uzaleznienie internetowe mojej mamy- pomocy

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.03, 23:44

Sluchajcie mam problem z moja mama.
Zaczelo sie od problemow finansowych - ojciec mial zaklad ktory po pozarze
splajtowal i przyniosl mnostwo dlugow.
Dom jest pod hipoteka,mama płaci duże odsetki za samochód wzięty na kredyt a
do tego trzeba dodać urzędy skarbowe zusy itd.
WSZYSTKIE te długi spłaca mama ze swojej nauczycielskiej pensji (bank pobiera
50% pensji na konto samochodu) inna sprawa
że ojciec miał dużo możliwości pracy poza swoją firmą ale jego "męska duma"
odrzucała wszystkie jego propozycje- mówił często
będę lepszy itd.
Mama ma 50lat poza szkołą specjalną gdzie zajmuje się upośledzonymi dziećmi
poświęca się także w fundacji niepełnosprawnych
do domu wraca okropnie zmęczona przywożąc na rowerze (bo samochodem jeździ
ojciec) zakupy.
Z rok temu mama przeżyła metamorfozę. Równocześnie z korzystaniem z rozmów
na chacie (na początku kilka godzin dzienne)
zaczęła mówić o swoim "wyzwoleniu"- że nie będzie już służącą że ma ochotę na
mówienie wszystkiego co myśli, że przecież jest
atrakcyjna a ojciec jej tego nie mówi itd. itp. Na chacie spotyka wyłącznie
kolegów krórym wyjawia wszystkie sekrety życia
rodzinnego (namawia mnie do nagrywania video z rodzinnych imprez dla
przesłania do kolegów- zawsze zależy jej na bardzo dobrym
własnym wizerunku na tych filmach).
Obecnie kiedy matka wraca z pracy dosłownie biegnie do komputera i siedzi
tam średnio 10-12h dziennie.
Ogromnie schudła, na jedzenie patrzy jak na gówno (tak jakby początki
anoreksji). Jest straszliwie opryskliwa, okropnie
rozchwiana emocjonalnie klnie na wszystkich i wszystko dookoła. Nie można jej
nawet minimalniej uwagi zwrócić, nie daj
boże odciągnąć od chata (sama mówi że jest od niego uzależniona).
Ojciec zmienił się od tego czasu zaczął o nią bardziej dbać.Kupuje jej
smakołyki które przyjmuje obojętnie.
Kiedy ojciec jest np. w pokoju tam gdzie mama ona robi minę obrzydzenia do
mnie. Ojciej ogromnie matkę kocha a teraz wygląda
na nieco skołowanego. Stara się pracować i próbuje wyprostować sytuację
finansową ale jest ciężko.
Od roku mama mówiąc o wyzwoleniu wpadła w totalne zniewolenia od chata, od
własnego wyzwolenia o którym ciągle mówi.
Kiedyś chodziła do Kościoła teraz mówi że księżuchy to...
Czasem wspomina że była wychowywana w duchu takim że żyje się po to aby innym
było dobrze tylko nie mi.
Kiedy staramy się spytać ją czy wszystko ok., czy coś się stało że ma taką
minę reaguje bardzo radykalnie i ostro.
Wszelkie próby wyciągania jej do kina, kawiarni i tworzenia warunków do
szczerej rozmowy kończą się niepowodzeniem.
Najbardziej szczera (ale wciąż grająca wpaniałe życie) jest wobec swych
kolegów w chacie.

Poszukujemy mądrego specjalisty- psychologa króry mógłby doradzić nam co
robić.

coorki
    • Gość: Malwina Re: uzaleznienie internetowe mojej mamy- pomocy IP: *.d1.club-internet.fr 21.03.03, 00:13
      Obecnie kiedy matka wraca z pracy dosłownie biegnie do komputera i siedzi
      tam średnio 10-12h dziennie.



      oooo kurka ! to ile u was ma dzien ????
      zdecydowalam : WRACAM DO POLSKI !!!!!!!!!
      • kwieto Re: uzaleznienie internetowe mojej mamy- pomocy 21.03.03, 00:19
        Bo miedzy kuchnia a lazienka, to znaczy dokladnie miedzy szybkami okienka ktore tam jest, znajduje sie petla czasowa - i to ona tak wydluuuuuuuuuza :")

        Swoja droga, neostrada, z nauczycielskiej pensji, ktorej polowe zabiera kredyt na samochod, no no.... to niezla ta pensja musi byc, a samochod to co najmniej Mercedes :")
        • Gość: coorki Re: uzaleznienie internetowe mojej mamy- pomocy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.03, 00:43
          Nie bagatelizuj problemu
          czy mozesz zrozumiec fakt ze na swiecie jest wiecej niz JEDEN komputer?
          c
          • miriah Re: uzaleznienie internetowe mojej mamy- pomocy 21.03.03, 08:50
            Czy próbowałyście coorki sprzymierzyć się z ojcem w tej sprawie? Mnie kojarzy
            się jedno odstawienie jej "narkotyku" i pilnowanie. Przecież można wyłączyć
            komputer, wynieść go, schować, tak by nie miała dostępu w domu, wyjście na
            zewnątrz na pewno zwiększy jej koszty korzystania z netu i znacznie utrudni.
            Współczuję Wam z całego serca. Skontaktujcie się z lekarzem od uzależnień,
            nawet od alkoholowego, nałóg to nałóg.
            M.
          • miriah Re: uzaleznienie internetowe mojej mamy- pomocy 21.03.03, 08:57
            www.psychiatria.pl/archiwum_wyn/638 to jest link do wywiadu z dr
            Habratem na ten temat.
            pzdr.
      • Gość: pan czas Re: uzaleznienie internetowe mojej mamy- pomocy IP: *.spsa.com.pl 21.03.03, 17:08
        > oooo kurka ! to ile u was ma dzien ????

        No skoro nauczyciel pracuje powiecmy 5 h po 45 min to wynosi 225 minut
        dodatkowo 4 przerwy po 5 minut to wynosi 20 minut - razem 245 minut w sumie
        troche ponad 5 godzin zegarowych.
        Powiedzmy od 8:00 do 14:00 z powrotem do domu.
        Internet od 14:00 to 2:00 w nocy daje razem 12 godzin.
        Czy we francji doba frwa 12 godzin ????
        Malwinko naucz sie dodawac, dzielic, itp. dzialan potem sie wypowiadaj :))

        Pozdrawiam
        pan czas
    • farsa Re: uzaleznienie internetowe mojej mamy- pomocy 21.03.03, 10:18
      kiedy moja Starsza [7 lat] uzależniła się od tv, najpierw wyjmowałam antenę,
      udowadniając jej, że telewizor jest popsuty, a kiedy wyczaiła szachrajstwo,
      wyniosłam pudło do piwnicy.
      jest spokój.
      w końcu możesz coś zepsuć w komputerze mamy. najlepszym detoksem jest brak
      narkotyku.

      powodzenia, coorki.
      • mijaczek Re: uzaleznienie internetowe mojej mamy- pomocy 21.03.03, 16:47
        albo mozna sprobowac wejsc na czata i incognito porozmawiac ze swoja mama i
        dowiedziec sie, czego ona tak naprawde potrzebuje w zyciu, o czym mysli i jaki
        jest jej stosunek do swiata. mozna by sprobowac dotrzec do niej jej nalogiem.
        wiem, ze to troche nie fair, male klamstwo, ale moze w ten sposob przynajmnije
        dowiesz sie na czym jej ametamorfoza polega na prawde.
    • joanna_1 Re: uzaleznienie internetowe mojej mamy- pomocy 21.03.03, 17:30
      po pierwsze detox
      po drugie praca u podstaw
      po trzecie doprowadzenie do konfrontacji z ludźmi z czatów w realu
      • Gość: Aska Re: uzaleznienie internetowe mojej mamy- pomocy IP: 212.106.152.* 22.03.03, 14:12
        Problem jest powazny i każdy kto próbuje go spłycać daje złe świadectwo o
        sobie.Z własnego doswiadczenia wiem,że czat jest pociagajacy w sytuacji, kiedy
        zycie wydaje się byc pozbawione jakiegolwiek sensu. Te wszystkie usmiechy :-),
        banalne rozmowy, absolutna akceptacja, wszechobecna sympatia, powodują,ze
        człowiek ma wrażenie, że swiat jest zupełnie inny, lepszy, łatwiejszy. Że
        wystarczy powiedzieć "cze" i już wszyscy nadstawiaja uszu,żeby człowieka
        wysłuchać, podaja rece do pomocy itd. I to jest miłe. Niestety do momentu,
        kiedy traci się ten zdrowy dystans. A jeżeli dochodzą do tego zaburzenia innego
        typu, np.: odzywiania , problem staje sie naprawde powżny. Myślę ,że pomimo
        waszaj troski, nie uda wam sie bez fachowej pomocy pomóc. W każdym większym
        mieście jest ośrodek leczenia uzależnień. Myślę,ze na poczatek powinniscie
        wszyscy udac się do takiego osrodka, porozmawiac z dostępnymi terapeutami i
        ustalić zasady działania. Najlepiej,żebyscie poszli wszyscy , bo zapewne
        najistotniejsze bedzie wasze współdziałanie. Wiem,że najtrudniej jest nakłonic
        taką osobę do podjecia terapii.Wiem również,ze niektórzy terapeuci godzą się na
        wizyty domowe. Pozdrawiam.
    • Gość: gb Re: uzaleznienie internetowe mojej mamy- pomocy IP: *.toya.net.pl / 10.0.230.* 23.03.03, 16:02
      Dlaczego szukasz pomocy w internecie? To troche dziwne jeżeli uświadomisz
      sobie iż informacja tu podana wiąże Cię także z internetem. Czy jeden
      przypadek w rodzinie nie wystarczy?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja