nastassija
23.10.06, 15:05
Maz mnie zdradzal przez dluzszy czas. Przyznal sie, wiem o wszystkim, zerwal z
kochanka kilka tygodni temu. On twierdzi, ze ona nie moze tego przebolec i go
nadal molestuje (pracuja razem)
Wczoraj zepsula mi sie komorka. Maz mial dwie, wiec mi dal jedna ze swoich -
taka prawie nie uzywana. Dostalam sms-a(od exkochanki) "Kochanie, bylo
cudownie. jestem szczesliwa". Pokazalam mu. Od
razu zadzwonil (przy mnie) i zrobil awanture o co chodzi, jakie cudownie ....
Ona na to, ze pomylila adresata. Jak myslicie?:
-kreci z nia i to bylo podziekowanie za ostatni numerek,
-on mowi, ze ona wie ze teraz mamy wspolne komorki (ja i on- wymoglam) i mowil
zeby dala mu spokoj, a ona w ten sposob chce rozbic nasze malzenstwo,
-rzeczywiscie sie pomylila i myslala ze wysyla do innego gacha.
Ja optuje za wersja 2. Co wy na to??? Opcja 1 swiadczyla by o jego totalnym
tumanstwie, w obliczu faktu, ze dal mi ta komorke.
Wogole ta baba ma 3 (TRZY) komorki. Jaka niepatologiczna kobieta (nie
prowadzaca zadnego biznesu ma 3 komorki?). Maz wie o jej jednym kochanku z
ktorym stale kreci (tez zonaty), ale moze ich jest wiecej?