Zazdrość

12.09.06, 22:02
Pomozcie prosze. Mojego mezczyzne poznalam poltora roku temu, niestety
pochodzimy z innych miast i od poczatku dzieli nas kilkaset kilometrow.
Wlasnie jestem w trakcie przeprowadzki, moj chlopak kupil mieszkanie, powoli
je urzadzamy ale...On ma cale grono kolezanek. Ciagle jakas do niego dzwoni,
spotyka na kawie, wysylaja sobie grzecznosciowe smsy. Jedna z nich mieszka w
innym miescie i wiem, powiedzial mi o tym ze pomyslal o niej ze moglaby byc
lepsza ode mnie, mniej zazdrosna i zaborcza. Widzial sie z nia ostatnio,
powiedzial ze nie zrobil nic zlego ale dla mnie kazda z nich jest
zagrozeniem. Wiem ze zazdrosc zawsze towarzyszy milosci ale u mnie przekracza
to chyba wszystkie granice. Chlopak sie zlosci i mowi ze jak bede taka to
przyniesie to odwrotny skutek. Wiem ze przez zazdrosc strace goa, ale mimo
tego nie potrafie nie pytac o inne. On jest bardzo lubianym, milym facetem
wiec nie dziwie sie ze do niego lgna. Ale jak sobie z tym poradzic???Lekka
kontrola czy olac to totalnie i nie zwracac uwagi, postarac sie chociaz
zaufac.
Ostatnio jest tak ze jak spedzamy weekend oddzielnie to ja wylaczam telefon
zeby sie nie stresowac czy pisze, czy zadzwoni. A on mi na to ze zmuszam go
do myslenia o tym ze ktos moglby byc lepszy bo jak tak sie zachowuje to nie
jestesmy zwiazkiem!A zwiazek to partnerstwo a ja ani troche nie jestem
partnerka.
Blagam doradzcie cos.
    • patrycja033 Re: Zazdrość 12.09.06, 22:07
      Co ci mozna "pisarko" doradzic. Jak zwykle ten sam banalny poziom merytoryczny
      i styl
    • maly.jasio Zazdrość jest grzechem glownym. 12.09.06, 22:10
      pomodl sie, potem idz z jakims kolega na piwo i od razu poczujesz sie lepiej.
    • aserath Re: Zazdrość 14.09.06, 12:01
      Chciałam ci polecić kilka aartykułó o zazdrości. Masz trudną sytuację, to
      pewne, ale moze przeczytanie ich, pozwoli ci spojrzec na sutuację inaczej:
      www.wellnesslife.pl/index.php?view=new&lev=03&root=&category_id=8&dest=973

      www.wellnesslife.pl/index.php?view=new&lev=03&root=&category_id=8&dest=1002
      • lena1982 Re: Zazdrość 14.09.06, 17:06
        Dziekuje za artykuly.To wszystko prawda ale czasem takie rady tak ciezko
        przeniesc do zycia codziennego ;)))
        Tak naprawde licze ze wszystko sie ulozy kiedy razem zamieszkamy, wreszcie nie
        bedzie meczacych dojazdow za to bedzie czas spedzany razem. A przede mna praca
        nad soba!!!
        • aserath Re: Zazdrość 15.09.06, 09:46
          lena zyczę powodzenia i trzymam kciuki za ciebie :)
          • talida Re: Zazdrość 15.09.06, 10:07
            e, tam, na moje oko to facet z tych co to musi miec w kolo duzo " kolezanek",
            nie znasz go , jak znam zycie bedzie cie trzymal z daleka od swoich "
            znajomych" , bo stwierdzi że to jego sprawa, a ty go ograniczasz, i albo
            bedziesz siedziala cicho albo....zdaje sie że to juz sie zaczęlo, jedno ci
            radze - nie inwestuj forsy w to mieszkanie,nie jest twoje , nie jestescie
            małżeństwem, ....sorrry za brutalnośc , ale nieciekawie widze twoja przyszłośc
            u boku tego faceta, za duzy cwaniak jak dla mnie.Koleżanki wazniejsze od
            dziewczyny, ktora ma byc przeciez na pierwszym miejscu, i na dodatek musi sie
            odnalezc w nowej sytuacji, a gdzie jego pomoc???łeee.....jakos niebardzo mi sie
            to podoba...wiesz co, zastanów sie czy warto.....
    • czarodziejkakubusia Re: Zazdrość 16.09.06, 14:02
      Myślę,że jednak sobie poradzisz.Faceci też są zazdrośni,lecz to im wieki
      przyprawiły etykietkę tych,którzy częściej zdradzają i są bardziej otwarci na
      pokusy.Więc nie dziwię się,że można być zazdrosnym skoro wokół niego kilka
      koleżanek się kręci,nawet bez złych zamiarów.Zobaczysz,że gdy pomieszkacie
      razem,poczujesz,że on ciebie wybrał,on cię doceni,też poczujesz się inaczej.Ja
      też żyłam w związku na odległość,walczyłam z zazdrością i wiem,że to da się
      pokonać-on też może ci pomóc.Gdy jest szczery,otwarty i gdy da ci poczucie,że
      ciebie wybrał,a te inne - są hen hen za tobą.
      • lena1982 Re: Zazdrość 20.09.06, 13:00
        Dziekuje Czarodziejko za dobre slowa, innym tez dziekuje. Moze jestem naiwna
        ale wierze ze naprawde wszystko sie ulozy. Juz jest inaczej kiedy jestesmy
        razem, spedzamy duzo czasu we dwoje i jest lepiej.Wiem ze mu na mnie zalezy i
        jesli zrobi mi krzywde to sam duzo straci.A dac parasol na droge wcale nie jest
        latwo...
    • w.e Re:Facet zrobił Ci tzw. mózgopranko... 16.09.06, 17:23
      Wyprał ci mózg..:))) Kobiety do niego lgną, piszą, dzwonią, on się spotyka z innymi.Mówi ci ze to nie winnę szantazuje, ze inne mogą być lepsze....echhhh,życie Przecież to kobieciarz, latawiec... Ja takiemu dałabym parasol na drogę. I powiedziała zegnaj. Albo się wie co się chce albo się nie wie i nie zwraca kobiecie w głowie...i nie wykozrystuje cudzego uczucia w tak perfidny sposób. Miej ambicje meżczyzn jest wielu nie daj się takiemu bo szmatke z ciebie zrobi...
      • shangri-la ReBardzo pięknie powiedziane w.e. n/t 16.09.06, 17:29

      • owocoskala Re:Facet zrobił Ci tzw. mózgopranko... 16.09.06, 19:02
        Pierwszą rzeczą którą robi przeciętna żona to ucina przyjacielskie kontakty
        swego wybranka z innymi kobietami (o ile takie ma). Nie piszę czy to jest
        słuszne ale tak jest i sama tak straciłam 2 przyjaciół chociaż moje intencje
        były całkowicie czyste. Chyba nie jest to takie całkiem głupie skoro tyle osób
        na tym forum pisze że nie może mieć miłości danej osoby więc chociaż przyjaźń -
        więc takie dziewczyny mogą być rzeczywiście potencjalnym zagrożeniem. Twój ma
        nie jedną czy 2 ale tabuny "przyjacółek" więc masz prawo być zaniepokojona i
        generalnie zgadzam się z w. e
    • monikinha Re: Zazdrość 16.09.06, 19:12
      typ faceta dla którego nie ma znaczenia z kim jest
      przestaniesz mu pasować, zawsze będzie miał swoje stadko w odwodzie
      raczej w związku nie będzie sie starał - bo będzie się bał zaangażować
      wiec możesz zasadniczo przeżyć życie z obcą osobą u boku :/

      ale jak masz podobne podejście, to ok, dogadacie się pewnie
    • habrek Re: Zazdrość 18.09.06, 18:29
      www.twoj-psycholog.pl/index.php?id3=6&id4=1&id5=82&pokaz=1&sid=b546ea060ed553c97ba5670bd5d7a307
    • anula123451 Re: Zazdrość 20.09.06, 14:02
      Lenko,
      Masz partnera, który latwo nawizauje kontakty z kobietami, jest pewnie mily,
      czarujące... a ma jakoś kolegów ? :)
      Jeżeli kochamy jesteśmy zazdrosne. Czy Ty wiesz coś o tych przyjaciolkach, czy
      poznałaś je? Czasem mamy same błędne wyobrażenie o innych kobietach z jakimi
      kontaktuje się nasz partner, dlatego warto byłoby je poznać. Zaznaczyć teren -
      to mój facet.:-D...he he he Ale poważnie, próbuj sie o nich jak najwięcej
      dowiedzieć. Niech on zaprosi je na kolacje do Waszego mieszkania.

      Niestety zazdrość potrafi zabić. Ja osobiście uciekam od mężczyzn, którzy
      otaczają się tylko kobietami, ponieważ szukają ciągłej adoracji i pewnie nigdy
      nie są sami, bo zawsze są z jakąś kobieta, skoro ich tyle wokoło. Facet musi
      byc facetowski :)... i musi mieć swoje męskie towarzystwo.

      Lenko, podejdz to tego spokojnie, określ co Ci się podoba a co nie, skoro Cię
      kocha musi również liczyć się z Twoim zdaniem. Związek nie może powodować w
      Tobie niepewności że skoro on jest z kims na kawie to może to coś więcej.
      Musisz być pewna swoich praw w związku. Nie rób mu awantur z powodu zazdrości,
      wowczas sama go nakierujesz na to, że rzeczywiście może go coś łączyć z jakąś
      kobietą...Bądz mądrzejsza, rozmawiaj, spróbuj sie czegoś dowiedzieć i dąż do
      kontaktu z tymi licznymi psiapsiulami... sama rownież, miej kolegów... Kto
      powiedział, ze tylko kobiety są zazdrosne ?

      Powodzenia, bądz silną babką !!!

      • lena1982 Re: Zazdrość 20.09.06, 16:17
        Ma kolegow, cale mnostwo znajomych. Wlasnie o to chodzi!! Ze on nie potrafi byc
        dla kogos niemily, bez roznicy czy to mezczyzna czy kobieta
        A wiekszosc kolezanek znam i masz racje kiedy sie je pozna, zobaczy, troche
        wzrosnie poczucie wlasnej wartosci to jest latwiej
        Dzieki :)))
        • elisa-lena Re:Zastanawiam się. 20.09.06, 16:52
          Mówisz ciężko dać parasol na drogę..ale ze taki mężczyzna cię nie napawa
          obrzydzeniem.
          • lena1982 Re:Zastanawiam się. 20.09.06, 18:00
            Nie. I wogole nigdy o tym tak nie myslalam i zastanawiam sie skad wzielas taka
            teorie...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja