czuje sie winna!

19.09.06, 18:49
jestem mloda mezatka,nie utrzymujemy kontaktow z tesciami z mojego powodu
(powiedzialam mezowi zebysmy sie od nich odcieli,maz to zrobil dla mnie,nas)
powod tesciowie kiedy bylismy jeszcze para chlopak dziewczyna nie lubili
mnie,byly rozne przykre sytuacje w nasza strone...teraz jestesmy w dolku
psychicznym najbardziej,ja stracilam prace czuje sie fatalnie,nie mamy tu
nikogo tylko rodzicow meza,jestem kompletnie zalamana!nie rozmawialam z
tesciami od ok 2 lat od kilku dni intensywnie mysle czy nie zadzwonic do nich
i nie porozmawiac o naszych problemach,czy po prostu nie odnowic kontaktow?
czy to dobry pomysl?
    • solaris_38 tak i nie 19.09.06, 18:57
      według mnie jesli zalezy ci na odnowieniu kontaktów naparwde to powinnaś
      znaleśc dla temu zcas DOBRY a nei zdołowany czyli najpierw znaleśc parcę i
      poradzić sobei z problemami a potem spróbowac odnowic kontakty


      jesli jednak jest ci tak xle i nei dajesz rady to warto zwrócić sie do nich o
      pomoc ale .. cos stracisz coś inengo być mzoę zyskując

      ja bym wykorzystałą sytuację aby pamietać że CHCESZ odnowic na dobrej bazie
      kontakty rodzinne ale wstrzymała sie do lepszego czasu samodzielnie wypracowanego

      z jakichs powodów zchciałaś sie odsunąc
      jesli chcesz to zmienić to powinnaś być raczej SILNIEJSZA podejmując to trudne
      i wartościowe staranie niz wtedy a nie jak teraz chwilowo słabsza

    • blue_as_can_be Re: czuje sie winna! 19.09.06, 19:05
      jak trwoga to do Boga? oj, nieładnie... czego od nich chcesz teraz? jak ich nie
      potrzebowałaś, to kopa w zadek, ale jak Ci się mogą przydać, to kochani
      staruszkowie??? jak Ci nie wstyd?
    • klonn3 Re: czuje sie winna! 19.09.06, 19:23
      jak cię źle traktowali to czemu myślisz, że teraz będą lepiej? o słodka
      naiwności...teraz to dopiero po tobie będą jeździć. daj sobie lepiej spokój z
      takimi teściami, niech dręczą gołębie i przygłuche sąsiadki
    • 42piotr Re: czuje sie winna! 19.09.06, 19:26
      widzisz sama ze troche pochopna byla Twoja decyzja o odsunieciu tesciow w
      kraine niebytu. Tesciowie jak piszesz nie lubili Cie - mysle ze po tym jak ich
      syn przestal sie z nimi kontaktowac to akurat nie zmienilo sie bo wiedza komu
      to moga zawdzieczac. Pewnie Cie bardzo kochac musi skoro to zrobil ale masz
      swiadomosc ze on cierpi przez to po cichu. A teraz inaczej. Jasne ze rodzina
      powinna byc wsparciem i ja nie widze powodu abys Ty wlasnie teraz nie zmienila
      do nich (tesciow) swojego stosunku. Klopoty jednocza rodzine i scalaja ja nie
      widze wiec powodow aby bronic sie dalej przed wzajemnymi kontaktami. Syna na
      pewno kochaja a Ciebie akceptuja wiec moze ten krok bedzie wlasnie pierwszym
      krokiem do nawiazania rodzinnych stosunkow. Kazdy z nas popelnia bledy kiedys
      tam.
      • klonn3 Re: czuje sie winna! 19.09.06, 19:29
        hahaha kłopoty wcale nie jednoczą rodziny
        są różne rodziny w niektórych to jest świetny moment na wykończenie
        niewygodnych osób
        w żyiu nie słuchaj piotra, on życia nie zna
    • vitoria3 Re: czuje sie winna! 19.09.06, 19:37
      Czujesz się winna? Boszzz, a czemu? Że dobrze zrobiłaś?
      Nie macie tu nikogo - słusznie napisałaś. Ci ludzie cię niszczyli wtedy, gdy ty
      ich potrzebowałaś. Więc faktycznie nie macie nikogo. I może lepiej poszukaj
      sobie innych znajomych zamiast się wieszać na wrednotach.
    • bszalacha Re: czuje sie winna! 20.09.06, 00:52
      Pomysł jest wg.mnie na miarę problemu.Ale czego spodziewasz się po takim nagłym
      zwrocie w Twoim stosunku do nich?Że zmienią o Tobie zdanie?Myślę,że
      sama/sami/musicie się uporać z Waszym problemem a gdy to już
      potrafisz/potraficie/,zniknie obawa przed cudzą krytyką.Nie będziesz od niej
      zależna.Na razie jesteś,niestety.Nie dlatego,że oni są żli ale,że widzą /Twoim
      zdaniem/Twoje wady.Nic tez nie pomoże odrywanie od nich syna bo nie zastapisz
      mu matki,choćbyś bardzo chciała.
    • hellio Re: czuje sie winna! 20.09.06, 23:34
      A co mąż na to? Myślę, ze przede wszystkim z nim warto skonsultować twoje
      wątpliwości. Pozdr, H
Inne wątki na temat:
Pełna wersja