Błędnie koło - brak faceta

21.10.06, 22:06
Mam 30 lat. Jestem sama tzn bez faceta.....i jakkos nie moge sobie
zorganizowac zycia, nie moge sie skupic na pracy nie chce mi sie zapisac na
jais kurs, wszystko ucieka mi przez palce, nie chce mi sie gotowac dla
siebie, sprzatac, ciągle mysle ze kogos mi brakuje, ze moje zycie nie ma
sensu. Wydaje mi sie ze nie mając tej osoby przy sobie to tak jakby moje
zycie stanęło w miejscu. nie wiem czy jest na to jakas rada
    • saksalainen Re: Błędnie koło - brak faceta 21.10.06, 22:28
      Hmm... musisz sie do czegos zmotywowac, zrobic cos ze swoim zyciem... moze jakis sport? W klubie sportowym poznasz troche ludzi, fajnie spedzisz czas, nabierzesz energii.

      A co do partnera - myslałas o jakims internetowym portalu randkowym?
      • caterina28 Re: Błędnie koło - brak faceta 21.10.06, 22:31
        tak.... juz mam dosyc tych spotkan i poznawania nowych facetów... jestem tym
        jeszcze bardziej zdołowana.....i chyab jeszcze bardziej zamknełam sie w sobie:(
    • jan_stereo Re: Błędnie koło - brak faceta 21.10.06, 23:03
      Na takiej zasadzie :"nie mam sily i nic mi sie juz nie chce bez faceta", to nie
      przyciagniesz do siebie nikogo sensownego. Zapomnij ze potrzebny Ci ktokolwiek
      w zyciu,zorganizuj sie jakbys miala umrzec jutro,staraj sie to utrzymac i nie
      wysilaj sie w poszukiwaniach. Facet to nic nadzywczajnego jak juz jest to
      dobrze,a bez niego niewiele gorzej,tak przynajmniej masz myslec.
    • solaris_38 Re: Błędnie koło - brak faceta 22.10.06, 13:50
      po pierwsz juz dawno zostało udopwodnione że ludzie kórzy będa c samymi są
      nieszczęśliwi - w związkach sa jeszcze bardziej neiszczesliwi

      na pewno jest truidno odnalesc szczescie i energię i pobudzenie ale - to tylko
      nam smakuje
      wiec tego szukaj
      sytuacji kiedy ci sie jednak chce i rozbudowuj je
      wzmacniaj
      szukasaj dla nich pożywienia

      to wazneijeze niz znaleśc kogoś do kochani a bo jak sie jeszcze nei umie
      kochac to ani siebie aani kogoś innego

      :)

      wiec bierz siez a siebie

      dopbry psycholog powinien pomóc
      to znaczy ty sama sobei pomzoęsz ale z nim jest troche łątwiej ;)
      • vestalinka Re: Błędnie koło - brak faceta 22.10.06, 15:09
        Często brak faceta jest spowodowany...no właśnie,czym?Moim zdaniem nie zawsze
        można znaleźć odpowiedź na to pytanie.Znam osoby otwarte,lubiące siebie,dobrze
        czujące się we własnym towarzystwie,nie poszukujące partnera na siłę ale gotowe
        na nowe znajomosci...i co? Są same od wielu lat,los stawia przed nimi ludzi z
        którymi nie chcą się wiązać lub odwrotnie(serce nie sługa).Znam również osoby
        pełne kompleksów,burkliwe,smutne a jednak mimo obnoszenia ponurej miny nagle
        trafiające na człowieka który zakochuje się w nich po uszy i zabiega aż do
        skutku.Jaki z tego morał? Ano właśnie...moim zdaniem nie za wszystko jesteśmy
        odpowiedzialni,o niektórych rzeczach decyduje wyśmiewane nieraz przeznaczenie.A
        ono jest...niestety.Jeśli odczuwasz brak tej drugiej osoby-zaakceptuj to,nie
        możesz się oszukiwać że wcale tego nie pragniesz,skoro pragniesz.Ale wiesz,on
        zjawi się kiedy sam zechce
        • solaris_38 brak faceta 22.10.06, 18:23
          podstawowa rzecz która chciałam powiedzieć to to że można być szczęśliwym bez faceta
          co więcej nie można być szczęśliwym z facetem kiedy się samemu nie jest szczęśliwym

          to że osoby smutne znajdują partnera nie jest dziwne ani sprzeczne bo faceci
          też lubią sie czuć potrzebni silni
          słabsza kobieta może być bardzo wdzięczna za partnera nawet jeśli inne na niego
          wybrzydzają bądź też nie ma on śmiałości do atrakcyjniejszych

          bycie atrakcyjną samodzielną kobietą wymaga podobnego mężczyzny
          trudniej być w obecnych czasach mężczyzną na poziomie niż kobietą
          to czas kobiet
          przeciwnie było w starożytności kiedy kobieta niestety nie potrafiła być
          partnerką dla faceta

          ale to nie jest wszystko ważne
          jedyna ważną rzeczą jest czy człowiek potrafi być szczęśliwy

          kiedy jest - i spotka partnera czeka go trudne zadanie - jak być szczęśliwym o
          oktawę wyżej czyli z kimś ;)

          to trudne ale .. jakże wspaniałe kiedy się uda

          zawsze za cos jesteśmy odpowiedzialni coś możemy zrobić ale nie jest tak ze
          każdy kto pragnie spotka partnera
          tak samo nie każdy kto pragnie będzie gwiazda filmową ani śpiewaczka operową ani
          pilotem
          chodzi o to aby wykorzystać swoje możliwości
          czuć ze się żyje BEZ WZGLĘDU na to czy los odpowie na nasze pragnienia
          i zawsze tek kto gotowy i kto szuka ma większe szanse znaleźć
          niektórzy mają pragnienie posiadania nóg i .. nie mają
          jednak inni nie mają nóg bo .. sami tak postępowali że je utracili


    • pink.freud Re: Błędnie koło - brak faceta 22.10.06, 16:09
      Po 30tce nie ma sensownych wolnych facetów, a jak są to wolą młodsze. Nie ma wiec co niepotrzebnie się zastanawiać nad jakąś radą ani szukac przyczyn. Na łapanie faceta jest poprostu odpowiedni czas, wtedy możesz przebierać.
      Plusem jest to, ze nikt się nad Tobą psychicznie nie znęca, nie mówi Ci co masz robić, nie każe sprzątać czy gotować, nie zepsujesz sobie figury przez bachora i będziesz mogła spokojnie się do śmierci rozwijać intelektualnie i zwiedzać dalekie kraje;)
      • vestalinka Re: Błędnie koło - brak faceta 22.10.06, 17:46
        Dobry tekst,znam 20latki wygladające na 30 i 30stki wyglądające na 20stki.Nie ma
        reguł.Fakt,chłopa trzeba łapać jak durnego zwierza,ale z łatwością mozna to
        zrobić w każdym wieku. Nie ma problemu,ten łup jest łatwy w obsłudze;)
        • pink.freud Re: Błędnie koło - brak faceta 22.10.06, 23:17
          > Dobry tekst,znam 20latki wygladające na 30 i 30stki wyglądające na 20stki.
          Owszem jest sporo dobrze wygladających 30tek:)
          Nie zmienia to faktu, że nie ma dla nich satysfakcjonujacych partnerów, bo już są zajęci.
          Owszem, byle jakiego sobie złapiesz w każdym wieku. Jesli interesuje cię seks lub przelotna znajomosć tym bardziej;) Na męża poluje się do 25 roku życia, później jest coraz trudniej. Kandydatów ubywa i coraz mniej chętnie idzie się na kompromisy. Po 30tce na 1 idealnego kandydata przypada 100 chętnych lasek;)
          To kwestia statystyki a nie szukania czy szukającej osoby. 99 bierze co jest albo spokojnie dziwaczeje w singlostanie;)
          • malgo_s Re: Błędnie koło - brak faceta 23.10.06, 01:18
            Ale teraz małżeństwa są bardzo nietrwałe...Więc ci zajęci faceci są w pewnym
            sensie tylko chwilowo zajęci...Smutne ale prawdziwe. To że kobieta złapie
            faceta koło dwudziestki nie znaczy, że koło trzydziestki nie będzie znowu
            samotna, po rozwodzie...
            To optymistyczne, że twierdzisz że po 30 na 1 faceta przypada 100 lasek, bo
            oznacza, że zakładasz, że interesują się one tylko wolnymi - a tak nie
            jest.Singielki kręcą się też koło żonatych. Fakt, że są żonaci dla wielu kobiet
            nie oznacza, że "nie ma" ich na rynku damsko-męskim. A żonaci zazwyczaj nie
            mają nic przeciw. Życie jest dość obrzydliwe, niestey.


          • alfika Re: Błędnie koło - brak faceta 23.10.06, 12:08
            mam wrażenie, że nie idzie o złapanie faceta, ale zbudowanie związku -
            to, po pierwsze, jest możliwe wtedy, gdy człowiek nie wiesza się na drugim
            całym sensem swojego istnienia, bo to zadusić może,

            a po drugie - Pink - głupoty smarujesz pisząc, że po 30-tce nie można spotkać
            fajnego, wolnego człowieka :)))
            właśnie normalni, dojrzali ludzie, którzy nie łapią cokolwiek, ale wiedzą,
            czego szukają i czego chcą - wiążą się często właśnie w okolicach lub po
            trzydziestce
            (bo potrafią już czuć się dobrze ze sobą, a nie tylko w romantycznym uścisku
            przy zachodzie słońca i innych gazeciarskich sceneriach)
            • blackforever Re: Błędnie koło - brak faceta 23.10.06, 12:33
              a może widać po Tobie, że szukasz na siłę i to odstrasza? Zauważyłam taką
              powinność, że im bardziej czegoś chcemy, tym trudniej to osiągnąć, więc może
              wyluzuj?
              • hyper_mouse Re: Błędnie koło - brak faceta 23.10.06, 17:01
                Właściwie to czym chcesz tego faceta przyciągnąć: nie interesujesz się niczym,
                nie gotujesz, nie wychodzisz na miasto. Zróc coś sensownego ze sobą, a
                odpowiedni absztyfikant na pewno się znajdzie. A jak nie??? No cóż przynajmniej
                będziesz mieć ciekawsze życie. A co do znajomości internetwoych nic się nie
                przejmuj, 99 jest do kitu, ale czasem ta setna okazuje się właściwa.
                • blackforever Re: Błędnie koło - brak faceta 23.10.06, 17:10
                  hyper_mouse napisała:

                  > Właściwie to czym chcesz tego faceta przyciągnąć: nie interesujesz się
                  niczym,
                  > nie gotujesz, nie wychodzisz na miasto. Zróc coś sensownego ze sobą, a
                  > odpowiedni absztyfikant na pewno się znajdzie. A jak nie??? No cóż
                  przynajmniej
                  >
                  > będziesz mieć ciekawsze życie. A co do znajomości internetwoych nic się nie
                  > przejmuj, 99 jest do kitu, ale czasem ta setna okazuje się właściwa.

                  fakt, moja przyjaciólka dzięki randkom internetowym została mężatką. Przez pół
                  roku zaliczyła kilkadziesiąt nieudanych randek, by w końcu spotkac swojego
                  obecnego męża.

    • caterina28 Re: Błędnie koło - brak faceta 23.10.06, 19:11
      dziekuje za odpowiedzi... niektóre sa boskie.... "nie interesuje sie niczym nie
      gotujesz"....hahahahaa
      najblizsza prawdy jest Vestalinka......
      niestety na niektóre aspekty naszego zycia nie mamy wpływu i musze to
      zaakceptowac i zyc dalej i kozystac z tego czego moge,
      brac zycie takie jakie jest,
      ,... wiem ze to banalne, ale nie jest to proste w realizacji
      pozdrawiam
      • alfika Re: Błędnie koło - brak faceta 23.10.06, 19:30
        nie jest proste - i dlatego jeśli się naprawdę, w głębi serca uda, to daje
        niesamowite poczucie satysfakcji

        ps. nie gotuj
        dlaczego miałabyś sobie coś pysznego przygotować?
        :)
        moja babcia, jak owdowiała, to też sobie nie gotowała -
        wszyscy wiedzieli, kto chciał i kto nie chciał, że "jej się nie opłaca"
      • hyper_mouse Re: Błędnie koło - brak faceta 24.10.06, 10:53
        Może warto przeanalizowac to co ktoś ci napisał a nie od razu to odrzucać.
        Generalnie faceta można przyciągnąć bo: ma się ciekawy charakter i mnóstwo
        zainteresowań, niezwykłą urodę, albo trzecia opcja: część facetów lubi po
        prostu dziewczyny, które dbają o dom, potrafią zrobic dobrą kolację itp.
        generalnie stworzyć atmosferę. Jeżeli nie masz dwóch pierwszych zalet tzn. nie
        jesteś ani specjalnie ładna ani specjalnie ciekawa a na dodatek masz w nosie
        obowiązki domowe to sorry, ale dlaczego ktoś miałby się z Tobą wiązać???
    • redtower Re: Błędnie koło - brak faceta 23.10.06, 20:05
      Dla pociesenia... dodaj do tego jeszcze małe dziecko... i wtedy będziesz miała
      wyobrażenie togo co się dzieje u mnie :)
      Czyli ogólnie nie jest tak źle żeby nie mogło być gorzej :) głowa do góry :)
      • caterina28 Re: Błędnie koło - brak faceta 23.10.06, 20:43
        juz mi lepiej..... choc dziecko to ja bardzo chce miec....ale nie mam z
        kim!!!!! moze jak bym miała dziecko to bym tak nie myslała
        • vestalinka Re: Błędnie koło - brak faceta 23.10.06, 21:04
          Caterino,życie przynosi wiele niespodzianek zwykle w najmniej oczekiwanym
          momencie...życzę Ci wiele szczęścia i śle serdeczne pozdrowienia!
    • klaustro_fobia Re: Błędnie koło - brak faceta 23.10.06, 20:35
      a ja marzę o zyciu bez faceta....
    • waldek1610 moj Boze Caterina, siedzisz na odpowiedzi... 24.10.06, 07:31
      i nie chodzi mi o twoja pupe :)....siedzisz na odpowiedzi, czyli siedzisz na
      internecie. W dzisiejszych czasach internet to jedna z najbardziej sprawdzonych
      miejsc na spotkanie kogos.

      Oczywiscie jest wiele chlamu, wiele oszustow, ale jak dobrze poszukasz to
      znajdziesz kogos, kto dzieli z toba podobnie zainteresowania, podbny charakter,
      umow sie na randke, przetestuj i po problemie.



      caterina28 napisała:

      > Wydaje mi sie ze nie mając tej osoby przy sobie to tak jakby moje
      > zycie stanęło w miejscu. nie wiem czy jest na to jakas rada
      • caterina28 Re: moj Boze Caterina, siedzisz na odpowiedzi... 24.10.06, 10:48
        Waldek.... akurat w swerze randek internetowych nie musisz mnie pouczac:)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja