juz wiem dlaczego nie dostalam pracy

18.03.03, 13:52
Dwa dni temu dowiedzialam sie, dlaczego nie dostalam pracy, ktora byla na
99.9 % pewna.
Ubiegalam sie o prace w publicznej instytucji w moim miescie. Przeszlam 3
rozmowy z wazniejszymi i mniej waznymi ludzi i juz wszystko bylo na tak.
Jeszcze ostateczny podpis na tak mial zlozyc pan Y i juz mialam zaczac prace.
W jakis tam sposob zaaonsowalam mnie w tej instystuji daleka znajoma -
pisalam tu o tym, ze teraz to juz chyba tylko znajomosci. Nie jestem za tym,
ale jezeli to ma byc jedyny sposob, zeby ktos w ogole chcial ze mna rozmawiac
to trudno - pojde na taki uklad.
Pani znajoma zadzwonila do tego swojego znajomego pana X- glownego decydenta
i pyta : no i co z ta moja charisska?
A pan X na to: A co juz jej sie nie podoba pracowac u Y, niech juz tu nie
przychodzi, bo u nas jest spalona.
Jak sie o tym dowiedzialam to oczywiscie wpadlam w szal. Okazalo sie, ze moj
obecny szef ma bardzo szerokie znajomosci i wplywy. I ktos doniosl mu o tym,
ze zlozylam aplikacje w owej instytucji. Szefuncio zabronil mnie przyjmowac.
Dowiedzialam sie o tym pokatnie. Nie wiem co teraz mam robic. Pracowac w
miejscu, gdzie wiem ze szef wie ze szukam pracy i robi mi kolo d... jest
okropne. Nie umiem sie skupic i jedyne dobre jest to, ze on ostatnio rzadko
bywa w pracy i nie musze tej geby ogladac.
Zastanawiam sie tylko jak dlugo wytrzymam taki uklad psychicznie...
    • charissa :( 18.03.03, 15:00

    • tribeca Re: juz wiem dlaczego nie dostalam pracy 18.03.03, 15:36
      charissa napisała:

      > W jakis tam sposob zaaonsowalam mnie w tej instystuji daleka znajoma -
      > pisalam tu o tym, ze teraz to juz chyba tylko znajomosci. Nie jestem za tym,
      > ale jezeli to ma byc jedyny sposob, zeby ktos w ogole chcial ze mna rozmawiac
      > to trudno - pojde na taki uklad.

      szczyt hipokryzji - nie jestem za korzystaniem ze znajomości dopóki sama w ten
      sposób sobie czegoś nei załatwię. Równie dobrze mogłabyś napisać: "ludzie
      kradną - nie jestem za tym, ale jeżeli to ma być jedyny sposób, zeby coś meić,
      to trudno - pójdę i na taki układ"
      a poxniej się dziwisz, że ktoś cię tak paskudnie załatwił... zastanów się nad
      sobą
      • Gość: Malwina Re: juz wiem dlaczego nie dostalam pracy IP: *.d1.club-internet.fr 18.03.03, 15:48
        szczyt owszem, sztywnosci zyciowej i teroryzmu !

        param sie zawodowo sprawami pracy/bezrobocia i mowie tysiac razy kazdej
        poszukujacej osobie : korzystajcie zwlaszcza z kontaktow i znajomosci !
        Nie liczcie na urzad pracy i ogloszenia, mowicie o waszej sytuacji ludziom z
        rodziny, znajomym i przyjaciolom. To najlepsza droga.
        Chialabym argumentacje : cos komus zabiera ta osoba poszukujaca prace ?
        powinna moze sobie w leb strzelic by altruistycznie miejce zwolnic ?

        nie przejmuj sie : we fr by sie na ciebie rzucili bo jest szykowne i dobrze
        widziane "kradzenie see" ludzi przez przedsiebiorstwa !
        Nawet sa agencje "lowcow glow "!!!!! Jak najbardziej oficjalne.

        ehhh...
        • tribeca Re: juz wiem dlaczego nie dostalam pracy 18.03.03, 15:54
          Gość portalu: Malwina napisał(a):

          > szczyt owszem, sztywnosci zyciowej i teroryzmu !

          a to odnośnie kogo?

          > param sie zawodowo sprawami pracy/bezrobocia i mowie tysiac razy kazdej
          > poszukujacej osobie : korzystajcie zwlaszcza z kontaktow i znajomosci !
          > Nie liczcie na urzad pracy i ogloszenia, mowicie o waszej sytuacji ludziom z
          > rodziny, znajomym i przyjaciolom. To najlepsza droga.

          nie twierdzę inaczej, ale śmieszy mnie gadanie, ze znajomości są be, dopóki
          sama ich nie potrzebuję - rozumiesz, co mam na myśli?

          > Chialabym argumentacje : cos komus zabiera ta osoba poszukujaca prace ?
          > powinna moze sobie w leb strzelic by altruistycznie miejce zwolnic ?
          >
          > nie przejmuj sie : we fr by sie na ciebie rzucili bo jest szykowne i dobrze
          > widziane "kradzenie see" ludzi przez przedsiebiorstwa !
          > Nawet sa agencje "lowcow glow "!!!!! Jak najbardziej oficjalne.
          >
          > ehhh...

          postaraj się japierw zrozumeić, do czego pijesz...
          ehhh...

        • charissa Re: juz wiem dlaczego nie dostalam pracy 18.03.03, 16:01
          nie chce mi sie juz pisac o moich jakis tam planach zawodowych, wszystkich
          prpblemow jakie mam itd.. Niestety nie jestem jeszcze na takim poziomie, zeby
          sie o mnie bili lowcy glow :)
          Ale tamta praca miala byc pierwszym krokiem do rozwoju (praca kierunkowa +
          moglabym zaczac studia podyplomowe), bo w obecnej pracy to sie wprost cofam...
      • charissa Re: juz wiem dlaczego nie dostalam pracy 18.03.03, 15:54
        tribeca napisała:

        > charissa napisała:
        >
        > > W jakis tam sposob zaaonsowalam mnie w tej instystuji daleka znajoma -
        > > pisalam tu o tym, ze teraz to juz chyba tylko znajomosci. Nie jestem za ty
        > m,
        > > ale jezeli to ma byc jedyny sposob, zeby ktos w ogole chcial ze mna rozmaw
        > iac
        > > to trudno - pojde na taki uklad.
        >
        > szczyt hipokryzji - nie jestem za korzystaniem ze znajomości dopóki sama w
        ten
        > sposób sobie czegoś nei załatwię. Równie dobrze mogłabyś napisać: "ludzie
        > kradną - nie jestem za tym, ale jeżeli to ma być jedyny sposób, zeby coś
        meić,
        > to trudno - pójdę i na taki układ"
        > a poxniej się dziwisz, że ktoś cię tak paskudnie załatwił... zastanów się nad
        > sobą

        Chyba Cie nie zrozumialam, albo Ty mnie. To zalatwianie przez znajomosci - nie
        potepiam, ale jest to wkurzajace. Szczegolnie kiedy dowiaduje sie, ze posadke
        tu i owdzie dostala Ala - corka kogos tam, czy Michalek - kuzyn innego ktosia.
        Jednak po dwoch latach bezskutecznego szukania pracy i wkurzania sie na ww
        sytuacje poszlam na spotkanie umowione przez moja znajoma, ktora postanowila mi
        pomoc wykorzystujac swoje znajomosci.

        A problem, o ktorym napisalam to praca w miejscu gdzie szefowi wydaje sie, ze
        podpisujac umowe o prace podpisalam na siebie wyrok i ma mnie na wylacznosc. I
        wlasnie gdyby nie ta moja znajoma to nigdy bym sie nie dowiedziala jaka byla
        prawdziwa przyczyna nieprzyjecia mnie do pracy. Rozwijalyby sie we mnie moje
        kompleksy nizszosci i dalej tracilabym wiare w siebie.
        Prawda jest inna. A co ja mam zrobic?? Udawac, ze nic sie nie stalo, ze o
        niczym nie wiem? Zwariuje
        • tribeca Re: juz wiem dlaczego nie dostalam pracy 18.03.03, 15:59
          charissa napisała:

          Chyba Cie nie zrozumialam, albo Ty mnie. To zalatwianie przez znajomosci - nie
          > potepiam, ale jest to wkurzajace.

          ok, rozumiem, po prostu śmiesznie to dla mnie zabrzmiało, teraz już wiem, co
          miałaś na myśli


          > Prawda jest inna. A co ja mam zrobic?? Udawac, ze nic sie nie stalo, ze o
          > niczym nie wiem? Zwariuje
          problem jest, i to duży... nie da się z nim porozmawiać? spytać, za co tak
          bardzo Cię ceni, że chce Cię zatrzymać, nawet takimi metodami?
          • Gość: Malwina Re: juz wiem dlaczego nie dostalam pracy IP: *.d1.club-internet.fr 18.03.03, 16:05
            i w takim wypadku zazadac podwyzki
          • charissa Re: juz wiem dlaczego nie dostalam pracy 18.03.03, 16:07
            wiem to ze zrodla poufnego, nie bardzo wiem jak te slowa wykorzystac zeby tej
            mojej znajomej nie zaszkodzic. Ale zeby bylo smiesznie, to moj szef powiedzial
            niedawno ze jest coraz gorzej na rynku i jak tak dalej pojdzie bedzie musial
            zwolnic jedna osobe. Wiec co mu to przeszkadza, ze ja odejde sama. Bylby do
            przodu cale 1100 (brutto) - na tyle mnie wycienia. Pewnie chce miec te
            satysfakcje, ze mnie wyrzuci na bruk - satysfakcje z tego, ze ja, mimo ze moge
            sie poszczycic najlepszym CV wsrod wszystkich pracownikow, bede na bruku bez
            szans na cokolwiek, bo mam tez te jego firme wpisna do tego CV.
            Juz wiem ze musze wyjechac by cokolwiek zminic....
      • Gość: esde Re: juz wiem dlaczego nie dostalam pracy IP: *.iweb.pl 18.03.03, 19:44
        tribeca napisała:

        > charissa napisała:
        >
        > > W jakis tam sposob zaaonsowalam mnie w tej instystuji daleka znajoma -
        > > pisalam tu o tym, ze teraz to juz chyba tylko znajomosci. Nie jestem za ty
        > m,
        > > ale jezeli to ma byc jedyny sposob, zeby ktos w ogole chcial ze mna rozmaw
        > iac
        > > to trudno - pojde na taki uklad.
        >
        > szczyt hipokryzji - nie jestem za korzystaniem ze znajomości dopóki sama w ten
        > sposób sobie czegoś nei załatwię. Równie dobrze mogłabyś napisać: "ludzie
        > kradną - nie jestem za tym, ale jeżeli to ma być jedyny sposób, zeby coś meić,
        > to trudno - pójdę i na taki układ"
        > a poxniej się dziwisz, że ktoś cię tak paskudnie załatwił... zastanów się nad
        > sobą
        do tribeci: chyba nie wiesz, o czym w ogóle piszesz.Gdybyś była kilkanaście miesięcy bez pracy, mimo dobrego wykształcenia itp., to zrobiłabyś wszystko, włącznie z uruchomieniem bliższych i dalszych znajomości, aby tylko coś zdziałać w tym kierunku.Nie mówię, że jest to jedyna droga, ale jedna z wielu, która jest wysoce skuteczna, aby osiągnąć swój cel. Takie mamy czasy. Brak pracy może dotknąć każdego, więc nie ma tu co kogokolwiek oceniać.Nie życzę ci , abyś kiedykolwiek znalazła się w takiej sytuacji...
        • tribeca Re: juz wiem dlaczego nie dostalam pracy 19.03.03, 11:19
          Gość portalu: esde napisał(a):

          > do tribeci: chyba nie wiesz, o czym w ogóle piszesz.Gdybyś była kilkanaście
          mie
          > sięcy bez pracy, mimo dobrego wykształcenia itp., to zrobiłabyś wszystko,
          włącz
          > nie z uruchomieniem bliższych i dalszych znajomości, aby tylko coś zdziałać w
          t
          > ym kierunku.Nie mówię, że jest to jedyna droga, ale jedna z wielu, która jest
          w
          > ysoce skuteczna, aby osiągnąć swój cel. Takie mamy czasy. Brak pracy może
          dotkn
          > ąć każdego, więc nie ma tu co kogokolwiek oceniać.Nie życzę ci , abyś
          kiedykolw
          > iek znalazła się w takiej sytuacji...

          proszę Cię - przeczytaj ze zrozumieniem to, co napisałam i powiedz mi, gdzie
          napisałam, że ja uwazam, ze korzystanie ze znajomości jest złe? Też zapewne
          skorzystałabym z protekcji, gdyby była mi potrzebna. To jedno, druga sprawa -
          założycielka wątku ma pracę, więc sytuacj ateż jest trochę inna.
          • charissa Re: juz wiem dlaczego nie dostalam pracy 19.03.03, 12:02
            tribeca napisała:
            druga sprawa -
            > założycielka wątku ma pracę, więc sytuacj ateż jest trochę inna.

            Tak mam prace, ktora miala byc za chwile do momentu znalezienia pracy zgodnej z
            moim wyksztalceniem i ambicjami, dajacej szanse na rozwoj oraz dajacej
            mozliwosc awansu. Niestety niczego takiego nie znalazlam. Zaczelam wpadac w
            doly. Glownie dlatego, ze bardzo latwo u mnie o utrate wiary we wlasne sily.
            Wpadalam w schizy, ze sie do niczego nie nadaje, ze nikt mnie nie chce, ze juz
            do emerytury bede tu gdzie jestem za pieniadze, ktore nie pozwalaja zyc, ale
            tez sie jeszcze nie umiera. Jedynym plusem w tej sytuacji jest to, ze teraz
            wiem, ze to nie ja jestem taka beznadziejna, a ze pracujac u Y wyrobilam sobie
            wilczy bilet w swiat. Bo moj szef wie wczesniej ze ja gdzies zlozylam aplikacje
            niz ja sie dowiaduje, ze niestety nie mam szan na zatrudnienie.
    • Gość: ToeToe Re: juz wiem dlaczego nie dostalam pracy IP: *.jetstream.xtra.co.nz 19.03.03, 01:52
      Idz na jakis czas na zwolnienie lekarskie..
      • charissa Re: juz wiem dlaczego nie dostalam pracy 19.03.03, 12:03
        a jaka chorobe najlatwiej zasymulowac???
        • Gość: ToeToe Re: juz wiem dlaczego nie dostalam pracy IP: *.jetstream.xtra.co.nz 20.03.03, 00:00
          Dzume;)) A tak powazniej "metoda na przeczekanie", daj sobie troche czasu na
          przemyslenie, poukladanie, a potem do boju:))
          • charissa Re: juz wiem dlaczego nie dostalam pracy 20.03.03, 09:27
            wlasnie zaczely sie u nas w pracy podejrzenia, ze kogos chca zwolnic. Dlaczego
            mam wrazenie, ze to bede ja...
            Takie smaczek i satysfakcja z wyrzucenia mnie na bruk..
            • alfika Re: juz wiem dlaczego nie dostalam pracy 20.03.03, 09:49
              Hej!
              Tak czytam ten wątek i czytam i mam wrażenie, że Twój szef bardzo cierpi. To
              może być jakaś paranoja.
              To w końcu jesteś pracownikiem, którego za wszelką cenę chciał zatrzymać czy
              chciał Ci udowodnić, że to on będzie decydował o Twoim losie???
              Masz kwalifikacje, które coś znaczą, skoro mieli Cię przyjąć w innej firmie.
              Może warto osobiście porozmawiać z szefem tamtej firmy i wyjaśnić m.in.
              dlaczego dotychczasowa praca Ci nie odpowiadała?
              Szefowie cenią ludzi, którzy chcą się związać z firmą i równocześnie rozwijać,
              jak sądzę.
              Dziwna sytuacja. A może dotychczasowy jednak chce Cię zatrzymać, a nie zwolnić?
              To mogłabyś z nim porozmawiać - o chęci studiowania i bardziej odpowiedzialnych
              zajęciach?
              To przykładowe sposoby na rozwikłanie tej sytuacji. Trzymam kciuki!
              • charissa Re: juz wiem dlaczego nie dostalam pracy 26.03.03, 15:37
                alfika napisała:

                > Hej!
                > Tak czytam ten wątek i czytam i mam wrażenie, że Twój szef bardzo cierpi. To
                > może być jakaś paranoja.
                > To w końcu jesteś pracownikiem, którego za wszelką cenę chciał zatrzymać czy
                > chciał Ci udowodnić, że to on będzie decydował o Twoim losie???

                Chce miec satysfakcje decydowania o nas.


                > Masz kwalifikacje, które coś znaczą, skoro mieli Cię przyjąć w innej firmie.
                > Może warto osobiście porozmawiać z szefem tamtej firmy i wyjaśnić m.in.
                > dlaczego dotychczasowa praca Ci nie odpowiadała?
                > Szefowie cenią ludzi, którzy chcą się związać z firmą i równocześnie
                rozwijać,
                > jak sądzę.
                > Dziwna sytuacja. A może dotychczasowy jednak chce Cię zatrzymać, a nie
                zwolnić?
                >
                > To mogłabyś z nim porozmawiać - o chęci studiowania i bardziej odpowiedzialnyc
                > zajęciach?
                > To przykładowe sposoby na rozwikłanie tej sytuacji. Trzymam kciuki!

                Wiesz w mojej pracy nie mam za bardzo mozliwosci na rozwoj i pokazanie calego
                mojego potencjalu. Studia jakie chce podjac nie maja nic wspolnego z tym co
                robie teraz - za to byloby bezposrednio zwiazane z tym co bym miala robic w
                nowej pracy.
                Moj szef to dupek i palant.
Pełna wersja