dziwne teksty psychologa

27.10.06, 09:43
wczoraj byłam na drugiej wizycie u pewnej znanej pani psycholog
specjalizującej sie w terapiach dda. I po raz drugi usłyszałam coś co mi się
nie spodobało. Na pierwszej sesji jak opowiadałam o tym, ze u mnei w domu nie
okazywało sieuczuc i wręcz to było wysmiewane to usłyszałam: przeciez to
jakieś chore. A wczoraj jak opowiadałam, ze mój ojciec siena wszytsko
wściekał jak sie go o coś prosiło, czy cos sie do niego mówiło albo nic sie
nie mówiło to tez było źle to pani psycholog mi powiedziała: pani ojciec po
prostu nie lubił dzieci i powinien był sie przyznać do tego a nie fundować
wam ataki złosci, wpędzac w nerwice. Mój mąż np tez nie lubi dzieci i z
trudem go namówiłam na jedno ale przynajmniej sieprzyznal. A ja mówię: ale to
co miałby ojciec powiedziec nie lubie dzieci jak juz miał trójkę i co to by
rozwiazało? w ogóle to nie zgadzam sie z nia, że mój ojciec nie lubi dzieci.
Ja uważam, ze po prostu on ma duzo nierozwiazanych problemów wewnętrznych i
przez to reaguje przesadnie złoscią. Ale zeby od raz, ze nie lubi dzieci? nie
podoba mi sie jej podejscie. Co o tym sądzicie. Bo ja zamierzam chyba pójść
jeszcze na jedną wizytę i do końca sie utwierdzić.

    • maureen2 Re: dziwne teksty psychologa 27.10.06, 11:39
      tak naprawdę to dzieci przeszkadzają rodzicom w wielu sprawach,kiedy czlowiek
      przychodzi z pracy i chce sobie poleżeć i posluchąć muzyki,albo zająć się w do-
      mu czymś innym to one lazą i czegoś chcą, jeszcze hałasują, krzyczą,zajmują
      czas,ktory można poświęcić na zmacznie ciekawsze rzeczy.
      • maureen2 Re: dziwne teksty psychologa 27.10.06, 12:07
        niestety,dzieci są męcżącą konskwencją uprawiania seksu.
        • shachar Re: dziwne teksty psychologa 27.10.06, 12:38
          zwlaszcza z zielona trolica
    • beerd Re: dziwne teksty psychologa 27.10.06, 14:11
      Wiesz, co - Ty sama prezentujesz wyższy poziom znajomości tematu niż
      ta "psycholog". Moim, skromnym zdaniem - żenujące teksty.
      Bynajmniej nie odciagam cię od psychoterapii - sprawdź czy ona jest na liście
      certyfikowanych terapeutów, jeśli - o zgrozo - tak, to poszukaj sobie takiej
      osoby - która Tobie odpowiada.
      Inna rzecz - żeby się przekonać, czy to jest TA OSOBA nie wystarczy jedno
      spotkanie.

      • wiedzma15 Re: dziwne teksty psychologa 27.10.06, 14:23
        właściwie nigdy nie korzystałam z psychoterapii, więc może nie powinnam się wypowiadać, ale...

        1. może ta psycholog usiłuje swój osobisty problem sprzedać każdemu jako jego problem? to znaczyłoby że nie jest profesjonalistką, zdarza się (chyba nie powinna tu przytaczać przykładów z własnego życia, tak mi się wydaje)
        2. jaki sens miałaby psychoterapia, gdybyśmy chodzili tylko do tych WŁAŚCIWYCH osób, które powiedzą nam dokładnie to co chcemy usłyszeć?
        3. psycholog wie o tobie tylko tyle ile mu sama powiesz i to w jakim świetle przedstawisz sprawę może rzutować na jego propozycję dalszego postępowania


        ... ale tak jak mówiłam, nie korzystałam nigdy z tego typu usługi, po prostu dlatego, że uważam, że jeśli sama sobie nie pomogę (+ ewentualnie spojrzenie z boku moich prawdziwych przyjaciół), to szkoda kasy i czasu na opowiadanie komuś obcemu o najbardziej osobistych sprawach

        • kachaa17 Re: dziwne teksty psychologa 27.10.06, 15:04
          nie chodzi o to, ze powiedizała cos co mi sie nie spodobało czy ze nie chcę
          tego zaakceptować, wydaje mi sie, ze wmanewrowała mnie w cos co mi sie nie
          podoba
          • wiedzma15 Re: dziwne teksty psychologa 27.10.06, 15:25
            wydaje mi się że w takim wypadku po prostu bym jej o tym spokojnie powiedziała, moze potrzebuje wiecej informacji o tobie zeby dojsc do innych wniosków?
            • kachaa17 Re: dziwne teksty psychologa 27.10.06, 15:36
              hmm, o tym nie pomyslałam.
              • maureen2 Re: dziwne teksty psychologa 28.10.06, 14:48
                hmmm, spróbuj się zastanowić..
    • hellio nawet bardzo dziwne! 27.10.06, 17:10
      Kasiu, nawiązywanie przez terapeutę do własnego życia osobistego jest powodem do
      włączenia ostrego dzwonka alarmowego!
      Jeżeli rzeczywiście twoja terapeutka wspomina o swoim mężu, dziecku i o
      rodzinnych problemach, porównuje sytuację twoją ze swoją własną etc. to znaczy,
      że nie jest przygotowana do tego rodzaju pracy. W zasadzie od tej reguły nie ma
      wyjątków.
      Serdecznie cię pozdrawiam, Hania
    • maria55 Re: dziwne teksty psychologa 27.10.06, 18:28
      Hmmm... Pozwolisz że się wypowiem?
      Nie lubię teorii DDA! (I jeśli dobrze poszukasz to znajdziesz że, tylko w
      Polsce jest tak uznawaną - przez naszych, krajowych, psychologów - no bo tylu
      tu alkocholików.. - nigdzie indziej!). Kiedyś w nią uwierzyłam, ale znalazłam
      lepsze podejście, które dało mi w końcu to czego szukałam - brak tego bolesnego
      żalu do rodziny!! Teoria DDA, według mnie, to pławienie się w tym żalu.
      Postaram się wyjaśnić, b. krótko, tak jak umiem: nasi rodzice wiedzieli ile
      wiedzieli (warto zrozumieć rodziny usytuowanie w miejscu i czasie, kolejność
      narodzin, itp.). Bo czasy (w kraju naszym!) były inne (okrótne, tak naprawdę),
      a wiedza.. żadna! Rodziny, w większości, były 'po przejściach' (wojna, komuna,
      itp). Więc i było jak było. (Warto tu się zastanowić nad rolą ekonomi Państwa
      (bogatsze = bardziej śwaiadome; biedniejsze = ciemniejsze) w wychowywaniu
      jednostki!)
      Z tą miłością do własnych dzieci, obecnie też jest ostro przesadzone - tak jak
      ktoś tu powiedział: wracasz do domu, chcesz odpocząć a tu hałas, łomot i
      płacz... No i opanuj się, człowieku. Spróbuj się postawić w tej sytuacji. I co?
      Kochasz czy nie?
      Wracając do teorii DDA - doprowadza ona do 'ślepego' końca - bo wynika z niej
      że wszyscy dookoła byli winni, a ja biedna sierota w tym wszystkim. Fajnie -
      ale tak rozumując wchodzisz w konflikt z tymi 'winnymi'. Obwiniasz ich wciąż.
      Masz do nich żal. I co? Lepiej? Dla mnie NIE!
      Lepszym podejściem, dla mnie, jest pojęcie siebie jako jednostki o takich i
      takich cechach. Zrozumienie tych cech. Zobaczenie ich gołym okiem. Wyłowienie
      tych uszkodzonych przez warunki zewnętrzne. No i praca nad naprawianiem ich. I
      nad rozwojem tych nie rozwiniętych! Osiąganie limitów. I do przodu. Bo chcę
      żeby było lepiej niż było!!
      ;-))
      • kachaa17 Re: dziwne teksty psychologa 30.10.06, 12:45
        w terapii dda nie chodzi o szukanie winnych, chodzi o nazwanie doznanych
        krzywd, przebolenie ich i wybaczenie krzywdzicielom więc nie chodzi o pławienie
        się w zalu. Bo pławienie się w zalu to tylko jeden z etapów i jeśli się tylko
        na tym poprzestanie to rzeczywiscie nie bedzie efektów
    • solaris_38 psycholog 27.10.06, 22:56
      to istota intymna jak kochanek i musi być komaptybilny do twojego poziomu i
      potrzeb
      • na_fe Re: psycholog 27.10.06, 23:05
        solaris_38 napisała:

        > to istota intymna jak kochanek i musi być komaptybilny do twojego poziomu i
        > potrzeb

        nic dodać, nic ująć :-)
        • solaris_38 mozna dodać ! ;) 27.10.06, 23:08
          np że komaptybilny a nie "komaptybilny" hłe hłe
          • na_fe Re: mozna dodać ! ;) 27.10.06, 23:24
            znaczy... kompatybilny?

            na Twoich literówkach, to ja już zęby zjadłam :o)

            n_f
            • solaris_38 :) 28.10.06, 17:39
              teraz staram sie pisac w wordzie ale tylko dłuższe wypowiedzi

              kiedyś tak nie miałam
              od pisania na kompie tak mi sie porobiło
              moje lekka dysleksja rozlęgła sie rozrosła i zdominowała mnie az tak ze nie
              widze co napisałam - widze to co wydaje mi sie ze napisałam i nie moge
              poprawiac błędów

              edytor jest moim wybawcą
              ale to kłopot i przy krótszych wypowiedziach mi sie leniwej nie chce

              jednak przepraszam :)
    • taisy Re: Moim zdaniem. 27.10.06, 23:07
      fakt,że coś cię w niej irytuje jest wystarczającym powodem, aby zakończyć
      wizyty u takiego terapeuty. Oprócz- mojego zdania - mogę dopisać, ze pani
      psycholog jest świetna! Mówi i okazuje swoje autentyczne uczucia, a nie jakieś
      zamaskowane i udawane. Ty masz wyryźny problem ze sobą, skoro tak reagujesz!
      Jak można nie okazywać w rodzinie uczuc, dla wielu ludzi bedzie to chore, nie
      pojęte, nienormalne.
      Twoje reakcje na zachowanie psychologa mówią wiele o tobie. Szkoda, bo może
      powinnaś kontynuować terapię aby nauczyć się czegoś o sobie, poznać swoje
      reakcje. W twojej rodzinie widać, nie tylko brakowało okazywania uczuc ale i
      szczerosci, tolerancji, która się z tym wiąże.
      • kachaa17 Re: Moim zdaniem. 30.10.06, 12:47
        oczywiscie, ze w mojej rodiznie nie było szczerosci i tolerancji. to są
        podstawy rodziny alkoholowej. I trzy prawdy: nie ufaj, nie czuj, nie mów oddają
        bardzo dobrze charakter mojej rodziny
    • nahoff Re: dziwne teksty psychologa 28.10.06, 00:07
      Kachaa...pierwsze wizyty u psychologa są bardzo ogólne bo tak prosto z mostu do
      sedna sprawy się nie da i możliwe, że jak dłużej się pospotykacie to sprawy się
      wykrystalizują i dojdziecie dokładnie o co chodzi z Tobą i Twoim ojcem. Jeśli
      się nie zgadzasz z czymś, to powiedz to psychologowi, wyjaśnij sprawę, przedstaw
      swój punkt widzenia, pogadajcie o tym-dla psychologa to też są ważne informacje,
      które mogą dużo wnieść do samej terapii.
      Pozdrawiam i powodzenia:)
      • maureen2 Re: dziwne teksty psychologa 28.10.06, 04:45
        rzeczywiście, po dłuzszych debatach zawsze można dojść do wniosku,że piję, rzu-
        cam mięsem i rozkładam nogi przed każdym, bo tatuś nie był dla mnie miły 30
        lat temu.
    • lilit555 Re: dziwne teksty psychologa 28.10.06, 13:35
      Psycholog prawdopodobnie trafila w sedno Twojego problemu. Jestes emocjonalnie uzalezniona od ojca alkoholika i stad Twoje reakcje obronne na slowa jej krytyki pod jego adresem. Zaczynasz ojca bronic i juz zapominasz z czym do owej psycholog przyszlas. A przyszlas z problemem jakim jest w Twoim zyciu ojciec alkoholik.
      Co by dalo gdyby ojciec przyznal sie ze nie lubi dzieci? Nie mam pojecia, ale moze oczysciloby atmosfere; czasem powiedzenie na glos tego co i tak wszyscy wiedza i czuja, daje zaskakujace rezultaty. To cienie nami rzadza, czyli rzeczy niuswiadomione; wyciagniete na swiatlo dzienne, traca swoja moc.
      A Twoj cien kazal poszukac Ci na meza czlowieka, ktory wlasnie nie lubi dzieci ( przyadek?). On sie do tego przyznal, fakt, ale co bedzie dalej? Czy powie o tym wazszemu dziecku? A moze bedzie "tylko" na nie wrzeszczal? Tak tworzy sie w rodzinach lancuszek nieuswiadomionych dzialan, ktore nas rania i nami kieruja.
      Mysle, ze masz szanse z ta psycholog przyjrzec sie swojemu zyciu i cos z nim sensownego zrobic. Pod warunkiem wszakze, iz bedziesz tego chciala.
      Bo jesli chcesz tam pojsc nastepnym razem tylko po to, zeby sie utwierdzic w jej indolencji, to powiem Ci, ze szkoda pieniedzy, a wiec daruj sobie.
      To dosc zrozumiale, ze trudno jest sie pozbyc wizerumku swiata w jakim sie zylo i zaczac ten swiat ukladac na nowo. Pewnie myslisz, ze skoro poszlas do psychologa, to wlasnie nie masz problemow z ta checia budowania na nowo. Ale wez pod uwage, ze rozum to jedno, a emocje i poswiadomosc drugie.
      Zycze Ci powodzenia i trzymam kciuki.
      • maureen2 Re: dziwne teksty psychologa 28.10.06, 14:10
        jak pochodzi na rozmowy,to się jeszcze bardziej uzależni.
        Zyczę powodzenia i trzymam kciuki.
        • kachaa17 Re: dziwne teksty psychologa 30.10.06, 12:52
          do psychologów chodze juztrzy lata, wiec mam jakies doswiadczenie w tym
          temacie. Zmiany psychologów wynikały, raz z przeprowadzki do innego miasta, raz
          z ciaży terapeutki i niemozliwosci prowadzenia przez nią mojej terapii.
      • kachaa17 Re: dziwne teksty psychologa 30.10.06, 12:51
        mój mąż chce mieć dzieci. To jakieś nieporozumienie. Nie pisałam, że mój maż
        nie chce mieć dzieci tylko, ze maz pani psycholog nie lubi dzieci. Mój maz chce
        i lubi więc tu nie ma żadnego wspólnego wątku. A co do reszty to rzeczywiscie.
        Uderzyła w mój wielki problem. złosć od ojca i relacja z nim. Zastanwiałam
        isenad tym przez te parę dni i tak mi wyszło
    • ewka5 Re: dziwne teksty psychologa 29.10.06, 18:55
      Mario55, co Ty wymyslasz?! Do jakiego slepego konca?!
      Bedziesz zaprzeczala nauce i sprowadzala ja do jednego kraju???!
      Prosze...

      Do autorki watku:
      rzecz w tym, zeby z psychoterapeuta rozmawiac SZCZERZE, wiec jesli nie podoba
      Ci sie jej zachowanie, to po prostu to powiedz. JEJ.
      Jesli nadal ta akurat osoba nie bedzie Ci pasowala, masz prawo pojsc do innej,
      a ta pierwsza przyjmie ten fakt do wiadomosci bez urazy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja