Czy Wy też macie dość swojej rodziny?

17.10.06, 18:01
I nie chodzi mi o banalne nieporozumienia, tylko taką szczerą niechęć.
Niechęć do ich: braku jakichkolwiek zainteresowań, braku tematów do rozmowy
(ile można gadać o kwiatkach na dzialce i sąsiadach), i poważniej: do ich
niesolidności, niewywiązywania się z zobowiązań (nie oddają długów!),
nieszczerości (obgadywanie za plecami) itd itp. Naprawdę przestaję ich lubić.
Wyprowadzam się dość daleko i zupelnie nie żaluję, nawet jeżeli mialabym ich
nie widzieć przez następne 10 lat. Czy to tylko kryzys wieku średniego, czy
to normalne? Jak jest u Was?
    • wiarusik Re: Czy Wy też macie dość swojej rodziny? 17.10.06, 18:09
      To się nazywa zdrowy rozsądek i gratuluję decyzji;)
      • silence3 Re: Czy Wy też macie dość swojej rodziny? 17.10.06, 18:29
        A bardzo dziękuję, to jesteś pierwsza/y w gratulacjach. Rodzina, a zwlaszca ta
        niesolidna część uważa że: mi odbilo, zwariowalam, będę tego gorzko żalować. Oj
        jak mi smutno, że nie będę ich widzieć...
        • wiarusik Re: Czy Wy też macie dość swojej rodziny? 17.10.06, 18:48
          Próbują jeszcze zaciągnąć Cię na samo dno,w kierunku którego sami podążają,ale
          nie daj się-RATUJ SIĘ!;)
          • shangri-la Re: Czy Wy też macie dość swojej rodziny? 17.10.06, 18:53
            To nie musi być dno.
            A nawet jeśli jest, IM jest dobrze na dnie...są tacy ludzie.
            Ale prawdziwe życie jest dla hazardzistów:)
            Trzymaj się!:))))
            • wiarusik Re: Czy Wy też macie dość swojej rodziny? 17.10.06, 18:57
              TY TEŻ SIĘ TRZYMAJ!!!:))))))))))
              TRZYMAJMY SIĘ!!!:DDD










              (Tylko czego???)
              • shangri-la Re: Czy Wy też macie dość swojej rodziny? 17.10.06, 18:57
                NADZIEI:DDDDDDDDDDDDDDDDDD
                • silence3 Re: Czy Wy też macie dość swojej rodziny? 17.10.06, 21:57
                  Dzięki!!! Jesteście kochani. Pozdrawiam wszystkich serdecznie i życzę dobrej,
                  przespanej nocy.
    • solaris_38 Re: Czy Wy też macie dość swojej rodziny? 18.10.06, 00:39
      jesli oni sa nieuczciwi a ty taka nie ejsteś
      jesli oni sa leniwi a ty byś chciałą wiecej itd to anturalne że chcesz sie
      odżegnać neijako od prezentowancyh wartości

      ale ... jesli uda ci sie byc kims lepszym to ... bedziesz moze ich najwiekszym
      sukcesem w życiu
      wiec to zrób dla siebie i dla nich i dla świata bo warto być dobrym człowiekiem
      źli ludzie nie sa nigdy szczesliwi a dobrzy choć trudne ale piękne sensowne i
      bogate mają życie
      • silence3 Re: Czy Wy też macie dość swojej rodziny? 18.10.06, 12:01
        Dziękuję za te piękne słowa. Mam nadzieję, że tak będzie. Tylko im dłużej żyję,
        tym bardziej zauważam, że inni są szczęśliwi, jeżeli Tobie nie wychodzi, (tzn.
        nie wtedy kiedy dzieje się jakaś tragedia, to nie są potwory), lub trwa jakaś
        deprymująca stagnacja. Wtedy jest ok, bo u nich jest lepiej. Na jakieklowiek
        zmiany reagują nerwowo, bo to może oznaczać odmianę w Twoim życiu, na lepsze
        czy gorsze, teraz tego nie wiadomo, ale coś się dzieje. I dlatego uciekam.
        • solaris_38 twój gorzki smak 18.10.06, 13:11
          faktycznie łatwiej zdobyć sympatię będąc neizbyt wymagająca ale jednak sierotką
          ;) :) ludzie szanują tych co sie im UDAŁO ale darzą ich tez jakąś ... irytacją
          ? czymś nie za fajnym i ukrywanym

          ale twoje szczescie nei zalezy od innych
          ci co tak myślą sa nieszczęśliwi
          mzona inaczej

          i paradoksalnei WTEDY okazuje sie ze znajdują sie ( z czasem ) ci co będa
          potrafili lubiec kochać cię naprawdę

          porzuć smak gorzki i nie skupiaj sie na nim
          on niezbyt zyciodajny
    • holka34 Re: Czy Wy też macie dość swojej rodziny? 18.10.06, 03:26
      wyprowadzić się też bym chciała, ale na razie mnie nie stać.
      Tematów do rozmów żadnych. Fałsz w pełnej krasie na co dzień,
    • fnoll Re: Czy Wy też macie dość swojej rodziny? 18.10.06, 03:26
      "kryzys wieku średniego" to jest wtedy, kiedy mamy problem z własnymi
      dokonaniami, a nie dziełem życia innych

      odrzucenie rodziny pochodzenia, czyli rodziców, dziadków, ciotek, wujków,
      rodzeństwa, bywa zwyczajnie konieczne, gdy się ze sobą żyć nie da, ale na tym
      historia się nie kończy - następny etap to pojednanie z pozycji równy-równy

      wpierw tę równość trzeba wypracować, ufundowaną na własnym doświadczeniu
      • silence3 Re: Czy Wy też macie dość swojej rodziny? 18.10.06, 12:06
        Tylko, może to bardzo zarozumiałe, w ogóle mnie nie ciągnie do tej równości, bo
        uważam, że to jest równanie w dół. I czy jest szansa na pojednanie? Wątpię. Bez
        wspólnych planów, marzeń, zaintersowań nic z tego nie bedzie. Raczej pozostaną
        miłe, bo rzadkie, spotkania świąteczne. Rodziców nie odrzucam, mają "taryfę
        ulgową" z założenia.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja