Twoje asertywne prawa co o nich myslicie?

IP: *.proxy.aol.com 26.03.03, 22:03


Moj psycholog wreczyl mi liste moich praw asertywnosci ciekawi mnie Wasza
o nich opinia,uwagi i czy wy stosujecie te prawa czyli ja asertywni jestescie?

Masz prawo do:

1.oceniac swoje zachowanie, mysli, emocje i wziac odpowiedzialnosc za ich
rozpoczecie i konsekwencje
2.Nie dawac powodow ani nie tlumaczyc sie ze swojego zachowania
3.zawsze zmienic zdanie
4.robic bledy
5.nie wiedziec i mowic nie
6.bycia nielogicznym w podejmowaniu decyzji
7.nie rozumiec
8.nie przejmowac sie
9.czuc i warazac zlosc
10.nie lubic kogos
11.powiedziec nie bez poczucia winy czy myslenia, ze to egoistyczne
12.poprosic o cokolwiek chcecie
    • Gość: ryba Re: Twoje asertywne prawa co o nich myslicie? IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 26.03.03, 22:06
      Czy Ty w wiezieniu siedzisz? :)))
      • Gość: Martyna Re: Twoje asertywne prawa co o nich myslicie? IP: *.proxy.aol.com 26.03.03, 22:48
        Gość portalu: ryba napisał(a):

        > Czy Ty w wiezieniu siedzisz? :)))

        Czy masz na mysli wiezienie emocjonalne ? Jesli tak to odpowiadam - czasami
        np w wiezieniu stworzonym z poczucia winy
        • Gość: ryba Re: Twoje asertywne prawa co o nich myslicie? IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 26.03.03, 23:19
          Gość portalu: Martyna napisał(a):

          > Gość portalu: ryba napisał(a):
          >
          > > Czy Ty w wiezieniu siedzisz? :)))
          >
          > Czy masz na mysli wiezienie emocjonalne ? Jesli tak to odpowiadam -
          czasami
          > np w wiezieniu stworzonym z poczucia winy

          tak na powaznie, to powiem Ci cos. dokladnie stosuje te wszystkie prawa, nie
          tylko w pracy. Nie bede Ci pisal co ludzie o mnie mysla, bo tak naprawde ta
          mam to gdzies. Czy jestem szczesliwy? Tak, jestem i bede.

          A wiezienia sa rozne, kazde zle...ja np. zyje jutrem, szybko zapominam co bylo
          dzisiaj, wczoraj to zbyt odlegla przeszlosc, nikt mnie nie powali ze wczoraj
          zrobilem cos zle, bo nie pamietam i nie chce pamietac.
    • cossa Re: Twoje asertywne prawa co o nich myslicie? 26.03.03, 22:16
      a probowalas sobie sama napisac prawa? mysle, ze od tego
      powinnas zaczac, ale moge sie na tym nie znac :)
      c.
    • kwieto Re: Twoje asertywne prawa co o nich myslicie? 26.03.03, 22:19
      Gość portalu: Martyna napisał(a):

      > 1.oceniac swoje zachowanie, mysli, emocje i wziac odpowiedzialnosc za ich
      > rozpoczecie i konsekwencje

      To raczej obowiazek, przed ktorym wielu chcialoby sie uchylic...

      > 2.Nie dawac powodow ani nie tlumaczyc sie ze swojego zachowania

      Hmmm... wiesz, jesli spoznisz sie na spotkanie z przyjaciolka, powodow podawac nie musisz, ale wypadaloby na przyklad przeprosic.
      Natomiast jesli nie wypelnisz polecenia przelozonego, to niestety, musisz podac argumenty, dlaczego tego nie zrobilas - zatem, wytlumaczyc sie ze swojego zachowania wlasnie.

      Sytuacji takich jak ta z przelozonym spotyka nas w zyciu troche wiecej, czasem wiec to co powinno byc asertywnoscia przeradza sie w chamstwo i arogancje.
      Uwazalbym z tym punktem.


      > 3.zawsze zmienic zdanie
      > 4.robic bledy
      > 5.nie wiedziec i mowic nie

      To oczywiste, i naturalne, trzeba az specjalnie punktowac?

      > 6.bycia nielogicznym w podejmowaniu decyzji

      tego, przyznaje, troche nie rozumiem.
      Czy to znaczy, ze mam prawo zabic sasiada bo mi sie tak podoba? (decyzja jawnie pozbawiona jakiejkolwiek logiki)

      Prosze o doprecyzowanie

      > 7.nie rozumiec

      to tak.

      > 8.nie przejmowac sie

      Znowu prosze o doprecyzowanie.
      Czy to oznacza, ze moge np. beztrosko pieniadze przeznaczone na wyzywienie moich dzieci, wydac na nowe ciuchy?
      Albo jechac w nocy samochodem z wylaczonymi swiatlami?


      > 9.czuc i warazac zlosc

      Znowu pytanie - czy na dowolny sposob? A jesli wyrazeniem zlosci jest to, ze mam ochote powiesic swoich rodzicow, to tez mam do tego prawo?


      > 10.nie lubic kogos

      to tak

      > 11.powiedziec nie bez poczucia winy czy myslenia, ze to egoistyczne

      To tez jest mocno dwuznaczne.
      A jesli moje "tak" mogloby np. uratowac komus zycie?


      > 12.poprosic o cokolwiek chcecie


      To tyle pytan :")
      • Gość: Martyna Re: Twoje asertywne prawa co o nich myslicie? IP: *.proxy.aol.com 26.03.03, 22:45
        kwieto napisał:

        > Gość portalu: Martyna napisał(a):
        >
        > > 1.oceniac swoje zachowanie, mysli, emocje i wziac odpowiedzialnosc za ich
        >
        > > rozpoczecie i konsekwencje
        >
        > To raczej obowiazek, przed ktorym wielu chcialoby sie uchylic...

        Tak z tym sie zgodze ale spojrz na zdanie pierwsze oceniac swoje zachowania,
        mysli i emocje niektorzy ( czasami rowniez i ja) bardziej ufam ocenie innych
        niz mnie samej

        >
        > > 2.Nie dawac powodow ani nie tlumaczyc sie ze swojego zachowania
        >
        > Hmmm... wiesz, jesli spoznisz sie na spotkanie z przyjaciolka, powodow
        podawac
        > nie musisz, ale wypadaloby na przyklad przeprosic.
        > Natomiast jesli nie wypelnisz polecenia przelozonego, to niestety, musisz
        podac
        > argumenty, dlaczego tego nie zrobilas - zatem, wytlumaczyc sie ze swojego
        zach
        > owania wlasnie.
        >
        > Sytuacji takich jak ta z przelozonym spotyka nas w zyciu troche wiecej,
        czasem
        > wiec to co powinno byc asertywnoscia przeradza sie w chamstwo i arogancje.

        > Uwazalbym z tym punktem. Oczywiscie nigdy nie nalezy rezygnowac z tzw
        zdrowego rozsadku .
        >
        >
        > > 3.zawsze zmienic zdanie
        > > 4.robic bledy
        > > 5.nie wiedziec i mowic nie
        >
        > To oczywiste, i naturalne, trzeba az specjalnie punktowac? Niestety dla
        wielu nie jest to takie oczywiste np sama mam wiele przyjaciolek, ktore
        musialy uczyc sie odmawiania i mowienia nie.
        >
        > > 6.bycia nielogicznym w podejmowaniu decyzji
        >
        > tego, przyznaje, troche nie rozumiem np podejmowania decyzji intuicyjnie czy
        tez za glosem serca oczywiscie rowniez w granicach zdrowego rozsadku

        > Czy to znaczy, ze mam prawo zabic sasiada bo mi sie tak podoba? (decyzja
        jawnie
        > pozbawiona jakiejkolwiek logiki)

        Nie napisalam bo myslalam, ze jest to oczywiste , ze 1.nie lamiemy prawa
        ani2. nie ranimy , chyba, ze nie mozemy zachowac wlasnej godnosci bez ranienia
        drugiej strony np zerwanie zwiazku
        >
        >
        >
        > > 7.nie rozumiec
        >
        > to tak.
        >
        > > 8.nie przejmowac sie
        >
        > Znowu prosze o doprecyzowanie.
        > Czy to oznacza, ze moge np. beztrosko pieniadze przeznaczone na wyzywienie
        moic
        > h dzieci, wydac na nowe ciuchy?
        > Albo jechac w nocy samochodem z wylaczonymi swiatlami?
        >
        > Nie chodzi tutaj tak zreszta mi sie wydaje o nie przejmowaniem sie, nie
        braniem odpowiedzialnosci za innych . Widzisz ja sama caly czas jeszcze pracuje
        i probuje zrozumiec niektore z tych praw.
        > > 9.czuc i wyrazac zlosc
        >
        > Znowu pytanie - czy na dowolny sposob? A jesli wyrazeniem zlosci jest to, ze
        ma
        > m ochote powiesic swoich rodzicow, to tez mam do tego prawo?
        >
        > Tak oczywiscie rodzicow i na dodatek plotkujaca sasiadke.
        > > 10.nie lubic kogos
        >
        > to tak
        >
        > > 11.powiedziec nie bez poczucia winy czy myslenia, ze to egoistyczne
        >
        > To tez jest mocno dwuznaczne.
        > A jesli moje "tak" mogloby np. uratowac komus zycie? Od kazdego prawa sa
        wyjatki ( chocby dlatego na studiach prawniczych musisz przeczytac milion
        ksiazek i wyjatkow)

        > > 12.poprosic o cokolwiek chcecie
        >
        >
        > To tyle pytan :")
        >
        >
        • kwieto Re: Twoje asertywne prawa co o nich myslicie? 27.03.03, 08:30
          Gość portalu: Martyna napisał(a):

          > Tak z tym sie zgodze ale spojrz na zdanie pierwsze oceniac swoje zachowania,
          > mysli i emocje niektorzy ( czasami rowniez i ja) bardziej ufam ocenie innych
          > niz mnie samej
          >

          Ja generalnie nie ufam ocenie jako takiej :")
          odnosilem sie bardziej do odpowiedzialnosci



          > > Uwazalbym z tym punktem.


          > Oczywiscie nigdy nie nalezy rezygnowac z tzw
          > zdrowego rozsadku .


          Coz, asertywnosc czesto jest mylona z arogancja/agresja, a liczenie na zdrowy rozsadek moze byc, hmm...



          > > > 6.bycia nielogicznym w podejmowaniu decyzji
          > >
          > > tego, przyznaje, troche nie rozumiem


          np podejmowania decyzji intuicyjnie
          > czy
          > tez za glosem serca oczywiscie rowniez w granicach zdrowego rozsadku


          Coz, moim zdaniem intuicja jest bardzo bliska logice, a serce... hmmm...
          I znowu ten zdrowy rozsadek :(
          Mysle ze sprawa jest zbyt plynna, by ja punktowac w formie "prawa"



          > > Czy to znaczy, ze mam prawo zabic sasiada bo mi sie tak podoba? (decyzja
          > jawnie
          > > pozbawiona jakiejkolwiek logiki)
          >
          > Nie napisalam bo myslalam, ze jest to oczywiste , ze 1.nie lamiemy prawa
          > ani2. nie ranimy , chyba, ze nie mozemy zachowac wlasnej godnosci bez ranienia
          > drugiej strony np zerwanie zwiazku
          >

          Coz, dla Ciebie jest oczywiste, pytanie czy dla wszystkich?
          Czepiam sie, bo "prawa" jak rozumiem nie zostaly spisane specjalnie dla Ciebie, ale bardziej generalnie?


          > >
          > >
          > > > 7.nie rozumiec
          > >
          > > to tak.
          > >
          > > > 8.nie przejmowac sie
          > >
          > > Znowu prosze o doprecyzowanie.
          > > Czy to oznacza, ze moge np. beztrosko pieniadze przeznaczone na wyzywienie
          >
          > moic
          > > h dzieci, wydac na nowe ciuchy?
          > > Albo jechac w nocy samochodem z wylaczonymi swiatlami?
          > >
          > > Nie chodzi tutaj tak zreszta mi sie wydaje o nie przejmowaniem sie, nie
          > braniem odpowiedzialnosci za innych . Widzisz ja sama caly czas jeszcze pracuje
          >
          > i probuje zrozumiec niektore z tych praw.


          Jak dla mnie, sa one zbyt niejasne i zbyt malo doprecyzowane, by pelnic funkcje praw...
          W kazdym razie, nie mozna ich zostawic bez komentarza :")


          > > > 9.czuc i wyrazac zlosc
          > >
          > > Znowu pytanie - czy na dowolny sposob? A jesli wyrazeniem zlosci jest to,
          > ze
          > ma
          > > m ochote powiesic swoich rodzicow, to tez mam do tego prawo?
          > >

          > > Tak oczywiscie rodzicow i na dodatek plotkujaca sasiadke.


          wiedzialem :")))


          > > > 10.nie lubic kogos
          > >
          > > to tak
          > >
          > > > 11.powiedziec nie bez poczucia winy czy myslenia, ze to egoistyczne
          > >
          > > To tez jest mocno dwuznaczne.
          > > A jesli moje "tak" mogloby np. uratowac komus zycie?


          Od kazdego prawa s
          > a
          > wyjatki ( chocby dlatego na studiach prawniczych musisz przeczytac milion
          > ksiazek i wyjatkow)
          >

          Ale im wiecej tych wyjatkow (luk), tym bardziej kulawe to prawo...
          Lista zdecydowanie wymaga komentarza.
          • alfika Re: Twoje asertywne prawa co o nich myslicie? 27.03.03, 11:02
            kwieto napisał:

            > > > > 6.bycia nielogicznym w podejmowaniu decyzji
            > > >
            > > > tego, przyznaje, troche nie rozumiem
            >
            >
            > np podejmowania decyzji intuicyjnie
            > > czy
            > > tez za glosem serca oczywiscie rowniez w granicach zdrowego rozsadku
            >
            >
            > Coz, moim zdaniem intuicja jest bardzo bliska logice, a serce... hmmm...
            > I znowu ten zdrowy rozsadek :(
            > Mysle ze sprawa jest zbyt plynna, by ja punktowac w formie "prawa"

            A ja myśle, że tu chodzi o takie sytuacje, gdy w zimie zachciewa się komuś
            lodów i wiedząc, że to może i jest nielogiczne, idzie spokojnie te lody kupić.
            Oczywiście jeśli za brakiem logiki nie wędruje od razu brak odpowiedzialności i
            po te lody nie idzie przy okazji 40-stopniowej gorączki.

            Poważniejszy przykład: matka chłopca ma dziwne przeczucia, że z dzieckiem coś
            się dzieje. Mówi o tym, nalegając na badania. Nikt tego nie bierze pod uwagę,
            nawet rodzina twierdzi, że to bzdura.
            Ta mama za słabo nalegała. Ten chłopec umarł. Miał guza mózgu.
            Możecie sobie wyobrazić asertywny upór matki? Tu mógł uratować życie.

            W podobnych sytuacjach w "najgorszym" przypadku okazałoby się, że dziecko wbrew
            obawom matki jest zdrowe.
    • Gość: Malwina Re: Twoje asertywne prawa co o nich myslicie? IP: *.abo.wanadoo.fr 27.03.03, 08:57
      "L'affirmation de soi dans le respect d'autrui

      Le mot vient du mot anglais ASSERTIVENESS. Initié par Andrew SALTER psychologue
      New-Yorkais dans la moitié du siècle dernier. Développé plus récemment par
      Joseph Wolpe, psychiatre et professeur de médecine américain comme "Expression
      libre de toutes émotions vis à vis d'un tiers à l'exception de l'anxiété"

      Od czasu jak spotykam na polskich lamach to slowo usiluje je zrozumiec.
      Poniewaz jest absolutnie nie uzywane w francuskim poszlam po definicje i nijak
      mi sie nie zgadza z waszym wyobrazeniem.
      Wychodzi na to ze asertywnosc jest potwierdzeniem siebie jednoczesnie szanujac
      otoczenie.
      Co to ma wspolnego z wymienionymi punktami ???
      Ktore ni przypial ni wypial...
    • Gość: koza Re: Twoje asertywne prawa co o nich myslicie? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.03.03, 11:21
      Ad 12 - ze swiadomoscia ze ten kogo prosisz MA PRAWO odmowic

      kiedys czytalam lepsze "moje asertywne prawa" - moze kiedys je tu dopisze
      • miauczynska Re: Twoje asertywne prawa co o nich myslicie? 27.03.03, 12:23
        Skoro pytasz ..
        Tak. Stosuję owe prawa we własnym życiu i podobnie jak ryba
        /pozdrawiam,rybo :-)/ , jestem szczęśliwa. W moim wypadku ,
        rodzice nauczyli mnie asertywności i przyznali prawo do stosowania
        jej w życiu. Ci którzy znają mnie , odbierają pozytywnie a pozostali czasami
        posądzają o egoizm , nieliczenie się z innymi lecz w efekcie jest tak
        jak mówi ,tłumacząc z francuska /- świetne!/ Malwina. Potwierdzam siebie
        szanując otoczenie i nigdy asertywności nie mogłabym nazwać chamstwem
        i arogancją. Może trudniej jest współistnieć z osoba asertywną jeśli się tych
        samych praw nie stosuje u siebie lub ich nie akceptuje u innych aczkolwiek
        jakże łatwo jest istnieć będąc asertywnym! Trzeba wszak nauczyć się ponosić
        konsekwencje własnej asertywności.
        Radzę nie rozbierać proponowanych Ci praw na czynniki pierwsze,to niczego nie
        wyjaśni a wręcz skomplikuje a przecież masz prawo być nielogiczna i masz prawo
        nie tłumaczyć dlaczego NIE, prawda? :-))
        miauczynska
Pełna wersja