arkadia22
27.10.06, 17:49
...a może, nie. Kiedyś gadałyśmy sobie, co by mogło zniszczyć naszą przyjaźń.
Doszłyśmy do wniosku, że chyba tylko facet. I właśnie taki jest na
horyzoncie. To moje zdanie i moje obserwacje. Podczas naszych wspólnych
spotkań ( koledzy z działu)ona zaczeła ubierać ...spódnice przed kolano. Wie
że ja dużyłam się w tym człowieku. Jednak to ona przekonywała mnie, że to nie
ma przyszłości i żebym dała sobie spokój. Wdzięczy i uśmiecha się do
niego....uważa, że to normalne, zwykłe zachowanie. Ja widzę to inaczej. Nie
dlatego, że chcę widzieć, ale dlatego, że obserwuję. Na takie spotkania
przyjeżdza prosto z domu ....wczesniej,elegancka, w makijażu i kusej kiecce.
Kiedyś chodziła w spodniach i długich spódnicach. Mam ochotę o to zapytać
wprost, ale nie mam odwagi. Boję się stracić tę przyjaźń. A jeszcze bardziej
boję się prawdy, jeśli ona potwierdzi moje obserwacje, nie wiem co zrobię.