Milosne esemesy od bylej(?) kochanki meza

23.10.06, 15:05
Maz mnie zdradzal przez dluzszy czas. Przyznal sie, wiem o wszystkim, zerwal z
kochanka kilka tygodni temu. On twierdzi, ze ona nie moze tego przebolec i go
nadal molestuje (pracuja razem)
Wczoraj zepsula mi sie komorka. Maz mial dwie, wiec mi dal jedna ze swoich -
taka prawie nie uzywana. Dostalam sms-a(od exkochanki) "Kochanie, bylo
cudownie. jestem szczesliwa". Pokazalam mu. Od
razu zadzwonil (przy mnie) i zrobil awanture o co chodzi, jakie cudownie ....
Ona na to, ze pomylila adresata. Jak myslicie?:
-kreci z nia i to bylo podziekowanie za ostatni numerek,
-on mowi, ze ona wie ze teraz mamy wspolne komorki (ja i on- wymoglam) i mowil
zeby dala mu spokoj, a ona w ten sposob chce rozbic nasze malzenstwo,
-rzeczywiscie sie pomylila i myslala ze wysyla do innego gacha.
Ja optuje za wersja 2. Co wy na to??? Opcja 1 swiadczyla by o jego totalnym
tumanstwie, w obliczu faktu, ze dal mi ta komorke.
Wogole ta baba ma 3 (TRZY) komorki. Jaka niepatologiczna kobieta (nie
prowadzaca zadnego biznesu ma 3 komorki?). Maz wie o jej jednym kochanku z
ktorym stale kreci (tez zonaty), ale moze ich jest wiecej?
    • facettt koszmar... 23.10.06, 15:27
      nastassija napisała:
      > -on mowi, ze ona wie ze teraz mamy wspolne komorki (ja i on- wymoglam) i mowil
      > zeby dala mu spokoj, a ona w ten sposob chce rozbic nasze malzenstwo,
      > -rzeczywiscie sie pomylila i myslala ze wysyla do innego gacha.
      > Ja optuje za wersja 2. Co wy na to??? Opcja 1 swiadczyla by o jego totalnym
      > tumanstwie, w obliczu faktu, ze dal mi ta komorke.

      koszmar...
      posiadanie wspolnej komorki z zona.
      ale taka jest cena partactwa.
      gdy sie nie umialo kasowac wczesniej SMS-w, lub tez tej jednej komoerki
      nigdy nie przynosic do domu :)))
    • blackforever Re: Milosne esemesy od bylej(?) kochanki meza 23.10.06, 15:47
      kto raz zdradzi będzie zdradzał, takj jak kto raz uderzył uderzy ponownie.
      • maly.jasio Re: Milosne esemesy od bylej(?) kochanki meza 23.10.06, 15:54
        blackforever napisała:
        > kto raz zdradzi będzie zdradzał, tak jak kto raz uderzył, uderzy ponownie.


        Jak bylem maly, to ukradlem kiedys 2 razy cos w sklepie.
        Ale potem uroslem i mi to przeszlo :)

        • hyper_mouse Re: Milosne esemesy od bylej(?) kochanki meza 23.10.06, 16:55
          ciężko powiedzieć, ale jest prawdopodobne, że to nadal trwa, a on po prostu
          grał przed Tobą.
    • taisy Re: Milosne esemesy od bylej(?) kochanki meza 23.10.06, 17:34
      Wygląda na to,że nadal są razem a on grał przed tobą i to nawet dobrze skoro mu
      uwierzyłaś. Nikt się w sprawach telefonów nie myli. Głupie naiwne udawanie ich
      przed tobą. szkoda ciebie.
    • mmagy Re: Milosne esemesy od bylej(?) kochanki meza 23.10.06, 17:51
      nastassija napisała:

      > "Maz mnie zdradzal przez dluzszy czas. Przyznal sie, wiem o wszystkim, zerwal z
      > kochanka kilka tygodni temu....."
      Niby tak jest, że miłość wszystko wybaczy, ale cholera, gdzie tu miłość!
      Hipokryzja z jego strony i pewnie ze strony tej trzeciej i w ogóle porąbane
      układy: kłamstewka, zapewnienia, komórki i gachowie kochanki-
      obiecanki-cacanki. Wydaje się, że powinnaś trochę od tego odpocząć. I zachować
      twarz nie dając się manipulować.Trzymaj się, bo jesteś tu gorą.
      • lalka-mi Re: Milosne esemesy od bylej(?) kochanki meza 23.10.06, 19:15
        Każda z wersji jest do przyjęcia:

        1-może rzeczywiście nadal coś kręcą, trudno zerwać taki związek z dnia na
        dzień, zwłaszcza w sytuacji, kiedy razem pracują...

        2-druga wersja jest także bardzo prawdopodobna, takie kobiety już wcześniej-
        zaczynając romans z żonatym mężczyzną- udowadniają, że właściwie są
        dośc "elastyczne" w kwestii moralnych zasad.Teraz, kiedy zostają odtrącone,
        dopiero potrafią "szaleć", zazwyczaj posuwają się do szantażu emocjonalnego, a
        bywa, że są jak opętane.
        Oczywiście mężczyzna może mieć szczęście i trafić na kobietę z klasą, która się
        wycofa i dociera do niej, że koniec to koniec, ale niestety czasem powtarza się
        też przerażający scenariusz "Fatalnego zauroczenia"...

        3- no i trzeci przypadek, trochę wynika z drugiego.Może nie wiedziala, że Ty
        masz jego komórkę i było to typowe zagranie,aby wzbudzić w nim męską
        zazdrość.Liczyła na to, że po otrzymaniu takiego sms-a Twój mąż zapyta właśnie
        o co chodzi, a ona nonszalancko mu odpowie, że się pomyliła, aby nie myślał, że
        jest jedynym mężczyzną w jej życiu...

        Ot, po prostu, takie głupie zagrywki kobiety, która czuje, że przegrywa...

        Nie martw się na zapas, spróbuj porozmawiać z mężem szczerze...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja