czy wierzycie w przeznaczenie?

07.11.06, 17:14
czy moze to wszystko co nas spotyka to tylko przypadek?
    • w_morde_i_nozem Re: czy wierzycie w przeznaczenie? 07.11.06, 17:27

      • gszesznica Re: czy wierzycie w przeznaczenie? 07.11.06, 17:28
        Jedrek..co przez to chciales powiedziec?
        • w_morde_i_nozem Re: czy wierzycie w przeznaczenie? 07.11.06, 17:30
          jaki jedrek ?
          • gszesznica Re: czy wierzycie w przeznaczenie? 07.11.06, 17:31
            w_morde_i_nozem napisał:

            > jaki jedrek ?
            musi byc "jakis"
            ot..podoba mi sie to imie,co nie moze?-morze:))?
            • w_morde_i_nozem Re: czy wierzycie w przeznaczenie? 07.11.06, 17:33
              powiedz mi jak lubisz gszeszyc ?
              • gszesznica Re: czy wierzycie w przeznaczenie? 07.11.06, 17:36
                w_morde_i_nozem napisał:

                > powiedz mi jak lubisz gszeszyc ?

                ja wierze w przeznaczenie..
                wiedzialam np.ze zaraz jak napisze tutaj post ,to przyczepi sie jakis
                gupitrollek.
                A cos mi mowilo ..-nie rob tego..
                • w_morde_i_nozem Re: czy wierzycie w przeznaczenie? 07.11.06, 17:39
                  gszecznie pytam, gszecznie odpowiedz.
                  • gszesznica Re: czy wierzycie w przeznaczenie? 07.11.06, 17:42
                    w_morde_i_nozem napisał:

                    > gszecznie pytam, gszecznie odpowiedz.

                    nie bede gszeczna..i co mi zrobisz ,jak nic nie mozesz mi zrobic..
                    a zastanawiales sie nad sawoim przeznaczeniem:))hmm..odrobine zagadkowe..
                    nie sadzisz?
                    • w_morde_i_nozem Re: czy wierzycie w przeznaczenie? 07.11.06, 17:45
                      nie ma zadnego przeznaczenia, choc moze jest, nie wiem. a ty wiesz cos o swoim ?
                      • gszesznica Re: czy wierzycie w przeznaczenie? 07.11.06, 17:52
                        w_morde_i_nozem napisał:

                        > nie ma zadnego przeznaczenia, choc moze jest, nie wiem. a ty wiesz cos o
                        swoim
                        > ?


                        moze wiem..moze nie wiem..
                        • w_morde_i_nozem Re: czy wierzycie w przeznaczenie? 07.11.06, 17:53
                          no to naginaj szybko, jak wiesz, a nie naginaj i milcz jak nie wiesz.
                          • gszesznica Re: czy wierzycie w przeznaczenie? 07.11.06, 17:56
                            w_morde_i_nozem napisał:

                            > no to naginaj szybko, jak wiesz, a nie naginaj i milcz jak nie wiesz.

                            korespondencja z Toba wpedzila mnie w stan glebokiej melancholii,
                            odchodze wiec ,bo obawiam sie dalszego ciagu:))
                            • w_morde_i_nozem Re: czy wierzycie w przeznaczenie? 07.11.06, 17:58
                              stoj gdzie stoisz. odchodzenie to jedna z wielu form iluzji. ja ci prawde
                              pokaze.
                              • alfika Re: ja tez popatrzę (nt) 07.11.06, 18:05

                              • gszesznica Re: czy wierzycie w przeznaczenie? 07.11.06, 18:16
                                w_morde_i_nozem napisał:

                                > stoj gdzie stoisz. odchodzenie to jedna z wielu form iluzji. ja ci prawde
                                > pokaze.

                                no i co..???
                                stoje i stoje,czkam i czkam..nawet do lazienki wyjsc sie nie odwazylam aby nie
                                przeoczyc tej chwili prawdy..
                                a ty milczysz jak jakas owca..
                                pokazuj te prawde
    • solaris_38 mix 08.11.06, 01:18
      na wesoło :
      wierzę ze przypadek i przeznaczenie współpracują w tej samej firmie na rzecz
      tej samej całości
      • ja_adam Re: 08.11.06, 06:38
        ta firma nazywa sie -KARMA
        (dla zwierząt..hahah)
        • lelija.zwiewna Re: 08.11.06, 07:58
          Oczywiście nie ma przypadków.
          Wszystko co się zdarza ma ukryty sens.
          Przeważnie jest lekcją zadaną, żeby otworzyć nam na coś oczy.
          • 277w08 nie wierzę w przeznaczenie 08.11.06, 10:17
            Oczywiście że nie ma żadnego przeznaczenia. To kolejna bzdura wymyślona przez
            nawiedzonych wierzących w cuda-niewidy. Światem rządzi przypadek plus efekty
            świadomego działania (to pierwsze niestety ma zdecydowaną przewagę).
            Najbardziej niepojete jest dla mnie to że w przeznaczenie wierzą np. katolicy
            którzy jednocześnie wierzą w wolną wolę - nie za bardzo wiem jak pogodzić jedno
            z drugim.
            • alfika Re: nie wierzę w przeznaczenie 08.11.06, 10:28
              to w miarę proste - przeznaczeniem są zdarzenia niezależne od Ciebie, które w
              Twoim życiu się dzieją, a wolną wolę masz wykorzystać do podjęcia decyzji, co
              zrobisz w obliczu tych wydarzeń
              - i w ten sposób cała odpowiedzialność za to, co zrobisz, spada na Twoje barki
              • 277w08 Re: nie wierzę w przeznaczenie 08.11.06, 10:52
                Wg mnie te zdarzenia niezależne ode mnie to właśnie przypadek, poza tym wg
                Twojej teorii to przeznaczenie byłoby jakieś takie niepełne, działające od
                jednego wydarzenia do drugiego i zależne od podjętej doraźnie decyzji. Czy to w
                takim razie jeszcze można nazwać przeznaczeniem ?
                Wydaje mi się że większość ludzi rozumie jednak przeznaczenie jako
                coś "zapisanego" od początku do końca, coś od czego nie ma ucieczki i na co nie
                mamy wpływu - co ma być to bedzie i co byśmy nie zrobili doprowadzi nas do tego
                co jest nam przeznaczone. Ale jak napisałem wcześniej ja w przeznaczenie nie
                wierzę więc "mogę się nie znać". Wyraziłem tylko swoją opinię.
                • alfika Re: nie wierzę w przeznaczenie 08.11.06, 13:04
                  żeby przeznaczenie było "pełne", to musi dotyczyć każdej sekundy? musi być
                  zaplanowane wszyściutko?
                  a dlaczego?
                  :)

                  większość ludzi niech wierzy w co chce, ja tylko pytam, dlaczego miało by być
                  tak, że albo w 100%ach życie jest zaplanowane, albo w 100%ach kierują nim tylko
                  przypadki :)
                  • 277w08 Re: nie wierzę w przeznaczenie 08.11.06, 14:47
                    Nie wiem, ale weź pod uwagę że często (może zawsze) o rzeczach wielkich
                    decydują drobiazgi - np. wielką lawinę która pochłonie wiele ofiar może
                    spowodować kropla wody która wytrąci z równowagi mały kamyk. O wygranej lub
                    przegranej wielkiej bitwie decydował np. brak gwoździ do podkucia koni, niby
                    drobiazg. Każde wydarzenie jest efektem wielu pozornie niezwiazanych ze sobą i
                    niewiele znaczacych zdarzeń. Jest nawet naukowa teoria na ten temat, nazywa to
                    sie chyba "efekt motyla" albo coś takiego (to od "powiedzonka" że trzepot
                    skrzydeł motyla w jednym miejscu może wywołać huragan w innym).
                    Ale przyjmijmy że przeznaczenie istnieje i że mamy zaplanowane tylko te "ważne"
                    rzeczy - ktoś w takim razie musi to planować, a wiec pewnie powiesz że jest to
                    Bóg bo chyba nie wierzysz w przeznaczenie jako jakiś samodzielny byt. W takim
                    razie np. wszelkie nieszczęscia jakie nas spotykają są przez Niego zaplanowane
                    z góry - choroby, wypadki, wojny, głód i inne cierpienia (trudno je nazwać
                    drobiazgami), pół biedy jeśli spotyka to ludzi dorosłych ale jakoś trudno
                    pogdzić mi się z tym że Bóg miałby przeznaczyć komuś w wieku np. czterech lat
                    molestowanie seksualne, gwałt, śmierć w obozie koncentracyjnym. Trochę kłóci to
                    się z obrazem pełnej miłości Istoty. Jaki to miałby mieć sens.
                    Albo inaczej - jest coś tam Ci przeznaczone, jak mówisz dokonujesz wtedy
                    DOBREGO wyboru, i co pomimo tego Twojego dobrego wyboru mimo to dalej spotyka
                    Cię coś co było Ci jednak przeznaczone - jakie znaczenie ma wtedy ten Twój
                    poprzedni wybór. I tak dalej.
                    Czy założymy istnienie Boga czy też nie to nie ma sensu.
                    • gszesznica Re: nie wierzę w przeznaczenie 08.11.06, 17:47
                      a skad wiemy ze to wlasnie przeznaczenie kieruje naszym losem?
                      -macie jakies przyklady ze swojego zycia?
                      to do tych ,ktorzy w przeznaczenie wierza.
                      • alfika Re: nie wierzę w przeznaczenie 08.11.06, 18:04
                        nie wiemy, przynajmniej ja nie mam wiedzy w temacie

                        mogę sobie wierzyć, ale to i tak nie opiera się na wiedzy
                        jeno na wierze ;)
                        • gszesznica Re: nie wierzę w przeznaczenie 08.11.06, 18:23
                          alfika napisała:

                          > nie wiemy, przynajmniej ja nie mam wiedzy w temacie
                          >
                          > mogę sobie wierzyć, ale to i tak nie opiera się na wiedzy
                          > jeno na wierze ;)

                          Ja tez nie wierze..:)
                          ale spotkalam ludzi przekonanych o istnieniu Przeznaczenia.
                          Dla mnie to troche jak ,odepchniecie od siebie odpowiedzialnosci za swoje czyny.
                          tak ja przynajmnie to odczuwam ,ale nadal ciekawa jestem opinii tych ktorzy maja
                          przyklady na istnienie Przeznaczenia:)
                          • alfika Re: nie wierzę w przeznaczenie 08.11.06, 18:39
                            nie, no ja tak do końca to nie powiem, że nie wierzę :)))))

                            ale że wiem, że człowiek za siebie i swoje czyny odpowiada bez wyjątku, choćby
                            się zamiałkał ;))))) - to ograniczam się do wiary w przeznaczenie (albo karmę,
                            mniejsza jak zwał, kłócić się o to nie będę) dotyczące spotykanych w życiu
                            ludzi, jakiś ważniejszych zdarzeń czy cóś w tym stylu

                            nie rozbieram jednak na czynniki pierwsze, nie rozgraniczam, bo i tak muszę
                            życie brać na bieżąco i jakoś działać w tym, co jest - i nie lubię rozprawiać
                            o tym, czego nie jestem pewna, bo z reguły absurdy w obie strony wychodzą, co
                            tylko by się chciało udowodnić, choćby sobie - i tego, gdzie jest granica
                            przeznaczenia, właśnie pewna za cholerę nie jestem

                            liczę jedynie na to, że zaspokoję po śmierci babską ciekawość i się dowiem, jak
                            się te sprawy macają :)

                            i ło.
                            • gszesznica Re: nie wierzę w przeznaczenie 08.11.06, 19:19
                              szczerze to nie pytala bym ,gdybym tak do konca byla przekonana.
                              A moze szukam czegos /kogos odpowiedzialnego za moje zycie:))
                              • alfika Re: nie wierzę w przeznaczenie 08.11.06, 19:37
                                możemy Cię adoptować, jak chcesz :)

                                nie, ja już wiem, że nie chcesz :)))
                                nie możemy odpowiadać za tak nieodpowiedzialną osóbkę
                                będąc tak nieodpowiedzialnymi ;)
                    • alfika Re: nie wierzę w przeznaczenie 08.11.06, 18:03
                      a po cóż Ty tu Boga mieszasz, hę?
                      ja bym wolała matematykę albo filozofię, chyba, że przejrzałeś Boga i juz
                      wiesz, jak i o czym mysli - bo na razie zbaczamy w fantazje :)

                      bezład (totalny "przypadek", choć sam widzisz, że o efekcie motyla piszesz... -
                      czyli wszystko ma jednak swoja przyczynę, a nie jest przypadkowe) jest lepszym
                      wytłumaczeniem niz powiązania przyczynowo-skutkowe? albo przeznaczenie?
                      a dlaczego?

                      przeznaczone, dajmy na to, byłoby zetknięcie się z nadjeżdżającym autem, które
                      przed Tobą nie wyhamuje, jak wleziesz na jezdnię - możesz popatrzec i stanąć,
                      możesz nonszalancko włazić
                      skutki zależą od Ciebie
                      przynajmniej ja to tak rozumiem
        • solaris_38 pasza do adama 09.11.06, 01:59
          kurcze ja to nie wiem czy w karmę wierzę
          w wielość żywotów też nie wiem czy wierzę

          jedynie podoba mi się ta koncepcja
          ale odczuwam ją bardzo symbolicznie

          natomiast mam takie wrażenie szczególnie obserwując fraktale ze jakoś przypadek
          potrafi współdziałać z planem ;)



    • jan_stereo Re: czy wierzycie w przeznaczenie? 09.11.06, 13:39
      W przeznaczenie,znaczy sie w "ustalony" z gory tor po ktorym wszystko co
      istnieje sie potoczy,...jesli to masz na mysli to tak wlasnie uwazam ze jest,
      dopuszczam co prawda mysl o istnieniu przypadku ale to niczego przeciez nie
      zmienia.
      Nie mamy ani wplywu na ewentualny przypadek ani na to jak wygladaja prawa
      rzadzace naszym wszechswiatem z nami wlacznie.
    • elpida76 Re: czy wierzycie w przeznaczenie? 10.11.06, 22:18
      Nie ma czegos takiego jak przeznaczenie(wg mnie oczywiscie:)) Wszystko sie
      dzieje z przypadku. Wiele czynnikow składa sie na nasze czyny a pozatym to my
      jestesmy kowalami własnego losu.
      • glebogryzarka3 Re: czy wierzycie w przeznaczenie? 10.11.06, 22:19
        ja wierzę w przeznaczenie, nic się nie dzieję z przypadku
        • elpida76 Re: czy wierzycie w przeznaczenie? 10.11.06, 22:24
          Nie chce sie tu uzewnetrzniac ale ja jestem typowym przykładem tego ze nie ma
          przenzaczenia a wszystko odbywa sie na zasadzie przypadku...:)
    • wichrowe_wzgorza Re: czy wierzycie w przeznaczenie? 10.11.06, 22:26
      gszesznica napisała:

      > czy moze to wszystko co nas spotyka to tylko przypadek?

      nie przypadek, sami na to zapracowujemy.....
      ;)
      • elpida76 Re: czy wierzycie w przeznaczenie? 10.11.06, 22:28
        dokładnie tak!!! Zupełnie sie z tym zgadzam!!!!
        • elpida76 Re: czy wierzycie w przeznaczenie? 10.11.06, 22:31
          ale nagmatwałam w swoich wypowiedziach...to ze cos jest przypadkiem to nie
          wyklucza tego ze sami na niego zapracowalismy. Wydaje mi sie ze przeznaczenie to
          takie rzeczy ktore nie sa zupełnie od nas zalezne.
    • noma69 Re: czy wierzycie w przeznaczenie? 10.11.06, 22:56
      nie wierze.Bzdury!!!!to że niby co że moge się nie uczyć i lezeć do góry
      brzuchem bo przenaczone mi klepać biede to co się bee wysilała>???
      • gszesznica swiat powstal z chaosu,i swiatem chaos rzadzi. 11.11.06, 16:49
        uslyszalam taka teorie,

        minowicie ,nie ma zadnego przeznaczenia, tylko swiatem rzadza chaos i przypadki
        ktore tworza nasze losy..

        co Wy na to?
        • groszek65 Re: swiat powstal z chaosu,i swiatem chaos rzadzi 11.11.06, 17:07
          A co jeśli przeznaczenie i
          przypadek to to samo?
          • gszesznica Re: swiat powstal z chaosu,i swiatem chaos rzadzi 11.11.06, 17:10
            groszek65 napisał:

            > A co jeśli przeznaczenie i
            > przypadek to to samo?

            Jesli z chaosu powstaje jakies zdarzenie,nie moze byc przeznaczeniem.
            • groszek65 Re: swiat powstal z chaosu,i swiatem chaos rzadzi 11.11.06, 17:38
              Upieram się, że zdarzenie powstałe z chaosu może być właśnie przeznaczeniem...
              Mogę się jendak mylić!

              :)
              • gszesznica Re: swiat powstal z chaosu,i swiatem chaos rzadzi 11.11.06, 17:42
                groszek65 napisał:

                > Upieram się, że zdarzenie powstałe z chaosu może być właśnie przeznaczeniem...
                > Mogę się jendak mylić!
                >
                > :)

                przeciez chaos to balagan ,nie wiadomo co sie zdarzy..
                nie przewidywalne sa reakcje czlowieka..
                Przeznaczenie to chyba cos zaplanowanego z gory,czy sie myle?
                • groszek65 Re: swiat powstal z chaosu,i swiatem chaos rzadzi 13.11.06, 21:44

                  >
                  > przeciez chaos to balagan ,nie wiadomo co sie zdarzy..
                  > nie przewidywalne sa reakcje czlowieka..
                  > Przeznaczenie to chyba cos zaplanowanego z gory,czy sie myle?

                  Własnie kiedyś myślałam, przecież chaos też może by "zaplanowany z góry", a tym
                  samym z chaosu może się narodzić coś co jest przeznaczoniem.Im
                  więcej o tym myślę, tym więcej mnie rozterek ogarnia....
        • volpo Re: swiat powstal z chaosu,i swiatem chaos rzadzi 13.11.06, 23:46
          Wg najnowszych badan nawet w chaosie wystepuja struktury zdeterminowane tylko
          nierozponzawalne na naszym poziomie swiadomosci :)
    • taisy Re: Nie wiem co o tym sądzić. 11.11.06, 20:25
      Lecz często mi się zdarza, że moje sny realizują się w rzeczywistości. Np.
      fragmenty wnętrz, a póżniej jestem zszokowana, kiedy właśnie w takim
      pomieszczeniu przebywam.Osoby w snie spotykam w rzecywistości, wydarzenia.
      czasami jest we snach symbolika, którą muszę rozszywfrować, a czasami nie.
      Dziwne i sama sobie zadaję pytanie skąd i dlaczego mi się to zdarza. Naprawdę
      nie wiem co mam o tym mysleć.
      Ostatnio miałam sen, który się niestety sprawdził śnił mi się mój kotek w
      trumnie! Gdy wstałam wiedziałam,ze nadchodzi koniec żywota mojego kota.
      W 4 tygodnie później samochód ją przejechał. A w tym wszytskim dziwne jest to,
      ze nie mieszkam przy drodze tylko zdala od dróg.Dokoła same lasy. Traktor ją
      najechał.
      • taisy Re: Nie wiem co o tym sądzić. 11.11.06, 20:27
        Dla mnie traktor i samochód to jedno i to samo, jeżdzi.))))
    • wlodekbar Re: czy wierzycie w przeznaczenie? 11.11.06, 23:21
      Deterministyczna teoria bytu...
      Nie, nie bardzo.
      A nawet w ogóle mi nie pasuje.
      Na przykład chrześcijanie są zdania, że Bóg dał wolną wolę, co ją wyklucza.
      Sądzę, że na przeznaczenie warto patrzeć od strony samopoznania.
      Osoba, ktora dobrze zna sama siebie, wie, co może ją spotkać ze strony samej
      siebie. I poś5rednio, w dużej mierze od bliźnich.
      Zresztą za samopoznaniem, i za samorealizacją 'optują' wielkie systemu
      religijne, filozoficzno-religijne.
      Ambicją istoty ludzkiej powinno być jak najpełniejsze spełnianie'spełnienie
      się. Jak najpełniejsza realizacja swoich możliwości.
      A więc poznanie tych możliwości, a to już 'kojarzy' mi się z samopoznaniem :).
      • wlodekbar Re: czy wierzycie w przeznaczenie? 11.11.06, 23:25
        Oczywiście, mój post jest odpowiedzią na pierwszy post ('czy moze to wszystko
        co nas spotyka to tylko przypadek?').
      • wlodekbar Re: czy wierzycie w przeznaczenie? 12.11.06, 02:10
        A raczej mój post jest moją odpowiedzią na pojęcie przeznaczenia jako czegoś,
        co czyha na nas, i dopadnie nas nieuchronnie (oiza śmiercią oczywiście), bo
        każdy nasz krok jet z góry przewidziany.
        Brrr... okropna 'filozofia'.
        Mamy mieć przeświadczenie, że to my jesteśmy kowalami własnego losu, i basta.
    • josune Re: czy wierzycie w przeznaczenie? 12.11.06, 19:16
      Moja przyjaciółka która jest osobą wierzącą opowiedziała mi kiedyś jak ona
      rozumie przeznaczenie i bardzo mi się to spodobało. Wedłog niej Bóg każdemu z
      ludzi przeznacza jakiś tam los, jednego powołuje na lekarza innego na polityka,
      rolnika, aktora itd. Człowiek otrzymuje wolną wolę i sam kieruje swoim życiem
      ale w sercu ma zapisaną mapę i dlatego ciągle poszukuje, czasem czuje że coś w
      jego życiu jest nie tak, że nie jest sobą, że nie znalazł swojego miejsca.
      Dlatego domator zle czuje się gdy życie zmusza go do ciągłych podróży a
      samotnik nie wybiera zawodu wymagającego ciągłego kontaktu z ludzmi. Jest to
      droga samorozwoju i samopoznania. Człowiek spełnia się gdy w końcu odnajdzie i
      zrozumie swoje przeznaczenie.
      Ja często z przymrużeniem oka mówię o sobie: samotność jest moim
      przeznaczeniem, jest moim przekleństwem i moim błogosławieństwem. Czy to jednak
      prawda? Po to żyję aby się tego i innych rzeczy o sobie dowiedzieć.
    • soli37 Re: czy wierzycie w przeznaczenie? 13.11.06, 13:46
      JA DO SLOWA "WIERZE" PODCHODZE TROCHE INACZEJ..,MYSLE ZE NASZ LOS ZALEZY
      WYŁĄCZNIE OD NASZEJ WOLI, TO MY NIM KIERUJEMY, MY MAMY TA CHOLERNA PAŁECZKĘ
      (pilota),...TYLKO NIE KAZDY POTRAFI Z NIEJ SKORZYSTAC I CIERPLIWIE CZEKA NA
      ROZWOJ WYPADKOW.
      • vestalinka Re: czy wierzycie w przeznaczenie? 13.11.06, 14:45
        Nasza wolna wola jest mocno ograniczona przez splot przeróżnych
        okolicznośći-można je nazywać w różny sposób.Ale każdy rodzi się w określonym
        miejscu,ma ograniczony wybór co do wielu sytuacji życiowych.Dajmy na to-szukam
        miłości,moja wolna wola kieruje mnie w tą czy tamtą stronę w jej
        poszukiwaniu,ale to kogo spotykam,jacy są to faceci to już nie bardzo zależy ode
        mnie.Podobnie z pracą-moja wolna wola chce dobrze płatnej i
        ciekawej...okoliczności sprawiają że pomimo poszukiwań nie znajduję jej,bo na
        drodze pojawiły się przeszkody niezależne ode mnie.Więc mam wybór:biorę albo
        beznadziejną pracę,albo nie pracuję wcale.I tyle może moja wolna wola,jeśli nie
        ma warunków na wyjazd w poszukiwaniu lepszych okazji.Koło się zamyka.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja