Problem

17.09.06, 14:25
Pisze tu bo chcialabym zebyscie mi pomogli, otoz, mam kilka problemow, a
niewiem jak mam sobie z nimi poradzic... : ( Po pierwsze strasznie sie boje
psow, dzwieku karetki (bo mysle, ze stalo sie cos komus z mojej rodziny), i
ogolnie wszystkiego : ( Izoluje sie od ludzi, caly czas jestem sama. Prawie
zawsze po rozmowie z kims obcym, albo z kims kogo slabo znam mysle ze
zrobilam z siebie idiotke i jestem do niczego. Ogolnie przy rozmowach nie
porafie znalesc zadnych slow, niewiem jak mam powiedziec to co bym chciala, a
kiedy ktos sie smieje to mysle ze to ze mnie, mysle, ze wszyscy cos ode mnie
chca. Prawie caly czas chce mi sie spac, nie chce mi sie wykonywac
podstawowych czynnosci. Caly czas zapominam o czyms np. co gdzie polozylam.
Nie chcę już żyć tak jak do tej pory, czasami myślę nawet o samobójstwie.
Żyje tak jakby we wlasnym swiecie... Wyobrazam sobie rozne sytuacje... I moj
najwiekszy problem to to, ze od paru dni sie tne, jak np. cos mi nie wyjdzie,
albo ot tak sobie. Niewiem juz co robic : (
    • 42piotr Re: Problem 17.09.06, 14:49
      Poszperaj na forum - takie watki przewijaja sie bardzo czesto i na pewno z
      odpowiedzi i porad forumowiczow stworzysz sobie obraz Twojego problemu. Dowiesz
      sie o samoocenie - skad ona sie bierze i aby byla pelna potrzebujesz wiedzy o
      sobie jako podstawy. Jestes juz tak daleko ze uswiadomilas sobie swoje slabosci
      i fobie. Strach przed psami czy lek przed sygnalem karetki to przypadlosc nie
      tylko Twoja. Aby z tym walczyc trzeba poznac mechanizmy ktore doprpwadzily do
      ich powstania. Poczytaj sobie
      www.psychologia.net.pl/artykul.php?level=198
      a na pewno po tej lekturze udzielone tu rady bede sie wydawac bardziej
      racjonalne i zrozumiale. I uwierz mi na slowo ze terapia jesli sie na takowoa
      zdecydujesz jest dlugotrwala bo wiele pracy nad soba i nad zrozumieniem siebie
      trzeba aby zamienic samoodtracenie w samoakceptacje. Ale naprawde warto nie
      tylko ograniczac powstale szkody lecz zdecydowac sie ponaprawiac to wszystko
      uksztaltowalo sie w Tobie w sposob nie do konca prawidlowy.
      Mamy tu na Forum tak wielu doswiadczonych w tych sprawach uzytkownikow ze na
      pewno zostaniesz zasypana radami. A najwazniejsze jest to ze niektorzy z nich
      ktorych znam przerobili to osobiscie na sobie a ich sytuacja wyjsciowa byla
      duzo trudniejsza niz Twoja .
    • maureen2 Re: Problem 17.09.06, 15:01
      pomóc może psychiatra odpopwiednim lekiem p-depresyjnym a potem będzie można
      porozmawiac o pracy nad samooceną i innymi fantazjami.
    • w.e Re: Tak jest problem. 17.09.06, 15:03
      Zgadzam się,ze masz problem. Masz mysli samobójcze, tniesz się...czy nie widzisz,że jesteś w takim psychicznym stanie,kiedy tylko lekarz i to dobry, moze Ci pomóc?
      Forum moze jedynie Ci podpowiedzieć, że jesteś w potrzebie szukania kogoś profesjonalnego. Są lekarstwa, ktore w przeciągu 1.2 tygodni postawią cię na nogi. Będziesz działąć normalnie. Sprubój szukać lekarza i dobrych lekarsw nowej generacji, one są bardziej bezpieczne w tym sensie,ze nie mają silnych efektów ubocznych. Wazne abyś czuł/a się dobrze. Więc nic już nie dumaj, a szuraj do lekarza.
    • solaris_38 programowanie nerolingwistyczne lub 17.09.06, 22:10
      znacznie lepiej rozwój świadomości

      pierwsze dośc szybko działa
      poszukaj dobrego specjalisty
Pełna wersja