Kobiety zach. cywilizacji zabrnely w slepa ulice.

13.10.06, 04:49
a te "glupie" i "prymitywne" muzulamki nadal sa wierne tradycji opartej na
silnej, religijnej, wielodzietnej rodzine.A fe, jak one tak moga marnowac
zycie hahahaha
    • 7zahir Re: Kobiety zach. cywilizacji zabrnely w slepa u 13.10.06, 07:51
      NIe WSZYSTKIE
      Kobiety zach. cywilizacji zabrnely w slepa uliczkę
      oraz muzulamki nadal sa wierne tradycji.
    • alfika Re: Kobiety zach. cywilizacji zabrnely w slepa u 13.10.06, 11:11
      wolę spojrzenie jednostkowe i nieocenianie zasad danej społeczności, póki
      takowe nikogo nie krzywdzą
      • shangri-la Re: Chyba jednak zabrnęły.... 13.10.06, 17:44
        Kryzys moralności spowodował kryzys rodziny a wywalczona emancypacja pokazała
        swoje ciemne oblicze.
        Sądząc po ilości postów zrozpaczonych , bezsilnych kobiet , powyższa teza zdaje
        się być prawdziwa(?)
        • alfika Re: Chyba jednak zabrnęły.... 13.10.06, 18:11
          to jest kryzys tzw. cywilizacji, nie Polek
          • shangri-la Re: Chyba jednak zabrnęły.... 13.10.06, 18:16
            Zgadzam się, że całej cywilizacji zachodniej.
            My dopiero jesteśmy na początku tej hmmm.....uliczki.:(
            • alfika Re: Chyba jednak zabrnęły.... 13.10.06, 18:20
              ale jak to miło się przekonać, że zawsze jest inna droga...
              muzułmanie mają swoją drogę przed sobą, równoległą

              - bo nie sądzę, by posiadanie kilku żon strasznie "cywilizowanym" Europejczykom
              pomogło :)))
              • shangri-la Re: Chyba jednak zabrnęły.... 13.10.06, 18:30
                To nie jest kwestia muzułamanów i ich moralności, ale braku moralności w ogóle.

                Rozmawiałam niedawno z kolegą po jego powrocie z kilkutygodniowego pobytu w
                Indiach (trzeciego w tym roku). Opowiadał, że tam kobiety z zachodu postrzegane
                są jako lekceważące wszelkie zasady amoralne , łatwe zdobycze.
                Wschód myśli swoimi kategoriami, ale warto brać pod uwagę opinie ludzi innych
                kultur.
                • alfika Re: Chyba jednak zabrnęły.... 13.10.06, 18:40
                  a u nas na Murzynów patrzyło się jak na zwierzęta...

                  Szangri, naprawdę wierzysz, że kobiety zachodu (w tym i Ty, i ja, i Twoja mama,
                  itd) to kobiety takie, jak je widzi gość z Indii?

                  inne religie ciężko oceniać
                  my też się mylimy uważając, że tam kobiety są ciche i pokorne - teściowe
                  potrafią odbić sobie wszelkie krzywdy na synowych
                  i to też nie jest kwestia złej religii, ale kwestia sumienia i podejścia
                  konkretnego człowieka

                  podobnie jeszcze jedno źle wygląda, jakby oceniać z naszego punktu widzenia:
                  kobieta, która za pieniądze wychodzi za mąż to ladacznica - a tam?
                  ...jak bardzo byśmy się mylili tak oceniając muzułmanki czy buddystki
                  • shangri-la Re: Chyba jednak zabrnęły.... 13.10.06, 18:48
                    Słusznie....trudno jest zunifikować zasady moralne ponad religiami, ale mówiłam
                    o ogólnym wrażeniu, wizerunku jaki pozostawiamy w innych krajach.
                    Nie ważne, czy takie jesteśmy, ale tak nas postrzegają.

                    Uśmiecham się teraz, bo przyszło mi na myśl , że na forum również zostawiamy
                    tylko swój wizerunek w pojedynczych postach a prawdziwa osobowość pozostaje w
                    cieniu.:)

                    Tak więc "gość z Indii" może sobie myśleć co chce, ważne czy my zdajemy sobie
                    sprawę z tego, że jesteśmy w ślepej uliczce .:)
                    • alfika Re: Chyba jednak zabrnęły.... 13.10.06, 18:55
                      cywilizacje potrafią iśc do przodu i się rozwijać przy odrobinie pokory czy
                      umiejętnośći dostrzegania własnych błędów - albo giną, bo wady puszcza się
                      swojemu rozwojowi :)
                      bez brania przykładów ze Wschodu czy Zachodu - róbmy swoje... i jusz :)
                      • shangri-la Re: Chyba jednak zabrnęły.... 13.10.06, 19:00
                        Nie da sie żyć a tym bardziej rozwijać bez przykładów.....nieustannie je
                        czerpiemy :)
                        Od nas zależy , czy będziemy poddawać się destrukcyjnym , chociaż wygodnym
                        trendom, czy też podejdziemy do życia refleksyjnie i z dystansem a wspomniane
                        przykłady zaczerpniemy z mądrości różnych kultur ( nie brakuje takich:)
                        Czy uważasz , że nasz cywilizacja ginie?
                        • vampirrr Re: Chyba jednak zabrnęły.... 13.10.06, 19:04
                          KAZDA cywilizacja ginie, przeleczko Ty moja... :-)

                          v.
                          • shangri-la Re: Krwiopijcy sio! 13.10.06, 19:08
                            Co to jest "przeleczka"?
                            • vampirrr Re: Krwiopijcy sio! 13.10.06, 19:19
                              - to jest zdrobnionko od przełęczy... (polskie znaki diakrytyczne specjalnie dla
                              Ciebie; chyba docenisz? :-)

                              v.
                              • shangri-la Re: Krwiopijcy sio! 13.10.06, 19:21
                                Przełęczy?!
                                Dowiem się, skąd u Ciebie takie skojarzenia?
                                • vampirrr Re: Krwiopijcy sio! 13.10.06, 19:23
                                  dowiesz sie: sadzilem, ze przynajmniej wiesz, co znaczy Twoj nick...
                                  (tym razem bez polskich znakow)

                                  v.
                                  • shangri-la Re: Krwiopijcy sio! 13.10.06, 19:26
                                    Mój nick oznacza KRAINĘ SZCZĘSLIWOŚCI.....jestem nią :)
                                    Dla wszelkiej maści szubrawców i podłych netowych kanalii:(
                                    Tęsknią za mną przez resztę swych dni.......
                                    • vampirrr Re: Krwiopijcy sio! 13.10.06, 19:30
                                      nieprawda, przeleczko. "La" oznacza w jez. tybetanskim (m.in.) przelecz i tak
                                      wlasnie funkcjonuje w polaczeniu z shangri...

                                      nic to jednak ! - nie matura, lecz chec szczera zrobi z ciebie oficera. :-)

                                      v.
                                      • shangri-la Re: Krwiopijcy sio! 13.10.06, 19:34
                                        Fajnie , ze znasz tybetański :)
                                        Długo szukałeś forum, na którym wreszcie mógłbyś nim zabłysnać?;)
                                        La, la , la ...
                                        • vampirrr Re: Krwiopijcy sio! 13.10.06, 19:50
                                          chyba jednak nie ja bylem tym, ktory chcial blyszczec (tajemnicza brzamiacym?)
                                          nickiem... czy nie tak, przeleczko ?

                                          v.
                                          • shangri-la Re: Krwiopijcy sio! 13.10.06, 19:53
                                            Nie wiem kim byłeś i nie wiem kim jesteś.
                                            Ważne , że znasz tybetański...ech, co-za-fa-cet!!!
                                            Rozmarzyłam się..........;P
                                            • vampirrr Re: Krwiopijcy sio! 13.10.06, 20:09
                                              - coz, marzenia Ci pozostaly... dobre i to !
                                              v.
                                              ps
                                              na pocieszenie zajrzyj do skrzyneczki.
                                          • vampyrro Re: Krwiopijcy sio! 13.10.06, 20:07
                                            ten nick to zasłona dymna,pozór duchowości,harmonii i ulotności - dla naiwnych
                                            • shangri-la Re: Krwiopijcy sio! 13.10.06, 20:18
                                              O czyim nicku mowa?
                                              Jeśli wciąż o moim , to chyba wyjaśniłam już dokładnie dlaczego go używam ( od
                                              czerwca 2005;)
                                              A co do "zasłony dymnej" to każdy ją tutaj tworzy....ty również:)
                                              • vampyrro Re: Krwiopijcy sio! 13.10.06, 20:20
                                                uwolniłem się
                                                • shangri-la Re: Krwiopijcy sio!@ 13.10.06, 20:23
                                                  vampyrro napisał:

                                                  > uwolniłem się

                                                  Nie wierzę:)
                                                  To teatrum i albo się kogoś gra albo ginie, ech......
                                                  • shangri-la Re: Sorry krwiopijcy;) 13.10.06, 21:10
                                                    Takie tłumy krwiopijców ściągnęłły , że już mi się mylicie....
                                                    @ oczywiście do tego przez 3r, hih
                        • alfika Re: Chyba jednak zabrnęły.... 13.10.06, 19:07
                          nie mam zielonego pojecia, czy ginie, czy się budzi
                          stawiam jednak na to drugie, wszak nawet jak zginie, to wyrośnie "na
                          zgliszczach" coś nowego

                          można i należy czerpać to, co wartościowe
                          (to też oznaka umiejętności otwierania się i przyjmowania tego co obce za dobre)
                          ale czy - jak na początku napisano - wystarczy, że Polki zamienią się w
                          przykładne muzułmańskie kobiety-żony?... dla mnie - bez sensu

                          model nie taki - i te patologie -
                          mężczyźni mają cholernie dużo do roboty we własnym zakresie...
                          • shangri-la Re: Chyba jednak zabrnęły.... 13.10.06, 19:13
                            Polki były niegdyś "przykładnymi żonami" i matkami.
                            Dziś też sporo z nas hołduje konserwatrywnym zasadom z domem , rodziną i
                            dziećmi na pierwszym planie.
                            Nic w tym złego, wręcz przeciwnie, myślę , że to "sól ziemi"
                            Z racji zawodu obserwuję jednak destrukcję rodziny i to mnie przeraża,stąd moje
                            pytanie o koniec cywilizacji.
                            A propos....kilka cywilizacji zniknęło właśnie z powodu braku zasad moralnych:)
                            • alfika Re: Chyba jednak zabrnęły.... 13.10.06, 19:23
                              nic w tym złego jeśli wszystkim to pasuje
                              jak na siłę się będzie kobiety znowu wsadzało w tę rolę, to zdrowo się cofniemy!
                              ludzie muszą lubić to, co robią - i czuć to całym sercem
                              wtedy można mówić o rozwoju
                              • shangri-la Re: Chyba jednak zabrnęły.... 13.10.06, 19:28
                                Sorry, ale ja widzę "cofnięcie się" w upadku zasad moralnych.
                                • alfika Re: nie 15.10.06, 14:17
                                  o zasadach moralnych mówi się dopiero wtedy, gdy człowiek jest wewnętrznie
                                  wolny - a tu ciągle, mimo coraz większego równouprawnienia, są panienki i
                                  panienkowie, którzy mówią o "obowiązujących normach społecznych"
                                  islam też się na tym opiera
                                  i buddyzm

                                  u nas te normy jeszcze niedawno przewidywały kobietę złażącą z traktora czy
                                  stołeczka wiecznie uśmiechniętej sekretarki i biegnącą do dzieci - to miały być
                                  zdrowe zasady moralne?
                                  to jak niepoddanie się aborcji dlatego, że to ciężko załatwić i trzeba kasy, a
                                  nie z wyboru czy nawet miłości do rozwijającego dziecka - gdzie tu jakaś
                                  zasługa moralna i wybór???

                                  to dopiero potem kobiety zajmujące się domem i dziećmi zaczęły być widziane
                                  jako te, które coś wnoszą jednak do wspólnego gara (ale ciągle znajdują się
                                  mędrkowie mówiący, że babom to się w głowach poprzewracało)

                                  ciągle mamy napór społeczny - choć mniejszy - a nie zasady moralne jednostki
                              • wiarusik Re: Chyba jednak zabrnęły.... 13.10.06, 21:20
                                Dla Ciebie Alfika mogę stać się feministą jeśli chcesz;)
                                Wystarczy że pstrykniesz palcami:)
                                • za_az Re: a FE !!! 13.10.06, 23:02
                                  nie ma nic gorszego niż uogulnianie... i myślenie stereotypami...
                                  o muzułmankach mówi sie w Niemczech czy USA, że młode też są łatwe (nawet te z chustą na głowie) wolą anal bo dalej zachowują dziewictwo, albo cerują się przed powrotem do swoich krajów..gdzie też są panienki, które poznaje się np po luźno zawiązanych chustach..., gdzie sie gwałci i współżyje z 9, 10 latkami kupionymi od biednych rodziców itd...-
                                  w każdym zakątku świata jest pięknie i brzydko ... malujemy swoje chore teorie...
                                  ... najnowsza teoria mówi, że kobiety są górą, mężczyźni do lamusa jak nie staną się po części kobietą
                                  Wierzę że nie damy się (z różnych wzgledów) ISLAMOWI zawojować...

                                • alfika Re: Chyba jednak zabrnęły.... 15.10.06, 14:18
                                  chyba nie dasz rady :)))))
                                  • wiarusik Re: Chyba jednak zabrnęły.... 15.10.06, 17:34
                                    Nie???;)
                                    A zobacz sobie:
                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=50293472&a=50314075;D;D;D
                                    • wiarusik Sorry,błąd ;) 15.10.06, 17:35
                                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=50293472&a=50314075
                              • camel_3d alfika 16.10.06, 08:25
                                a jak kobiety przestana sie zajmowac swojaj naturalna powinnoscia tez
                                specjalnie dlugo nie przetrwamy.
                                • alfika Re: alfika 16.10.06, 11:32
                                  podaj jeden powód, dla którego miałyby przestac zajmowac się tym, czym
                                  przeważająca częśc z nich chce się zajmowac :)

                                  myślisz, że jak kobiety nie zmusisz do rodzenia i opieki nad dzieckiem, to ona
                                  nie będzie tego chciała?
                                  tylko konkrety proszę, nie fantazje :)
    • solaris_38 Re: Kobiety zach. cywilizacji zabrnely w slepa u 15.10.06, 17:29
      każda poastawa ma swoją madrość
      pyatnie czy nie są możliwe inne postawy które zaprowadza lepiej? dalej ?

      to co zdaje sie być śmieszne z punktu widzenia naszej kultury
      moze być madroscią innych uwarunkowań i inengo czasu

      nie wszyscy żyjemy w tym samycm czasie

    • piekielnica1 Re: Kobiety zach. cywilizacji zabrnely w slepa u 15.10.06, 21:08
      pl.boy napisał:

      > a te "glupie" i "prymitywne" muzulamki nadal sa wierne tradycji opartej na
      > silnej, religijnej, wielodzietnej rodzine

      Zawsze możesz zmienić wiarę i mieć cztery legalne muzułmańskie żony, takie jak
      lubisz "wierne tradycji opartej na silnej..."
      A jak Ci się znudzą to powiesz trzykrotnie "rozwodzę się z tobą" i będziesz
      miał szansę na następny udany związek.

      Ja chcę żyć z partnerem stawiającym SOBIE równie wysokie wymagania, jakie
      stawia mnie.
    • camel_3d cos w tym jest... 16.10.06, 08:23
      kobiety zachodu naoogladaly sie za duzo Sex and the City:))) in im si
      epoprzewracalo w...
      • alfika Re: cos w tym jest... 16.10.06, 11:32
        mówisz jak wystraszona pierdoła, nie mężczyzna :)))))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja