doradźcie proszę, mam problem z mamą :(

27.09.06, 18:59
moi rodzice rozwiedli się osiem lat temu. Z winy taty. Mama jest typem
heroicznej Matki Teresy, natomiast tata nie wiele pomagał. Mieszkam w innym
mieście niż rodzice, ale z obydwojgiem utrzymuję kontakt. W czym problem,
mama ciągle narzeka na ojca, robi mi wyrzuty, że napewno bardziej go kocham,
że go oszczędzam, że kocham rodziców po równo a przecież to ona mi bardziej w
życiu pomogła (to fakt). Nie jestem w stanie schodzić z tych tematów, słyszę,
że go oszczędzam bo nie podałam go swego czasu o alimenty, nie proszę o pomoc
(nie proszę o pomoc ich obydwojgu). Mam już tego dosyć, jestem ciągle
zasypywana pretensjami, mam wrażenie, że mama chce abym zerwała z ojcem
kontakt. Wiem, że więcej mi w życiu pomogła, ale nie potrafię przestać kochać
taty. Ojca ma się jednego, tak samo jak matkę. Jak ja mam sobie z tym
poradzić, to już nie do zniesienia.
    • mojanoga Re: doradźcie proszę, mam problem z mamą :( 27.09.06, 19:27
      Wg mnie (być może isę mylę) tylko wizyta z mamą u psychologa może pomóc.Można
      wiele mówić o tym,że Twoja mama nie ma prawa ograniczać Ci kontaktów z ojcem
      itp.Jednak problem polega na tym,że sama swojej mamy nie przekonasz-ona czuje
      się pokrzywdzona i pewnie uważa,że jesteś niewdzięczna,bo nie doceniasz tego co
      dla Ciebie zrobiła.Sama jej tego nie wytłumaczysz,a możesz wręczo pogorszyć
      sprawę bo ona poczuje,ze trzymasz stronę ojca i będzie jeszcze bardziej
      cierpiała.
      • blackforever Re: doradźcie proszę, mam problem z mamą :( 27.09.06, 19:33
        Niestety już tak jest - twierdzi, że ja i siostry trzymamy strone taty. Do
        psychologa się nie wybierze, bo uważa, że wszystko z nią w porządku. Nawet nie
        yobrażam sobie jej reakcji na taką propozycję
      • blackforever Re: doradźcie proszę, mam problem z mamą :( 27.09.06, 19:35
        cały czas staram się podkreślać jak mama dużo dla mnie zrobiła i jak bardzo
        jestem jej wdzięczna, ale wydaje mi się, że mama chce abym zerwała kontakt z
        tatą.
        • manitu13 Re: doradźcie proszę, mam problem z mamą :( 27.09.06, 21:06
          myśle, ze powinnas powaznie porozmawiac z mama..powiedziec jej,ze twoja milość
          do ojca nie um niejsza miłości do niej..powinnas jej powiedziec,ze to co
          wydarzyło sie miedzy nimi,nie jest przeciez Twoja wina!wytlumacz jej co
          czujesz,myślisz i że jest nie fer wedlug ciebie,robiac ci wyrzuty,,porozmawiaj
          z nia szczerzei dojrzale..
          powodzenia:))))
    • bszalacha Re: doradźcie proszę, mam problem z mamą :( 28.09.06, 00:28
      Rozumiem mamę,która czuje się podwójnie zdradzona.Piszesz o winie taty i
      zasługach mamy a jednoczesnie kpisz z niej nazywając matką Teresą.Co więc
      NAPRAWDĘ przekazujesz mamie?Zapytaj ją o to,bo ja osobiście podejrzewam,że ona
      czuje się kompletnym zerem,Powiem Ci,że na jej miejscu odeszłabym od takich
      córek/z wielkim bólem w sercu ale dla podtrzymania szacunku wobec siebie
      samej/.Piszesz,że mieszkasz osobno,więc tym bardziej mama nie musi czuc się
      przywiązana do miejsca,w którym doznaje tak wielu rozczarowań.
      Na Boga,dziewczyno.Odrobinę delikatności!Nie wygrywaj ojca przeciw niej ale
      pomóz mu szanować mamę.
      • blackforever Re: doradźcie proszę, mam problem z mamą :( 28.09.06, 12:09
        Matka Teresa to określeie które wymysliła sama moja mama. Widze, że nigdy nie
        miałas do czynienia z ludźmi, którym nagle zabrakło któregoś z rodziców i
        najwyraźniej nie zrozumiałas problemu. Ojciec to nie kolega, ani chłopak,że
        pójdzie i będzie następny. Ojca też ma się jednego, tak samo jak i matkę.
        Uważam, że w tym przypadku nie można dokonać wyboru, że albo ojciec albo matka.
        Ja kocham obooje rodziców i nimi obydwojga chciałabym się cieszyć.
        • mojanoga Re: doradźcie proszę, mam problem z mamą :( 28.09.06, 12:38
          Niestety wydaje mi sie,że żadna dorosla rozmowa z mamą nie pomoże,najlepiej
          gdyby pomógł Wam porozmawiać ktoś trzeci (specjalista).Myślę,że mamie jest tak
          przykro i tak bardzo jest zraniona przez Twojego tatę,że choćbyś nie wiem jak
          dojrzale z nią o tym porozmawiała-ona nadal będzie czula,że jej nie doceniasz:(
          Każdą rozmowę na ten temat będzie pewnie traktowała z góry jak napaść na nią.
      • magda.aniol Re: doradźcie proszę, mam problem z mamą :( 28.09.06, 15:32
        ja uważam, że to mama black. jest egoistką. Widzi tylko swoją krzywdę, a nie
        dobro dzieci, które chcą mieć oboje rodziców. Poza tym kocha się
        bezinteresownie a nie za to, kto kupił więcej ubranek czy dał więcej
        kieszonkowego. Uważam, że dzieci, zarówno te małe jak te duże nie powinny być
        wciągane w konflikty między rodzicami.
        • mama.muminka1 podpisuje się pod m.aniol obiema rękami 28.09.06, 15:46
          dzieci nie mogą być kartą przetargową w rękach skłóconych rodziców
          • mojanoga Re: podpisuje się pod m.aniol obiema rękami 28.09.06, 21:18
            Wszystko pięknie,macie rację.Problem tylko w tym,że mama sama tego nie
            zrozumie.W związku z tym rzucenie jej w twarz,że jest egoistką i krzywdzi
            własne dziecko nie jest rozwiązaniem(niestety,chociaż tak byłoby najprościej).
Pełna wersja