zbig44
14.03.03, 15:12
Wyprowadzmy Irackie kobiety i dzieci z Bagdadu na czas wojny !
Tego typu operacji na pewno by nie starano sie przeprowadzic w Stalinowskiej
Rosji (na szczescie nie jestesmy Republika Rad). Naprawde nie tak trudno
sobie wyobrazić przeprowadzenie takiego przedsięwzięcia przy obecnym poziomie
środków pozwalających na masowe przewozy osób drogą czy to lotniczą czy
morską w ciągu niespełna dni czy tygodni. Należy sobie wyraźnie powiedzieć,
że całe przedsięwzięcie jest najzupełniej realne z punktu widzenia
dzisiejszych technologii jak i dostepnych ku temu srodków!
Na jakiej podstawie mozna tak utrzymywac?
1. To, ze kazdy obywatel swiata wplaci srednio 1 zl oznacza, ze najbiedniejsi
wplaca po 10 gr, a najbogatsi srednio po 100 zl. My Polacy mozemy sie
ograniczyc do tej jednej symbolicznej złotówki, co wymaga przeprowadzenia
jednorazowej akcji na skale Wielkiej Orkiestry Swiatecznej Pomocy.
Wszystkich nas na to stac - nikt od tego nie zbiednieje, jesli uszczupli
swoje dochody srednio o 1 zl w tym wyjatkowym roku. To jest absolutnie
mozliwe!
Nie sluchajcie tych, którzy próbuja wam wmówic cos wrecz przeciwnego... W
biedniejszych krajach wielu ludzi moze ofiarowac co najwyzej 10 gr (Etiopia,
Bangladesz). Jestem przekonany, ze ofiarnosc tych najbiedniejszych
spoleczenstw zawstydzi wielu, którzy, jak mówia "nie maja czasu na glupoty
ani nie zechca tracic na nie pieniedzy" (wielki_czarownik), a zwlaszcza tych
wszystkich, którzy tak nienawidza Arabów i Islamu, ze sami najchetniej
pomordowaliby te dzieci i kobiety golymi rekami (czyzby i na tym Forum mogło
sie kilku takich znalezc? Wybaczcie, ale to absolutnie niemozliwe, po prostu
w to nie wierze!).
2. Gdy przyjdzie co do czego, prawie zadne panstwo nie odmówi przyjecia
uchodzców.
3. Jest to rzecz logistycznie wykonalna w czasie krótszym niz kilka tygodni.
Wystarczy przeciez tych ludzi tylko przewiezcć w bezpieczne miejsc, zapewnic
dach lub namiot nad glowa, opieke medyczna, skromne wyzywienie i
najskromniejsze nawet warunki sanitarne. Nie chodzi tu pzrzeciez o cala
populacje swiata arabskiego, a zaledwie kilka (w najlepszym razie
kilkanascie) milionów ludzi. Oznacza to srednio 50-100 tys. ludzi na kazdy
kraj na Ziemi. Wybaczcie, ale najazdy turystów na niektóre tylko regiony w
sezonie urlopowym bija te liczbe i to wielokrotnie na glowe.
I nie jest to zadne porywanie sie z motyka na slonce. Powiedzmy im to
wyraznie : przepraszam bardzo - to jest moje zycie i zaden Bush, buszmen czy
wielki czarodziej z krainy Oz nie bedzie nam mówil, co jest wg nas mozliwe,
a co nie i na co zechcemy wydac swoje pieniadze i poswiecic swój czas, a na
co nie. To ja sam(-a) osobiscie zdecyduje o zyciu tych dzieci i kobiet, tak
jak bym chcial(-a), zeby to inni zdecydowali o zyciu moich bliskich w
chwilach podobnych zagrozen (oby nigdy do nich nie doszlo). Czy moga one
liczyc na moja pomoc? Ja mam co prawda swoje sprawy na glowie, ale los
irackich dzieci i kobiet jest dla mnie rzecza na tyle wazna, ze na pewno nie
odmówie glupiej zlotówki, jesli mogloby to sie zlozyc na uratowanie nawet ich
wszystkich. I gwarantuje ze swej strony, ze popre kazda taka akcje, jesli
tylko uda sie do niej doprowadzic tej malej garstce zapalenców, która dzis
tonie
w tlumie (czy rzeczywiscie?) wielkich (?) czarowników i widzow - osobników
pelnych apatii, braku wiary i obojetnosci, które to cechy najchetniej
widzieliby wokól siebie ze zwyklej potrzeby ukrycia wlasnej mizerii duchowej
w tlumie sobie podobnych.
Jestem pewny, ze wszyscy popra taka akcje, gdy widoki na jej przeprowadzenie
nabiora rumienców, a te zaledwie kilka zjadliwych opinii, z czego wiekszosc
od tych samych ludzi, niech swiadczy o tej naszej gotowosci. To naprawde my
mamy racje, skoro na palcach jednej reki mozna policzyc ludzi, którzy sa z im
tylko wiadomych powodów zajadlymi przeciwnikami ratowania zycia kobiet, w tym
wielu ciezarnych, i dzieci, w tym calego mnóstwa niemowlat; ratowania przed
stalowym niebem rodem z Guerniki Picassa, które bez tego lada chwila runie na
ich glowy.
___________
Pod adresem:
people-against-war.net/
wciaz mozna jeszcze podpisywac petycje p-ko wojnie.