Czy przyjaciel to krok w złym kierunku?

26.09.06, 19:52
Zdaje sobie sprawe, ze historia ta zabrzmi jak tandeta z BRAVO!, ale mam
pewna rozterkę i prosiłbym o jakies komentarze. Szczególnie kobiety.
Opowiem krótko. Podoba mi sie pewna dziewczyna. Znamy sie od roku. Wspaniale
nam sie ze soba gada, mamy wiele wspolnego. Niedawno powiedziałem jej, ze
czuje do niej cos wiecej niz do kolezanki, ale zdaje sobie sprawe, ze to
uczucie moze nie znaleźć odwzejemnienia (ona ma chlopaka). Od tego czasu
jestesmy jakby troche blizej siebie (choc tak na prawde to zbyt delikatna
kwestia zeby to jednoznacznie stwierdzic), ale na tej zasadzie, ze ona
traktuje mnie jak przyjaciela. Ostatnio zwierzala mi sie ze swoich problemów
z chlopakiem, ale na nastepny dzien sie pogodzili. Nie wiem, czy chce byc jej
przyjacielem. Wiem, ze ona jest mi za to wdzieczna i chyba jest szczesliwa,
ze ma mnie - przyjaciela. Ale mnie zastanawia, cyz zgadzajac sie na role
przyjaciela, nie zamykam sobie drogi do bycia kims więcej (moze kiedys...).
Mam wrażenie, ze to droga jakby w innym kierunku. Moze macie jakies zdanie na
ten temat. Prosze o jakies wypowiedzi.

Z góry dzieki.

POZDRAWIAM.
ravendom
    • blue_as_can_be Re: Czy przyjaciel to krok w złym kierunku? 26.09.06, 19:58
      przepraszam Cię, ale tego po prostu się nie da traktować inaczej niż jak
      historii z Bravo. chyba jesteś dość duży, żeby sam zdacydować, czy rola
      przyjaciela-pocieszyciela Ci odpowiada czy nie.
    • saksalainen Re: Czy przyjaciel to krok w złym kierunku? 26.09.06, 20:03
      To Cie do niej nie zblizy.
      Nie wiem, ile do niej czujesz: Jezeli tylko Ci sie bardzo podoba, to mozesz zostac jej przyjacielem. Ale jezeli ja kochasz, to cos takiego bedzie Cie z czasem coraz bardziej bolało.

      Na Twoim miejscu albo starałbym sie ja uwiesc ;-) albo dałbym sobie w ogole spokój i ograniczyl kontakty do minimum.
    • ravendom Re: Czy przyjaciel to krok w złym kierunku? 26.09.06, 21:32
      Wiec moze powinienem zaczac kupowac BRAVO! :D:D hehe... A teraz na serio.
      Własnie o to chodzi, ze nie wiem czy chce byc jej przyjacielem. Jeśli miało by
      to oznaczać, że jestem i bede juz 'tylko" przyjacielem, to chyba zerwalbym z
      nia jakikolwiek kontakt. Zastanawia mnie wlasnie, czy zostajac jej
      przyjacielem, nie zamykam sobie bezpowrotnie drzwi do bycia kims wiecej.

      Pozdrawiam serdecznie

      ravendom
      • saksalainen Nie bezpowrotnie, ale 26.09.06, 21:45
        ...w pewnym momencie musisz zaczac działac, i to zdecydowanie. Starac sie o fizyczne zblizenie, dac jej do zrozumienia ze bedzie jej z Toba lepiej niz z jej chłopakiem i ze jezeli ona sie nie zdecyduje na Ciebie, traci cos bardzo wartosciowego. I ze zerwiesz kontakt. I rzeczywiscie zerwac, a w kazdym razie dac sie potem dlugo prosic o jakikolwiek kontakt.

        Kobiety szufladkuja mezczyzn - jak Cie zaszufladkuje jako "przyjaciela", to musisz sie bardzo starac zeby z tej szuflady wyjsc.
      • blue_as_can_be Re: Czy przyjaciel to krok w złym kierunku? 26.09.06, 21:54
        ravendom napisał:

        > Jeśli miało by to oznaczać, że jestem i bede juz 'tylko" przyjacielem, to
        chyba zerwalbym z nia jakikolwiek kontakt. Zastanawia mnie wlasnie, czy
        zostajac jej
        > przyjacielem, nie zamykam sobie bezpowrotnie drzwi do bycia kims wiecej.

        nie zamykasz, ale też nie otwierasz. jeśli nie możesz pogodzić się z tym, że
        Twoje uczucie się nie zrealizuje, zakończ to natychmiast - moja dobra rada. z
        tego, co napisałeś, widać, że ona nie odwzajemnia Twojej fascynacji i może
        tylko zobaczyć w Tobie misia-przytulankę na jej psie smuteczki. dla niektórych
        kobiet to bywa punktem startowym dla nowego związku, ale czy Ty chciałbyś
        TAKIEGO właśnie związku? lubisz być traktowany instrumentalnie?


Inne wątki na temat:
Pełna wersja