Bo ty życia nie znasz!...

30.03.03, 09:50

Nieraz pewnie słyszeliście takie zdanie. (A może sami do kogoś
tak mówiliście?)

Co to właściwie znaczy: znać życie? Co takie zdanie może oznaczać,
gdy mówi je osoba starsza do młodszej, a co jeśli młody człowiek
do 80-letniej staruszki (tak do mojej mamy ostatnio powiedział
młody listonosz: pani życia nie zna!)

Może to chodzi o podkreślenie, że "JA żyję pełnią życia, a ty tylko
po powierzchni się ślizgasz"?
    • kwieto Zazdrosc 30.03.03, 10:15
      Predzej - "zazdroszcze ci ze zyjesz jak zyjesz, i pragne cie jakos zdolowac",
      tudziez "nie przyjmuje twoich argumentow, ale nie mam zadnego rzetelnego argumentu na ich odparcie - wiec ogranicze sie do nic nie znaczacej formulki"
      • kamfora Re: Zazdrosc 30.03.03, 11:06
        kwieto napisał:

        > Predzej - "zazdroszcze ci ze zyjesz jak zyjesz, i pragne cie jakos
        > zdolowac", tudziez "nie przyjmuje twoich argumentow, ale nie mam zadnego
        > rzetelnego argumentu na ich odparcie - wiec ogranicze sie do nic nie
        > znaczacej formulki"

        Dlaczego więc ten zarzut potrafi kogoś zdołować, mimo, że absurdalny?
        • kwieto Dolujacy absurd 30.03.03, 15:24
          Bo zawszec przykro, gdy ktos odmawia mi madrosci czy rozgarniecia. Stwierdzenie "bo ty zycia nie znasz" kojarzy mi sie z obcesowym "daj mi spokoj, jestes glupi i sie nie znasz".
          Czy to dziwne, ze po takim komunikacie komus jest przykro?
    • re_ne Re: Bo ty życia nie znasz!... 30.03.03, 10:30
      Kamfora napisala:
      >Może to chodzi o podkreślenie, że "JA żyję pełnią życia, a ty tylko
      po powierzchni się ślizgasz"?

      To tez. Ale wydaje mi sie, ze bardziej tyczy sie to czyjejs naiwnosci, zbytniej
      ufnosci, czy jakichs wygorowanych oczekiwan.
      • kamfora Re: Bo ty życia nie znasz!... 30.03.03, 11:08
        re_ne napisał:

        > Ale wydaje mi sie, ze bardziej tyczy sie to czyjejs naiwnosci, zbytniej
        > ufnosci, czy jakichs wygorowanych oczekiwan.

        A czy takie powiedzenie ma służyć ściągnięciu tej naiwnej osoby
        z obłoków? Czy ma na celu obronę bardziej siebie, czy też tej naiwnej
        osoby?
        • re_ne Re: Bo ty życia nie znasz!... 30.03.03, 13:12
          Kamfora napisala:
          >A czy takie powiedzenie ma służyć ściągnięciu tej naiwnej osoby
          z obłoków? Czy ma na celu obronę bardziej siebie, czy też tej naiwnej
          osoby?


          Raczej to pierwsze.
    • Gość: Sławek Re: Bo ty życia nie znasz!... IP: *.pke.pl 30.03.03, 10:58
      Jeśli mówi to osoba młodsza do starszej to może to oznaczać "bo ty dzisiejszych
      realiów nie znasz". I z tym się zgadzam.
      • kamfora Re: Bo ty życia nie znasz!... 30.03.03, 11:04
        Gość portalu: Sławek napisał(a):

        > Jeśli mówi to osoba młodsza do starszej to może to oznaczać "bo ty
        dzisiejszych realiów nie znasz". I z tym się zgadzam.

        Ale co to są "dzisiejsze realia"?
        Czy jeśli ktoś mówi, że "dzisiaj, proszę pani wszyscy kradną, bo takie
        jest życie" to osoba, która odmawia udziału nie zna życia?

        A może ta "znajomość życia" to usprawiedliwienie dla swoich
        złych postępków, bo "takie czasy"?

        Kiedy to powstało słynne powiedzenie: O tempora, o mores!?
        • Gość: Sławek Re: Bo ty życia nie znasz!... IP: *.pke.pl 30.03.03, 11:16
          kamfora napisała:

          > Ale co to są "dzisiejsze realia"?
          > Czy jeśli ktoś mówi, że "dzisiaj, proszę pani wszyscy kradną, bo takie
          > jest życie" to osoba, która odmawia udziału nie zna życia?

          Czemu od razu tak drastycznie ? Moja siostrzenica przyszła odwiedzić swoją
          babcię (a moją matkę) z 8 letnią córką ubrana w granatową suknię do kostek.
          Według wszystkich mała wyglądała bardzo ładnie. Niestety moja mama była
          zgorszona. "Jak można tak dzieci ubierać ? Jak dorosłych ! Kiedyś, za moich
          czasów dzieci wyglądały jak dzieci."

          > A może ta "znajomość życia" to usprawiedliwienie dla swoich
          > złych postępków, bo "takie czasy"?

          Czasy są takie, że niektóre rzeczy da się załatwić tylko na drodze złych
          postępków i znajomość życia polega na wiedzy że tak jest a nie na pochwalaniu
          czy stosowaniu tego. A starsze osoby często tego nie wiedzą i walą głową w mur.
          Albo co gorsze wymagają tego ode mnie.
          • procesor ech Sławek bo ty historii nie znasz!... :)))) 30.03.03, 22:57
            Gość portalu: Sławek napisał(a):
            > Czemu od razu tak drastycznie ? Moja siostrzenica przyszła odwiedzić swoją
            > babcię (a moją matkę) z 8 letnią córką ubrana w granatową suknię do kostek.
            > Według wszystkich mała wyglądała bardzo ładnie. Niestety moja mama była
            > zgorszona. "Jak można tak dzieci ubierać ? Jak dorosłych ! Kiedyś, za moich
            > czasów dzieci wyglądały jak dzieci."

            Ja tam babcia nie jestem, staruszka tez nie - ale lubie jak dzieci wyglądaja
            jak dzieci a nie jak miniaturki dorosłych. :)) "Za moich czasów" tez różnie
            dzieci ubierano.. :)


            > Czasy są takie, że niektóre rzeczy da się załatwić tylko na drodze złych
            > postępków i znajomość życia polega na wiedzy że tak jest a nie na pochwalaniu
            > czy stosowaniu tego. A starsze osoby często tego nie wiedzą i walą głową w
            > mur. Albo co gorsze wymagają tego ode mnie.

            O nie. To nie czasy sa takie. Ludzie sa tacy sami jak zawsze - sa wśród nas
            święci, zbrodniarze, mędrcy i idioci, cwaniacy i naiwniacy. I tacy byli. :)
            Historia lubi sie powtarzać.
            A mnie nie wiedzieć czemu ostatnio ciagle chodzi po głowie upadek Cesarstwa
            Rzymskiego.. :)
            Czy nasze czasy bardzo róznia się od tamtych, nie mam na myśli osiagniec
            techniki ale ludzką naturę??

            I nadejdzie pogrom, cywilizacja upadnie, zacznie się mrok kolejnych wieków
            średnich....
            :)
            • Gość: Sławek Re: ech Sławek bo ty historii nie znasz!... :)))) IP: *.pke.pl 31.03.03, 09:16
              procesor napisała:

              > O nie. To nie czasy sa takie. Ludzie sa tacy sami jak zawsze - sa wśród nas
              > święci, zbrodniarze, mędrcy i idioci, cwaniacy i naiwniacy. I tacy byli. :)
              > Historia lubi sie powtarzać.
              > Czy nasze czasy bardzo róznia się od tamtych, nie mam na myśli osiagniec
              > techniki ale ludzką naturę??

              A ja myślę, że właśnie osiągnięcia techniki zmieniły ludzką naturę. Więcej
              wiemy o sobie i o świecie więc zachowujemy się coraz śmielej (co nie zawsze
              znaczy mądrzej). Oczywiście dalej są święci, zbrodniarze, mędrcy i idioci,
              cwaniacy i naiwniacy ale teraz dużo rzadziej ich ze sobą mylimy :-)
              • roseanne Re: ech Sławek bo ty historii nie znasz!... :)))) 31.03.03, 09:24
                Gość portalu: Sławek napisał(a):

                Oczywiście dalej są święci, zbrodniarze, mędrcy i idioci,
                > cwaniacy i naiwniacy ale teraz dużo rzadziej ich ze sobą mylimy :-)

                tak tak, ciagle nam sie wydaje ze tyle dobra w ludziach, niewazne,ze gleboko
                ukrytego..
    • cossa Re: Bo ty życia nie znasz!... 01.04.03, 23:36
      "zycia" nigdy nie znalam, zylam w swoim swiecie. nie
      interesowaly mnie ciaze kolezanek, kto z kim i dlaczego.
      sama nigdy nikogo nie uraczylam takim okresleniem, ale
      czesto je slyszalam. wydaje mi sie, ze czasy sie
      zmieniaja i faktycznie czasem trodno nadazyc i mozna cos
      przeoczyc. ale generalnie okreslenie kogos w ten sposob
      dla mnie brzmi bunczucznie i obrazliwie.

      c.
Pełna wersja