cyntia1
25.03.03, 00:54
Zastanawiam się ostatnio nad dosyć paskudną sytuacją kobiet w tzw.
współczesnym świecie. Otóż zasadniczo jeśli kobieta chce mieć do siebie choć
trochę szacunku i być akceptowana powinna:
- być wykształcona
- urodzić dzieci i poświęcać odpowiednio dużo czasu ich wychowaniu i
dopieszczaniu
- dbać o urodę, wyglądać pięknie i dobrze się ubierać
- pracować zawodowo ( dla uzupełnienia domowego budżetu i/lub po to aby nie
przeistoczyć się w "kurę domową")
- prowadzić dom (co się na to składa wie każdy)
- być aktywną "w tych sprawach", dawać i mieć frajdę
- rozwijać się i interesować kulturą, polityką itp.
W związku z tym mam pytania
DO PAŃ:
Czy usiłujecie, tak jak ja, realizować się na tych wszystkich polach dla
dobra swojego i rodziny i czy wychodzi wam to podobnie jak mnie raz lepiej
raz gorzej.
Czy nie macie w związku z tym poczucia niesprawiedliwości ( nie krzywdy,
tylko niesprawiedliwości właśnie)
DO PANÓW:
Co wy chcecie i musicie robić aby mieć do siebie szacunek i być
akceptowanymi.
(To nie jest żadna zaczepka, patrzę na to po prostu z babskiej strony i
ciekawam jak to wygląda z waszej)
Jak zwykle przepraszam za ortografię i pzdr:)))