Kontakt z rodziną męża

30.10.06, 23:31
Z całego serca witam wszystkich którzy zajrzeli na ten wątek. Od chwili ślubu
pojawił się problem pieniędzy. Rodzinka mojego męża jak tylko potrzebowała
jakiejś gotówki zaraz wiedziała do kogo może zadzwonić. Na początku z mężem
nie mielismy stałej pracy bo pobraliśmy sie jeszcze na studiach i było nam
ciężko a później jeszcze urodził się synek. Jednak jakoś dawaliśmy sobie
radę. A poza tym mieliśmy odłożone pieniądze z wesela, do którego rodzice
męża się nie dołożyli. Od czasu do czasu pojawiały się telefony z proźbą o
pożyczkę, na początku bez problemu pomagaliśmy im. Ale sytuacje pojawiały się
caraz częściej. A i nie całe sumy pieniędzy wracały z powrotem do nas. Rok
temu sprzeciwiłam sie i powiedziałam mężowi że to juz przesada(nadmienię że
jego rodzeństwo jest po 30 tce i bez problemu na siebie moga zarobić), wtedy
nie pożyczyliśmy im pieniędzy ale niedawmo mąż wrócił z Anglli gdzie
przebywał prawie pół roku a ja w Polsce samotnie wychowywałam dziecko w
wynajętej kawalerce, będąc na stażu i nikt z jego rodzinki nie zaproponował
mi swojej pomocy. Teraz jak tylko mąż wrócił jego brat wydzwania z proźbą o
pożyczkę(rok wcześniej pożyczył i nam nie zwrócił-nie była to duża suma ale
ta obecna mnie przeraziła-4000zł)Cel? Odpowiedz jest bardzo prosta jak na
niego - spłata pożyczki. Przeraziło mnie jaktylko usłyszałam to od męża. I co
ja mam teraz zrobić. Rozsądek mówi mi że NIE- bo tych pieniędzy nie zobaczę,
ale nie wiem jak mam rozmawiać z mężem żeby zrozumiał że nie można pozwalać
jego bratu na takie posunięcia. Tym bardziej że on jest kawalerem który nie
potrafi o siebie zadbać. Jak powinnam się zachować w takiej sytuacji. Proszę
o radę
    • no1teresa Re: Kontakt z rodziną męża 31.10.06, 00:53
      asertywnie
      bardzo serdecznie za kazdym razem udostepnijcie informacje, kontakty i wskazowki
      meza odnosnie pracy w Anglii
      Twoj maz mogl tam zarobic, moga tez inni "potrzebujacy", a wy macie swoje
      rachunki i platnosci do placenia
      • artystka10 Re: Kontakt z rodziną męża 31.10.06, 09:02
        witam terese
        Mój mąż pojechał bez gwarancji żadnej pracy ale nie miał wyjścia. Nie mieliśmy
        pieniędzy i życie nas zmusiło. Ale pracy tam dla mężczyzn jest dużo. Pojechał
        ze znajomym no i udało się. Jak twój będzie chciał to napewno znajdzie pracę.
        Dużo moich znajomy wyjechało i nik nie jest bez pracy. Mąz chciał abyśmy razem
        ponownie pojechali ale ja mam jak narazie staż a może uda mi się po nim dostać
        do pracy. A jeśli chodzi o opłaty to mamy i to dużo. Czasami sama się sobie
        dziwię po co my siedzimy jeszcze w tym mieście. Jak narazie wynajmujemy
        mieszkanie i nie zapowiada się na to że bedziemy mogli coś kupić jak gdzieś z
        tąd nie wyjedziemy.
        • horpyna4 Re: Kontakt z rodziną męża 31.10.06, 11:18
          Widzisz, najważniejsze jest, żeby mąż zdawał sobie sprawę z tego, jak go
          rodzinka chce bezwstydnie doić. Zasugeruj mu to, że szukają jelenia i poproś,
          żeby doradził im wyjazd zarobkowy. Najważniejsze, żeby nie uważał, że go
          buntujesz przeciwko jego rodzinie, bo takie przypadki są częste. Jeżeli będzie
          się z Tobą zgadzał, to już więcej, niż połowa sukcesu.
    • aserath Re: Kontakt z rodziną męża 31.10.06, 10:59
      ja mam jedną zasadę : nikomu nie pożyczam pieniędzy. I to jest dobra zasada, tak
      ci powiem.
      najlepiej porozmawiaj z mężem na spokojnie i szczerze na temat zasad pozyczania
      pieniędzy: ze np. pozyczacie tylko najblizszej rodzicie i tylko do jakiejs
      kwoty. A jak ktos raz nie odda - więcej nie pozyczacie. Radzę także spisywać
      umowę pożyczki gdzie bedzie wyraźnie zaznaczony termin spłaty. To, po pierwsze
      juz na początku odstrasza niesolidnych. a po drugie w razie czego będzie dowodem
      w sądzie.
      swoją drogą, przepraszam za komentarz, ale samo pcha mi sie na klawiature -
      jakaś niepowazna ta rodzina, skoro u was jedno pracuje, sami na dorobku
      jestescie, jeszcze z dzieciakiem a oni od was pozyczają.... :(
    • basia.z Re: Kontakt z rodziną męża 31.10.06, 20:48
      Nie pozyczaj!!! Ja zrobiłam ten błąd i pewnie już nigdy nie zobaczę swoich
      pieniędzy. Zrób z towarzystwem jak najszybciej porządek i zupełnie się nie
      przejmuj, jak się obrażą.
      • artystka10 Re: Kontakt z rodziną męża 04.11.06, 22:06

        Widzę że ty sama przekonałaś się na własnej skórze. Ja też ale to było rok temu
        a mój mąż juz zapomniał. Ja tylko jak się dowiedziałam o ich zamiarach
        wiedziałam ze się nie zgodzę, myślałam jednak że mój mąż jest takiego samego
        zdania. Natomiast kiedy zaczęłam z nim rozmawiać i chciałam wysłuchać go to on
        wogóle nie chciał na ten temat ze mną rozmawiać tylko dodał: przecież i tak
        będzie jak ty zadecydujesz. Wtedy poczułam się okropnie. Tak jak bym to zawsze
        ja narzucała mu wszystkie nasze decyzje. Tak do tej pory mnie odbieraŁ? To mnie
        bardzo zmartwiło. I z tego jeszcze zrozumiałam że on wcale nie jest przeciwny
        pożyczkom. Czuje że przez takie sytuacje w naszym związku dzieje się coraz
        gorzej i trudniej jest nam się dogadać, a ja jestem bardziej zdenerwowana, a
        mąż bardziej obojętny. :-(
Pełna wersja