poradzic sobie z rasizmem.

10.03.03, 18:29
gdy rozmawiam z murzynem jest dla mnie czlowiekiem , gdy widze murzynska
rodzinke zamotane glowy w godzinach pracy wedrojace przez miasto domyslam
sie ze Oni zyja z zasilkow czuje lekka pogarde. Gdy rozmawiam z dziewczyna
arabskiego pochodzenia widze tylko jej czarne oczy i wlosy ale jest taka jak
innni dla mnie. Gdy widze kolejna arabke z chusta na glowie ciagnaca wozek
mysle ze to nie jest moj sposob na zycie. Gdy jade autobusem przejezdzajacym
przez imigranckie getta- zuje niechec do ludzi otaczajacych mnie. Nie chce mi
sie przesuwac na siedzeniu plecaka zeby ustapic temu czarnuchowi miejsce.
a wszystko ja imigrantka musze skrywac pod 'political correct' smutne nie
sadzilam ze tak mi sie porobi...
    • saana Re: poradzic sobie z rasizmem. 10.03.03, 19:12
      jak latwo nie byc rasista w kraju gdzie wszyscy sa biali ....
      • sellma Re: poradzic sobie z rasizmem. 10.03.03, 20:02
        Rowniez mieszkam zagranica i nie rozumiem, w czym problem. Przeciez jest
        wielu "bialasow", ktorzy zyja z zasilkow. Nie rozumiem, dlaczego gardzisz
        akurat kolorowymi obibokami.
        pzdr,
        selma
        • saana Re: poradzic sobie z rasizmem. 10.03.03, 20:30
          moze dlatego ze jest ich tutaj statystycznie mniej, a moze dlatego ze Ci
          kolorowi sa bardziej widoczni. Nie moge zrozumiec dlaczego przyjezdzajac do
          Europy wciaz nosza tradycyjne stroje. Nie pozwalaja corkom na mieszane
          malzenstwa kobiety szybciej sie przystosowuja- i bylo duzo przypadkow kiedy
          kobiety byly bite i nawet zdazraly sie na tym tle morderstwa. bracia zabili
          siostre itd.. Jezeli widze ile przestepstw jest przez kolorowych popelniana
          itd..to
          • Gość: rybkaa Re: poradzic sobie z rasizmem. IP: *.acn.waw.pl 11.03.03, 13:05
            A ty mieszkając gdzieśtam obchodzisz tradycyjną polską postną wigilię i
            wielkanoc z jajeczkiem czy wcinasz indyka z frytami?
            • saana Re: poradzic sobie z rasizmem. 12.03.03, 11:07
              nie obchodze swiat tutaj wiec nie wiem jak bym to robila. Ale jest chyba
              roznica pomiedzy tradycja ukryta w domu a obnoszeniem sie czyms na zewnatrz.
              • Gość: rybkaa Re: poradzic sobie z rasizmem. IP: *.acn.waw.pl 12.03.03, 12:27
                Sam fakt że masz wątpliwości jak obchodziłabyś swięta dużo mówi. W tych
                okolicznościach to ze pamiętasz jeszcze język polski jest duzym sukcesem,
                przypuszczam ze nie uzywasz go nigdzie poza netem, bo jeszcze by ktos usłyszał
                i wydałoby sie że też jesteś emigrantką tak jak Arabowie, Hindusi i inni.
                • saana Re: poradzic sobie z rasizmem./(rybaa 12.03.03, 12:38
                  Nie jest tak. Ale jezeli tak byloby to chyba niezle jesli zakladam ze nie wiele
                  mnie bedzie laczyc z Polska. _(Ktora notabene coraz mniej rozumiem a od tych
                  wszystkich afer, skandali i korupcji o ktorych czytam w gazetach polskich robi
                  mi sie nie dobrze i ciesze sie ze nie wszystko jest tlumaczone bo to wstyd
                  wstyd i wstyd!!!).
                  Ale mylisz pojecie rasizmu z asymilacja. To co mnie razi i gdzie czuje sie
                  niepewnie to autobus w ktorym w pewnym momencie robi sie czarno. I ktos siada
                  mi na plecaku nie mogac otworzyc geby wczesniej ani potem.
                  I to ja jestem w mniejszosci czujac sie wieczorem calkiem niepewnie. Gdybym tak
                  chciala pojechalabym do Afryki albo gdzies indziej ale jestem w starej
                  poczciwej Europie.
          • kwieto Re: poradzic sobie z rasizmem. 11.03.03, 21:10
            Czyzby biali nie popelniali przestepstw?
            Naiwnosc jest rzecza lurzka :"))
            • saana Re: poradzic sobie z rasizmem/kwieto 12.03.03, 11:17
              Naiwnosc o czym ty piszesz. Jasne ze popelniaja. Ostatnio jest w gronie Wlochow
              ile muze sie teraz nasluchac o Polakach w Wloszech. Na szczescie czasem koncza
              swoje wypowiedzi ,ze Arabow maja wiecej i jeszcze wiekszy problem. Wiec my
              jestesmy tylko troszke gorszymi przestepcami niz arabowie.
              • kwieto Re: poradzic sobie z rasizmem/kwieto 12.03.03, 18:33
                No to skoro biali tez kradna, to skad tekst o "kolorowych przestepcach"?
                Skoro biali zachowuja sie tak samo?
                • saana Re: poradzic sobie z rasizmem/kwieto 13.03.03, 19:55
                  kwieto napisał:

                  > No to skoro biali tez kradna, to skad tekst o "kolorowych przestepcach"?
                  > Skoro biali zachowuja sie tak samo?
                  >
                  ale niestety statystycznie wiecej przestepstw popelniaja czarni.
    • Gość: Andrzej Re: poradzic sobie z rasizmem. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.03, 21:10
      A ja nie mam nic do Murzynów. Wręcz przeciwnie, uważam że każdy powinien mieć
      jednego w domu:))
      • klaryska Re: poradzic sobie z rasizmem. 11.03.03, 13:01
        nic dziwnego wychowani w ciasnocie umyslowej w kraju gdzie nie bylo innych
        nacji a jak byly to mysmy Polacy dali im wilcze bilety , wyjezdzajac zagranice
        nie potrafimy sobie poradzic jezeli nagle inna kultura ,czesto brak kultury
        pojawia sie dookola. Co moze Polaka polaczyc z Somalijka , ktora wlasnie
        przyjechala do europy lub jeszcze gorzej z Arabem ,ktory widzi w Polce dobra k.
      • q_m Re: poradzic sobie z rasizmem. 11.03.03, 19:36
        Gość portalu: Andrzej napisał(a):

        > A ja nie mam nic do Murzynów. Wręcz przeciwnie, uważam że każdy powinien mieć
        > jednego w domu:))

        No jasne, przeciez to o nas a nie o nich sa Polish Jokes, samo to wystarczy
        zeby uznac sie za lepszego no nie?
        • saana Re: poradzic sobie z rasizmem. 12.03.03, 11:12
          A Rosjanie i Ci z bylych republik...albo sie pije wode z nimi albo musza
          udowodnic ze sa malo rosyjscy wtedy sie nawiazuje z nimi kontakt.
          Na marginesie w Polsce przyjaznilam sie z paroma Ukraincami, dobrze
          wykrztalconymi Oni mi mowili ze Polacy nie sa w stosunku do nich specjalnie
          otwarci a tylko nieliczni zapraszaja ich do domow.
          Ale tutaj w tekj masie ludzi sama bym sie dlugo zastanawiala przed zaproszeniem
          kogos do domu. Na szczescie zazwyczaj wszyscy sie spotykaja w knajpach...
    • Gość: jaro Re: poradzic sobie z rasizmem. IP: *.zgrudna.kghm.com.pl / 172.30.23.* 11.03.03, 13:49
      Mimo,że raczej unikam wypowiedzi na ten temat, przyznam się: zupełnie inaczej
      traktuję homoseksualistów których znam, witam się rozmawiam, lubie żartuje,
      koleguje, a jak widzę homo-paradę, czy ktoś mówi o "prawach mniejszości
      seksualnych", to mnie jakoś odrzuca. Ludzie są ludźmi, z ludźmi trzeba żyć, ale
      narzucać zachowania "mniejszości" jako normę - mnie to nie przekonuje.
      • pani_domu Re: poradzic sobie z rasizmem. 11.03.03, 14:19
        Saana, mam wrazenie, ze wstydzisz sie wlasnych, krytycznych mysli i spostrzezen
        na temat tych roznych innych nacji i kultur, z ktorymi masz do czynienia. Czy
        naprawde chcesz sama na sobie "wymusic" inne myslenie o tych innych ludziach?
        Chyba to jest OK, ze sie widzi rozne niedostatki, odmiennosci, nawet dziwactwa -
        nie trzeba sie zaraz ze wszystkim godzic i to uwielbiac czy propagowac.
        Wystarczy, ze sie tego nie niszczy, nie tepi, nie nawoluje do wyrzadzania
        komukolwiek krzywdy tylko dlatego, ze jest np. czarny, biedny czy nosi sari.
        Mysl sobie co chcesz i jak chcesz - po co Ci taka wewnetrzna cenzura? Skoro
        potrafisz rozdzielic zjawiska od indywidualnych zachowan, to znaczy, ze
        wszystko z Toba w porzadku - nawet pod wzgledem tego, co nazywasz "political
        correctness" :-)
        • saana Re: poradzic sobie z rasizmem./pani.. 11.03.03, 16:30
          pani_domu napisała:

          > Saana, mam wrazenie, ze wstydzisz sie wlasnych, krytycznych mysli i
          spostrzezen
          >
          > na temat tych roznych innych nacji i kultur, z ktorymi masz do czynienia. Czy
          > naprawde chcesz sama na sobie "wymusic" inne myslenie o tych innych ludziach?
          > Chyba to jest OK, ze sie widzi rozne niedostatki, odmiennosci, nawet
          dziwactwa
          > -
          > nie trzeba sie zaraz ze wszystkim godzic i to uwielbiac czy propagowac.
          > Wystarczy, ze sie tego nie niszczy, nie tepi, nie nawoluje do wyrzadzania
          > komukolwiek krzywdy tylko dlatego, ze jest np. czarny, biedny czy nosi sari.
          > Mysl sobie co chcesz i jak chcesz - po co Ci taka wewnetrzna cenzura? Skoro
          > potrafisz rozdzielic zjawiska od indywidualnych zachowan, to znaczy, ze
          > wszystko z Toba w porzadku - nawet pod wzgledem tego, co nazywasz "political
          > correctness" :-)
          Dzieki za Korekte jezykowa.
          zawsze sie brzydzilam rasizmu ale ostatnio sie zlapalam na tym ze wybieram inna
          trase autobusu byleby nie przejezdzac przez takie osiedle to mysle ze tak
          kiedys nie mialam.
    • Gość: ...... Re: poradzic sobie z rasizmem. IP: *.prem.tmns.net.au 12.03.03, 13:04
      dam ci dobra rade: dorosnij!

      a cala reszta nt wewnetrznej cenzury itp.to kupa bzdur !

      kobieta ma problem, bo znalazla sie w kraju obcym gdzie jest na rowni z innymi
      emigrantami jest nikim. I ma mozliwosc byc nikim "troche mniej" niz czarni, bo
      jest biala! I w tym problem!
      Trudno jest byc emigrantem, byc lekcewazonym, czesto ponizanym, pogodzi sie z
      utrata szacunku ze wzgledu na innosc. Ale ja sie widzi kogos ponizej siebie,
      to jakos to tak lepiej zniesc. Zwlaszca jak sie dorobi do tego cala ideologie.

      Zdecyduj sie panienko, albo jestes rasistka albo nie??? Nikt cie nie powiesi
      za to ze jestes! Nie ty pierwsza nie ty ostatnia
      • saana Re: poradzic sobie z rasizmem./gosc 12.03.03, 13:46
        czy to wiesz z wlasnego doswiadczenia, nigdy nie zastanawialam sie ze to moze
        byc mechanizm wszystkiego.
        A co z mniemaniem o sobie ze sie jest powyzej rasizmu otwartym itd. nazywasz to
        naiwnoscia.
        A moze to jest strach?
    • Gość: Maggie7 Re: poradzic sobie z rasizmem. IP: *.tnt8.chi15.da.uu.net 12.03.03, 14:48
      Saana, ja Cie rozumiem. Mam podobne do Ciebie odczucia. I nie chodzi tu o
      poczucie bycia lepszym, jak niektorzy sugeruja...
      Od czasu przyjazdu do usa "nauczylam" sie nienawidziec Zydow, mam do nich
      awersje przeogromna, czarni kojarza mi sie z tzw. "low life" itp, itd...
      dopiero niedawno przyznala sie przed soba, ze jestem rasistka. I rownie jak Ty,
      nie wiem, jak sobie z tym poradzic.
      • saana uff /Maggie 12.03.03, 15:43
        chyba naparwde mnie zrozumialas . Wiem ze niektorym przyjaciolom w Polsce nie
        wytlumacze tego.
        • pani_domu Re: uff /Maggie 12.03.03, 16:19
          To jeszcze raz ja.
          Saana, tak bywa gdy sie jest z kims lub z jakas zbiorowoscia zbyt blisko. Za
          duzo zaczyna sie o tym kims lub o tych ludziach wiedziec i ta wiedza czesto
          przeszkadza w dalszym "idealistycznym" postrzeganiu swiata.
          Pomysl np. o tym jak to jest, gdy wladze w panstwie przejmuje dotychczasowa
          opozycja - poczatkowo wszyscy sie ciesza i sa zachwyceni, ze obalili stary
          rezim a po jakims czasie okazuje sie, ze ci nowi ludzie tez nie sa swieci. Tak
          samo z wyjazdem z kraju i spotykaniem ludzi z innych nacji - najpierw jest
          fajnie - inne jedzenie, ciekawa kultura, odmienne obyczaje a po jakims czasie
          widac, ze chamstwo jest wszedzie takie samo niezaleznie od koloru skory, ze
          nasze wlasne, zasciankowe tradcje wcale nie sa takie "zasciankowe" w porownaniu
          z tym, co robia inni, ze nasze wlasne lenistwo czy zlodziejstwo sa dokladnie
          takie same u innych. I wtedy czlowiek sobie mysli - to ja juz wole znajome zlo
          (moich wlasnych ludzi z ich wadami i niedoskonalosciami) zamiast tych
          wszystkich "obcych". Wtedy moze wlasnie zmieniasz trase autobusu albo zlosci
          Cie, ze pomoc socjalna dociera glownie do tych "innych", ale dopoki nie
          traktujesz tego jako powodu do szykanowania, krzywdzenia, odpychania
          tych "innych", to mozesz to wylacznie traktowac jako pewien etap Twojego
          bolesnego uczenia sie swiata glownie w oparciu o "stracone zludzenia".
          Jak mowia Aborygeni - wszyscy jestesmy goscmi na tej planecie. Goscmi na
          rownych prawach. Tylko czasem niektorym sie zdaje, ze stali sie gospodarzami
          jakiegos terenu ale to zludne.
    • Gość: Inny Re: poradzic sobie z rasizmem. IP: 205.189.191.* 13.03.03, 01:04
      Pamietaj, oni tez tak cie odbieraja.
      • saana Re: poradzic sobie z rasizmem. 13.03.03, 19:53
        Gość portalu: Inny napisał(a):

        > Pamietaj, oni tez tak cie odbieraja.
        nie wiem sama czy to zart. W kazdym razie niewatpliwie niektorzy mnie lekcewaza.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja