Problemy z nawiązywaniem koontaktu wzrokowego

29.09.06, 11:45
Mam tak od dziecka nie potrafie patrzec na rozmówce podczas rozmowy mimio że
bardzo się staram jest to dla mnie praktycznie niemożliwe.Dlaczego?z czego to
wynika dodam że nie jestem niesmiały
    • aserath Re: Problemy z nawiązywaniem koontaktu wzrokowego 29.09.06, 12:18
      z braku pewności siebie niestety. Wlasnie z tego.
      • darekdwa Re: Problemy z nawiązywaniem koontaktu wzrokowego 29.09.06, 15:46
        z braku pewności siebie niestety. Wlasnie z tego


        Własnie nie tu problem podobn jestem bardzo pewny siebie wiec nie o to chodzi
    • darekdwa Re: Problemy z nawiązywaniem koontaktu wzrokowego 29.09.06, 21:25
      czyli nikt nie wie dlaczego tak mam???
      • bszalacha Re: Problemy z nawiązywaniem koontaktu wzrokowego 04.10.06, 11:42
        Nawet,jeśli inni to wiedzą to mogą być zmęczeni takim kontaktem,gdzie wszystko
        zależy od nich.Możesz z tym sam coś zrobić.
    • searena1 Re: Problemy z nawiązywaniem koontaktu wzrokowego 29.09.06, 21:50
      darekdwa napisał:

      > Mam tak od dziecka nie potrafie patrzec na rozmówce podczas rozmowy

      A gdzie potrafisz patrzeć jak rozmawiasz ?
      • ally25 Re: Problemy z nawiązywaniem koontaktu wzrokowego 29.09.06, 22:21
        ja mam podobnie;) ale jak sie nie skkupiam intensywnie ze powinnam w oczy
        patrzec rozmówcy to jest ok;) te znie jestem niesmiała itd....
    • braun_f Re: Problemy z nawiązywaniem koontaktu wzrokowego 30.09.06, 00:56
      jak mi sie ktos nie patrzty w oczy, to wiem ze lze
      jak pies
      • kobbieta Re: Problemy z nawiązywaniem koontaktu wzrokowego 30.09.06, 08:29
        radza tak robic tym co maja ten problem:

        patrz miedzy oczy (nad nosem), a wyglad tak jakbys patrzyla w oczy
        • darekdwa Re: Problemy z nawiązywaniem koontaktu wzrokowego 30.09.06, 12:30
          kobbieta napisała:

          > radza tak robic tym co maja ten problem:
          >
          > patrz miedzy oczy (nad nosem), a wyglad tak jakbys patrzyla w oczy



          ale ja w ogóle nie moge się patrzeć w twarz rozmówcy to straszne!
    • malina862 Re: Problemy z nawiązywaniem koontaktu wzrokowego 30.09.06, 21:42
      Trzeba z tym walczyć człowiek który nie patrzy w oczy nie wzbudza zaufania to
      wygląda tak jak by miał coś do ukrycia.Pójdziesz na rozmowe w sprawie pracy i
      co bedziesz patrzył się w sufit?
      Miałam kiedyś podobny problem.Ludzi to strasznie denerwowało.Nie mam pojęcia z
      czego to wynikało.Na niektórych mogłam patrzeć a na innych nie rozmowa ze mną
      wyglądała jak ze schizofremikiem:-)Ćwicz tą umiejętność,próbuj moze co to
      nietypowe schorzenie przeidzie tak jak mi


      • koncowka Re: Problemy z nawiązywaniem koontaktu wzrokowego 01.10.06, 05:31
        moze poprostu masz cos do ukrycia. Ja wiem ze tez tak mam. Naprzyklad nie
        czujesz sie wsrodku szczesliwa i nie chce Ci sie z ludzmi obcowac i boisz sie
        ze to zobacza w Twoich oczac; Albo masz b.niskie poczucie wartosci i tez boisz
        sie ze to zobacza. Boisz sie ze oczy Cie zdradza...

        Jedyne wyjscie dla Ciebie to okulary sloneczne jak tylko jest okazja.
        • malwinka1001 Re: Problemy z nawiązywaniem koontaktu wzrokowego 01.10.06, 23:28
          Jeśli mam przed soba np. rudą osobę rozmawiam z nią, uśmiecham się do niej ale
          nie wpatruje się w jej oczy, aby przypadkiem nie wyczytała w nich moich
          myśli "Jaka ona jest okropnie ruda"
          (rude włosy są jedynie przykładem)
    • herbatazcytryna Re: Problemy z nawiązywaniem koontaktu wzrokowego 01.10.06, 13:46
      A może problem wcale nie leży w psychice, a w Twoim organizmie? Skopiuje tu coś
      o autystach:
      "Śledząc korelację pomiędzy ruchami oczu a aktywnością mózgu (za pomocą
      magnetycznego rezonansu jądrowego MRI), naukowcy odkryli, że pod wpływem
      spojrzenia niegroźnej twarzy uaktywnia się obszar związany z negatywnymi
      emocjami - ciało migdałowate. Dlatego że dzieci z autyzmem unikają kontaktu
      wzrokowego, region mózgu krytyczny dla postrzegania twarzy, zakręt
      wrzecionowaty, jest mniej aktywny niż u dzieci rozwijających się normalnie.
      Odkrycie to obala wcześniejszą tezę o wadliwym funkcjonowaniu zakrętu
      wrzecionowatego. Mamy raczej do czynienia z taką sytuacją, że jest on całkowicie
      prawidłowy, ale jego działanie jest ograniczane przez nadaktywność ciała
      migdałowatego, powodującego uciekanie wzrokiem..." Nie mówię, że to musi być to,
      bo się nie znam, jednak nie wszystkie wytłumaczenia leżą w psychice
      • cheesey Re: Problemy z nawiązywaniem koontaktu wzrokowego 01.10.06, 23:01
        chodzi o to czy oczy Ci uciekaja czy poprostu boisz sie czegos
        • darekdwa Re: Problemy z nawiązywaniem koontaktu wzrokowego 01.10.06, 23:25
          cheesey napisała:

          > chodzi o to czy oczy Ci uciekaja czy poprostu boisz sie czegos


          to jest takie wrazenie jak bym się bal obawiał patzrzec na tego kogoś ale
          zupełnie nie amam powodów,oczy mi nie uciekają.
          • darekdwa Re: Problemy z nawiązywaniem koontaktu wzrokowego 01.10.06, 23:33
            darekdwa napisał:

            > cheesey napisała:
            >
            > > chodzi o to czy oczy Ci uciekaja czy poprostu boisz sie czegos
            >
            >
            > to jest takie wrazenie jak bym się bal obawiał patzrzec na tego kogoś ale
            > zupełnie nie amam powodów,oczy mi nie uciekają.


            No to masz odpowiedz na swje pytanie to wynika ze strachu przed rozmócą kazdy
            tak miewa nieraz.Jak rozmowiasz z kumplem na piwie też się na niego nie możesz
            patrzeć?czy wtedy nie masz problemu?
            • skier_bb Re: Problemy z nawiązywaniem koontaktu wzrokowego 02.10.06, 02:39
              No jeśli rozmówcą jest atrakcyjna blondyna to nie wyrażanie zachwytu wgapianiem się w nią może skończyć się szybkim urwaniem znajomości.Ale pracodawcę niekoniecznie trzeba (nie zawsze) uwodzić wzrokiem, wystarczy chyba od czasu do czasu przelotnie spojrzeć mu w twarz?
    • ravendom Ja tez tak mam :) 03.10.06, 13:02
      i nie robie z tego czegos wielkiego. Moze nie to, ze NIE POTRAFIE patrzec komus
      w oczy jak mówie, ale jakos wogole wole robic takie "migawki" od czasu do czasu
      zeby rozmówca wiedział, ze mówie do niego, a nie do siebie. Zauważyłem, ze
      niemal wsyscy maja podobnie. Jak rozmawiam z kims kto patrzy sie na mnie cały
      czas podczas rozmowy to mnie to wkurza troche.
      • ciekawa-zycia slyszalam, ze 04.10.06, 13:28
        ... ze wlasnie osoby ktore unikaja kontakty wzrokowego sa nieszczere. Wlasciwa
        komunikacja polega m.in. na trafieniu do odbiorcy i ten kontakt wzrowkowy
        bynajmniej dla mnie jest wazny. Jesli ktos rozmawia ze mna a patrzy sie obok na
        sciane, to zle sie czuje. Jednak jesli ktos wprost patrzy sie prosto w oczy i
        tak nieustannie to jest bardzo meczace. Lubie kontakt wzorkowy jest dla mnie
        wazny ale mezczyzni szczegolnie czesto uciekaja wzorkiem w trakcie rozmowy. Co
        wiecej... od jakiegos czasu mam problem z okiem (malo widoczny ale..) i sama
        zaczynam prowadzic rozmowe w sposob taki, ze czesto krece oczami w rozne
        strony. Wiem, ze tak nie powinno byc ale sa rozne przyczyny dla ktorych
        uciekamy od utrzymywania kontaktu wzorkowego. Jednak podkreslam, ze ten kontakt
        powinien byc zachowany z umiarem oczywiscie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja