pokoj122
24.09.06, 15:33
Zaczynajac ten post, chcialbym aby osoby, ktorych nudzi ten temat badz drazni
nie czytali tego dalej. Pozdrawiam wszystkich:)
Histroia z Moja dziewczyna zaczela sie ponad dwa lata temu. Oboje jestesmy
mlodzi i chyba nie do konca wiemy jak postepowac w ziwazku. Chcialbym
nadmienic iz jest to Moja pierowsza dziewczyna. Sprawa przedstawia sie
nastepujaco- wydaje mi sie, ze nasz zwiazek przybiera czasem niezdrowe objawy
tzn. ona jakby przejmowala role meskie, ja zenskie- co to znaczy w praktyce,
ze to ja sie chyba nie czuje przez nia zauwazany, czesto lapie tzw. "dolka
psychicznego" po konfliktach z nia, rzadko kiedy wychodzi na to po
konflikcie, ze to ona mnie za cos przeprasza, zazwyczaj odbywa sie to na
zasadzie- ze to ja blagam, prosze, zeby zostala przy mnie. Teraz- tzn. 3
miesiace temu moja dziewczyna wyjechala do WielkiejPolski- czyli do Londynu.
Mialem do niej przyjechac- jednakze ona dostala propozycje od kolezanki, zeby
do niej pojechac na wakacje na poludnie europy- a wiec poszedlem
w "odstawke". Jak dzwonie do niej lub rozmawiamy na internecie, zadajac jej
pytanie- kiedy wracasz, zazwyczaj slysze jedno - nie wiem. Drazac temat pytam
sie- to moze teraz wrocisz? odp: ale po co;/ Wnioskujac dalej czuje sie jakis
zlekcewazony i odstawiony na szary koniec. Wiem, ze pewnie teraz niektorzy
pomysla, ze to jakis facet bez jaj i takie tam