paco_lopez
06.10.06, 16:45
dla złapania odpowiedniej optyki otoczenia poczytałem tyrmanda.
nie miał on nic do powiedzenia na temat tego czemu w krakowie laski w
zakresie dość szerokim 20-40 lat są znacznie bardziej i częściej jeśli chodzi
o próbę widzianą przez mój osobisty aparat odbioru zewnętrza dostosowane do
mojej matrycy impulsów słodko dzikich. warszawa prezentuje się zbyt lansowno
dreso wsiosexi. dotyczy to niestety także części samczej naszego nierówno
ucywilizowanego świata.
zdziwiło mnie natomiast i tu jest problem, skad i po co na miescie pojawiły
sie billboardy, na których ktos cos całuje. celowo używam obejścia sedna, bo
nie rozumiem tego i sie odżegnuję. w komunie partia wieszała czerwone napisy,
których nikt nie czytał, bo były karykaturalnie sprzeczne z rzeczywistością.
ten plakat przypomina o miłosierdziu. no i teraz zagwozdka. dlaczego starszy
mężczyzna całujący stopę innego starszego osobnika ma symbolizować
miłosierdzie. ktos w ten sposób przypomina mi że mam pomóc kumplowi w
przeprowadzce ? czy mam ładnie uprasować i wyrzucić śmieci? Czy tez mam
rzucić w cholere to co robię i zaciągnągnąc sie do hospicjum ? Czy mam nie
kupic sobie mieszkania i samochodu gdyż sa potrzebujący i cierpiacy na
świecie. W tym jest jakieś naduzycie ekspresji, bo nie wyobrazam sobie by
moje stare nogi miałyby słuzyc komukolwiek do całowania, nawet w celu
przypozowania do zdjęcia. O co w tym wszystkim chodzi. Czy legenda o chudym
wysokim chłopaku, który tak kręcił starymi żydami, ze aż go posądzili o
większe rzeczy i zabili a on to umiał znieść lepiej niż dziś piłkaz kopniety
w kostkę jakkolwiek przyświeca autorom propagandowej akcji ?