pieniądze szczęścia nie dają

16.09.06, 14:12
tak powiedział do mnie edek.
a dalej mówi: wiesz wstałem dzisiaj prawą nogą, kobita jakas markotna,
dzieciak sie marze co chwile, myśle co tu robić. przybarłem maskę uprzejmego
esesmana i wyprosiłem towarzycho. zostałem sam. wziąłem szkatułkę i
zinwentaryzowałem. słuchaj : 6 piątek, 6 dwójek, DWADZIEŚCIA jedynek, no to
zero piedziesiatek juz mi sie nie chciało liczyć, papierowa dycha.

a mnie szczęka opadła
a edek do mnie dalej tak:

opada mi szczęka kiedy kobieta lat 60 +/- 3 mówi do mnie dziurawiąc mi oczy
swoimi, że jej zycie otrzymuje od niej ocene DODUPY. jest starszawą
ślicznotką a jej życie DODUPY. jezeli jeden chłop, którego kochała zmarł a
drugi, którego nie kocha nie chce umrzeć, to co się dziwić, że ona ocenia to
na zaledwie DODUPY.

    • fleuret Re: pieniądze szczęścia nie dają 16.09.06, 15:42
      nie dalej jak 2 dni temu postanowiłam stać się obrzydliwie bogatą osobą :)
      • maly.jasio Pieniądze nieszczęścia tez nie dają 16.09.06, 16:50
        powiedz mi, gdy bedziesz do wziecia.
        kocham obrzydliwie bogate osobki :)
        • duchociastna.kaczka brak pieniędzy szczęścia nie daje 16.09.06, 17:36
          n/t
    • allspice Re: pieniądze szczęścia nie dają 17.09.06, 12:35
      ...ale szczęściu pomagają:)))
    • lune Re: pieniądze szczęścia nie dają 17.09.06, 13:07
      ci ktorzy narzekaja ze ich nie maja - w ich posiadaniu upatruja rozwiazanie
      problemow ; ci ktorzy maja ich wiecej - chca miec ich jeszcze wiecej ; ci
      ktorzy maja ich jeszcze wiecej - chca miec ich jeszcze jeszcze wiecej itd.
      itd. :) btw - nie uwazam tego za jakas szczegolna pazernosc a raczej
      oczywistosc bowiem w miare rosnacego stanu posiadania zmieniaja sie potrzeby
      ktore ludzie pragna zaspokoic ;

      mysle ze stan posiadania nijak sie ma do umiejetnosci czerpania radosci z
      zycia :) sa tacy ktorzy potrafia i w biedzie - i sa tacy ktorzy nie potrafia
      nawet gdy posiadaja ;

      do dzis pamietam jak smakowal ser popijany czerwonym winem - pozno-sniadaniowa
      pora - gdzies tam - pod rozlozystym drzewem ; czlek mial na nogach zajechane
      tenisowki i pare groszy w kieszeni ... cieple dolce far niente ... a winko
      pewnie bylo takie sobie ;)

      wazne by doceniac rzeczy drobne ; kwaszenie sie na temat 'braku posiadania' to
      najgorsze co mozna sobie zrobic :)

      lune
Pełna wersja