawołanie "chcę właśnie teraz".
      Gratuluję podejścia.
      • mgg555 Re: dlaczego on sie tak zachowuje? 11.09.06, 09:44
        Naprawdę chodzi ci tylko o pierścionek zaręczynowy? Ale po co skoro nie chcesz
        brać ślubu? Chyba zdajesz sobie sprawę co oznacza podarowanie takiego
        pierścionka kobiecie? Są to oświadczyny. Przyjmując taki prezent mówisz "tak,
        wyjdę za ciebie" ale przeciez nie myślisz o ślubie. Więc o co ci chodzi? O
        poczucie bezpieczenstwa? A co taka błyskotka na palcu zmieni? Myślisz, że wtedy
        od ciebie nie odejdzie, ze bedziesz mogla 'rozsiąść' się w tym związku myśląc,
        ze tak już bedzie zawsze? Ze bedziesz mogla przestac dbac o ten zwiazek? Jaka
        to gwarancja, ten jeden głupi pierścionek? Zadna. Moze wiec po prostu lubisz
        biżuterię? :) Bo zdaje sie ze chodzi ci wlasnie o to, wiec powiedz po
        prostu "kup mi jakis ladny pierscionek" albo p[ojsc do sklepu i kup go sobie
        sama. Ale nie, rozumiem, ze lubisz dostawac prezenty od faceta. Jeśli nie masz
        zamiaru brać ślub (bo to ewentualnie daje poczucie bezpieczenstwa w zwiazku a
        nie zadne zaręczyny) to daj mu spokój z zrzędzeniem o pierścionku. Jeśli nie
        przestaniesz to facet albo odejdzie albo da ci juz ten pierscionek ale TYLKO
        dla świętego spokoju. A ciekawe czy jak juz go dostaniesz rzeczywiscie tak
        wiele sie zmieni? Moze w koncu uswiadomisz sobie ze zaden pierscionek nic nie
        gwarantuje, ze wszystko zalezy tu wylącznie od ludzi i od ich uczuć.
    • lib Re: dlaczego on sie tak zachowuje? 11.09.06, 11:12
      I Ty się trzymaj Karinaka :-)

      Myślę moi drodzy, że myślenie Ale Co To Zmieni jest podstawowym błędem. To nie
      spowoduje oczywiście żadnych namacalnych zmian, jakie powoduje np. urodzenie
      się dziecka. I nie ma spowodować. To ma tylko spełnić potrzebę. Facet ma np.
      potrzebę pójścia na piwo z kolegami. I idzie. I nikt go nie pyta, po co to
      robi, co to niby ma zmienić. Nic nie ma zmienić, ma być fajnie. Dziewczyna
      marzy o oświadczynach, potem o ślubie. I tu facet ją pyta, po co, co to zmieni.
      Jeśli się kochają i chcą być razem do końca życia, to nie zmieni nic, i nie ma
      zmienić. Spełni tylko marzenie/potrzebę dziewczyny. Jeśli facet tego nie
      rozumie, to niech sobie nie rozumie, niech nadal zajmuje się sobą, a my, drogie
      panie, szukamy takiego, który rozumie :-)
      lib
      • silic Re: dlaczego on sie tak zachowuje? 11.09.06, 11:32
        Podstawowym błędem jest stawianie znaku równości pomiędzy wyjściem na piwo i
        zaręczynami! Piszesz wcześniej, że nie myślisz o ślubie,że nie w głowie ci to.
        To PO CO zaręczyny ?! Zaręczyny są etapem na drodze do ślubu, tak jak A
        poprzedza B. Nie zaręczasz się nie mając wizji ślubu w najbliższej przyszłości;
        bo inaczej po co to ? Co twój facet miałby zrobić - powiedzeć przy zręczynach
        "czy wyjdziesz za mnie" skoro ty nie chcesz wychodzić ? Zdecyduj się! Zależy ci
        na pierścionku ? Kup sobie skoro ci z nim lepiej, w końcu to twoja potrzeba,
        więc wiesz jaki ci będzie pasował. On idąc na piwo chyba nie angażuje cię w
        kupowanie mu napojów, prawda ? Na piwo można chodzić 3 razy w tygodniu, ślub i
        zaręczyny często są tylko raz w życiu. A co to zmienia ? Choćby to , że jego
        oświadczyny nie powiązane z chęcią ślubu ( na którym ci nie zależy, zdaje się )
        byłyby kłamstwem, pozerstwem. Tego oczekujesz od kogoś z kim chcesz spędzić
        życie ? Żeby kłamał z powodu twojej zachcianki ? Zastanów się. Jak narazie to ty
        postępujesz egoistycznie, kompletnie nie licząc się z nim.
      • carton Re: dlaczego on sie tak zachowuje? 11.09.06, 11:34
        No to szukajcie - powodzenia.
        A w ogóle co to za zestawienie potrzeb: wyjście na piwo - pierścionek
        zaręczynowy? heh
        • kreola7 Re: dlaczego on sie tak zachowuje? 11.09.06, 14:29
          No tak jest trochę niespójności w Twoich postach, ale myślę, masz prawo do
          tego, aby poczuć, że Twoj chłopak myśli o Tobie poważnie i jak zamieszkaliście
          ze sobą to już myśli, że to koniec zabiegania o Ciebie.
          Rozumiem, że nie myślisz o ślubie w najbliższym czasie, ale kiedyś tam na pewno
          i stąd te zaręczyny, które w jakiś sposób dają kobiecie trochę tego
          bezpieczeństwa, takiego poczucia stabilności z nadzieją na przyszłość.
          Nie wiem jak długo jesteście razem i jak długo mieszkaciej jeżeli czujesz, że
          on się opiera i raczej nie planuje wspólnej przyszłości (a na to wychodzi).
          Proponuję rozstanie na jakiś czas, a ten czas pokaże.

          P.S. Z mężczyznami to jest tak, że są tacy, którzy działają spontanicznie od
          razu dają pierścionki i żenią się, a czasami odwrotnie im dłuzej tym gorzej, im
          bardziej Tobie zależy tym bardziej on ucieka...
          • carton Re: dlaczego on sie tak zachowuje? 11.09.06, 14:35
            Chyba swoją wypowiedź podczepiłaś nie w tym miejscu co trzeba, bo ja nie mam
            chłopaka... heh ;]
          • kreola7 Re: dlaczego on sie tak zachowuje? 11.09.06, 14:51
            A przepraszam, długo jesteście razem i trochę mieszkacie ze sobą :)
            • kreola7 Re: dlaczego on sie tak zachowuje? 11.09.06, 14:52
              A...i odpisuję autorce postu
    • kikisia Re: dlaczego on sie tak zachowuje? 11.09.06, 17:37
      Sytuacja z zycia
      Zwiazek trwa prawie 6 lat a od 2 lat facet ma rownolegle na boku druga kobiete.
      Smutne, prawda? Od kazdej bierze to co chce, kazda jest w niego wpatrzona jak w
      obrazek.
      Jednym slowem - cencie sie kobietki, w koncu zacznijcie sie cenic
    • kropla_beskidu Re: dlaczego on sie tak zachowuje? 11.09.06, 17:54
      Dlaczego tak bardzo na siłę chcesz na niego wpłynąć? Powinno być dla Ciebie
      ważne, że ma swoje powody, by tego pierścionka Tobie narazie nie kupować. Czy ma
      on zrobić tak jak Ty każesz? Może sam chce o sobie decydować, sam podejmować
      decyzje. Podejrzewam, że gdybyś rzeczywiście nie marudziła wciąż o ten
      pierścionek, to pewnie byś się go w końcu doczekała. Ale ja będąc mężczyzną i
      słuchając swojej kobiety, która od pół roku, truje mi dupę o to samo, i
      dlaczego, i po co, i w jaki sposób.. to miałabym ochotę taką zatłuc. Daj mu
      prawo wyboru. Może chce by ten pierścionek był na tyle wyjątkowy, może nie ma
      tyle pieniedzy, i nie chce kupować byle jakiego bo Ty akurat nalegasz. Wiesz, że
      niecierpliwosc potrafi zabic? Zwlaszcza zwiazek dwojga ludzi.. Uspokoj sie.
    • solaris_38 Re: dlaczego on sie tak zachowuje? 11.09.06, 22:42
      ciebei frustruje że go nie masz a jego że go chcesz (szczególnei że dość mocno)

      obie strony zatem uważają go za ważny
      jesli dla ciebie to naparwdę ważne to on powinein wiedzieć JAK BARDZO

      jesli kocha to sie przynajmniej zastanowi

      a ty nie musisz być z facetem który nei bierze pod uwagę tego co dla ciebie
      jest ważne
      ludzie powinni mić podobne wazne wartości

      jesli to ejdnak tylko kwestia ozdóbki to daruj soebie bo walczyć o ozdóbkę to
      chyba zwykle szkoda
      • zamroczony1 Re: dlaczego on sie tak zachowuje? 14.09.06, 04:38
        no wlasnie.

        mezczyzna z kobieta chce byc z kobieta z odrobine roznych powodow niz odwrotnie.

        po szesciu latach wspolnego zwiazku oboje powinniscie wiedziec czego oboje
        mozecie od siebie oczekiwac i dokad zmierzacie. Jak daleko chcecie razem isc. A
        najwazniejsze jakie macie oboje potrzeby.
        Przeciez kobieta ZAWSZE wystepuje o legalizacje wczesniej czy pozniej. A jaki
        jest powod ze ON nie chce?? Przeciez jesli jest z nia 6 lat to wie czy chce czy
        nie. A jesli nie chce to wie dlaczego.

        W swoim zyciu nabralem zdania ze oni oboje powinni byc przyjaciolmi, z podobnej
        krwi i o podobnych celach. Jesli sa przyjaciolmi to reszta przychodzi
        naturalnie. Bez twardych negocjacji. To wlasnie to miejsce w ktorym teraz
        jestem.
        • luiza1003 Re: dlaczego on sie tak zachowuje? 14.09.06, 05:40
          Zgadzam sie.

          To sie wie, czuje i przychodzi naturalnie (czasem po malych doszlifowaniach z
          obu stron). Nie ma potrzeby na negocjacje.

          Jezeli jedna ze stron zaczyna sie zastanawiac, trzeba pakowac manatki i ruszac
          przed siebie. Czas kobiety mimo wszystko jest troche cenniejszy...
        • owocoskala Re: dlaczego on sie tak zachowuje? 17.09.06, 20:18
          zauważyłam że na tym Forum ludzie piszą posty o innym tematach ale tak naprawdę
          chodzi im o zupełnie o coś innego niż sugerują na wstępie, ale chyba boją się
          do tego przyznać. Stali bywalcy, zawsze tak jest :))) ?
          Myślę ze tak naprawdę chcesz tego ślubu i stabilizacji - może nie w tym roku,
          ale za rok, dwa i on też wie, że ty chcesz i się broni. Pierścionek - wstęp do
          slubu. I dobrze jeśli chcesz, bo z moich obserwacji "kocia łapa" często
          kobietom nie popłaca. Poza tym sprawy prawne, ubezpieczenia itd.
    • lib Re: dlaczego on sie tak zachowuje? 11.09.06, 22:50
      Proponuję jednak, żebyśmy po pierwsze brali pod uwagę specyfikę dyskusji
      internetowej, a po drugie czytali wypowiedzi, do których się odnosimy. (Punkt
      drugi odnosi się szczególnie do tych, którzy nie wiedzą, jak długo K. jest z
      partnerem).
      Mój przykład był być może niefortunny, powinnam podać taki, w którym realizacja
      potrzeby jest możliwa tylko w związku. Więc niech każdy oburzony moim
      przykładem wymyśli własny. I sobie podstawi.
      Nie postawiłam również znaku równości między oświadczynami a wyjściem na piwo.
      Postawiłam go między potrzebą kobiety a potrzebą mężczyzny.
      Argument "gdybyś nie jęczała, to dawno byś dostała" wysuwany przez partnera K.
      i Kroplę Beskidu jest, mówiąc delikatnie, rozczulający. Proponuję panom zająć
      się odmrażaniem sobie uszu na złość babci. W poważnym związku dwojga dorosłych
      ludzi na tego rodzaju poczynania nie ma miejsca. Albo się szanuje potrzeby
      partnera, albo robi mu się na złość, bo ośmielił się te potrzeby zakomunikować.
      I w tym drugim przypadku ja proponuję dać sobie spokój.
      Jest oczywiste, że nikt nie ma obowiązku robić tego, czego chce partner, który
      to pogląd się tu autorce wątku imputuje. Jeśli więc partner Karinaki nie chce
      się oświadczać/żenić, powinien to jasno zakomunikować: nie chcę tego bo to i
      tamto. Tymczasem stosuje zastępcze argumenty w rodzaju „nie jęcz, bo nie
      dostaniesz” oraz „a co to zmieni”. Jednocześnie deklaruje, że chce z K. spędzić
      życie, i jest to dla niego „oczywiste”. (Niedowierzającym proponuję ponowną
      lekturę postu autorki).
      Twierdzącym, że K. nie chce wychodzić za mąż, również proponuję ponowną
      lekturę. Proszę zwrócić uwagę na wyrażenie „na razie”. Dla mnie oznacza to, że
      K. nie chce partnera do niczego zmuszać, chce dać mu czas na przemyślenie, chce
      na razie trochę, chce kompromisu. Czy dobrze Karinako kombinuję? J
      Myślę, że nie chciałaby oświadczyn od człowieka, który powiedziałby „nie chcę z
      tobą być na zawsze, chcę się tylko z tobą bawić, póki jest mi fajnie, a jak mi
      się znudzi, to sobie pójdę”.
      (Jak mi idzie Karinako? J) Chce ich od kogoś, kto deklaruje, że chce z nią
      spędzić życie. (Vide pierwszy post).

      Żaden pierścionek oczywiście niczego nie gwarantuje. Właściwie to nic niczego
      nie gwarantuje. Chyba tylko to, że umrzemy, jest pewne. Ale wyczulenie jednej
      strony związku na potrzeby drugiej przynajmniej nieźle wróży. I tego wyczulenia
      moim zdaniem szuka autorka.

      Również Ty Silic nie zrozumiałaś moim zdaniem o co chodzi. Jak na moje oko K.
      nie oczekuje od partnera kłamstwa, tylko właśnie prawdy. A moje doświadczenie
      podpowiada mi, że facet kłamie. I proszę mi nie wsadzać palca w oko, nie
      obwieszczać triumfalnie, że się znalazło dziurę w moim rozumowaniu, bo nie znam
      faceta, a się wymądrzam. Kierując się własnym doświadczeniem, odnoszę się do
      sytuacji przedstawionej przez autorkę. Człowieka nie znam i nie oceniam.

      Pozdrawiam wszystkich
      lib




      • karinaka Re: dlaczego on sie tak zachowuje? 12.09.06, 00:04
        czasami mam problem z komunikatywnością, ale Lib wyjasniła świetnie o co mi
        chodzi, nie o żadne zmuszanie partnera do oświadczyn, ale o pewne wyczulenia na
        moje potzreby, bo skoro zamieszkując ze mna deklaruje chęć spędzenia ze mna
        życia, to dlaczego takiego wyczulenia nie ma (nie chce mieć?),pozdrawiam
        • kropla_beskidu Re: dlaczego on sie tak zachowuje? 12.09.06, 00:14
          Może nie potrafi.
        • silic Re: dlaczego on sie tak zachowuje? 12.09.06, 16:54
          Pewnie się taki urodził. Nie czyta w myślach, nie rozumie tego co chciałabyś mu
          powiedzieć mówiąc coś innego. Może potrzebuje czasu.Czy też jesteś wyczulona na
          jego potrzeby ? Domyślasz się czego chce ? "Lib wyjasniła świetnie o co mi
          chodz " - nie macie Lib na codzień, może musisz jaśniej formułować swoje
          oczekiwania, dobrze przemyślawszy wcześniej co chcesz powiedzieć.
          Nie każda twoja(jego) potrzeba jest dobra dla was.
      • silic Re: dlaczego on sie tak zachowuje? 12.09.06, 16:48
        Właśnie to, czego oczekuje od partnera jest dla mnie źródłem problemu. Ona
        oczekuje pierścionka. Nie obietnicy, deklaracji życia razem, tylko pierścionka.
        Jej luby taką deklarację złożył:
        >powiedzial mi ze fakt zamieszkania razem oznacza dla niego chec spedzenia ze
        mna reszty zycia<
        Meżczyźni raczej nie lubią powtarzać po raz kolejny czegoś, co już jest
        ustalone, składać kolejnego zapewnienia po zapewnieniu. Potrzebują powodu do
        swoich działań. Musieli przeprowadzać rozmowę na ten temat, bo padło
        stwierdzenie "co to zmieni". Widocznie Karinaka albo nie powiedziała że to coś
        zmieni, albo skryła to w nieczytelnej dla niego wypowiedzi. Sytuacja jest taka,
        że w śluby się nie chcą na razie bawić, legalizacja raczej nierychła, chłopak
        zapewnia o swoich intecjach, chce z nią być - więc ja się też pytam "co to
        zmieni?". Dla mnie, jako mężczyzny brzmi to tak: też chcę być z tobą, wierzę w
        to co mówisz ale jak mi kupisz pierścionek/oświadczysz się to uwierzę naprawdę.
        Takie coś trafia faceta, i to całkiem mocno.Niestety nie wiem co jest
        ważniejsze: oświadczyny czy pierścionek. Z tego co pisze Karinaka - chyba
        pierścionek, bo "potrzebuje tylko tej ozdobki na palcu", "frustruje mnie fakt,
        ze nie mam ciągle tego pierscionka". Przykro, ale tak to wyglada. Nie wiem jak
        rozmawiają między sobą, ale jeśli dziewczyna tak jasno wyraża swoje potrzeby jak
        w tym poście...to nie dziwię się że nie mogą się dogadać.
        Jest też inny problem. On z tymi zareczynami mógł się przymierzać, mógł robić
        jakieś plany. W takim momencie, gdy sprawa pierścionka staję się kwestią
        nacisku, będzie się czuł głupio, bo będzie to wyglądało jakby zrobił to bo mu
        kazała, a nie z własniej inicjatywy. Jak będzie mógł przekonywać o tym, że jest
        szczery i zależy mu, skoro wymusza się na nim takie zachowanie. Urazić męską
        dumę nie jest trudno i zapewniam, że on nie zapomni o tym szybko. Ciągłe
        poruszanie tej kwestii działa wręcz odwrotnie - on nie lubi jak się mu mówi co
        ma robić. Mężczyźni też mają uczucia i potrzeby, kobiet skupione na przeżywaniu
        swoich często tego nie zauważają, niestety.
        Na koniec jeszcze jedna kwestia, znowu z punktu widzenia mężczyzny. Zakładam, że
        się oświadczy, pierścionek na palcu, po sprawie... Własnie nie po sprawie, bo
        teraz przed nim ślub. Może to zabrzmieć glupio, ale tak zazwyczaj bywa - to taki
        łańcuszek zaręczyny-ślub-zobowiązania-dzieci-zobowiązania. Te elementy są
        zazwyczaj powiązane ze sobą, choć nie muszą szybko po sobie następować.
        Mężczyzna jest poddawany pewnej presji, wynikającej z roli społecznej,
        rodzinnej. To on jest odpowidzialny za dom, dostatek idt. Tak jest "norma" - czy
        mu się z nią zgadza czy nie. On zwyczajnie może uważać, że jeszcze nie jest
        gotów na to wszystko, jeszcze nie ma tego poukładanego, jeszcze nie chce
        zaczynać tego "łańcuszka". Mieszkając z dziewczyną jest mu dobrze, naprawde chce
        z nią spędzić życie, ale jeszcze nie chce sie wtłaczać tę ścieżkę.

    • jackulus Re: dlaczego on sie tak zachowuje? 12.09.06, 17:23
      Czy zadajesz sobie pytanie, co chcesz osiągnąć przez ten pierścionek ?

      Czy uważasz, że on zagwarantuje Ci bezpieczeństwo ?
      Czy naprawdę uważasz, że pierścionek da Ci szczęście ???
      Czy chcesz posiadać pierścionek, czy może drugiego człowieka ?
      (żeby było chociaż widać, że należy do Ciebie ?)

      Jeśli tak jest rzeczywiście, to zwracasz uwagę na pozory, na ułudę...

      Nikt i nic, a już najmniej pierścionek nie zagwarantuje Ci szczęścia w relacji
      drugim człowiekiem. Nawet nie wiesz (bo skąd możesz wiedzieć), czy całe życie
      z "Twoim" mężczyzną, będzie dla Ciebie największym szczęściem. Skąd wiesz, jak
      będzie wygladało Wasze życie, za 15, 20, 25 lat ? Może będziesz przeklinała
      moment, kiedy dostałaś pierścionek ?

      Tego nikt nie wie, opierasz się tylko na swoich chwilowych odczuciach,
      pragnieniach i z ich powodu się frustrujesz... A po co tak robić ??? :-)

      Młynarski śpiewał kiedyś: "...róbmy swoje...", trochę w innym kontekście, ale
      jest w tym uniwersalna prawda...

      Zwróć uwagę, na to co ważne w życiu i pracuj, aby cały czas to wiedzieć...

      Powodzenia i mnóstwo szczęścia życzę... :-))
    • luiza1003 Re: dlaczego on sie tak zachowuje? 14.09.06, 05:28
      Droga Karinako,

      To co nam nasze wlasne wnetrze podpowiada jest glosem ktorego nalezy sluchac.
      Facet jest z Toba dla zwyklego wygodnictwa. Moze nie jest to czyms, co latwo
      uslyszec, ale z wlasnego doswiadczenia wiem, ze kubel zimnej wody jest
      najlepszym sposobem zeby trzezwo spojrzec na sytuacje. Kieruje sie tu wlasnym
      doswiadczeniem i wiem, ze rady znajomych, rodziny i kolezanek sa dobre, ale
      rzadko uskuteczniane.

      Jestes w beznadziejnej sytuacji. Nawet jezeli Twoj facet zdecyduje sie kupic
      ten cholerny pierscionek to istnieje szansa na to, ze zawsze bedzie przedkladal
      swoje wlasne potrzeby (jak wspomniano wyzej) nad Twoje. Skutek: nie bedziesz
      szczesliwa, a chcesz, prawda? Jezeli po 6-ciu latach on nie potrafi (poprawka:
      nie chce) sie okreslic, to znaczy ze czeka na cos lepszego (nie umniejszajac
      Tobie) i ma inne wyobrazenie o swojej przyszlosci. Na wszystko opowiada Ci
      latwa wymowka, ktorej sie trudno stawic i zwalczac naszymi kobiecymi
      argumentami.

      I tu ma Cie w garsci...

      Nazwijmy rzeczy po imieniu: chcesz pierscionka, bo pragniesz stabilizacji i
      (TAK!!!) slubu. Jakis czas doszlam do wniosku, ze nie jest to powod do wstydu,
      a kierowanie sie naturanlymi potrzebami. Zaslugujesz na to jak kazda inna
      kobieta.

      I jeszcze jedno: wielu facetow tez pragnie zalozyc rodzine. Nie powinnas sie
      godzic na wyrzekanie sie naturalnych ciagotek tylko dlatego ze liberalizacja
      kobiet jest teraz w modzie. Przykladowo, mnostwo slawnych Amerykanek plodzi
      jedno dziecko po drugim, promujac koncept rodziny. Oczywiscie nie sugeruje, ze
      powinnas zajac sie produkcja dziatek. Namawiam tylko do tego, zebys sie
      szanowala i podazala za swoimi potrzebami (bo jego wydaja sie byc w miare
      zaspokojone). Obejrzyj sie wokol siebie. Z pewnoscia zauwazysz nie jedna pare w
      ktorej facet zabiega(l) o wzgledy kobiety. Nie ma powodu dla ktorego Ty
      mialabys sie takich rzeczy wyrzekac.

      Twoj zwiazek nie ma przyszlosci i im szybciej to sobie uswiadomisz, tym predzej
      otworzysz sie na nowe doswiadczenie, ktore moga dac wiecej nadziei.

      Trzymaj sie cieplo i glowkuj. Nie masz chwili do stracenia.
    • dominika205 Re: dlaczego on sie tak zachowuje? 14.09.06, 06:52
      ZOSTAW GO!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! gdyby cie kochał to zrobiłby wszystko aby ci
      kupic ten pierscionek!!!!!!!!!!nie zastanawiaj sie dlaczego on robi tak a nie
      inaczej ,bo skoro teraz nie liczy sie z twoimi potrzebami .......to co bedzie
      potem?????????????????????a wiec jeszcze raz powiem ;;;;;;;;;;;;ZOSTAW
      GO!!!!!!!!!!!!!!!
      • hyper_mouse Re: dlaczego on sie tak zachowuje? 15.09.06, 15:40
        też mi się wydaje, że tylko się wykręca, gdyby rzeczywiście planował wspólne
        życie z Tobą fakt zaręczyn nie byłby dla niego taki przerażający. chyba powoli
        musisz się przygotowywać do rozstania, to już tzw. "przechodzony" związek.
        • samotnik40 Re: dlaczego on sie tak zachowuje? 17.09.06, 10:01
          A moze on chce to zrobic po swojemu ??????
          • dominika205 po swojemu? 20.09.06, 15:34
            po swojemu ? znaczy jak? chce zaoszczedzic na tym pierscionku hehheh nie wydaje
            mi sie a moze poprostu nieczuje juz tego i nie jest juz taki pewny czy chce
            znia byc?hm????????????????????
            • samotnik40 Re: po swojemu? 21.09.06, 07:16
              materialne podejscie "zaoszczedzic na pierscionku?" czy wazny jest ten
              pierscionek czy przez to ze da jej pierscionek to bardziej ja pokocha? załosna
              jestes
              • dominika205 Re: po swojemu? 22.09.06, 06:23
                JA JESTEM ZAŁOSNA A TY,........... GŁUPI HHEHEHH i nastepnym razem przeczytaj
                dokladnie co napisalam zanim sie wypowiesz


                ,,po swojemu ? znaczy jak? chce zaoszczedzic na tym pierscionku hehheh nie
                wydaje
                mi sie a moze poprostu nieczuje juz tego i nie jest juz taki pewny czy chce
                znia byc?hm????????????????????''
                • samotnik40 Re: po swojemu? 22.09.06, 22:27
                  Nie ładnie tak mówić no no
              • dominika205 Re: po swojemu? 22.09.06, 06:42
                SAMOTNIKU...poczytaj sobie dokładnie na jaki temat my tu dyskutujemy ,sprawa
                wyglada tak;;;;;chłopak nie chce kupic dziewczynie pierscionkai teraz trzeba
                sie zastanowic DLACZEGO TAK JEST? przeciez pierscionek to to samo co kupic nowy
                perfum czy tez buty ...jezeli kogos kochamy to zupełnie nie liczymy sie z
                kosztami ,mało tego uwielbiamy robic prezentu ukochanej osobie bo sprawia namto
                poprostu radosc ,a wiec wnoiski sa takie ze nie che jej kupic pierscionka
                bo....... ma inne powody,moze poprostu nie czuje juz tego co kiedys do niej i
                nie jest pewny czy to TA JEDNA JEDYNA i zamiast kupic jej ten piersconek woli
                sie z kłucic i obrazac na nia a wiec ja tez uwazam ze nie chodzi tutaj o kase
                • samotnik40 Re: po swojemu? 22.09.06, 22:30
                  Własnie widze dla Ciebie pierscionek to to samo co perfum i buty sama widzisz
                  ty nie widzisz znaczenia tego wszytkiego
                  • dominika205 Re: po swojemu? 23.09.06, 12:51
                    mylisz sie.....wcale nie uwazam ze pierscionek zareczynowy to to samo co buty
                    czy perfum
      • samotnik40 zakompleksiona dominika205 17.09.06, 10:00
        Czytam od pewnego czasu Twoje wypowiedzi i zastanawiam sie dlaczego Ty tak
        krytycznie i ze złościa w słowach wypowiadasz sie o kazdym facecie??????
    • lune nie masz zbyt konserwatywnych pogladow ? 17.09.06, 11:47
      no to dlaczego ten pierscionek jest tak wazny ? :)))

      mysle ze tak naprawde to chcialabys slubu ; to nic zlego przeciez, nie wstydz
      sie :)ale nie wyglupiaj sie ze nie masz ZBYT konserwatywnych pogladow ;)
      nie kazdy musi dobrze czuc sie w 'wolnym' zwiazku - i chyba Ty nie czujesz sie
      w nim najlepiej skoro piszesz ze 'nie zapowiada sie na legalizcje zwiazku' i ze
      dochodzi do awantur o durny pierscionek ... niby symbol stabilizacji ; przeciez
      wiesz ze NIC nie daje gwarancji 'zycia dlugo - szczesliwie - razem' - ani zaden
      pierscionek ani slub ani dziecko ...wiec o co chodzi ? jesli nie czujesz sie
      dobrze - moze to nie 'ten' czlowiek ? a moze jednak masz potrzebe
      zalegalizowania zwiazku i zyjesz w konflikcie wlasnych faktycznych potrzeb i
      wylacznie deklaratywnej 'w zadne sluby nie mam sie zamiaru na razie bawic' ;

      bardzo zabawne zestawienie : ironiczne teksty o slubach i gwaltowne domaganie
      sie pierscionka ;)))

      Karinaka, musisz dotrzec do tego co w Tobie jest ta prawdziwa potrzeba ;

      lune
    • babie_lato1 Re: dlaczego on sie tak zachowuje? 17.09.06, 17:51
      Nie no, rozstanie to chyba przesada tylko z takiego powodu - za brakiem zakupu
      pierścionka nie muszą się chyba zaraz kryć jakieś złe intencje czy brak
      zainteresowania.
      Myślę, że Twój chłopak wolałby, żeby to (zaręczyny) wyszło od niego, nie od
      Ciebie. Chciałby CIę zaskoczyć. Są faceci, którzy wymyślają jakieś niesamowite
      scenariusze dla zaręczyn (mój kolega np. porwał swoją dziewczynę z W-wy na
      sopockie molo, by jej wyjawić swe zamiary). Dla niego to słaba przyjemność -
      pójść, kupić, powiedzieć Ci: "no, masz, masz, doczekałaś się". Tak więc po
      pierwsze: cierpliwości. Nie ciosaj mu kołków na głowie, bo może mu się
      wszystkiego odechcieć.
      Ważne, żebyście się dogadali o jaki rodzaj związku WAm chodzi, jakie macie
      poglądy etc. Jeżeli oboje jesteście np. niewierzący, nie zależy Wam na
      legalizacji związku itp. - to nie czekaj na pierścionek, bo niby co on miałby
      symbolizować? Jeżeli chcesz mieć taki nieformalny "ślub" to mu to powiedz,
      wyjaśnij, o co Ci chodzi. Gorzej gdyby któreś z Was (albo oboje) docelowo
      planowało tradycyjną rodzinę, a tu facet się miga - to rzeczywiście po 6 latach
      należałoby mu już podziękować.
      Znam też faceta, który nie chce oświadczyć się swojej wieloletniej pannie, bo
      boi się, że małżeństwo zepsuje ich związek - różne są modele, grunt, żeby
      chodziło WAm o to samo, żebyście się dogadali i rozumieli.
    • kwiatkowski_juliusz Re: dlaczego on sie tak zachowuje? 17.09.06, 20:59
      kwiatendera.wordpress.com
      • lila122 Re: dlaczego on sie tak zachowuje? 23.09.06, 15:13
        Kobieto jaka Ty jestes pusta!Do szczescia potrzebny jest Ci facet,a nie glupi
        pierscionek!Nie dziwie sie,ze jest klotnia.Ty poprostu jestes taka,ze jak
        chcesz to musisz to miec!Potem bedziesz chciala aby Ci wybudowal dom i tez
        bedzie klotnia??????????????Ej!stara zajmij sie facetem,a nie glupotami!
        Szczescie to -zdrowie,rodzina,przyjaciele,dobry maz lub chlopak.Jak tak bardzo
        chcesz pierscionka to idz na bazar i kup sobie z blachy!!!!Wtedy bedziesz
        szczesliwa...
    • agata781 Re: dlaczego on sie tak zachowuje? 23.09.06, 23:36
      Ja swój pierścionek dostałam po 8 latach związku.Jak tak teraz sie zastanowię to
      tez nastapiło to z uwzględnieniem malego szantażu emocjonalnego z mojej
      strony,bylo mi głupio i ciężko jak cholera kiedy to do mnie dotarło.Po jakimś
      czasie dałam mu ten pierścionek ze słowam"że da mi go wtedy kiedy ON poczuje
      taką potrzebę"Dostałam go 3 miesiące przed ślubem który miał miejsce 3 tygodnie
      temu.Uważam Że dla waceta takie wymuszanie deklaracji(szczególnie nieśmiałego
      faceta)względem nas,jest małą zbrobnią wobec jego ego i naprawdę czasmi nie
      warto drążyć tematu.Dać mu czas...
Pełna wersja