Może ktoś wie czemu mam wątpliwości?

26.09.06, 22:03
Witam, Chciałbym zapytać o pewną rzecz.Może ktoś mnie zrozumie i odpowie nie
śmiejąc się.
Jak to jest że będąc z dziewczyną, z którą mam wziąść ślub,nie wiem za bardzo
co czuję.Czasem się zastanawiam nad tym.Jest nam dobrze,ale jakoś nie czuję że
to właśnie ona jest odpowiednią kobietą dla mnie,Denerwuje mnie czasem,
złości,aż do tego stopnia że miałbym ochotę skończyć ten związek, i nawet dwa
razy już było blisko. Po ślubie który będzie za kilka mieśięcy będę musiał
zmienić pracę w której czuję się bardzo dobrze, muszę sie przeprowadzić 300 km
od obecnego miejsca zamieszkania.I tak dziś pomyślałem że po co mi to.Po co
mam zmieniąć swoje życie dla takiej kobiety która mnie denerwuje.Dziś się
pokłóciliśmy i już nawet powiedziała mi że to koniec naszego związku,
Ale potem jak pomyślałem że mogę ją stracić, to coś się stało.Zrozumiałem że
bardzo mi na niej zalezy, i jestem gotów się przeprowadzić te 300km zmienić
pracę byleby jej nie stracić.Porozmawiałem z nią i bardzo wtedy chciałem z nią
być na zawsze.
Czy ktoś z was rozumie czy tak czuję że jak ją mogę stracić to mi na niej
zaczyna zależeć?? Czy może ma to związek z takim powiedzeniem że dopiero jeśli
coś stracimy to widzimy co to znaczyło dla nas.
Piszę tutaj bo myślę że na forum o psychologi ktoś mnie troche zrozumie i
napisze co myśli o tym.Nie wiem co myśleć o tym.
    • yagiennka Re: Może ktoś wie czemu mam wątpliwości? 26.09.06, 22:17
      A długo jestes w tym związku? To normalne że raz jest lepiej a raz gorzej, że
      ludzie mają watpliwości. Mówi się że można zasnąć przy księciu a obudzić się
      przy żabie ;) To nie harlequin ani bajka, gdzie wszystko kończy się "i żyli
      długo i szczęśliwie". To prawda że czasami trzeba coś stracić aby zauważyc że
      nie umiemy bez tego czy bez kogoś żyć. Na codzień nie mamy dystansu. To że
      denerwuje to chyba nic strasznego :) Jeśli się w życiu dogadujecie, macie
      wspólne cele, wspólne priorytety a przede wszystkim się kochacie to powinno być
      wszystko dobrze.
      • nikon74 Re: Może ktoś wie czemu mam wątpliwości? 26.09.06, 22:23
        Ponad dwa lata jesteśmy w związku,Mieszkamy 300km od siebie,I najbardziej jest
        źle gdy się nie widzimy kilka tygodni,Tak się czasem zdarza.Jak jesteśmy razem
        to jest dobrze,Nie najlepiej w łóżku może, ale z czasem myślę że będzie lepiej.
        Ale bardzo dziwi mnie to że najbardziej mi na niej zalezy jak sobie mogę
        uświadomić że ją mogę stracić. Ciekawe to wszystko.
        • aska275 Re: Może ktoś wie czemu mam wątpliwości? 26.09.06, 22:34
          No ciekawe, mnie też to ciekawi bo być może czuję to samo ale nie wiem czemu
          tak jest. No, ale podobno tak jest, że docenia się coś lub kogoś jak się to coś
          lub kogoś straci.
        • yagiennka Re: Może ktoś wie czemu mam wątpliwości? 26.09.06, 23:08
          A mnie ciekawi dlaczego "nie najlepiej w łóżku"??
          • braun_f Re: Może ktoś wie czemu mam wątpliwości? 27.09.06, 00:45
            mnie tez! :]

            > Mieszkamy 300km od siebie
            to wiele wyjasnia. ty przyjezdzasz wyposzczony, a ja glowa zaczyna bolec
    • maureen2 Re: Może ktoś wie czemu mam wątpliwości? 26.09.06, 23:07
      być może jest to zderzenie fantazji z rzeczywistością. Zamieszkać razem na ty-
      dzień i zobaczyć. A potem wyciągnąć wnioski
      • braun_f Re: Może ktoś wie czemu mam wątpliwości? 27.09.06, 04:34
        tydzien to ona wytrzyma
        przetstuj ja przez miesiac - ale taki ril, jak bedzie potem (po slubie)
        czyli sex kiedy masz ochote (dolsownie), i jak chcesz,
        jak wytrzyma to bierz - jak bedzie marudzic, odpusc sobie i wtedy fantazjuj o
        innej

        chyba, ze chcesz w przyszlosci prosic - lub zostac sfrustrowanym onanista
        baby sa glupie - nie oczekuj zbyt wiele
        • zamroczony1 Re: Może ktoś wie czemu mam wątpliwości? 27.09.06, 19:52
          ja testuje tak:
          wakacje, zaglowka, kibel i prysznic co 30 mil jeziornych.
          Jak nauczy sie logistyki i braku elektryki na lajbie i jesli przezyje 3
          tygodnie z tymi samymi ludzmi na 8m2 bez wiekszego konfliktu to jest do wziecia.

          i tak co roku nowa idzie na testy.

          znalazlem taka w ktorej zakochalem sie do dna i jej juz tego nie zrobie, bo
          jest moim najlepszym kumplem :-)

          carpe diem
    • solaris_38 Re: Może ktoś wie czemu mam wątpliwości? 27.09.06, 20:55
      dorosłośc polega na umiejetnosci obierania kierunku i ponoszenia za to
      odpowedzialności.
      Kierunki można zmieniac ale każdej ścieżce jednak nalezy sie czas i wysiłek
      włożony w nią - aby ocenić jej owoce.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja