Jak stracić faceta- wkopałam się po uszy!

18.09.06, 22:50
Po kolejnym nieudanym związku długo byłam samotna, doskwierało mi to, aż w
końcu związałam się z moim dobrym kolegą, który mi był zupełnie obojetny. Ale
grunt, że było fajnie, potrzebowałam bliskości z facetem. Traktowałam go jak
sposób na nudę (wszystkie koleżanki są w udanych związkach). W końcu on
zaczął mnie traktować jak swoją połówkę. Spotkania były częstsze, bardziej
namiętne, poniekąd podobało mi się to. Niestety nie umiałam/nie umiem się w
nim zakochać, traktuję go jak maszynkę do zaspokajania moich potrzeb i tyle.
Niczego mu nie deklaruję, ale z dnia na dzień mam coraz większe wyrzuty
sumienia, że bawię się czyimś uczuciem.
Widzę jego zaangażowanie gdy moje problemy traktuje jak swoje, czuję że mu
bardzo na mnie zależy. Przykro mi się robi, gdy on ma planuje co będziemy
robić za rok, gdzie pojedzimy...Szkoda, że ja tak nie umiem się zaangażować.
Chciałabym się w nim zakochać, ale na siłę się nie da. To wspaniały człowiek.
Nie mam zupełnie pojęcia jak się z tego wyplątać. Chłopak był po przejściach,
długo zbierał się po rozstaniu z poprzednią dziewczyną i boję się, że gdy mu
powiem jak jest -dla niego to będzie szok. Zdaję sobie sprawę z tego, że co
nie powiem i tak będzie dla niego krzywdzące. Jednak nie umiem żyć w takim
fałszu. Gdybym od początku postawiła sprawę jasno..hm..Spotykamy się w takim
a takim celu i wszystko mogłoby być inaczej. Niestety tych słów z mojej
strony zabrakło i wkopałam się po uszy.
Wiem, że mogę się rozstać się z więlką pompą, zerwać kontakt i mieć go
gdzieś, ale to mój kolega- nie umiem tak po prostu odejść
Nie szukam tutaj wsparcia w wstylu: dobrze się ułóży
Nie szukam krytyki mojej osoby bo jestem świadoma tego, że źle robię
Szukam jedynie innych możliwych dróg wyjścia z tej sytuacji, które w chwili
obecnej mi nie przychodzą do głowy.
    • wioletta123 Re: Jak stracić faceta- wkopałam się po uszy! 18.09.06, 23:05
      Musisz mu o tym powiedzieć, żeby nie robił sobie nadziei, że nie kochasz
      go.Lepiej żebyś była z nim szczera , nie trzymaj go w niepewności, bo napewno
      on snuje sobie już z Tobą plany. To trudne powiedzieć coś takiego, a jeszcze
      bardziej usłyszeć , ale lepiej zrobić to jak najszybciej niż przeciągać, bo
      jeszcze bardziej boli. A do miłości nie zmusisz nikogo, ani sibie do kochania
      kogoś tylko dlatego, że on jest wspaniały. Miłośc się czuje
      poprostu...Powodzenia:)
      • naimiemiluka Re: Jak stracić faceta- wkopałam się po uszy! 18.09.06, 23:14
        Tylko jest problem! Widzisz, nie może mi przejść przez gardło to magiczne
        zdanie: Nie kocham Cię. Mam jakąś blokadę. Naprawdę chciałabym mu to
        powiedzieć, ale nie umiem. Szkoda mi go jak diabli.
        Ostatnio kiedy miałam przygotowany już szbalon wypowiedzi na ten temat jego
        postawa wobec mnie po prostu mnie zatkała. Planował z kolegami wyjazd do Czech
        (kurcze jak to blisko!) no i nie pojechał, bo stwierdził, że beze mnie dni to
        stracone dni.. Zamurowało mnie.
        • wioletta123 Re: Jak stracić faceta- wkopałam się po uszy! 18.09.06, 23:32
          Ja wiem, że to jest cholernie trudne, ale trzeba kiedyś to powiedzieć, bo on
          napewno wiąże z Toba jakies nadzieje. A jak będziesz zwlekała to on Ci kiedyś
          może powiedzieć, że dlaczego wcześniej mu nie powiedziałaś.Im wczesniej tym
          lepiej, bo człowiek nie jest tak zaangazowany, gorzej jest pózniej.Musisz się
          przemóc, nie ma innej rady.Niech on ma świadomość, że go nie kochasz niz miałby
          mieć ciągle nadzieję że może jednak coś z tego będzie, on napewno też
          zastanawia się ciągle, przez co się męczy - kocha mnie czy nie???
      • calpu Re: Jak stracić faceta- wkopałam się po uszy! 19.09.06, 20:15
        Im dluzej tym gorzej...
    • pumka_28 Re: Jak stracić faceta- wkopałam się po uszy! 19.09.06, 20:12
      Może moja rada wyda Ci się dziwna, ale w moim przypadku to działa. Jeśli jest
      mi zbyt trudno coś powiedzieć, o czymś porozmawiać - bo boję się, że pójdą w
      ruch zbyt duże emocje i np.kogoś niepotrzebnie zranię - piszę list. Po prostu -
      siadam w spokoju i spisuję to wszystko, co chcę przekazać.
      Jeśli nie potrafisz tego powiedzieć, bo nie chce Ci to przejść przez gardło to
      po prostu napisz a potem wręcz mu ten list i poczekaj aż przeczyta. Nie
      zostawiaj go z tym samego i po prostu bądź gotowa do rozmowy.

      Trzymaj się

      • naimiemiluka Re: Jak stracić faceta- wkopałam się po uszy! 19.09.06, 22:47
        Dziękuję za wszelkie rady. Cały czas się zastanawiam jak go delikatnie mówiąc
        spławić.
        Oby tylko na zastanawianiu się nie skończyło...

    • witch-witch Re: Czy slowa "przepraszam", "wybacz"... 19.09.06, 23:13
      sa ci obce.Przepros go za to ze go emocjonalnie oszukujesz. I zostaw. Nikt z
      twojego powodu zycia sobie nie bedzie odbieral, bez przesady. Po tobie zycie
      dla niego sie zacznie, wiec nad czym tu biadolic....
Inne wątki na temat:
Pełna wersja